Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jerzy Czerwiński krytykuje rozporządzenie UE i procedowanie uchwały

Jerzy Czerwiński krytykuje rozporządzenie UE i procedowanie uchwały

Jerzy Czerwiński odniósł się do rozporządzenia Rady i Parlamentu łączącego wypłaty unijne z kryterium praworządności oraz do przebiegu procedowania uchwały upamiętniającej 80. rocznicę prawnej likwidacji organizacji mniejszości polskiej w III Rzeszy. Zajął stanowisko krytyczne wobec mieszania kwestii finansowych ze światopoglądowymi i wobec mechanizmów dających Komisji Europejskiej szerokie uprawnienia decyzyjne.

Sprostowanie w sprawie uchwały


Jerzy Czerwiński poprosił o możliwość sprostowania słów dotyczących procedowania uchwały. Wskazał, że wcześniej czytał dwa stanowiska (z marca i z września) i że podczas prac komisji była obecna przedstawicielka Polonii, wiceprezes Związku Polaków w Niemczech Anna Wawrzyszko, która akceptowała tekst uchwały. Ostrzegł przed próbami dzielenia Polonii i wprowadzania kolejnej organizacji w Niemczech.

Zastrzeżenia wobec rozporządzenia Unii Europejskiej


Podniósł zarzut, że rozporządzenie prawa wtórnego próbuje zmieniać prawo pierwotne (traktaty) - porównał to do sytuacji, w której rozporządzeniem ministerstwa lub Rady Ministrów zmieniano by konstytucję, co uznał za niedemokratyczne. Zwrócił uwagę na niedopuszczalne mieszanie kwestii finansowych z kwestami światopoglądowymi.

Kryterium praworządności i rola Komisji Europejskiej


Zaznaczył, że kryterium praworządności jest na tyle szerokie, iż można by do niego wrzucić praktycznie każdy akt prawny; powołał się przy tym na uwagi Trybunału Obrachunkowego. Ostrzegł, że o naruszeniu kryterium wstępnie i finalnie decyduje Komisja Europejska, która inicjuje procedurę i następnie ją egzekwuje, w tym przez wstrzymanie płatności.

Wpływ na zdolności negocjacyjne rządu


Wyraził zdziwienie, dlaczego procedury mają przeszkadzać rządowi w uzyskaniu koniecznych funduszy i stwierdził, że blokowanie obniża potencjał negocjacyjny rządu. Zakończył pytaniem retorycznym o to, czyje interesy są reprezentowane.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jeśli można, panie marszałek, prosiłbym o najpierw czas na sprostowanie pani słów. Nie zgłaszałem się wcześniej, bo państwo blokowaliście sprostowanie. Otóż dotyczy to uchwały w 80. rocznicę prawnej likwidacji organizacji mniejszości polskiej III Rzeszy i trybu jej procedowania. Najpierw była próba zasłony brakiem stanowiska rządu, chociaż przeczytałem dwa stanowiska, jedno z marca, drugie z września. Teraz, dzisiaj jest próba zablokowania tej uchwały jakoby stanowiskiem przedstawicieli Polonii. To jest ciągle sprostowanie. Otóż chciałbym panią poinformować, że w trakcie prac komisji była pani przedstawicielka Polonii, wiceprezes Związku Polaków w Niemczech, pani Anna Wawrzyszko i akceptowała tekst tej uchwały. Jeśli chodzi o to, żeby podzielić Polonię być może i wprowadzić następną organizację do Niemiec, żeby Związek Polaków w Niemczech nie był uznawany, jak to było przez dłuższy okres czasu, to to jest skuteczna polityka. Ale przed nią bym przestrzegał. Tyle tytułem sprostowania. A teraz te dwie minuty. Proszę państwa, wracając do tematu, właściwie tematem jest rozporządzenie Unii Europejskiej i o tym, o rozporządzeniu Rady i Parlamentu. Otóż to rozporządzenie ma kilka cech, które u nas by nie przeszły w naszym parlamencie. Pierwsza to jest to, że prawem wtórnym niższego rzędu próbuje się zmienić prawo pierwotne, czyli traktaty. To tak, jakbyśmy rozporządzeniem ministerstwa, czy któregoś z ministrów, czy też Rady Ministrów, zmieniali konstytucję. No tak, proszę państwa, być nie może. To nie jest demokracja, naprawdę. Drugi zasadniczy zarzut to jest niedopuszczalne mieszanie ze sobą różnych dziedzin, w tym wypadku kwestii finansowych i kwestii światopoglądowych, bo to do tego się sprowadza. Polska będzie instruowana, naciskana światopoglądowo po to, żeby móc otrzymać pieniądze, na które wcześniej, nawiasem mówiąc, się złoży, bo będzie płaciła składkę, albo zapożyczy wspólnie zresztą państw unijnych. Trzecia kwestia to jest kryterium praworządności. Kryterium jest na tyle obłe, bo jeśli tylko mówimy o praworządności jako sposobie, czy to jest dyscyplinowaniu przy wydawaniu środków unijnych, to owszem tak, powinniśmy to kontrolować, ale nie praworządność jako dworek bez dna, do którego można wrzucić każdy akt prawny, praktycznie biorąc, czy też każdą dziedzinę prawa. I ostatnia kwestia, jeśli o tej praworządności, o czym pisał właśnie Trybunał Obrachunkowy. Będzie o tym decydowany, znaczy wstępny ten projekt, ale także chyba także końcowy, mówi w ten sposób, że o tym, jak został naruszony kryterium praworządności, decyduje Komisja Europejska. Oczywiście słucha wyjaśnień państwa zainteresowanego, ale potem tak naprawdę podejmowana jest decyzja i Komisja ją wykonuje, czyli inicjuje procedurę, a następnie ją egzekwuje. Czyli wstrzymuje ewentualne płatności. Proszę państwa... Dwie minuty, panie senaturze. Tak. Ja się zastanawiam, po co wam to? Po co przeszkadzacie polskiemu rządowi w uzyskaniu słusznych, koniecznych dla nas funduszy? Bo tak naprawdę zmniejszacie potencjał negocjacyjny polskiego rządu. Nie wiem, o co tu chodzi, być może to się wyjaśni. Panie senaturze. Czyje interesy reprezentujecie? Dziękuję bardzo. Dziękuję.