Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Katarzyna Kotula o resocjalizacji nieletnich i ochronie praw dziecka

Katarzyna Kotula o resocjalizacji nieletnich i ochronie praw dziecka

Katarzyna Kotula mówiła o projekcie ustawy dotyczącej resocjalizacji nieletnich i opowiedziała się za ochroną praw dziecka oraz za dopracowaniem projektu przed wejściem w życie. Złożyła wniosek o skierowanie projektu do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i wyraziła zastrzeżenia wobec rozwiązań opartych na represji.

Najważniejsze stanowisko


Katarzyna Kotula podkreśliła, że projekt jest potrzebny, ale priorytetem musi być dobro dziecka, ochrona prawa do prywatności i autonomia nieletniego. Zwracała uwagę, że nawet w sytuacji kolizji z prawem nie można traktować młodych ludzi jak przestępców.

Kontekst międzynarodowy i etyczny


Przypomniała o historycznej roli Polski przy powstaniu Konwencji o Prawach Dziecka i wskazała, że zapisy konwencji powinny być kanonem standardów postępowania wobec dzieci. Zaznaczyła też, że rodzina nie zawsze jest bezpiecznym środowiskiem i dlatego system wymaga skutecznych, ale nie represyjnych rozwiązań.

Krytyka podejścia represyjnego


Wyraziła wątpliwości wobec propozycji opartych na surowych karach i represji, oceniając, że ustawodawcy nie powinni stawiać represji jako podstawy resocjalizacji. Jako pedagog z wieloletnim doświadczeniem krytykowała elementy projektu przybliżające pruski model wychowania.

Prace legislacyjne i apel o czas


Zwróciła uwagę, że nad projektem pracowano cztery lata, były konsultacje i wycofanie niektórych bardzo restrykcyjnych rozwiązań; jednocześnie apelowała, by wejście w życie przewidziane na 1 września mogło poczekać, aby dobrze dopracować ustawę.

Współpraca i dalsze kroki


Katarzyna Kotula poinformowała o zamiarze skierowania projektu do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i liczyła na współpracę Komisji Zdrowia, Komisji Edukacji oraz Komisji Sprawiedliwości Praw Człowieka. Zadeklarowała gotowość do merytorycznej pracy nad poprawkami, przy jednoczesnym sprzeciwie wobec niektórych proponowanych przepisów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani poseł Katarzyna Kotula, stanowisko Klubu Lewicz. Pani Marciała, panie ministrze, pan doceni próbę przeczytania dokumentu. Dużo różnych, prawda? Oczywiście, że tak. Projekt potrzebny, długowiczek i wany, nie mówimy nie. I tak jak mówiła koleżanka, nie będziemy dzisiaj na pewno przedstawiać żadnego stanowiska. Będziemy składać wniosek też o skierowanie do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Są tutaj dzisiaj panie przedstawicielki także z tej komisji. Myślę, że projekt zasługuje na to na pewno, żeby nad nim pracować. No dobrze, to od czego moglibyśmy zacząć? Polska szczyci się od lat, że przyniosła światu, właściwie już nie tylko Polsce, prawa dziecka. I myśl przewodnia zawsze była taka, że dzieci nie podlegają odpowiedzialności karnej, nie są ujęte w kodeksie karnym. Stąd jest ta wciąż obowiązująca ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich. Zgadzam się, że mocno archaiczna. Zgadzam się, że potrzebne są zmiany. Rzeczywistość już dawno nas przegoniła i mówię to jako pedagożka z 25-letnim doświadczeniem. Najważniejsze jest dobro dziecka, zachowanie jego prawa do prywatności, autonomii, zachowanie jak największej liczby jego podstawowych praw. Nawet jeśli nieletni wchodzi w kolizję z przepisami prawa, to nie można go oczywiście traktować jako przestępcy, nie można traktować go jako kryminalisty. Wiemy, że Polska była inicjatorem powstania Konwencji o Prawach Dziecka i przedłożyła Komisji Praw Człowieka ONZ jej pierwszy projekt. A zapisy zawarte w Konwencji o Prawach Dziecka są podstawą, kanonem zasad etycznych i standardów międzynarodowych postępowania wobec dzieci. Dziecko powinno podlegać spokojnemu wychowaniu w rodzinie, ale wiemy, że rodzina nie zawsze jest miejscem bezpiecznym. Najważniejsze jest zdecydowanie dobro dziecka, nie tylko dobro dziecka w rodzinie, bo wiemy, że niestety ta rodzina także może być zagrożeniem. Może być też niestety środowiskiem demoralizującym. No i w idealnym świecie każde dziecko miałoby rodzica lub rodziców, miałoby zapewniony godny byt, poczucie bezpieczeństwa, poszanowania swoich praw jako autonomiczne jednostki. Być może problem demoralizacji, wchodzenia na drogę kolizji z prawem byłby problemem marginalnym, ale niestety taki idealny świat po prostu nie istnieje. No i w konsekwencji zmieniając przepisy dotyczące resocjalizacji nieletnich, pamiętając o tym, że te obowiązujące faktycznie są archaiczne, warto stworzyć dobry, sprawny, efektywny, skuteczny, działający na czas system. I to ostatnie zdanie nie jest moim zdaniem, jest cytatem z kuratorów sądowych, bo w minimalnym stopniu starałam się konsultować ten projekt ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Konsensus jest taki, że najważniejsze to nie wylać dziecka z kąpielą, przyjąć dobre i długo oczekiwane rozwiązania, a takie w tej ustawie zdecydowanie na pewno są. Pomimo tego, że co do wielu mamy różne wątpliwości, niektóre wydają nam się po prostu skandaliczne i będziemy im przeciwni. Te wszystkie stosowane środki, te zmiany proponowane w tej ustawie powinny być oparte na podczuciu potrzeby dążenia do zmiany w zachowaniu nieletnich, a nie represji jako podstaw tych zmian i co do tych podstaw i do tych założeń mam jednak pewne wątpliwości. Długo wyczekiwany projekt, ale też projekt, nad którym pracowano 4 lata. 4 lata pracy, konsultacje, próby zmian, propozycje wprowadzenia bardzo restryktywnych przepisów, z których na szczęście ministerstwo się wycofało. Długa przerwa i nagle projekt wraca. Niestety, tak jak mówiła koleżanka, dopiero we wtorek dowiadujemy się o tym, że będzie on na pierwszym czytaniu, a mówimy to szczerze, zależy nam bardzo, żeby nad tym projektem pracować. Wiem, że ministerstwo się śpieszy, wiem, że czas nagli, wiem, że chcecie wprowadzić ten projekt 1 września. Będziemy się starali przekonać jednak do tego, żeby być może jeszcze ten rok poczekać i ten projekt po prostu dobrze dopracować, oczyścić go z pewnych absurdalnych przepisów. Tak jak mówiłam, wydaje mi się, że wszystkie komisje, Komisja Zdrowia, Komisja Edukacji, Komisja Polityki Społecznej są żywo zainteresowane tym, poza Komisją Sprawiedliwości Praw Człowieka, żeby nad tym projektem pracować. No bo, jeśli chodzi o zastrzeżenia, mam wrażenie, że polityczni autorzy projektu skupiają się na takiej jednak, po pierwsze, ideologicznej preambule i osobistej ideologicznej krucjacie. Nie uwzględniają państwo wielu uwagi proponowanych korekt w toku konsultacji społecznych, a minister Ziobro niestety skupia się na byciu bardzo surowym szeryfem, forsując swoją wizję resocjalizacji dzieci opartą na surowej karze i represji i na narzędziach, które w poszczególnych punktach budzą jednak uzasadnione wątpliwości. Mam wrażenie jako pedagog, że ta ustawa oparta jest na i proponuje kontynuację pruskiego modelu wychowania. Chętnie o tym porozmawiamy, chętnie się posprzeczamy, chętnie pokażemy swoje propozycje, tylko prosimy też o taką przychylność w kwestii tego, żeby była gotowość do pracy na tym projekcie. Kiedy się przystępuje do pracy nad projektem, który zmienia kilkadziesiąt innych ustaw, który zmienia ustawę i cały system, ten mityczny system funkcjonujący bądź niefunkcjonujący od 40 lat, bo różnie z tym bywa i wiemy o tym, tak samo jest przecież w pieczy zastępczej, to warto to zrobić raz, a dobrze i skrupulatnie. Tak, żeby na każdym etapie tego procesu zachowane były prawa nieletnich, aby to dobro dziecka było jakby podstawą do tych zmian. No i mamy nadzieję na przychylność resortu. Mamy nadzieję, że nie będzie się państwu śpieszyć. Mamy nadzieję, że będzie państwu zależało na tym, żeby ten projekt był dobry. Nie mam czasu, a żałuję. Panie ministrze, sam pan widzi, jak wygląda ten projekt. Czekamy, składamy wniosek o skierowanie tego projektu do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.