Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jerzy Wcisła: Apel o ratunek dla zadłużonych samorządów

Jerzy Wcisła: Apel o ratunek dla zadłużonych samorządów

Jerzy Wcisła mówił o pogłębiającym się kryzysie finansowym samorządów i przywołał artykuł 167 Konstytucji. Apelował o przyjęcie ustawy zwiększającej udział samorządów w podatku dochodowym o 4,6% dla gmin, 1,24% dla powiatów i 0,5% dla samorządów wojewódzkich jako rekompensatę utraconych wpływów.

Skala problemu


- Jerzy Wcisła wskazał, że nożyce między dochodami a kosztami realizacji zadań rozwierają się, szczególnie w latach 2018-2020. Zwrócił uwagę, że subwencja oświatowa w 2019 roku pokrywała już tylko 84% wydatków osobowych, a samorządy dopłacają do oświaty około 26 miliardów złotych.

Sygnalizowane zagrożenia dla inwestycji


- Podniósł, że brak środków na wkład własny zablokował plany inwestycyjne wielu gmin finansowanych ze środków unijnych; w jego okręgu 32 samorządy dopłacają do oświaty ponad 100 milionów złotych rocznie. Powołał się na raport Związku Miast Polskich i uwagi senatora Zygmunta Frankiewicza, z którego wynika, że w 2019 roku 357 samorządów miało ujemną nadwyżkę operacyjną netto, a kolejne 800 miało nadwyżki symboliczne.

Przykłady i prognozy


- Przypomniał bankructwo gminy Ostrowice jako ostrzeżenie i wskazał, że eksperci mówią o około 20% gmin zagrożonych bankructwem w ciągu dwóch lat. Ostrzegał, że przewlekła niewydolność finansowa prowadzi do braku inwestycji i długotrwałego zahamowania rozwoju lokalnego.

Postulat konstytucyjny i apel o ustawę


- Jerzy Wcisła podkreślił, że proponowane zwiększenie udziałów w PIT należy traktować jako wykonanie konstytucyjnego obowiązku wynikającego z artykułu 167, a nie jako dodatkowy dochód. Apelował do senatorów o przyjęcie ustawy, która - jego zdaniem - uratuje samorządy i pozwoli kontynuować inwestycje w małych ojczyznach.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Senacie. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej w artykule 167 mówi, że jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań. Niestety jest to przepis tak martwy, że podejrzewam, iż wielu senatorów dziwi się, po co ja go tutaj w ogóle przypominam. Przecież wiadomo, że samorządy muszą sobie poradzić. Jak i wiadomo, że państwa nikt nie zmusi do przestrzegania konstytucji. A na pewno nie tego punktu. A w samorządach nożyce się rozwierają. Szczególnie szybko w latach 2018-2020. Różnice i nożyce między dochodami i kosztami realizacji zadań. Polityka państwa, czasami społecznie słuszna, jak w przypadku podwyższania płac czy obniżania podatków, niestety bardzo często odbywa się kosztem zmniejszenia dochodów samorządów. Na przykład subwencja oświatowa. Która przed laty wystarczała przynajmniej na płacę. To w 2019 roku już tylko pokrywała 84% wydatków osobowych. A samorządy ze środków własnych dokładają na oświatę już około 26 miliardów złotych. W moim okręgu wyborczym 32 samorządy dopłacają do oświaty ponad 100 milionów złotych rocznie. To są małe, biedne gminy z województwa warmińsko-mazurskiego. Są wśród nich i takie, których dochody z trudem wystarczają na wydatki bieżące. W Wysoki Senacie w czasie zawieruchy, jaką nasz rząd urządził wokół weta budżetu unijnego, spytałem włodarzy gmin, miast, powiatów naszego okręgu, jakie inwestycje planują z udziałem środków unijnych. I po raz pierwszy otrzymałem od kilku z nich odpowiedź, że nie planują żadnych inwestycji, bo nie mają pieniędzy na wkład własny. I to nie jest niestety przypadek podosobniony, czy przypadek jednego regionu. Bo z raportu, na który powoływał się także senator Zygmunt Frankiewicz, opracowanego przez Związek Miast Polskich, wynika, że w 2019 roku 357 samorządów miało ujemną wartość nadwyżki operacyjnej netto. A jak pan senator dodał, 800 kolejnych ma tą nadwyżkę w wysokości pół miliona złotych, czyli na załatanie przysłowiowego krawężnika i dziury w drodze. A nie na inwestycje. Trzy lata temu nie ma cała Polska przyglądała się, jak bankrutuje pierwsza polska gmina. Ostrowice w zachodniopomorskim. Dzisiaj eksperci mówią, że w ciągu dwóch najbliższych lat zagrożonych bankructwem jest około 20% polskich gmin. I to nie dlatego, że jak Ostrowice zadłożyły się w parabankach, ale dlatego, że państwo nie przestrzega 167 artykułu Konstytucji, nakładając na samorządy zadania bez zabezpieczenia środków finansowych. Wysoki Senacie, choroba finansowa gmin nie jest tak spektakularna jak karambol na autostradzie, gdzie w jednym momencie ginie ileś istnień. To bardziej tak, jak przewlekła niewydolność serca, która nieleczona prowadzi do długotrwałego kalectwa. I te okaleczone gminy przez jakiś czas będą trwały, będą funkcjonowały. Z dnia na dzień, ale nie będą się rozwijały i nie będą inwestowały. A do tej pory ponad połowę inwestycji publicznych w Polsce realizowały właśnie samorządy. Spróbujcie, panie i panowie senatorowie, przedstawiciele rządu, obywatele słuchający, oglądający transmisję Senatu, zamknąć na chwilę oczy. I wyobrazić sobie swoje miasto, swoją wieś, swoją gminę bez inwestycji, które zostały wykonane w ostatnich latach z udziałem środków unijnych. Zobaczycie, czy poznacie tę gminę i to miasto, czy będziecie chcieli w nich mieszkać. Ale przyzwyczajajcie się do tego widoku, bo w następnej perspektywie finansowej może się okazać, że wasze samorządy nie będą inwestowały. Nie będą remontowały, czy uzbrajały wodociągów, ocieplały budynków, budowały hal sportowych, bo nie będą miały na to pieniędzy. Samorządy. Nie burmistrzowie, wójtowie, prezydenci, bo samorząd to są obywatele. I pozwólcie państwo, że trawestując słynne powiedzenie Johna Kennedy'ego z 1963 roku, Ich bin ein Berliner, powiem dzisiaj równie dramatycznie. Wszyscy jesteśmy samorządowcami. I dodam. I wszyscy powinniśmy bronić samorządów. Bronić przed utratą wpływów spowodowanych polityką państwa. Dlatego zwiększenie udziału samorządów w podatku dochodowym od osób fizycznych o 4,6% w przypadku gmin, 1,24% w przypadku powiatów i 0,5% w przypadku samorządów wojewódzkich nie należy traktować jako dodatkowego dochodu dla samorządów, ale jako rekompensatę utraconych wpływów i realizację konstytucyjnego obowiązku. Samorządom, Wysoki Senacie, to się po prostu należy. I to się nam opłaci. Wszystkim. Wszyscy jesteśmy samorządowcami. Z tego też powodu odwołuję się dzisiaj, panie i panowie senatorowie, do waszego samorządowego jestestwa, do waszej samorządowej tożsamości. I apelujcie, apeluję, przyjmijcie tą ustawę, która uratuje samorządy, a wraz z nimi da możliwość rozwoju naszych małych ojczyzn. Dziękuję bardzo.