Piotr Babinetz o erupcji gazu i ropy w Sękowej
Piotr Babinetz odniósł się do erupcji mieszaniny gazu i ropy w Sękowej i przedstawił dane o historii wydobycia, likwidacji odwiertów oraz bieżącym monitoringu. Stwierdził, że wyciek ze zlikwidowanego odwiertu Franciszek 1 miał charakter incydentalny i opisał zastosowane metody likwidacji oraz ilość odebranej mieszaniny.
Wskazał, że pierwsze wiercenia poszukiwawcze rozpoczęły się w 1860 roku, a zakończono je w 1988 roku. W rejonie wykonano prawie 800 otworów wiertniczych, udokumentowano złoże Siary-Sękowa-Ropica o zasobach wydobywalnych 209,8 tys. ton, eksploatacja zakończona została w grudniu 2000 roku, a wydobyto 99,8% zasobów.
Podkreślił, że odwiert Franciszek 1 został zlikwidowany w 1996 roku i opisał procedurę - oczyszczenie do 460 m, wykonanie korka iłowego do 390 m, korków cementowych 390-360 m oraz 20 m-do powierzchni, przestrzeń między korkami wypełniono gęstą płuczką, miejsce oznaczono cokołem betonowym.
Wyjaśnił, że w zczerpanym złożu może nastąpić powolny proces wypierania pozostałej ropy przez wodę złożową, co zwiększa ciśnienie i może skutkować wyciekami ze zlikwidowanych odwiertów. Zaznaczył, że takie sytuacje zdarzają się niezmiernie rzadko i na podstawie ilości odwiertów oraz liczby wycieków uważa, iż zlikwidowane odwierty nie stanowią ogólnego zagrożenia dla mieszkańców i środowiska.
Odnotował, że w rezultacie wycieku rozpoczętego 20 kwietnia 2019 roku odebrano 205 metrów sześciennych mieszaniny, a wyciek jest monitorowany na bieżąco i całą dobę. Przypomniał, że przedsiębiorca prowadzący działalność wydobywczą jest zobowiązany do likwidacji odwiertów i do podjęcia działań naprawczych w przypadku stwierdzenia nieskutecznej likwidacji.
Historia wydobycia w rejonie
Wskazał, że pierwsze wiercenia poszukiwawcze rozpoczęły się w 1860 roku, a zakończono je w 1988 roku. W rejonie wykonano prawie 800 otworów wiertniczych, udokumentowano złoże Siary-Sękowa-Ropica o zasobach wydobywalnych 209,8 tys. ton, eksploatacja zakończona została w grudniu 2000 roku, a wydobyto 99,8% zasobów.
Likwidacja odwiertu Franciszek 1
Podkreślił, że odwiert Franciszek 1 został zlikwidowany w 1996 roku i opisał procedurę - oczyszczenie do 460 m, wykonanie korka iłowego do 390 m, korków cementowych 390-360 m oraz 20 m-do powierzchni, przestrzeń między korkami wypełniono gęstą płuczką, miejsce oznaczono cokołem betonowym.
Przyczyny wycieku i ocena ryzyka
Wyjaśnił, że w zczerpanym złożu może nastąpić powolny proces wypierania pozostałej ropy przez wodę złożową, co zwiększa ciśnienie i może skutkować wyciekami ze zlikwidowanych odwiertów. Zaznaczył, że takie sytuacje zdarzają się niezmiernie rzadko i na podstawie ilości odwiertów oraz liczby wycieków uważa, iż zlikwidowane odwierty nie stanowią ogólnego zagrożenia dla mieszkańców i środowiska.
Odebrane ilości i monitoring
Odnotował, że w rezultacie wycieku rozpoczętego 20 kwietnia 2019 roku odebrano 205 metrów sześciennych mieszaniny, a wyciek jest monitorowany na bieżąco i całą dobę. Przypomniał, że przedsiębiorca prowadzący działalność wydobywczą jest zobowiązany do likwidacji odwiertów i do podjęcia działań naprawczych w przypadku stwierdzenia nieskutecznej likwidacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Piotr Babinetz - 4 listopada 2015 r. - wręczenie zaświadczenia o wyborze
Piotr Babinetz popiera uchwałę o Marii Mireckiej-Loryś
Piotr Babinetz - ślubowanie z 12 listopada 2019 r.
Piotr Babinetz o sieci nowoczesnych instytucji muzealnych
Piotr Babinetz wzywa do uczczenia bohaterów Bitwy Warszawskiej
Piotr Babinetz przedstawia sprawozdanie Rady Mediów Narodowych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Gabriela Lenartowicz
Gabriela Lenartowicz: Rząd nic nie robi w sprawie powietrza
Anna Paluch
Anna Paluch chwali program Czyste Powietrze i wzywa do poparcia ustawy
Borys Budka
Borys Budka: nowelizacja to 'bubel prawny' i zasłona dymna
Małgorzata Chmiel
Małgorzata Chmiel o Teodorze Akcentowiczu: 160. rocznica i hołd
Wojciech Król
Wojciech Król pyta o symboliczne podwyżki dla nauczycieli
Jerzy Gosiewski
Jerzy Gosiewski o programie Czyste Powietrze i potrzebach wsi
Transkrypcja
Bardzo, przechodzimy do kolejnego pytania. Zadawać je będą posłowie Barbara Bartuś i Anna Czech z Klubu Prawa i Sprawiedliwość w sprawie samoistnej erupcji mieszaniny gazu i ropy, która miała miejsce od dnia 20 kwietnia 2019 roku w miejscowości Sękowa, powiat gorlicki, w miejscu zlikwidowanego od Wiertu Franciszek I, który powstał pod koniec XIX wieku, a został zlikwidowany w 1995 roku. Pytanie skierowane jest do ministra energii. A odpowiadać będzie podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, pan Tomasz Dąbrowski. Jako pierwsze pytanie zadaje pani poseł Barbara Bartuś. Proszę bardzo. Dziękuję pani marszałek, wysoka izbo, panie ministrze. Według informacji przekazywanych przez środki masowego przekazu na skutek wskazanej w temacie naszego pytania erupcji w Sękowej, na powierzchnię tylko w pierwszych dniach po 20 kwietnia bieżącego roku wydostało się około 100 tys. litrów mieszaniny wody z ropą naftową oraz gaz, którego ilość trudno oszacować, a który wydostaje się do dnia dzisiejszego. Na terenie powiatu gorlickiego, a w szczególności w miejscowościach Sękowa, Kobylanka, Krygli, Pinki, Biecz oraz na terenie Podkarpacia, a szczególnie dyrekcji Krosno, w ubiegłych latach PGNiG po zapoczątkowaniu przez rząd PO-PSL w 2012 roku, jak się okazało nieodwracalnego już procesu likwidacji licznych kopalni ropy naftowej na moim terenie, zlikwidowało setki podobnych odwiertów. Odwierty te dotyczą złóż odnawialnych, które pomimo ich likwidacji są w dalszym ciągu czynne i zbierają się w nich gaz oraz ropa. Proszę zatem uprzejmie o informację, czy likwidacja przedmiotowego odwiertów Sękowej w 1995 roku wykonana była zgodnie ze sztuką eksploatacji tego typu złóż. Dlaczego doszło w ogóle do erupcji? Czy obecnie likwidowane podobne odwierty na wspomnianym terenie, a w szczególności na terenie obecnie likwidowanej, kończącej się już likwidacji kopalni Lipinki, likwidowane są zgodnie ze sztuką eksploatacji tego typu złóż. Czy podmioty likwidujące kopalnie Lipinki szczegółowo zbadały, czy w likwidowanych tam odwiertach znajduje się gaz. Czy tereny, na których znajdują się zlikwidowane odwierty ropy naftowej są bezpieczne dla mieszkańców oraz dla środowiska. Oraz czy odpowiednie służby sprawują bieżącą kontrolę nad zlikwidowanymi odwiertami. No i na koniec, jaki organ odpowiada konkretnie za stan i bezpieczeństwo zlikwidowanych odwiertów. Dziękuję. Dziękuję Panie Ministrze. Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi. Pan Marszałek, Wysoka Izbo. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że pierwsze wiercenia poszukiwawcze za ropą i gazem w rejonie miejscowości Rupica, Sękowa, Siary rozpoczęły się w 1860 roku, a zakończono w 1988. W ponad 120-letnim okresie rozpoznawania zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego rejon ten cieszył się wysokim i nieustającym zainteresowaniem przemysłu naftowego. W okresie tym na potrzeby prac poszukiwawczych i udostępnienia złóż węglowodorów wykonano prawie 800 otworów wiertniczych. W wyniku prowadzonych prac udokumentowano złoże ropy Siary-Sękowa-Ropica, którego zasoby wydobywalne zostało obliczone na 209,8 tys. ton. Eksploatacja złoża została zakończona w grudniu 2000 roku. W dwóch ostatnich latach eksploatacji miesięczne wydobycie ropy naftowej wynosiło około 3,8 tony, to jest mniej więcej 150 litrów ropy na dobę. W całym okresie eksploatacji złoża wydobyto 99,8% zasobów wydobywalnych ropy naftowej zakumulowanych w tym złoże. Biorąc pod uwagę, że złoże zostało szczerpane w 2001 roku, minister środowiska skreślił przedmiotowe złoże z ewidencji z łóż kopalin, a w sierpniu 2018 roku wydał decyzję o wygaszeniu koncesji nr 75 na 92 na wydobywanie ropy naftowej ze złoża Siary-Sękowa-Ropica-Ropica-Górna. Wraz z datą wygaszenia koncesji zniesiony został obszar i teren górniczy wyznaczony dla przedmiotowego złoża. Z chwilą zakończenia eksploatacji złoża przedsiębiorca przystąpił do likwidacji odwiertów infrastruktury napowietrznej. Likwidację odwiertów, w którym doszło do wycieku mieszaniny wody złożowej ropy naftowej gazu ziemnego, czyli odwiert Franciszek 1, wykonano już w 1996 roku ze względu na zanik produkcji ropy. Chciałbym zaznaczyć, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, to przedsiębiorca, który prowadzi działalność wydobywczą na danym obszarze, obowiązany jest do likwidacji odwiertów, a w sytuacji, gdy zostanie stwierdzona nieskuteczna likwidacja, obowiązany jest do podjęcia działania, aby odwierty te zostały zlikwidowane w sposób skuteczny. Likwidacja polegała na wyczyszczeniu odwiertu do spodu, to jest do głębokości 460 metrów. Następnie wykonano korek iłowy od spodu do głębokości 390 metrów. Nad nim wykonano korki cementowe w głębokości 390-360 metrów oraz od 20 metrów do powierzchni terenu. Przestrzeń pomiędzy korkami cementowymi wypełniona została gęstą płuczką, a miejsce po zlikwidowanym odwiercie oznaczono cokołem betonowym. W incydentalnych przypadkach w zczerpanym złożu po zakończeniu eksploatacji może nastąpić powolny proces wypierania przez wodę złożową resztę kropy ku powierzchni. Wiążący się z tym wzrost ciśnienia może skutkować pojawieniem się wycieków w zlikwidowanych odwiertach. Biorąc pod uwagę ilość wykonanych odwiertów wiertniczych oraz ilość wycieków ze zlikwidowanych otworów, sądzę, że możemy mówić o tym, że zlikwidowane odwierty nie stanowią zagrożenia dla okolicznych mieszkańców, jak i środowiska naturalnego, a sytuacja z jaką mieliśmy do czynienia w Senkowej zdarza się niezmiernie rzadko i wynika z nieprzewidywalności zachowań górotworu. Z tego względu, jeżeli dojdzie do dalszych podobnych sytuacji, weryfikacja będzie musiała ulecć procedurę w sposób zabezpieczania wykorzystanych już otworów. W rezultacie wycieku ze zlikwidowanego odwiertów ranek, który rozpoczął się 20 kwietnia 2019 roku, odebrano 205 metrów sześciennych mieszaniny. Głównie składała się ona z wody złożowej zanieczyszczonej płuczką wiertniczą oraz śladowymi ilościami ropy naftowej nasyconej gazem. Chciałbym jeszcze podkreślić, że wyciek jest na bieżąco i całą dobę monitorowany przez czuwających przy nim pracowników Pegnik. Jednocześnie spółka też podjęła starania o zabezpieczenie wycieku. Chciałbym także zaznaczyć, że odwierty leżące poza obszarem i terenem górniczym, a w omawionym przypadku z taką właśnie sytuacją mieliśmy do czynienia, na podstawie obowiązujących przepisów są własnością Skarbu Państwa, a ich kontrola i zabezpieczenie leży w gestii właściwego wojewody. Chciałbym także zaznaczyć, że w przypadku Sękowej szybko i sprawnie podjęte zostały działania przez służby Pegnik, które zabezpieczyły teren i przystąpiły do usuwania skutków wycieku. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. I pytanie dodatkowe zada pani poseł Anna Czek. Bardzo proszę. Dziękuję bardzo. Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Dziękujemy za te wyjaśnienia. Chciałam jednak dopytać, czy wobec tego, jednak to jest takie zjawisko, jak sam pan minister powiedział, rzadko spotykane, ale budzi to niepokój. I pytanie jest takie, czy stosowano obecnie metody i techniki linfidacji tego typu odwiercuj, jakby chociażby w kopalni, wspomnianej kopalni Lipinki są bezpieczne i czy gwarantują, że w przyszłości do podobnych zdarzeń nie dojdzie takiej jak w Sękowej? Czy w związku z przedmiotowym zdarzeniem planowane są choćby jakieś kontrole terenów, na których istnieją zlokalizowane, likwidowane odwierty? Pani Marszałek, Panie Ministrze, ja mam jeszcze jedno takie dodatkowe pytanie. W związku z tym, że doszło do tej erupcji na naszym terenie, pojawiła się taka nadzieja, że jednak te złoża są. Więc pytanie, które pochodzi od mieszkańców, czy PG nikt nie wróci na ten teren, czy nie będą poszukiwane złoża gazu i ropy? Bo ten wybuch zrodził wiele, wiele nadziei w wielu mieszkańcach, żeby można wydobywać. Nawet Pani Wójt Sękowej mówi, że może sami by wydobywali taką ropę dla potrzeby mieszkańców. Dziękuję. Panie Marszałek, Wysoka Izbo. Oczywiście taka erupcja budzi nadzieję, ale tak jak wyjaśniłem, to nie była erupcja ropy, tylko na skutek tego, że górotwór jest czymś, co w sposób naturalny pracuje. W Polsce ta struktura geologiczna i płyta tektoniczna jest w miarę jednolita. Nie występują trzęsienia ziemi, jednakże górotwór pracuje i na skutek pracy takiego górotworu, pomimo tego, że on jest zaczopowany w sposób, który dokładnie przedstawiłem, zmieniają się te struktury i może dojść do pewnego rozszczelnienia i na skutek ciśnienia, wyrzutu na zewnątrz substancji, które znajdują się pod spodem. Podkarpacie jest regionem, w którym dokonano kilka tysięcy odwiertów. W związku z tym mamy tutaj do czynienia z jednym przypadkiem. Na samym terenie złoża wspomniałem o 800 odwiertach. Z jednym przypadkiem, gdzie na skutek pracy górotworu doszło do wydostania się tych substancji, które znajdowały się poniżej. Jednakże jest to raczej to, czym został zaczopowany otwór i substancje, które jeszcze się tam znajdowały, ale nie ma to nic wspólnego z ropą, która została już dobyta ze złoża, tak jak wspomniałem, w prawie 100%, bo 99,8%. W związku z tym, co pozostało, to są jedynie resztki, które nie nadawałyby się w sposób ekonomiczny do żadnej eksploatacji, nawet w taki rzemieślniczy sposób, tak bym to określał. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję i przechodzimy do następnego pytania. A to pytanie będzie... KONIEC! KONIEC!