Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Katarzyna Kotula apeluje o legalną i bezpieczną aborcję

Katarzyna Kotula apeluje o legalną i bezpieczną aborcję

Katarzyna Kotula mówiła o potrzebie legalnej, bezpiecznej i darmowej możliwości przerywania ciąży. Opowiedziała się za przywróceniem prawa wyboru, dostępem do opieki medycznej oraz finansowaniem in vitro z budżetu państwa.

Krytyka obecnego prawa


Krytykowała 30-letni "pseudokompromis", który - według niej - odebrał kobietom godność i bezpieczeństwo, oraz działania Prawa i Sprawiedliwości, które jeszcze bardziej ograniczyły dostęp do przerywania ciąży. Zwróciła uwagę, że Polska jest jednym z nielicznych dużych państw w Europie z całkowitym zakazem aborcji.

Przykłady sytuacji i konsekwencje dla kobiet


Wskazała przypadki zmuszania kobiet do rodzenia płodów nieodwracalnie uszkodzonych oraz sytuacje, w których życie matki było zagrożone. Mówiła o kobietach, które zamawiają tabletki, wyjeżdżają za granicę lub szukają lekarzy, oraz o sprawie Justyny, której pomoc drugiej kobiecie jest obecnie rozpatrywana w sądzie.

Rola prokuratury i organizacji pomocowych


Zwróciła uwagę, że prokuratura ściga również kobiety, które pomagały innym w przerwaniu ciąży. Podkreśliła rolę organizacji pomocowych takich jak Federacja Narzecz Kobiet i Planowania Rodziny i Aborcja Bez Granic oraz wyraziła solidarność wobec osób angażujących się w pomoc.

Zakres obywatelskiego projektu i postulaty


Opisała obywatelski projekt jako przywracający kobietom prawo do decydowania o macierzyństwie - bez kompromisów, z dostępem do bezpiecznej opieki medycznej. Zaznaczyła, że do 12. tygodnia przerywanie ciąży to praktyka większości kobiet (ok. 90%) i że projekt ma zagwarantować bezpieczeństwo i wsparcie, a także odbudować zaufanie do ginekologów.

Wniosek o pilne procedowanie


Oświadczyła, że Lewica jest za legalną, bezpieczną i darmową możliwością przerywania ciąży oraz zapowiedziała wprowadzenie finansowania in vitro. Złożyła wniosek o natychmiastowe przejście do drugiego czytania projektu podpisanego przez ponad 200 tysięcy osób, argumentując, że Polki nie mogą dłużej czekać.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Zapraszam posłankę Katarzynę Kotule, Klub Parlamentarny Lewicy. Bardzo proszę. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Drogie Prawo i Sprawiedliwość. Mówicie, że nasz projekt to radykalizm. A wiecie, jak wyglądają granice radykalizmu? Radykalizm, drodzy Państwo, z PiS jest tu. To ta czerwona plama. Poznajecie? Tak. To niestety Polska. Właśnie. Jedyne duże państwo w Europie z całkowitym zakazem aborcji. Czy ten projekt jest radykalny? Jeśli potraktować go w kategoriach radykalnej empatii w stosunku do kobiet, to jest on radykalny. Radykalny pod względem troski, zrozumienia, empatii i wiary w kobiety. I ich prawo do podejmowania samodzielnych decyzji w sprawie macierzyństwa, swojego zdrowia i życia. W Polsce przez ponad 30 lat obowiązywał pseudokompromis aborcyjny, do którego doprowadzili zasiadający w Sejmie panowie w garniturach i panowie w sutannach, którzy wspólnie, ale bez pytania kobiet o zdanie, postanowili, co kobietom w Polsce wolno robić z ciążą, a czego nie wolno. Chociaż słowo kompromis należałoby tutaj raczej zastąpić słowem kompromitacja i hipokryzja. Nie ma dziś powrotu do tamtego pseudokompromisu. 30 lat temu sprzedaliście nasze prawa, odbraliście kobietom poczucie godności i poczucie bezpieczeństwa. Ale ta kompromitacja aborcyjna wam nie wystarczyła. Trzeba było jeszcze bardziej przykręcić śrubę i zrobiliście to wy, Prawo i Sprawiedliwość. Rynkoma Julii Przyłębskiej zmusiliście kobiety do rodzenia. Do rodzenia za wszelką cenę. Do rodzenia płodów nieodwracalnie uszkodzonych. Do rodzenia nawet za cenę życia matki. I za sprzczyny Agnieszka z Częstochowy, Ania ze Świdnicy. To sprawia, że Polki po prostu nie chcą mieć dzieci. Doprowadziliście do tego, że kobiety w Polsce boją się zachodzić w ciążę albo nie decydują się na dziecko. Jesteście z siebie dumni? Czy taki był wasz cel? Przez ostatnie 7 lat zafundowaliście kobietom w Polsce instytucjonalną przemóc państwa wobec kobiet. Odebraliście kobietom finansowanie in vitro, tabletkę dzień po bez recepty, wysokie standardy opieki okołoporodowej. Polki jako jedyne w Europie nie mają nawet dostępu do nowoczesnej, refundowanej antykoncepcji, rzetelnej edukacji, seksualnej i legalnej sterylizacji. Ale jest ciąż, który faktycznie w Europie ma pomagać kobietom. W Polsce ma służyć prokuraturze Ziobry do ścigania kobiet, które były, ale nie są już w ciąży. A jakby tego było mało, prokuratura Ziobry ściga dziś także kobiety, które pomogły innym kobietom przerwać ciążę. Na sali jest dzisiaj z nami Justyna, której sprawa toczy się przed sądem. Jaką zbrodnię popełniła Justyna? Pomogła innej kobiecie. Kobiecie, która chciała przerwać ciążę. Kobiecie, która potrzebowała pomocy. Oddała jej swoje tabletki. Justyna, jesteśmy z tobą i zawsze będziemy. I nigdy nie będziesz szła sama. Od ponad 30 lat kobiety w Polsce muszą radzić sobie same, bo państwo umywa ręce. Co robią? Zamawiają tabletki i robią aborcję w domu. Jadą za granicę albo znajdują kinekologa, który za odpowiednią opłatą zapomina o tym, że istnieje coś takiego, jak klauzula sumienia. Także, dlaczego kobiety przerywają ciążę? Dlatego, że zaszły w ciążę z gwałtu, ale czasami po prostu dlatego, że w danym momencie nie chcą albo nie mogą być matkami. Polegają na organizacjach pomocowych, takich jak Federacja Narzecz Kobiet i Planowania Rodziny i Aborcja Bez Granic. Bardzo wam dzisiaj dziękujemy za waszą świetną robotę, którą robicie. Możliwość przerywania ciąży to nie przymus. Możliwość przerywania ciąży to prawo wyboru. To prawo wyboru, które każda kobieta musi mieć i które musicie kobietom po tych 30 latach oddać. To wybór, z którego kobieta może skorzystać, gdy dojdzie do wniosku, że nie chce urodzić. Bez spowiadania się komukolwiek. A zwłaszcza politykowi czy księdzu. Bo to nie jest sprawa księdza, ani polityka. To prywatna decyzja kobiety. Bo żaden zakaz aborcji nie powstrzymuje aborcji. I wy dobrze o tym wiecie i wasz prezes też dobrze o tym wie. I na tę potrzebę odpowiada obywatelski projekt legalnej aborcji bez kompromisów. To projekt, który przywraca kobietom w Polsce godność i poczucie bezpieczeństwa. To projekt, który po 30 latach oddaje im prawo do decydowania o przerywaniu ciąży. Prawo do podejmowania samodzielnej decyzji. To projekt, który gwarantuje, że kobiety, które robią aborcję, będą miały bezpieczny dostęp do usług medycznych. W szpitalach będą traktowane z godnością. A jeśli postanowią przerwać ciążę w domu do 12 tygodnia, a tak robi to 90% kobiet w Polsce, będą czuły się po prostu bezpieczne i będą miały wsparcie. To pozwoli też odzyskać kobietom zaufanie do lekarzy ginekologów. Bo nawet to potrafiliście zepsuć. Bo dziś to zaufanie jest bardzo mocno nadszerpnięte. A one boją się po prostu i mówią o tym głośno. Zdrowie, bezpieczeństwo kobiet. Nie mają barw politycznych, nie mają wyznania i nie mają światopoglądu. Bo zdrowie i bezpieczeństwo kobiet to fundament. Zaufajcie kobietom i oddajcie im to prawo do decydowania o swoim macierzyństwie. Lewica była, jest i będzie za legalną, bezpieczną, darmową możliwością przerywania ciąży. Bez warunków, bez haczyków, bez małego druku, bez żadnych kompromisów. Po prostu. I doprowadzi do tego, że kobiety w ciąży będą same miały prawo podejmować decyzję, czy chcą w niej być. I obiecuję, że w pierwszym możliwym terminie wprowadzimy legalną, bezpieczną aborcję i finansowanie in vitro z budżetu państwa. Tymczasem poprzemy projekt, który podpisało ponad 200 tysięcy Polek i Polaków. Składam wniosek o natychmiastowe przejście do drugiego czytania, bo Polki nie mogą czekać. Dziękuję serdecznie.