Jerzy Czerwiński: krytyka uchwały ws. katastrofy na Odrze
Jerzy Czerwiński odniósł się do katastrofy ekologicznej na rzece Odrze, oceniając rządowy projekt ustawy i uchwałę opozycji. Stwierdził, że ustawa jest konkretna i powinna jak najszybciej wejść w życie, natomiast uchwała to "bicie piany" i dokument pisany z tezą.
Jerzy Czerwiński podkreślił, że rządowy projekt ustawy zawiera konkretne rozwiązania i pieniądze dla osób poszkodowanych przez katastrofę na Odrze i powinien szybko stać się prawem, aby pomoc trafiła do potrzebujących.
W opinii Czerwińskiego uchwała proponowana przez opozycję jest bezsensowna - nie zmienia prawa ani rzeczywistości, ma z góry postawioną tezę i pełni rolę PR-owego pustosłowia zamiast oferować realne rozwiązania.
Mówca wskazał, że tekst uchwały jest sprzeczny sam w sobie - najpierw stwierdza, że przyczyna katastrofy jest nieznana, a następnie przypisuje ją zaniechaniom i błędom ludzkim, jednocześnie atakując Wody Polskie bez przedstawienia konkretnych dowodów.
Czerwiński porównał reakcje polityczne na podobne zdarzenie z 2009 roku (Bóg, Narew, Zalew Zegrzyński, około 200 ton śniętych ryb) z obecną sytuacją na Odrze (około 200 ton śniętych ryb) i podkreślił, że teraz sprawa jest nagłaśniana i ma być przygotowany dokładny raport, podczas gdy wcześniej - według niego - temat był przemilczany.
Najważniejsze ustalenia
Jerzy Czerwiński podkreślił, że rządowy projekt ustawy zawiera konkretne rozwiązania i pieniądze dla osób poszkodowanych przez katastrofę na Odrze i powinien szybko stać się prawem, aby pomoc trafiła do potrzebujących.
Krytyka uchwały
W opinii Czerwińskiego uchwała proponowana przez opozycję jest bezsensowna - nie zmienia prawa ani rzeczywistości, ma z góry postawioną tezę i pełni rolę PR-owego pustosłowia zamiast oferować realne rozwiązania.
Sprzeczność i brak konkretów
Mówca wskazał, że tekst uchwały jest sprzeczny sam w sobie - najpierw stwierdza, że przyczyna katastrofy jest nieznana, a następnie przypisuje ją zaniechaniom i błędom ludzkim, jednocześnie atakując Wody Polskie bez przedstawienia konkretnych dowodów.
Porównanie reakcji z 2009 i 2022 roku
Czerwiński porównał reakcje polityczne na podobne zdarzenie z 2009 roku (Bóg, Narew, Zalew Zegrzyński, około 200 ton śniętych ryb) z obecną sytuacją na Odrze (około 200 ton śniętych ryb) i podkreślił, że teraz sprawa jest nagłaśniana i ma być przygotowany dokładny raport, podczas gdy wcześniej - według niego - temat był przemilczany.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jerzy Czerwiński krytykuje uchwałę senacką i rolę Trybunału
Jerzy Czerwiński o doręczeniach elektronicznych i Poczcie
Jerzy Czerwiński o odbudowie Pałacu Saskiego i rozliczeniach wojennych
Jerzy Czerwiński ocenia projekt 754S jako porażkę
Jerzy Czerwiński broni nauczycieli i wzywa rząd do strategii
Jerzy Czerwiński krytykuje interpretacje wyroku TK i rolę Kościoła
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Zygmunt Frankiewicz
Zygmunt Frankiewicz: komisje przyjęły poprawki 1-4 i 7
Jan Jackowski
Jan Jackowski o źródłach ciepła: apel o spójne wsparcie
Halina Bieda
Halina Bieda zgłosiła senatora do zaproszonych na otwarcie wystawy
Władysław Komarnicki
Władysław Komarnicki: Monitoring Odry niedoinwestowany - krytyka
Ewa Matecka
Ewa Matecka krytykuje limit wiekowy refundacji leku na SMA
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska pyta, gdzie jest polski węgiel
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Pani Minister, Panie Ministrze. To dobrze, że rozpatrujemy oba te dokumenty, to znaczy ustawę autorstwa rządowego przegłosowaną przez Prawo i Sprawiedliwość i uchwałę, którą proponuje Platforma Obywatelska głównie w tym samym czasie. Osoby, które nas obserwują mogą się przekonać, jak poszczególne formacje zmagają się z problemem. Tu jest konkretna pomoc, tu są konkretne pieniądze, próby zaradzenia problemowi, wyciągnięcia wniosków, a tu w tej uchwale bicie piany. Mówiąc oględnie. To jest kolejny przykład na deprecjację. Ja o ustawie już nic nie będę mówił więcej, bo ona jest dobra, powinna się jak najszybciej stać prawem, jak najszybciej powinna ta pomoc dojść do osób, które jej wymagają, które na tej katastrofie straciły. A teraz o tej uchwale. Tego typu akty są bezsensowne. One niczego nie zmieniają. Nie zmieniają rzeczywistości, nie zmieniają prawa. Jeśli państwo chcieliście zademonstrować swoje zdanie, to prościej jest stanąć pod logo czy pod znakiem Senatu i po prostu przedstawić to na konferencji prasowej. Szybciej, nie 4 godziny. A przede wszystkim rzetelniej, bo ta uchwała ma pierwszą zasadniczą wadę. Jest pisana z tezą. To tak jak z wypracowaniem szkolnym. Powiedz, kto odpowiada za katastrofę na Odrze i dlaczego należy za to ukarać wody polskie. To jest mniej więcej temat tej uchwały. Ci z państwa, którzy, mówię teraz do widzów, będą starali się zgłębić tą uchwałę, proponuję ją przeczytać. Sprzeczna sama w sobie. Zacytuję. Pierwszy akapit. Nadal nieznana jest przyczyna. Jej przyczyna, to znaczy chodzi o katastrofę. A potem czytamy. Dopuszczenie do katastrofy o takiej skali to wynik zaniechań i błędów ludzkich. To jeśli nie jest znana przyczyna, to skąd można to drugie twierdzenie wywnioskować? No to jest właśnie teza. To jest właśnie teza. A potem trzy akapity, jak przywalić, przepraszam za wydarzenie, wodą polskim. Ja ich wcale nie bronię. Ale nie w ten sposób. Zero konkretów. Ale też nie ganie. W ogóle nie zabieram na ten temat stanowiska. Ale z jeszcze jednej przyczyny dobrze, że ta dyskusja się odbyła. Otóż ci, którzy obserwowali tę dyskusję i którzy troszkę się tym interesują, albo życie ich do tego zmusi, mogą porównać, jak Platforma Obywatelska PSL, czyli rząd z roku 2009, oraz jak Prawo i Sprawiedliwość, czyli rząd roku 2022, reagowały na podobne, co do skali katastrofy, nieszczęścia. W 2009 roku Bóg, Narew, Zalew Zegrzyński, około 200 ton śniętych ryb. W 2022 roku Odra, około 200 ton śniętych ryb. No to jak żeście państwo reagowali, zwracam się do tej strony sali, w 2009 roku? Może były jakieś szczegółowe badania? Powołanie sztabów naukowców, którzy w sposób dogłębny wyjaśnią zjawisko? Nie. Może były jakieś raporty? Też nie. A tu są w bieżącym roku i będzie ogłoszony dokładny raport, dokładne przyczyny. No dobrze. Ja usłyszałem z tej mównicy odpowiedź osoby, która mieni się fachowcem w dziedzinie ochrony środowiska, która nie zna poszczególnych składników przedsiębiorstwa Wody Polskie. i by musiał ją legislator poprawiać w tekście ostatecznym. Otóż tu usłyszałem, że wtedy jakoby w 2009 roku nie było osób pokrzywdzonych. A tutaj są. Na pewno. I wtedy nie trzeba było im pomagać. No tak, nie pomagaliście im. A ideologię to już można dorobić oczywiście. W ogóle, żeście się na ten temat nie zająknęli. Nie na temat pomocy. A tu jest efekt. No i najważniejsza kwestia. Ja przyznam się nawet o tej katastrofie na Bogu i Narwi nie wiedziałem. Dlaczego? Bo o tym nie mówiono tak, nie trąbiono. Spuszczono zasłonę milczenia nad tym. Dlaczego? Nie było się czym chwalić. Tutaj, oczywiście mówimy o tym. Nie uciekamy od problemu, ale staramy się go rozwiązać. A nie przykryć. A nie przykryć. Tym się właśnie różnimy. To jest zasadnicza różnica. Ta różnica występuje też w wielu innych problemach, kwestiach, dziedzinach. U was PR, pustosłowie, nic nie dające konkretnym ludziom. A my, w ten czy lepiej udolnie, tak czy lepiej, czy mniej, czy bardziej udolnie, ale staramy się ludziom pomóc. Rozwiązujemy problemy, nie uciekamy od nich, wychodzimy naprzeciw zagrożeniom i wyzwaniom. I tak właśnie jest, taka jest nasza główna różnica pomiędzy nami. Tutaj to widać jak w soczewce. Dwa różne dokumenty. Konkret i pieniądze, bicie piany, pustosłowie i tekst z założoną tezą. Sprzecznie sam w sobie.