Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Szymon Hołownia o Nowym Ładzie: krytyka i propozycje podatkowe

Szymon Hołownia o Nowym Ładzie: krytyka i propozycje podatkowe

Szymon Hołownia odniósł się do zapowiedzi Nowego Ładu przedstawionej przez Prawo i Sprawiedliwość i ostro skrytykował sposób jej prezentacji. Opowiedział się za bardziej progresywną skalą podatkową, jednocześnie domagając się stopniowych, przewidywalnych zmian i wiarygodnego państwa.

Główne tezy wypowiedzi


Hołownia wskazał, że kierunek zmiany systemu podatkowego na sprawiedliwszy jest słuszny, ale krytykował polaryzację społeczną i sposób, w jaki propozycje zostały przedstawione. Ostrzegał przed wykorzystywaniem podziałów - bogaci kontra biedni - do politycznej mobilizacji i postulował "trzecią drogę" w myśleniu o państwie.

Zastrzeżenia do rozwiązań podatkowych


Zwrócił uwagę na konkretne zastrzeżenia: punkt odcięcia, który może uczynić straty dla osób na działalności gospodarczej, niejasności wokół kwoty wolnej 30 tysięcy i likwidacji możliwości odliczania składki zdrowotnej. Podkreślił, że np. osoba z 6 tys. brutto (ok. 400 zł na rękę) nie powinna być stratna, a pielęgniarka zarabiająca 4 tys. brutto powinna odczuć realną ulgę.

Skutki dla samorządów i usług publicznych


Hołownia zasygnalizował, że proponowane zmiany podatkowe mogą spowodować ubytki w dochodach samorządów rzędu 10-11 miliardów złotych, co z kolei ograniczy finansowanie autobusów, żłobków i lokalnej infrastruktury. Pytał, kto zrekompensuje te straty, i krytykował zapowiedzi premiera o rekompensatach tylko dla samorządów, które potrafią współpracować.

Warunki wprowadzenia reform


Za warunek akceptacji reform Hołownia postawił wiarygodne państwo i kontrolę wydatków publicznych. Wymienił przykłady marnotrawstwa - Ostrołękę, Przekop, Polskie Fundacje Narodowe, strzelnice w powiatach i badania Komisji Macierewicza - argumentując, że bez zaufania do państwa obywatele nie zgodzą się na kosztowne zmiany podatkowe.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Już jestem z powrotem. Wydawało mi się, że muszę ogarnąć mały kryzys, ale okazało się, że nie muszę go ogarniać, a przecież nie będę Was zostawiał od tak, tylko z widokiem tych pięknych willi, które tutaj są na ścianie. Mam nadzieję, że zbierzemy się wszyscy teraz zaraz znowu. Będzie nas znowu liczna grupa. Oczywiście w Polsce wszyscy dyskutują o tej zapowiedzi Nowego Ładu, która została przedstawiona w weekend przez Prawo i Sprawiedliwość. Tak jak powiedziałem i będę to powtarzał, fajny Janosik, tylko że kleptoman. I wielokrotnie już widzieliśmy w jaki sposób oni wydają pieniądze, jak obiecują, jak po prostu kłamią. Dlatego będziemy im patrzeć na ręce, dlatego że w niektóre z kierunków, w których oni chcieliby iść przez ten Nowy Ład, ich nie można zanegować. One są nie tylko przecież w mojej ocenie słuszne. Myśmy już dawno powinni zacząć robić, i to mówiłem już wczoraj, nasz system podatkowy w taki sposób, żeby można było mieć poczucie pewnej sprawiedliwości związanej z tym, że osoby mniej zarabiające płacą mniej niż osoby wyżej zarabiające. To nie może być łupienie bogatych. Według tej linii podziału, o której wam wczoraj mówiłem, którą teraz Kaczyński chce nakreślić, że byli tradycjonaliści i obsesyjni postępowcy, był rdzenny katolicki naród polski i całe to odmieństwo, które próbuje nam jakoś zagrażać. Były różne inne jeszcze linie podziału, a teraz oni chcą stworzyć linie podziału, tam, znaczy tam, o jeszcze pamiętacie, że my stoimy tu, a oni tam, gdzie stało zomo, a teraz oni chcą te linie podziału wyznaczyć między bogatymi i biednymi. I napuścić jednych na drugich. I sami ogłosić się rzecznikami tych, którzy mniej zarabiają i mniej posiadają. I szczuć, że tak powiem, i te dwie grupy na siebie, w tym, którzy są zamożniejsi, budować frustrację, żeby złościli się na tamtych. Tych mówić, a wy jesteście bogaczami, teraz musicie zapłacić więcej podatków i tak dalej, i tak dalej. To jest metoda Kaczyńskiego. Dzieli, rządź. On nie zna innej. Sam kierunek, jak mówię, bardziej takiego zrobienia, uczynienia sprawiedliwym, bardziej progresywnym tego degresywnego systemu podatkowego w Polsce jest słuszny i powinno się to zacząć już robić dawno. Tylko powinno się to zacząć robić nieskokowo, nienapałe, nie przy takich punktach odcięcia, jakie oni teraz wyznaczają, bo to jest bardzo dobrze oczywiście, że pielęgniarka zarabiająca 4 tysiące brutto będzie teraz dostawała tam 100, czy pewnie coś koło tego, to czy będzie jej zostawało 100, czy coś koło tego, to trzeba dokładnie policzyć, bo jeszcze przecież są tylko zapowiedzi, nie ma konkretnych propozycji miesięcznie. Tyle gdzieś tam pewnie, powiedzmy sobie, taki rząd wielkości będzie. Ale nie może być tak, że człowiek, który na działalności gospodarczej zarabia 6 brutto, będzie już w tej sytuacji stratny. 6 brutto, czyli 400 na rękę. To nie jest ten punkt odcięcia. To znaczy, my możemy zacząć rzeczywiście zastanawiać się nad tym, jak zmniejszać te podatki u tych, u których stanowią one znaczny procent w ich dochodu, a jak można zmienić skalę po drugiej stronie, ale delikatnie, spokojnie, w przewidywalny sposób, tak, żeby te różnice zmniejszyć. To jest do zrobienia i ludzie to na pewno zrozumieją. Tylko zrozumieją, jeżeli coś położy im państwo w zamian. Przede wszystkim, jeżeli położy im państwo, któremu można zaufać. Państwo, które nie jest prowadzone przez kleptomanów i oszustów. Państwo, które nie przepieprzy kolejnych pieniędzy, które wyjmie ci z portfela na Ostrołękę, albo na Przekop, albo na Polskie Fundacje Narodowe, albo na jeszcze jakieś inne pomysły, albo na strzelnicę w każdym powiecie, wiecie o co chodzi, albo na badania Komisji Macierewicza. To o to chodzi, że jeżeli się przychodzi do ludzi i mówi, słuchajcie, musimy ten system spróbować w jakiś sposób zmienić i poprzestawiać, to musimy to zrobić tak, żeby ludzie rzeczywiście chcieli i czuli się związani z tym państwem, które wspólnie utrzymujemy. Żeby oni wiedzieli, że za te podatki kupujemy sobie porządny poziom usług publicznych. I od wczoraj my jesteśmy przez dziennikarzy i przez różnych komentatorów wpychani w taką ślepą uliczkę. Na zasadzie zgadzacie się z Kaczyńskim, czy się nie zgadzacie? Czy tak, czy nie? Proszę prosto odpowiedzieć. Jak nie, to nie macie żadnego pomysłu. Ale to nie o to chodzi. Bo to jest dokładnie to, czego on chce. Czy jesteście w tej polaryzacji za tymi, których on teraz ogłosił się obrońcą, czy jesteście za tymi, którzy są bogaczami, którzy teraz będą próbowali w inny sposób dręczyć innych? Nie tak. Zupełnie nie tak. Trzecia droga. Zupełnie inny sposób myślenia o państwie. Tak potrzebujemy bardziej progresywnej skali podatkowej. Ale zanim ją zaczniemy wprowadzać, to musimy zmienić państwo tak, żeby obywatele znowu zaczęli mu ufać. A jeżeli chcemy to robić, to musimy wyżej postawić punkty odcięcia, bo one są dzisiaj kompletnie nierealistycznie ustawione. Jeżeli chcemy to robić, to musimy jasno i konkretnie powiedzieć, co chcemy robić. A tymczasem oni nam mówią, że no tak, będzie te 30 tysięcy kwoty wolnej, nie będzie już można, to jest podwyższenie podatku w oczywisty sposób, odpisywać od podatku składki zdrowotnej, czy jesteś emerytem, czy jesteś kimkolwiek innym, nie będziesz mógł tego już od podatku odliczyć. Natomiast jak popatrzysz na to, co oni mówią, ale oni mówią, no dobrze, no klasa średnia, część klasy średniej straci. No dobrze, ale my zrobimy taką specjalną ulgę. To pokażcie tę specjalną ulgę. To powiedzcie, jakie rozwiązanie chcecie zrobić. My się, jak zaczęliśmy to sobie liczyć, nasi eksperci, zobaczyliśmy, ile tam jest dziur, ile tam jest pytań. Kto zrekompensuje teraz samorządom 10 czy 11 miliardów złotych, o których też wczoraj mówiłem, które na tych zmianach podatkowych stracą i te pieniądze nie pójdą w autobusy, nie pójdą w żłobki, nie pójdą w infrastrukturę, która nas najbliżej otaczy. Kto to zrekompensuje? I Morawiecki mówi, że zrekompensują to samorządom, które już pokazują, że potrafią współpracować. Czyli swoim dadzą, tak, po raz kolejny. Kto teraz wyrówna w 1% tym z organizacją pożytku publicznego? One oczywiście będą nadal dostawały podatki, czy ten 1% z odpisu, od tych, którzy zarabiają dużo, tak. Natomiast przestaną dostawać, bo nie będzie podatku, bo będzie duża kwota wolna, czy większa kwota wolna i wyższy, tam jeszcze przecież jest drugi próg, będzie wyższa kwota wolna, nie będzie podatku, nie będzie 1%. Więc kto to zrekompensuje organizacjom pożytku publicznego, które tyle dobrej roboty robią? Pani Małgorzata Pink pyta, 100 tysięcy na mieszkanie, czy na dom? Ale to nie będzie 100 tysięcy, które dostaniecie w gotówce. Oni zapowiedzieli 100 tysięcy gwarancji kredytowej ze strony państwa. To nie jest tak, że tu ktoś wypłaci komuś. Zobaczcie, to jest ten sam mechanizm PR-owy, który jest przy tej wypłacie na drugie dziecko, o czym już wczoraj mówiłem. 12 tysięcy złotych mówią na drugie dziecko do wykorzystania w dwa lata. Co to znaczy? To znaczy 500 plus dodatkowe na drugie dziecko przez dwa lata wypłacane, bo 500 złotych razy 24 miesiące. Musimy ten program rozebrać na czynniki pierwsze, a raczej ten PowerPoint rozebrać na czynniki pierwsze i później go ocenić bez jakichś uprzedzeń, bez jakiegoś powiedzenia sobie, a to na pewno źle wszystko, bo to PiS wymyślił, a może coś wymyślił dobrze, tylko zobaczmy. Policzmy i rzeczywiście powiedzmy ludziom uczciwie, jak to powinno wyglądać, bo oni ludziom będą kłamać. Tak jak Morawiecki, który wczoraj ruszył w trasę i kłamie po prostu jak na potęgę. To jest promującą, oczywiście trasę promującą Nowy Ład. Pojechał na Podkarpacie i zaczął opowiadać, że rząd PiSu postawił na projekt Via Carpatia, na połączenia południe-północ, na tę trasę przelotową z Grecji do Finlandii, że to jest decyzja rządu Prawa i Sprawiedliwości, bo do tej pory to było tylko wschód-zachód, w domyśle, żeby mogli Rosjanie i Niemcy jeździć do siebie pewnie na zakupy, pewnie o to chodziło, albo nie wiem o co. Panie premierze Morawiecki, to Unia Europejska zdecydowała o tym, jak będą wyglądały główne korytarze transportowe i Via Carpatia jest właśnie stamtąd. Jak te główne linie osie transportu w Unii Europejskiej będą wyglądać. Pański rząd może zdecydować, czy budować tę drogę, czy inną, ale to nie jest tak, że ten pomysł nagle powstał. Premier Morawiecki opowiada, że ekonomiści już po przeczytaniu Nowego Ładu podnoszą wskaźniki rozwoju gospodarczego dla Polski. Którzy ekonomiści? A mógłby Pan powiedzieć? Posłowie PiSu po technikach ekonomicznych? Kto? Kto konkretnie zaczął podnosić perspektywy znajdźcie mnie ekonomistę poważnego, który podnosi perspektywy wzrostu gospodarczego dla dużego kraju po obejrzeniu prezentacji w Powerpointzie? I to jeszcze obarczonej tyloma wadami. Po co tak ściemniać ludziom? Po co tak kłamać? To ludzie są aż tak głupi? No najwyraźniej chyba zdaniem niektórych są. Dla nas o tyle dobrze, że bardzo czytelnie widzimy, co przeciwnik chce grać. Co położył na stole? Jaki ma pomysł na kampanię wyborczą? I ten pomysł jest taki, jak mówiłem wczoraj. Bankompaństwo jako bankomat połączony z wpłatomatem jeszcze na dodatek pobierający znaczną prowizję. To nie jest nasz pomysł na państwo. Nasz pomysł na państwo jest jasny, konkretny i o nim opowiadamy, bo my chcemy mówić do ludzi językiem korzyści, nie językiem prywatyzacji kolejnych usług publicznych, polegający na tym, że PiS wypłaci wam więcej pieniędzy, żebyście mieli więcej pieniędzy na prywatnego lekarza, albo na prywatną szkołę, albo na prywatne taksówki, albo na coś jeszcze innego prywatnego. My to chcemy zrobić w pakiecie. To jest nasz sposób myślenia o państwie. My chcemy sprawić, żebyście nie musieli płacić za prywatnego lekarza, żebyście nie musieli płacić za prywatną edukację, żebyście nie musieli szukać sobie prywatnego transportu, tylko żeby to wszystko było w ramach naszych podatków. My mówimy bardzo konkretnie i wyraźnie, jak powinna wyglądać Polska, jeżeli chodzi o cel klimatyczny, biorąc pieniądze z Unii Europejskiej na to, jeżeli nie zadeklarujemy celu redukcji, znaczy neutralności klimatycznej do 50 roku, to przecież nie dostaniemy połowy pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. A pieniądze musimy dostać, po to, żeby dokonać tej zmiany, o której my mówimy i pokazujemy, jak rozwijacie energetykę rozproszoną. Widzieliście, co się wczoraj stało. Elektrownia, która robi jedną piątą polskiej mocy w... coś tam strzeliło w stacji jakiejś energetycznej, wyłączyło jej większość bloków, tylko jeden został. A jakby ta awaria potrwała dłużej, była bardziej poważna, tak się kończy scentralizowana energetyka robiona na węglu. Kończy się tym, że bezpieczeństwo narodowe jest realnie zagrożone, bo przecież bez energii kraj nie jest w stanie funkcjonować, nie będziemy odbierać telefonów, nie będzie dojeżdżało pogotowie, bo nie będą działać stacje benzynowe, nie będziemy w stanie załatwić pierwszych rzeczy związanych z obroną naszego terytorium. To jest nasze bezpieczeństwo narodowe. Dlatego my mówimy w naszym programie wyraźnie do 30 roku koniec ze smogiem, do 40 roku, a jeżeli się uda, to do 35 koniec z węglem, do 50 pełna neutralność klimatyczna, jak się uda szybciej to zrobić, to rewelacyjnie. Pokazujemy, jak do tego dojść, jak wspierać ludzi w tym, żeby sami chcieli w tym uczestniczyć. W służbie zdrowia mówimy przecież jasno. Nie mówimy wam, a teraz centralizujemy szpitale i damy wam więcej pieniędzy, żebyście kupowali sobie usługi u prywatnych lekarzy. Tylko mówimy, każdy z was będzie miał lekarza odpowiedzialnego, w którego interesie będzie dzwonić do was i sprawdzać, czy jesteście zdrowi. A nie, że wy będziecie dzwonić do niego i pytać, i opowiadać mu, że jesteście chorzy. To on będzie dzwonił, zlecał wam badania profilaktyczne, będzie was kierował do specjalistów. To jego zadaniem będzie umówienie tej wizyty u specjalisty, który powinien być blisko domu, w domu zdrowia, który w powiecie się organizuje i w którym zebrane są wszystkie usługi z laboratorium analitycznym, z lekarzami specjalistami, z podstawową, nocną, świąteczną opieką zdrowotną. Reforma SOR-ów, które w tej chwili, wiecie, każdy, kto był na SOR-ze, wie ile się tam czeka i jakie przeżycia to wywołuje u lekarzy i u pielęgniarek. Ale też zmiana w ogóle systemu myślenia o pracy w ochronie zdrowia. Pokazanie, że dzisiaj ci ludzie po prostu potrzebują, żeby nie wyjeżdżać, to nie potrzebują mglistych obietnic, tylko potrzebują realnych, godnych warunków płacy bardzo często. Trzeba zmienić system kształcenia lekarzy, o tym też mówimy w naszym programie. To nie jest rzecz na hop-siup na jutro. Ale my tak chcemy z wami rozmawiać, a nie, że hajs, tak? Chcemy pokazać, jak urządzamy dom dla siebie i dla naszych dzieci. I że mamy pomysł na urządzanie tego domu, tak jak mówiłem wczoraj o edukacji. Co jest naszym celem? Płynny angielski u dziecka po każdej podstawówce, nie tylko prywatnej. Żeby było konkurencyjne na tym rynku, na który wychodzi. To jest likwidacja kuratoriów. To jest danie większych możliwości i kompetencji w społeczności szkolnej. Zresztą nie będę tego zdradzał, bo my ten program niebawem będziemy przedstawiać. Wiele w ogóle programów w najbliższym czasie takich bardzo konkretnych pomysłów będziemy przedstawiać. Program, który naszym celem jest to i to już mogę dzisiaj powiedzieć, żeby w Polsce nie było domów dziecka. Żebyśmy wszystkie dzieci, które w Polsce są w takiej sytuacji, żeby mogły znaleźć się w pieczy zastępczej w warunkach innych niż instytucjonalne. I pracujemy nad tym zagadnieniem, które zespół naprawdę bardzo dobrych ekspertów nad tym pracuje. Praktyków też pieczy zastępczej. Bo trzeba sobie stawiać bardzo wysokie cele. I ambitne cele. I później te cele, tak jak się da, oczywiście jak większość pozwoli, jaki mandat od was uzyskamy realizować. My mamy konkretne marzenie o Polsce, której chcemy. My mamy konkretną wizję tej Polski w bardzo wielu obszarach. I mam nadzieję, że uwierzycie w to. Że możliwy jest, jak mówię, inny mental, inny sposób myślenia o polityce. Bo dzisiaj tego po prostu niezbędnie potrzebujemy. Ani tych nieustannych bajań o tym, że pieniądze, pieniądze, pieniądze, pieniądze. Morawiecki mówi, że już te projekty dotyczące ochrony zdrowia, oni będą wstawiać na to posiedzenie rządu. Czyli znowu na pałę, znowu na łapu capu. Znowu na hura. I później trzeba będzie to w Sejmie śledzić, poprawiać, zmieniać. Tak jak dzisiaj wchodzącą tą idiotyczną ustawę, zgłoszoną przez posłankę Malik, dotyczącą, już mówiliśmy o tym w akcji Lasy nie dla kasy, prywatyzacji lasów. Czyli możliwości wymiany dowolnego metrażu lasu państwowego na dowolną inną nieruchomość i zrobienia z tym, co się chce. My dzisiaj pod Sejmem i w Sejmie będziemy bardzo mocno pilnować tej komisji środowiska, która chyba o 13.00 się zaczyna, żeby do tego kretynizmu, po prostu przegłosowania tego idiotyzmu nie dopuścić. Ja z kolei dzisiaj w ciągu dnia będę jeszcze razem ze strażakami ochotnikami na konferencji o 12.30 komentował kolejne zmiany dobre, które PiS chce wprowadzić. Tym razem tak naprawdę rozwalając ochotnicze straże pożarne. Oni chcą im zabrać możliwość nazywania się strażakami. Chcą z nich zrobić teraz ratowników gaśniczych, którzy będą w ogóle jakimś nie wiem co to będzie, nie pies, nie wydra, skrzyżowanie wolontariusza z nie wiadomo kim. Oni chcą rozpieprzyć trwający dziesiątki lat wspaniały etos ochotniczej służby pożarniczej. To chce zrobić ten rząd, który już chyba nie ma czym się zająć. Pokiego grzyba. I to jest też rola opozycji, to jest też rola ludzi, którzy dzisiaj muszą patrzeć władzy na ręce, i władze sami mamy nadzieję dostaną, żeby nie niszczyła i nie rujnowała nam domu, który jest naszym wspólnym domem. A nie domeną Prawa i Sprawiedliwości, którą może sobie ustawiać jak chce i przestawiać nas jako obywateli skąd ta w kąt. Mamy bardzo jasny i konkretny pomysł na Polskę. Mamy konkretne marzenie, za którym chcemy iść. Mamy konkretne pomysły, które chcemy realizować. I wierzę, że pomożecie nam w tym, żebyśmy ten cel osiągnęli. Żebyśmy go osiągnęli jak najszybciej. A metodą na osiągnięcie tego celu jest nie oglądanie się na boki. Nie zastanawianie się, czy Platforma padnie, czy nie padnie. I czy PiS i czy Kaczyński ma wielkie oczy, które zahipnotyzują wszystkich. I wszyscy powiedzą ojej, to już my nic nie możemy, czy Tusk wróci, czy Lewica pójdzie w lewo czy w prawo. To nie jest nasz temat. Naszym tematem jest dzisiaj po prostu, przepraszam, powiem to wprost. Klapki na oczy, myślenie tunelowe i jedziemy do przodu. Jedziemy ze swoją robotą. Z jeszcze jednym człowiekiem, którego dzisiaj przekonacie, że warto w nas zainwestować swój głos, swoją nadzieję. Być może swoje 10 czy 20 złotych. Za co wam serdecznie dziękujemy. Bo dzisiaj wygramy te wybory. Zobaczcie jakie mamy sondaże. One się składają z waszej nadziei. To jest ponad 5, już nawet milionów ludzi w Polsce, którzy uwierzyli, że my możemy być jakąś szansą. Może nawet 6. Wyobrażacie sobie, jaka to jest odpowiedzialność? Namówcie jeszcze jedną osobę. Jeszcze dwie. Wiecie co się zacznie dziać, jeżeli te sondaże rzeczywiście będą trwały dłużej i będą się jeszcze budowały? Osypywać się będzie z tamtej strony. Osypywać się będzie tu. Nasze trwanie i działanie. Działanie w tym trwaniu. Nasza praca organiczna, ona naprawdę zmienia świat. Zobaczcie gdzie byliśmy rok temu. Zobaczcie gdzie byliśmy pół roku temu. Dzisiaj zastanawialiśmy, jak to wszystko w ogóle pospinać. A dzisiaj jesteśmy, bo nas jest więcej. Nas w Polsce naprawdę jest więcej niż Kaczyńskich i jego popleczników. Tylko musimy się zebrać. Musimy sprawić, żeby zaczęli mówić ci wszyscy, którzy do tej pory byli niemowami obywatelskimi. Którzy nie chcieli mówić. Mówili nie mój biznes. To teraz może wreszcie zaczną mówić głośno razem z nami. Że to jest nasz wspólny biznes. I że jesteśmy w stanie naprawdę Rzeczpospolitą naprawić. Zbudować. A jak już będzie szła w dobrym kierunku zostawić to następnym pokoleniom. Bo przecież to nie o nas chodzi. To nie o nas chodzi. Tylko o to, żebyśmy to zrobili. Tę robotę, która jest do wykonania. Wszystkiego dobrego wam życzę. I mam dla was takiego newsa. Jeszcze ciekawego na koniec. Że uwaga. Od jutra rusza nasz sklep. Wspaniałe akcje, które robimy będą wzbogacone jeszcze tym aspektem naszego działania. Który się długo testował. Przychodził jakieś prawne historie. Rejestrowali nam działalność gospodarczą. To wszystko musi być Legia Artis. Uważajcie. Od jutra. Na zakupy. A więc wyciągajcie dzisiaj z lodówek karty kredytowe. Kiedyś słyszałem, że to jest taka metoda na unikanie. Czy na oszczędność. Na nierobienie zakupów. Że się zamraża kartę w zamrażarce. I zanim ona odmarźnie w miseczce z wodą. To już człowiekowi przechodzi ochota na kompulsywne zakupy. Ale do zakupów u nas bardzo serdecznie zachęcamy. Pozdrawiam Kaszuby. Pozdrawiam Głogówek. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy dzisiaj na ten live wpadli. A w zasadzie na dwa live. Pierwszy bardziej stowarzyszeniowy. Drugi bardziej polityczny. Ale to się wszystko stało z powodów rodziny. Po prostu zastanawiam się czy żona klucz do domu wzięła. Wracając z dyżuru i musiałem to ustalić. Mam nadzieję, że... O tutaj Gdynia nas pozdrawia. Nawzajem sobie życzycie tego, żebyśmy zrobili tę robotę. Pozdrowienia dla troli. A jakie to miłe. Że jesteśmy taką falą miłości, która zalewa świat. A więc od jutra do sklepu zapraszam serdecznie. A dzisiaj jeszcze zapraszam Was na stronę minigrantypolska2050.pl Zobaczcie jak nieprawdopodobną pomysłowość. Mają ludzie jak Polska dzisiaj. Kontemplujcie tę stronę. Ja ją kontempluję od wczoraj. I nie mogę się nadziwić jakim szczęściem jest to, że dane mi było tworzyć tak wspaniały ruch. Że nawet gdyby dzisiaj się okazało, że jutro sondaże będą minus 20%. A coś się tutaj nagle wydarzy. Albo ja na przykład odejdę. Albo cokolwiek się jeszcze wykrzaczy. Czy ruch zniknie. Czy będzie trzęsienie ziemi. Czy końca świata. Warto było. Zobaczcie ile dobra udało się zrobić. Zobaczcie jak realne dobro wokół nas się wydarzyło. Dzięki Wam. Dzięki tym wspaniałym ludziom. Wszystkiego dobrego. Pozdrawienia dla Nysy. Dla Heidelbergu. Dla Podlasia. Bo Polska 2050 pozdrawia z Podlasia. No niech by spróbowała pozdrawiać z Kontynent. Wszystkiego dobrego. I do zobaczenia jutro o dziewiątej. Później czwartkowa przerwa. I mój wyjazd w Lubelskie. Będę w Lublinie w Kraśniku. I w piątek znowu widzimy się przy odpowiadaniu na Wasze pytania. Dobrego i spokojnego dnia. I sprawdzić czy jestem w stanie jakoś zapanować nad tą alergią. Czy cokolwiek mnie męczy. Zobaczcie. Czy cokolwiek. I sprawdzam. Później dziewięcia. Czy cokolwiek. Wiele? Są w kazanach. Czy cokolwiek. Wyraśm. Wiele? Wrocław. Wiele? Wrocław. Czy pompać o szakach? Czy pęk poonesia. Czy wsky? Czy pęk pośle. Czy pęk. Czy pęk. Czy pęk. Czy pompać? Czy pęk. Czy pęk. Czy pęk. Czy pęk. Czy pęk. Czy pęk. Czy pęk.