Jerzy Wcisła: Lex TVN to zagrożenie dla inwestycji i bezpieczeństwa
Jerzy Wcisła w wystąpieniu z 9 września 2021 r. ostro skrytykował projekt ustawy nazywanej Lex TVN, uznając, że jej miejsce jest w koszu i że zagraża inwestycjom oraz bezpieczeństwu Polski. Zwrócił uwagę, że ustawa może dotknąć każdego zagranicznego inwestora i łamać umowy międzynarodowe.
Ocena projektu ustawy
- Wcisła ocenił, że próba zmiany ustawy o radiofonii i telewizji kompromituje siły rządzące i de facto podporządkowuje prawo interesowi partyjnemu. Stwierdził, że projekt formalnie dotyczy TVN-u, ale w praktyce może odnosić się do wszystkich zagranicznych inwestorów.
Ryzyko międzynarodowe i ekonomiczne
- Wskazał, że ustawa łamie traktat o stosunkach handlowych ze Stanami Zjednoczonymi z 1990 roku i otwiera drogę do arbitrażu międzynarodowego oraz dużych odszkodowań. Ostrzegał przed możliwością otwartego konfliktu z Stanami Zjednoczonymi i konsekwencjami dla relacji międzynarodowych.
Sytuacja przy granicy i zagrożenia wojskowe
- Jako senator z regionu graniczącego z Rosją podkreślił narastające napięcia na granicy polsko-rosyjskiej, zauważając wzrost sił w obwodzie kalingradzkim, rozwój systemów rakietowych (w tym Iskander) oraz pojawianie się nowych formacji i sprzętu. Zauważył obecność wojsk NATO w Edlongu i ostrzegał, że psucie relacji polsko-amerykańskich osłabia bezpieczeństwo kraju.
Wezwanie do odrzucenia ustawy
- Wcisła wezwał do odrzucenia ustawy i wyrzucenia jej "do kosza" jako pierwszego kroku. Zacytował ostrzeżenia generałów i historyka Norman Daviesa, przywołując obawę, że dalsze działania mogą dezintegrować sojusze i prowadzić do poważnych konsekwencji dla bezpieczeństwa. Zakończył apelem o poprawę współpracy międzynarodowej i natychmiastowe odrzucenie projektu.
Ocena projektu ustawy
- Wcisła ocenił, że próba zmiany ustawy o radiofonii i telewizji kompromituje siły rządzące i de facto podporządkowuje prawo interesowi partyjnemu. Stwierdził, że projekt formalnie dotyczy TVN-u, ale w praktyce może odnosić się do wszystkich zagranicznych inwestorów.
Ryzyko międzynarodowe i ekonomiczne
- Wskazał, że ustawa łamie traktat o stosunkach handlowych ze Stanami Zjednoczonymi z 1990 roku i otwiera drogę do arbitrażu międzynarodowego oraz dużych odszkodowań. Ostrzegał przed możliwością otwartego konfliktu z Stanami Zjednoczonymi i konsekwencjami dla relacji międzynarodowych.
Sytuacja przy granicy i zagrożenia wojskowe
- Jako senator z regionu graniczącego z Rosją podkreślił narastające napięcia na granicy polsko-rosyjskiej, zauważając wzrost sił w obwodzie kalingradzkim, rozwój systemów rakietowych (w tym Iskander) oraz pojawianie się nowych formacji i sprzętu. Zauważył obecność wojsk NATO w Edlongu i ostrzegał, że psucie relacji polsko-amerykańskich osłabia bezpieczeństwo kraju.
Wezwanie do odrzucenia ustawy
- Wcisła wezwał do odrzucenia ustawy i wyrzucenia jej "do kosza" jako pierwszego kroku. Zacytował ostrzeżenia generałów i historyka Norman Daviesa, przywołując obawę, że dalsze działania mogą dezintegrować sojusze i prowadzić do poważnych konsekwencji dla bezpieczeństwa. Zakończył apelem o poprawę współpracy międzynarodowej i natychmiastowe odrzucenie projektu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jerzy Wcisła: Kanał przez Mierzeję zmieniony na cel militarny
Jerzy Wcisła chwali rzecznika jako wzorzec służby
Jerzy Wcisła o sejmikach młodzieżowych i roli ekspertów
Jerzy Wcisła: Ostrzeżenie przed podporządkowaniem sądów
Jerzy Wcisła o policji podczas protestów: krew na ich rękach
Jerzy Wcisła krytykuje wskaźniki inflacji i apeluje o powagę
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Polski Ład jako recepta na odbudowę
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś o Wodach Karpat: woda to życie i wyzwania
Zygmunt Frankiewicz
Zygmunt Frankiewicz o płacach samorządowców: ocena ustawy
Bogdan Klich
Bogdan Klich przypomina o solidarności po 11 września
Barbara Zdrojewska
Barbara Zdrojewska o nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji
Senat RP
Gabriela Morawska-Stanecka chwali odrzucenie Lex TVN i apeluje
Transkrypcja
Wysoki Senacie, próba zmiany ustawy o radiofonii i telewizji zwanej nie bez powodu Lex TVN sama w sobie kompromituje siły rządzące obecnie w Polsce. Z tego powodu miejsce tego dokumentu jest tylko i wyłącznie w koszu. Ale ta ustawa, choć formalnie dotyczy TVN-u, to de facto dotyczyć może każdego zagranicznego przedsiębiorcy, który zechce w Polsce zainwestować swoje pieniądze. Pokazaliśmy nią bowiem światu, że inwestując w Polsce każdy ma brać pod uwagę, że tu kończy się państwo prawa. Tu prawo jest podporządkowane interesowi partyjnemu. Tu nie inwestujcie, bo tu żadna przyszłość nie jest pewna. Wystarczy, że nie spodobacie się PiSowi i wasza przyszłość może być skończona. Ta ustawa łamie podpisany w 1990 roku traktat o stosunkach handlowych ze Stanami Zjednoczonymi. Traktat, który w swej preambule gwarantuje, że w Polsce inwestycje amerykańskie będą traktowane nie gorzej niż polskie i nie gorzej niż jakiekolwiek inne. Skoro ten traktat można złamać, to znaczy, że można złamać każdą umowę międzynarodową. PiS-u nie przeraża nawet to, że ewentualne przyjęcie ustawy nie zamyka sprawy, a ją dopiero otwiera. Bo po szkodowanej stronie przysługuje prawo odwołania się do arbitrażu międzynarodowego. I co ważne, o arbitraż może wystąpić pokrzywdzony podmiot, ale także Stany Zjednoczone. Jest więc bardzo prawdopodobne, a nawet pewne, że przyjęcie tej ustawy oprócz ogromnych odszkodowań doprowadzi do otwartego, ostrego konfliktu Polski ze Stanami Zjednoczonymi. W czyim interesie rząd polski może prowokować konflikt ze Stanami Zjednoczonymi? Na pewno nie w interesie Polski. Ale też na pewno ten spór bardzo ucieszy i będzie z wielką radością obserwowany na Krymie. Pytanie, czy PiS chce być rzecznikiem rosyjskich interesów i rosyjskiej polityki, dzisiaj nie ma znaczenia. Bo de facto PiS tym rzecznikiem już jest. I nie jest ważne, czy PiS robi to świadomie, czy z głupoty. To może być ważne dla sądu, który wcześniej czy później tę sprawę będzie badał. I głupota może być w tym przypadku okolicznością łagodzącą wyrok. Ale jako senator z regionu graniczącego z Rosją, chcę rządzącym Polską przypomnieć albo poinformować, że granica z Rosją staje się coraz bardziej zapalna i psucie relacji polsko-amerykańskich może być swoistym sygnałem przyzwalającym na wybuch. Obserwujemy znaczny wzrost sił wojskowych gromadzonych w obwodzie kalingradzkim. Marynarki, lotnictwa, wojsk rakietowych, desantu, przybywa samolotów bojowych, rozpoznania elektronicznego. Tworzone są nowe systemy przeciwlotnicze, systemy rakietowe, w tym przede wszystkim Iskander. Wiemy, że jest formowana nowa dywizja, rozbudowywana flota bałtycka. My to wiemy. Z drugiej strony, od początku tego roku, z przecieków, ale wiemy też, że ćwiczenia Zima 20 pokazały, że nasza armia w konfrontacji zbrojnej z armią rosyjską przetrwa pięć dni. Pięć dni. Krócej niż kampania wrześniowa w 1939 roku. Ostrzegają przed Rosją polscy generałowie. Generał Waldemar Skrzypczak. Pisze, jesteśmy na progu wojny. Sami nie wygramy z Rosją. Generał Mirosław Różański pyta, dlaczego przegramy wojnę z Rosją? Ja także pytam o to samo. I jeszcze jedno ostrzeżenie. I cytat. Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze kraje bałtyckie, a potem przyjdzie czas na Polskie. Czyje to są słowa? Byłego prezydenta Polski. Świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego. Właśnie dzisiaj przypomniane przez premiera Tadeusza Morawieckiego. Powinien sobie te słowa powiedzieć przed lustrem. Do siebie. Dlatego właśnie dzisiaj przy polskiej granicy z Rosją, między innymi w Edlongu, stacjonują wojska NATO. Tu, w Edlongu, jest siedziba dowództwa wielonarodowej dywizji Północny Wschód. Zabiegaliśmy o te wojska od wielu lat. Decyzja zapadła za kadencji prezydenta Bronisława Komorowskiego. A my w tak skomplikowanej, groźnej i pogorszającej się radykalnie sytuacji na granicy polsko-rosyjskiej prowokujemy jedynego gwaranta naszego bezpieczeństwa. Znowu chcemy zostać sami? Wysoki Senacie. Prezydent Andrzej Duda może zapisać się w Annałach. Jako ten, który wojska NATO wyprowadzi z Polski. Na przykład do Rumunii. Bo o tym już się mówi w gabinetach politycznych. Jeśli ktoś powie, że przesadzam, że sprawa TVN-u nie może spowodować wyprowadzenia Polski z NATO, to być może i przyznam mu rację. Być może. Ale Norman Davies, znawca historii Polski i Europy, pisał, że nie ma żadnej dziejowej logiki w tym, by zamach na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda stał się przyczyną wojny, w której zginęło 14 milionów ludzi. A jednak po zamachu wojna wybuchła. Trwała ponad 4 lata. 14 milionów ludzi zginęło. W Wysoki Senacie historia lubi się powtarzać. Dziś PiS ustawą Leks TVN wypycha Stany Zjednoczone z Polski. Dezintegruje Unię Europejską i NATO. Świadomie lub nieświadomie staje się rzecznikiem mocarstwowych interesów rosyjskich. Jeszcze raz wspomnę słowa generała Różańskiego. Świat, który znamy dziś, już się kończy. Przełom cywilizacyjny często zwiastuje wojnę. W Wysoki Senacie, premier polski opowiada, że na granicy z Białorusią toczy się wojna hybrydowa. Myślę, że mieszkańcy okolic tamtej granicy śmieją się z tych wypowiedzi. Ale na polsko-rosyjskim pograniczu nie będzie z czego dowcipkować. Tu dopiero zobaczymy, jak wygląda wojna hybrydowa. Warto więc popatrzeć na Leks TVN z tej właśnie perspektywy. I nie wiem, który skutek dla Polski jest bardziej tragiczny. Czy ten, który niszczy w Polsce wolność słowa, czy ten, który osłabia nas Polsce i świecie i osłabia nasze bezpieczeństwo w relacjach z Rosją. I na koniec coś optymistycznego. Także cytat z generała Różańskiego. Powiedział on, że wojna z Rosją nie nastąpi dziś, nie nastąpi jutro, a może i za pięć lat. Ale żeby nie było to tak słodko, to te słowa powiedział w 2018 roku. Zostały nam dwa lata. Kto ma wyobraźnię, ten wie, co powinniśmy robić i z kim zacieśniać współpracę. Pierwszym krokiem na pewno powinno być wyrzucenie tej ustawy do kosza. Dziękuję.