Maciej Lasek o transporcie materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną
Maciej Lasek mówił, że ustawa o transporcie materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną jest konieczna i że Klub Koalicji Obywatelskiej poprze projekt. Jednocześnie podkreślił opóźnione konsultacje, brak spójności przepisów, nieprecyzyjne definicje, niewystarczające zasoby Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz wątpliwości dotyczące kontroli na lotniskach wojskowych.
Maciej Lasek wskazał, że obecne regulacje dotyczące transportu materiałów niebezpiecznych są rozproszone w wielu aktach prawnych, z odniesieniami do prawa lotniczego i konwencji szikagowskiej. Nowa ustawa ma scalić normy w jednym dokumencie, doprecyzować obowiązki prezesa Urzędu Lotnictwa i zapewnić pełną implementację przepisów międzynarodowych.
Zwrócił uwagę, że prace nad projektem rozpoczęto już 29 lipca 2016 roku, kiedy minister infrastruktury i budownictwa przekazał tekst do konsultacji ponad 120 podmiotom, a konsultacje trwały 30 dni. Zaznaczył też, że spośród tych 120 podmiotów tylko 4 wniosły uwagi, co budzi jego wątpliwości co do jakości i aktualności przeprowadzonych konsultacji.
W ocenie mówcy analiza wdrożenia nowych zadań wskazuje na konieczność zatrudnienia 19 pracowników w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, podczas gdy w uzasadnieniu zapisano, że w pierwszym roku wystarczą trzy dodatkowe osoby. Wyraził krytykę wobec założeń personalnych i retorycznie pytał, czy jedna osoba poradzi sobie z obowiązkami sześciu osób, sugerując, że zatrudnienie fachowców nie powinno znacząco nadwyrężać budżetu.
Mówił o proponowanym uprawnieniu prezesa Urzędu do przeprowadzania kontroli na lotniskach cywilnych i wojskowych, zastanawiając się, czy w tym zakresie ministerstwo obrony "abdykowało" oraz czy osoby kontrolujące będą posiadały odpowiednie przygotowanie i certyfikaty. Zwrócił uwagę, że w kontekście wojny na terenie Ukrainy kwestia ta jest szczególnie istotna.
Na koniec przypomniał, że Klub Koalicji Obywatelskiej poprze projekt ustawy, jednocześnie apelując o poprawki i doprecyzowanie przepisów tam, gdzie zachodzi taka potrzeba.
Potrzeba jednej, spójnej ustawy
Maciej Lasek wskazał, że obecne regulacje dotyczące transportu materiałów niebezpiecznych są rozproszone w wielu aktach prawnych, z odniesieniami do prawa lotniczego i konwencji szikagowskiej. Nowa ustawa ma scalić normy w jednym dokumencie, doprecyzować obowiązki prezesa Urzędu Lotnictwa i zapewnić pełną implementację przepisów międzynarodowych.
Opóźnione konsultacje
Zwrócił uwagę, że prace nad projektem rozpoczęto już 29 lipca 2016 roku, kiedy minister infrastruktury i budownictwa przekazał tekst do konsultacji ponad 120 podmiotom, a konsultacje trwały 30 dni. Zaznaczył też, że spośród tych 120 podmiotów tylko 4 wniosły uwagi, co budzi jego wątpliwości co do jakości i aktualności przeprowadzonych konsultacji.
Zastrzeżenia dotyczące wykonania i personelu
W ocenie mówcy analiza wdrożenia nowych zadań wskazuje na konieczność zatrudnienia 19 pracowników w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, podczas gdy w uzasadnieniu zapisano, że w pierwszym roku wystarczą trzy dodatkowe osoby. Wyraził krytykę wobec założeń personalnych i retorycznie pytał, czy jedna osoba poradzi sobie z obowiązkami sześciu osób, sugerując, że zatrudnienie fachowców nie powinno znacząco nadwyrężać budżetu.
Kontrole na lotniskach wojskowych
Mówił o proponowanym uprawnieniu prezesa Urzędu do przeprowadzania kontroli na lotniskach cywilnych i wojskowych, zastanawiając się, czy w tym zakresie ministerstwo obrony "abdykowało" oraz czy osoby kontrolujące będą posiadały odpowiednie przygotowanie i certyfikaty. Zwrócił uwagę, że w kontekście wojny na terenie Ukrainy kwestia ta jest szczególnie istotna.
Stanowisko polityczne
Na koniec przypomniał, że Klub Koalicji Obywatelskiej poprze projekt ustawy, jednocześnie apelując o poprawki i doprecyzowanie przepisów tam, gdzie zachodzi taka potrzeba.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Maciej Lasek pyta o hałas lotniczy i szkody dla mieszkańców Radomia
Maciej Lasek krytykuje projekt ustawy o ruchu drogowym
Maciej Lasek pyta o audyt oznakowania i oświetlenia przejść
Maciej Lasek o naprawie prawa lotniczego: poparcie z zastrzeżeniami
Maciej Lasek o armii: pilne śmigłowce i koniec chaosu w flocie
Maciej Lasek pyta o dostęp cywilów do kamizelek kuloodpornych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Senyszyn
Joanna Senyszyn o ochronie odbiorców paliw stałych
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski o finansowaniu sportu i roli POT
Wiesław Buż
Wiesław Buż pyta o terminy wypłaty rekompensat dla sprzedawców opału
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun pyta o transfer materiałów rozszczepialnych
Dobromir Sośnierz
Dobromir Sośnierz: Płód nie jest częścią ciała kobiety
Jan Szopiński
Jan Szopiński żąda rozliczenia 50 mld zł z Funduszu COVID
Transkrypcja
Bardzo dziękuję, panie marszałku. Wysoka Izbo, nie ma wątpliwości, że procedowana ustawa o transporcie materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną jest konieczna. Konieczna z wielu względów i tych praktycznych, i tych dotyczących kwestii każdego państwa, czyli bezpieczeństwa. Dostrzegł tą konieczność również rząd i przedstawił Wysokiej Izbie projekt, na którym prace rozpoczęto przed sześcioma laty. Tak, nie przesłyszeli się państwo? 29 lipca 2016 roku minister infrastruktury i budownictwa przekazał do konsultacji projekt dziś omawianej ustawy ponad 120 podmiotom. Konsultacje trwały 30 dni i już po sześciu latach, przynajmniej tak wynika z uzasadnienia dołączonego do tekstu projektu, możemy zapoznać się z wynikiem tych prac. Warto tutaj zastanowić się, co warte są konsultacje przeprowadzone tak dawno, no ale ważne, że w ogóle doszło do dalszych prac nad tą ustawą. Dlaczego ważne jest, aby transport materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną doczekał się własnej ustawy? Tak jak tutaj już wspomniano, obecnie Polska nie realizuje w pełni wszystkich postanowień wynikających z Konwencji o Międzynarodowym Lotnictwie Cywilnym w zakresie transportu materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną. Transport ten jest normowany w wielu aktach prawnych, różnej rangi, z odniesieniami do prawa lotniczego i do konwencji szikagowskiej i do wielu rozporządzeń. Taka sytuacja nie wpływa korzystnie na spójność i klarowność przepisów. Tak utrudnia też odbiorcom tych przepisów ich zrozumienie i stosowanie. Dzięki tej ustawie kwestie dotyczące transportu materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną, zamiast w sześciu rozporządzeniach, odniesieniach do prawa lotniczego, konwencji szikagowskiej, znajdą swoje rozwiązanie i normy w jednej ustawie. A podmioty trudniące się taką działalnością w jednym dokumencie znajdą informację dotyczącą tak praw, jak i obowiązków z tym związanych. Również prezes Urzędu Lotnictwa będzie miał doprecyzowane obowiązki w oparciu o załącznik 18 do wyżej wymienionej konwencji. Czyli dzięki tej ustawie powinno dojść do pełnej implementacji przepisów międzynarodowych na grunt prawa krajowego oraz stworzyć klarowne prawo służące zwiększeniu bezpieczeństwa państwa oraz poprawy spójności systemu prawnego. Czy proponowane rozwiązania są bez wad? Zapewne nie. Przedstawiciele firm świadczących tego typu usługi wskazują na kilka problemów, jak choćby konieczność doprecyzowania niektórych definicji, aby nie było zbyt dużej swobody w interpretacji prawa. Wiadomo, że im to prawo jest mniej precyzyjne, tym więcej jest pola do nadużyć. Analiza pracochłonności nowych zadań dla wdrożenia wszystkich przepisów projektowanej ustawy będzie wymagała zatrudnienia w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego 19 pracowników. Ale możemy przeczytać w uzasadnieniu do ustawy, że w pierwszym roku prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, biorąc pod uwagę obciążenie budżetu państwa, będzie starał się wypełnić te obowiązki przy zatrudnieniu jedynie trzech dodatkowych osób. Przy wzrastającej liczbie podmiotów, nadawców, instruktorów, agentów zatrudnienie może nie być jednak wystarczające, aby w pełni zrealizować postanowienia dotyczące kontroli podmiotów objętych nadzorem zgodnie z przepisami projektowanej ustawy. Niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego przy minimalnym zatrudnieniu liczącym 19 osób rządzących uważają, że trzy osoby podołają temu zadaniu. Czy naprawdę uważacie, że jedna osoba jest w stanie podołać obowiązkom sześciu osób? Przy zwiększonych bizantyjskich wręcz wydatkach kancelarii premiera i innych jednostek związanych z władzą, zatrudnienie 18 dodatkowych fachowców, niekrewnych i znajomych królika, nie uszczupli zbytnio budżetu państwa, a w znacznym stopniu może wpłynąć na poprawę jego bezpieczeństwa. W artykule 34 proponuje się też, aby w ramach sprawowanego nadzoru prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego mógł przeprowadzać kontrolę, w tym na lotniskach cywilnych i lotniskach wojskowych. Zastanawiam się w tym przypadku, czy to Ministerstwo Obrony abdykowało, czy minister ma tak duże zaufanie do działań prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego i dopuszcza możliwość wglądów w działania wojskowe. Czy osoby przeprowadzające kontrolę będą miały odpowiednie przygotowania i certyfikaty, aby przeprowadzać takie kontrole? Biorąc pod uwagę sytuację związaną z wojną na terenie Ukrainy, to dość zadziwiająca sprawa. I na koniec mam też uwagę do podmiotów zainteresowanych dobrym prawem. Spośród 120 podmiotów, do których się zwrócono tylko 4 wniosły jakiekolwiek uwagi. Nie wierzę, że wszyscy wierzą w to, że ta ustawa jest nie do poprawienia, bo jest idealna. Może po prostu łatwiej jest narzekać na złe prawo, niż włączyć się w jego tworzenie. Klub Koalicji Obywatelskiej poprze projekt tej ustawy. Dziękuję. Bardzo dziękuję. Nie mało do pościg된. Dziękuję za uwagę.