Szymon Hołownia zapowiada debatę o wojnie i pomocy uchodźcom
Szymon Hołownia zapowiedział rozmowę z gen. Mirosławem Różańskim o wojnie na Ukrainie i przedstawił stanowisko dotyczące pomocy uchodźcom oraz potrzeby precyzyjnej koordynacji. Skrytykował rozdawanie pieniędzy jako jedyne rozwiązanie i wezwał rząd do aktywnego organizowania działań oraz zatrudnienia koordynatorów.
- Szymon Hołownia poinformował, że o godzinie 18.00 będzie rozmawiał z generałem Mirosławem Różańskim o wojnie na Ukrainie z perspektywy wojskowej.
- W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie i prace w komisjach nad ustawą regulującą pobyt Ukraińców i innych obywateli, którzy znaleźli się w Ukrainie po ataku. Ruch przygotował kilkadziesiąt poprawek i zamierza je przedstawiać.
- Zwrócił uwagę na przybycie 250 tysięcy dzieci do polskich szkół i dodatkowe obciążenia dla systemu oświaty i ochrony zdrowia. Wskazał na konieczność zapewnienia opieki medycznej, zapisania do POZ-ów i przyjmowania chorych dzieci onkologicznych.
- Podkreślił, że pomoc nie może opierać się wyłącznie na wolontariacie; konieczne jest zatrudnienie etatowych koordynatorów oraz zapewnienie wsparcia psychologicznego i organizacyjnego dla osób pracujących na granicach i w ośrodkach.
- Hołownia krytykował podejście polegające na prostym rozdawaniu świadczeń i apelował, że rząd ma zasoby i możliwości organizacyjne, jakich nie mają obywatele ani organizacje pozarządowe, dlatego powinien przyjąć odpowiedzialność za koordynację działań.
Zapowiedź spotkania
- Szymon Hołownia poinformował, że o godzinie 18.00 będzie rozmawiał z generałem Mirosławem Różańskim o wojnie na Ukrainie z perspektywy wojskowej.
Ustawa o pobycie uchodźców
- W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie i prace w komisjach nad ustawą regulującą pobyt Ukraińców i innych obywateli, którzy znaleźli się w Ukrainie po ataku. Ruch przygotował kilkadziesiąt poprawek i zamierza je przedstawiać.
Wyzwania dla systemu edukacji i ochrony zdrowia
- Zwrócił uwagę na przybycie 250 tysięcy dzieci do polskich szkół i dodatkowe obciążenia dla systemu oświaty i ochrony zdrowia. Wskazał na konieczność zapewnienia opieki medycznej, zapisania do POZ-ów i przyjmowania chorych dzieci onkologicznych.
Potrzeba koordynacji i wsparcia dla wolontariuszy
- Podkreślił, że pomoc nie może opierać się wyłącznie na wolontariacie; konieczne jest zatrudnienie etatowych koordynatorów oraz zapewnienie wsparcia psychologicznego i organizacyjnego dla osób pracujących na granicach i w ośrodkach.
Rząd powinien organizować, nie jedynie finansować
- Hołownia krytykował podejście polegające na prostym rozdawaniu świadczeń i apelował, że rząd ma zasoby i możliwości organizacyjne, jakich nie mają obywatele ani organizacje pozarządowe, dlatego powinien przyjąć odpowiedzialność za koordynację działań.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Szymon Hołownia krytycznie o planie wyjścia z węgla do 2030
Szymon Hołownia ostro o łamaniu prawa na granicy z Białorusią
Szymon Hołownia: Polityka to troska, nie przemoc
Szymon Hołownia zapowiada intensywny plan prac Sejmu
Szymon Hołownia: Senat jako naczynie wolności i powagi
Szymon Hołownia prezentuje koordynatorów i ogłasza gotowość
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marek Rutka
Marek Rutka pyta o kary i obronę małych przedsiębiorstw
Henryk Kowalczyk
Henryk Kowalczyk pyta o wypowiedź 'sterowaną z Moskwy'
Franciszek Sterczewski
Franciszek Sterczewski: projekt zagraża szybkiemu powrotowi dzieci
Jerzy Materna
Jerzy Materna o uproszczeniu procedur tworzenia miejsc kąpieli
Urszula Nowogórska
Urszula Nowogórska o readmisji: poparcie dla umowy z Armenią
Paweł Zalewski
Paweł Zalewski wzywa premiera o systemy obrony powietrznej
Artykuły
Transkrypcja
No może teraz oddziałam, może teraz się uda. Widzicie, że w naszym outficie służbowym dzisiaj, dzisiaj też nie za długo, bo spotkamy się dzisiaj raz jeszcze, spotkamy się o godzinie 18.00 w tym samym miejscu, gdzie o tym jak wygląda wojna na Ukrainie od strony wojskowej, militarnej, to przecież to jest to zarzewie i początek całej tej sytuacji, z którą mamy do czynienia. Będę rozmawiał z generałem Mirosławem Różańskim, działającym w naszym ruchu ekspertem naszego ruchu, też dobrze wam znanym, byłem dowódcą generalnym polskiego wojska i naprawdę wybitnym specjalistą od wszystkiego, co z wojskowością się wiąże. A więc dzisiaj o 18.00 tutaj już serdecznie zapraszam. A wiecie, jedna rzecz, która dzisiaj jest absolutnie fundamentalna i paląca tutaj dla nas, poza tymi kwestiami bezpieczeństwa, no to uregulowanie tych wszystkich kwestii związanych z pobytem u nas uchodźców, których liczba się będzie zwiększać. Dzisiaj w Sejmie pierwsze czytanie i pracę w komisjach nad tą ustawą, która ma uregulować sprawy dotyczące pobytu Ukraińców tutaj w Polsce i nie tylko Ukraińców, również obywateli i innych państw, którzy znaleźli się na Ukrainie w tym czasie, kiedy tam wybuchła wojna, kiedy Rosja ją zaatakowała. Mamy już przygotowanych kilkadziesiąt poprawek do tego dokumentu. Będziemy oczywiście opowiadać wam o nich i pokazywać to, co powinno naszym zdaniem zostać uzupełnione, zmienione. Dlatego, że to jest, i mówiliśmy też o tym wczoraj, największe wyzwanie, z jakim my jako społeczeństwo teraz będziemy się mierzyć. To jest 250 tysięcy dzieci, które nagle pojawią się w polskich szkołach, a więc dodatkowy rocznik, który z dnia na dzień do tych polskich szkół i tak już wiecie, jak wyglądających i jak obciążonych wejdzie. A więc to są dodatkowe dziesiątki, setki tysięcy osób, które będą chciały korzystać z ochrony zdrowia w tej polskiej. I już widzimy, u nas jest na przykład rodzina, która ma chore dziecko i już widać, że jak się za chwilę wszyscy zechcą zapisać do POZ-ów, jak ruszą do szpitali, żeby się leczyć, do czego przecież mają prawo. Tutaj w warszawskim szpitalu jest już mnóstwo dzieci tym uniwersyteckim, onkologicznych z Ukrainy, z białaczkami, naprawdę w ciężkich stanach. Teraz trzeba będzie te wszystkie dzieci pomieścić, trzeba będzie wszystkim zapewnić opiekę, bo przecież to są dzieci, które potrzebują tak samo wsparcia jak nasze dzieci. Trzeba będzie bardzo precyzyjnie grać tymi metodami, układać metody wsparcia, a więc musi być wsparcie dla przyjmujących, ale też i dla przyjmowanych, żeby nie dochodziło do żadnych niepotrzebnych niesnasków. Tylko znowu nie można tego zrobić tak, jak rząd PiSu bardzo lubi to robić, czyli damy ludziom hajs i oni to jakoś ogarną. Damy 500, damy 300, damy 200, damy coś tam i jakoś to się tam wszystko poukłada i ludzie to ogarną. Nie, to rząd powinien ogarniać. Rząd ma takie zasoby, jakich nie ma i możliwości organizacyjne, jakich nie ma żaden obywatel i żadna organizacja obywatelska. I dlatego wołamy o to, o co też wczoraj wołaliśmy na konferencji prasowej. Widzieliście wczoraj jakie były emocje na tej konferencji, widzieliście wczoraj jakie były, z jakimi emocjami też mierzą się ludzie, którzy tam na tym dworcu pracują non stop. Ile w nich jest odłożonego już takiej złości, bólu na tę sytuację, która powinna zostać ogarnięta, ale nie jesteśmy w stanie jej ogarnąć, bo ona co chwila się wymyka. Cały czas przypływają nowi ludzie, cały czas coś się nowego dzieje. Tam na pewnym etapie już i tym pomagającym, którzy przecież absolutnie wszystko się wydają, będzie potrzebne też wsparcie psychologiczne, będzie potrzebne oparcie, wytchnienie. Tak, żeby można było ułożyć zmiany tak, żeby można było na moment pójść na wolne, odsapnąć, wyciszyć się i wrócić na front. Potrzebna jest koordynacja i o tym też wczoraj mówiliśmy, żebyście mieli jasność. Wszystkie te osoby, które tam wczoraj były z nami w emocjonalnej dyskusji, później poszły na spotkanie i się wszystkie dogadały. Tak, bo myślały, że my jesteśmy z miasta, niektórzy tam z protestujących w ogóle nie do końca też kojarzyli, no po prostu przyszła jakaś polityka, no i też się pojawiła złość. Dlaczego nic nie jest robione, dlaczego ktoś później przyjeżdża i staje w świetle kamer i opowiada, jak to jest jego zadanie, żeby zrobić. Nasze zadanie jak organizacji w zasadzie pozarządowej jest dokładnie takie samo jak ich, czyli po prostu pomóc, spróbować jakoś to poukładać i zorganizować. Choć my nie jesteśmy rządem, my nie mamy tych narzędzi, my nie mamy tych formalnych kompetencji, choćby do tego, żeby zrobić to, co tam jest absolutnie niezbędne. A absolutnie niezbędne, czyli wprowadzić, po prostu zatrudnić ludzi na etatach koordynatorów. No nie może być tak, że cały ruch pomocy milionom Ukraińców będzie się opierał na ludziach, którzy do 17 pracują, a od 17 do 2 w nocy idą na wolontariat, a później znowu rano idą do pracy i później znowu od 17 mogą. A ile oni tak pociągną? A co się będzie działo, jak będą musieli zejść jednak z posterunku, a ludzie nadal będą napływać? Dlatego dzisiaj, i to też widzimy u nas w ruchu, przecież widzę jak wspaniale Polska 2050 działa, rzeźbi, dostajemy raporty z kolejnych przejść granicznych, to są setki osób też zakwaterowanych w Polsce, nie tylko zaopiekowanych tam na granicy. No robota idzie jak pierun, ale czego my potrzebujemy? No potrzebujemy na przykład móc zatrudnić 2-3 osoby, nas nas nie stać, do koordynacji tego. Nie dlatego, żeby nagle zarobiły nie wiadomo jakie kokosy, tylko dlatego, żeby mógł 2-3 miesiące oddać się temu absolutnie całkowicie w całości i koordynować proces. I też nie musieć rezygnować z jedzenia dla swoich rodzin, no bo co to za ratownik, który zostawi wszystko i jego rodzina będzie wymagała innego ratownika, żeby ją ratował, bo on poszedł gdzieś ratować. No to się kupy nie trzyma. Więc dzisiaj przede wszystkim to będą te podstawowe wyzwania. Rząd jeszcze tego nie widzi, rząd się zastanawia w tej chwili nad tym jak właśnie rozdać tu czy tam pieniądze, ale to nie będzie o pieniądzach. Albo przynajmniej na pewno nie będzie o pieniądzach tylko. Za chwilę się zaczną różne niesnazki ludzkie. Przyjechali do nas ludzie, my też jesteśmy ludźmi z tymi, których poprzyjmowaliśmy pod nasze dachy. Jedni będą bardziej, i to już widać, tacy powiedziałbym operatywni w stosunku do swojego życia, że następnego dnia wstają, idą, robią, załatwiają i tak dalej, a inni będą jakby przeszczepieni z tamtego swojego życia, do którego jakby przechodzą do tego życia, no i czują się kompletnie bezradni i bezbronni, bo tam wszystko było poukładane, bo tam wszystko było zrobione, jakoś to szło, a teraz nagle przesadzili się na now i też oczekują, że to będzie jakoś szło. A to nie będzie jakoś szło, bo to trzeba wszystko zrobić od podstaw. Koszty utrzymania w Polsce są dużo wyższe niż na Ukrainie. Też temu trzeba będzie sprostać. Dzieci trzeba będzie zapisać do szkół, jak one tam poradzą sobie z barierą językową. Jeżeli jest więcej dzieci w rodzinie, to trzeba się będzie, no u nas na przykład w tej rodzinie jest trójka dzieci, w tym jedno ciężko chore. No to teraz jak sobie poradzić bez świadczeń tych wszystkich, które w Polsce ledwo wystarczają, a często nie wystarczają na pokrycie podstawowych potrzeb, a tu trzeba będzie sobie z tym poradzić. To są, wiecie, to jest przykład jednej rodziny przemnożony przez tysiące i dziesiątki tysięcy takich problemów i dylematów, z którymi będziemy się mierzyć. Bo ta pomoc humanitarna w pierwszym odruchu, pojechać, zrobić, uratować człowieka, żeby nie krwawił, ok. Ale po dwóch, trzech dniach po tygodniu kończy się, zaczyna się historia o pomocy rozwojowej. O tym, jak pomóc ludziom, jak już dałeś im rybę, dać wędkę. Tym, którzy będą potrzebowali wędki, którzy będą w stanie ją trzymać, a będą też tacy, którzy będą po prostu potrzebowali ryby stale. I to też będzie trzeba ich zauważyć, przecież to są ludzie, którym obiecaliśmy schronienie. Skala wyzwań społecznych, skala wyzwań związana z tym kryzysem migracyjnym jest absolutnie nieporównywalna z niczym, czego Polska doświadczyła w ciągu ostatnich trzydziestu lat. I dlatego dzisiaj potrzeba zaproszenia przez rząd, tych, którzy się znają, którzy wiedzą, którzy pracują na froncie organizacji pomocowych do rady, do tego, żeby mogły współtworzyć, a nie tylko konsultować po fakcie rozwiązania, które rząd przygotowuje. Bo słuchajcie, to walnie. Za miesiąc albo za dwa to walnie. Po prostu to walnie. Nie ma innej możliwości, jeżeli to teraz nie będzie zorganizowane. To jest tak, jak profesor Duszczyk mówi, że jeżeli jest ten kryzys migracyjny, czyli jest sytuacja pewnej zmiany tych potoków ludności, jedni się przesiedlają, tu było jakieś dramatyczne wydarzenie, to jeszcze możesz tym zarządzić. Jak będzie katastrofa humanitarna, to już tym na pewno nie możesz zarządzić, bo to już się rządzi swoimi prawami, wtedy są tysiące ośrodków, które działają, każdy w swoją stronę i to już jest za późno na działanie. Teraz jest ten czas na działanie i teraz jest czas na odpowiedzialne, mądre układanie procesów, tak żebyśmy mogli zapewnić, żebyśmy mogli walczyć z Putinem na sposób, na jaki możemy walczyć. Czyli wspierając tych, których mężowie, ojcowie dzisiaj z tym Putinem walczą fizycznie, ryzykując swoje życie, a my poświęcamy coś siebie i dajemy coś siebie, żeby zapewnić bezpieczeństwo tym, których zostawili w domu. Będziemy o to apelować, będziemy o tym mówić, a was też bardzo prosimy o cierpliwość, o mądrość, o wyrozumiałość, o postawienie się w tej pozycji tej drugiej osoby i też mierzenie siły na zamiary. Najlepiej jest uczciwie powiedzieć osobom, które przyjmujemy, na co nas będzie stać i ile jesteśmy w stanie pomóc, żeby oni też byli w stanie wyobrazić sobie perspektywę, w której będą musieli funkcjonować. Wiedzą, że to od nas dostaną to, że prawdopodobnie to będzie trwało tyle, bo tak żeśmy to zmierzyli. Więc od tego momentu gdzieś tam w czasie, za ileś czasu będą musieli na przykład z tym współuczestniczyć, tu będą musieli zainwestować, tu będą musieli podjąć inną decyzję. Traktujmy tych ludzi z szacunkiem, z taką prawdomównością i uczciwością. Tu nie o nasze dobre serce chodzi i nie o nasze odruchy, och jak cudownie, żeśmy to czy coś innego zrobili, tylko o to, czego oni konkretnie potrzebują, jak oni planują swoje życie, jak oni o nim myślą i co my możemy realnie włożyć, żeby pomóc im to życie poukładać, a bardzo często będzie tak, że nie będziemy w stanie oczywiście włożyć wszystkiego. I tutaj potrzebna jest trzeźwa i rzetelna ocena od samego początku i bardzo, bardzo ważne jest to, żebyśmy już myśleli w tej perspektywie właśnie, że państwo już myślało w perspektywie, jak zorganizować całe państwo, w zasadzie prawie od podstaw w tej nowej rzeczywistości, a my żebyśmy też myśleli już przedszkolę, szkoła, praca już w tej perspektywie, bo za chwilę też ten rynek oczywiście się i pracy i mieszkaniowe się zatka. To już zresztą widać. No dobrze, słuchajcie kochani, lecę dalej, bo sporo spraw do organizowania jeszcze dzisiaj oczywiście przed nami. Ta polityka, jak widzicie, to się toczy jak się toczy, już to polskie pojednanie już się powoli kończy, tak jak przewidywałem, tydzień, dwa i będzie po sprawie. Już się zaczyna znowu nasza stara wojna, czyli wszystkiemu winien Tusk, z drugiej strony oczywiście wszystkiemu winien PiS. Jasne, że PiS ma potworne rzeczy za uszami i w niczym nie zmienia się nasza ocena jego działalności. Twardo będziemy stali na stanowisku, że ten rząd trzeba wymienić właśnie na taki, który będzie umiał również zarządzać takimi sprawami. Natomiast dzisiaj nasze głowy są przede wszystkim w tym, co zrobić, żeby ocalić jak najwięcej osób i żeby sprawnie działające państwo zapewniło nam, Polakom, bezpieczeństwo. W wymiarze militarnym, w wymiarze tego naszego codziennego życia i żebyśmy się nie dali Putinowi, który za chwilę zacznie mieszać również w kwestiach migracyjnych w naszym kraju, jeżeli już nie miesza, dzielić nas, szczuć jednych na drugich, żeby później mieć kadry do swojej telewizji, żebyśmy się nie dali mu wykiwać, żeby nie mógł wygrać w naszych głowach. Walczymy, jesteśmy razem w tym wszystkim. Bardzo wam serdecznie za to dziękuję i do zobaczenia.