Zgłoś uwagi

Poseł Tadeusz Cymański - Wystąpienie z dnia 16 września 2020 roku.

Sprawozdanie Komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku od spadków i darowizn

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
61 wyświetleń
1

Stenogram

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku od spadków i darowizn (druki nr 133 i 533).

Poseł Tadeusz Cymański:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! To prawdziwa gratka wystąpić w takiej roli. Cieszę się bardzo, podpisuje się obiema rękami. Jaskółka to nie wiosna, ale jednak. I niech ta rola wiceprzewodniczącej będzie tą jaskółką. Niech ten fakt będzie dobrym znakiem. Może coś się odmieni. Czekam na to z utęsknieniem od wielu lat, od 20 lat. Jednak te bardzo brutalne, twarde reguły w Sejmie na co dzień funkcjonują. Myślę, że czas najwyższy, bo na to nigdy nie jest za późno, żebyśmy trochę bardziej zaczęli współpracować, i to nie tylko w samej symbolicznej formie, ale też w treści i fakcie.

    Do końca mam 4 minuty. Jeżeli chodzi o samą ustawę, ona jest tak jasna, tak oczywista, że nawet minuta to za dużo. Ale wykorzystam ten czas i tę okazję, by skierować te słowa do pani wiceprzewodniczącej na pewien temat. Chodzi o pewien aspekt związany z ustawą. Ta ustawa kiedyś budziła wielkie emocje. My jesteśmy jednym z nielicznych krajów w Europie, gdzie nie ma limitu zwolnienia ze spadku, co ma miejsce w wielu krajach. To jest znamienne, ciekawe, a w sytuacji...

    Proszę bardzo, proszę bardzo, kto potakuje. To sama esencja liberalizmu potakuje w tym momencie.

    To są tematy, do których warto wrócić. Ale mówię o czymś innym, nawet o tej formie, którą mamy dzisiaj. Otóż do mojego biura poselskiego zwróciła się pewna osoba. Nie wątpię, że i państwo mieli takie doświadczenia. To prawda, że jest zasada: prawo nie działa wstecz. Nieznajomość prawa szkodzi.

    Do czego zmierzam i o co mi chodzi? Krótko, 3 minuty. Zdążę.

    Chodzi o to, że bardzo wielu Polaków jest często w sytuacji trudnej życiowo. Miałem na uwadze wdowę, która przez wiele lat opiekowała się umierającym mężem. Po jego śmierci, jeszcze przed śmiercią dostała dar, została obdarowana. Minęło te 6 miesięcy i ktoś jej powiedział: Słuchaj, czy ty powiadomiłaś urząd skarbowy? Chodzi o to, że przepis ma nie tylko pewną treść, ale ma pewien sens i pewną intencję. Ona jest pozytywna, ale w praktyce dochodzi do tego, że osoby bez złej woli w toku życiowych trudności, w zagonieniu czy nawet w swoim zapomnieniu tej czynności nie dopełnią i trafiają na 20% takiego haraczu. Wydaje się, że z punktu widzenia konstytucji, również sensu prawa, budzi to wątpliwości. A fiskus jest bezwzględny i kasuje. Są różne sytuacje. Z autopsji też mógłbym o tym więcej mówić. To jest pewna kwestia, aspekt. Mamy tyle różnych prac i robót, teraz jeszcze tę telepracę. Warto, żeby przy okazji o tym wspomnieć. I to właśnie czynię, i to przedkładam własnemu obozowi politycznemu, ale również opozycji, żeby się zastanowić i na konkretnych przykładach zobaczyć, jak to jest.

    Ojciec dziecku czy małżeństwu daje mieszkanie w formie darowizny. Nie dopełnia i oni się dowiadują za ileś lat. Jest jeszcze system weryfikacji tego. To ma pewien sens, kiedy informacja jest między notariuszem a urzędem skarbowym, bo musimy kontrolować ten nielegalny świat. Ale ofiarami tego rozwiązania w praktyce często padają bardzo uczciwi ludzie, którzy mogą w sposób bezsporny wykazać uczciwość pochodzenia, źródło pochodzenia, sens i okoliczności. To jest taki głos.

    Przy tej okazji dziękuję bardzo za ten mały, drobny gest. To pokazuje, że różniąc się bardzo fundamentalnie co do zasad polityki gospodarczej, społecznej czy podatkowej, w wielu kwestiach, gdzie mamy do czynienia z ludzką twarzą pewnych problemów, możemy się dogadać. Bardzo się cieszę z tych reakcji. Zamyślona twarz pani wiceprzewodniczącej, nie wiem, co wróży, ale myślę, że przekazałem sens, istotę problemu.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Odpowiem.)

    Dobrze. Bardzo dziękuję.

    Jeszcze jest minutka. Myślę, że jeszcze nie ma ostatniego słowa w sprawach społecznych, ale to już temat na inną historię. Chcę podziękować w tym momencie osobom, które były inicjatorami tych przepisów. Tak się stało, że to przeoczono, rzeczywiście. O ile korzystają wstępni, najbliższa rodzina, o tyle osoby, które los doświadczył w sposób szczególny, powinny w pierwszej kolejności być bym objęte. Cieszę się, że pani Krzywonos i koleżanki i koledzy z Platformy Obywatelskiej to zauważyli i z tym wystąpili, a my bez ociągania się to poparliśmy. Niech to będzie, jak powiedziałem na początku, dobrym znakiem. Żeby takich momentów było więcej, będę sam się starał i prosił przewodniczącego klubu, żeby być sprawozdawcą, a przynajmniej w imieniu klubu mówić, bo to przyjemność, kiedy nie ma tego, co jest na co dzień, a na co dzień jest tego dużo. Wiemy, o co chodzi. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.