Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Maciej Lasek krytykuje projekt ustawy o ruchu drogowym

Maciej Lasek krytykuje projekt ustawy o ruchu drogowym

Maciej Lasek ocenił projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym jako „nie do zaakceptowania” i zapowiedział, że Klub Koalicji Obywatelskiej będzie głosował przeciw. Skrytykował przekazywanie odpowiedzialności finansowej za WORD-y na samorządy, zamrożenie opłat egzaminacyjnych i brak oceny skutków finansowych.

Zakres proponowanych zmian


Projekt przewiduje dobrowolne dotacje z budżetów województw dla WORD-ów oraz przekazanie sejmikom wojewódzkim kompetencji do ustalania wynagrodzeń egzaminatorów i wysokości opłat za przeprowadzanie egzaminów. Mówca wskazał, że WORD-y miały być instytucjami samofinansującymi się, a głównym źródłem dochodów są opłaty egzaminacyjne.

Zastrzeżenia konstytucyjne i legislacyjne


Mówca przytoczył opinię biura legislacyjnego Sejmu oraz powołał się na artykuły konstytucyjne (art. 167 ust. 1 i 4; art. 118 ust. 3) i regulaminu Sejmu (art. 34 ust. 2 pkt 4), argumentując, że brak wskazania źródeł finansowania i pominięcie skutków finansowych jest niezgodne z przepisami i utrudnia weryfikację projektu.

Skutki finansowe i ryzyko dla WORD-ów


Mówca ostrzegł, że zamrożenie maksymalnej wysokości opłat i przerzucenie kompetencji na sejmiki bez zapewnienia dodatkowych środków spowoduje nierówne wynagrodzenia egzaminatorów, braki kadrowe w słabiej opłacanych regionach i utrudni samofinansowanie ośrodków. Zwrócił uwagę, że projektodawca nie oszacował wpływu zmian na finanse województw.

Opinie samorządowe i stanowisko mówcy


Projekt otrzymał negatywne opinie od środowisk samorządowych oraz związków województw i powiatów. Maciej Lasek podsumował, że proponowane rozwiązania zastępują istniejące problemy nowymi i w tej formie projekt jest nie do zaakceptowania, dlatego będzie głosował przeciw.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję Panie Marszałku. Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Według wnioskodawców poselski projekt ustawy z druku 2667 o zmianie ustawy prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami ma na celu rozwiązanie problemów finansowych wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. W tym celu projektodawca przewiduje dobrowolne dotacje pochodzące z budżetów województw na rzecz WORD-ów oraz przekazanie sejmikom wojewódzkim kompetencji ustalenia wynagrodzeń egzaminatorów, jak i wysokości opłat za przeprowadzenie egzaminów przez ośrodki. Wysoka Izbo. WORD-y w założeniu miały być instytucjami samofinansującymi się. Jednak w związku z biernością rządu w kwestii braku podnoszenia opłat egzaminacyjnych wobec rosnących kosztów utrzymania ośrodki mierzą się z coraz większymi problemami finansowymi. Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk w lipcu tego roku w wywiadzie dla Gazety Pomorskiej powiedział Chcę jednocześnie jasno powiedzieć, że nie ma, nie było i nie będzie zgody rządu na to, aby rozwiązywać problemy płacowe podnoszeniem egzaminacyjnych opłat. Tym muszą się zająć marszałkowie województw, z tym muszą poradzić sobie sami. Ani ja, ani żaden członek rządu, czego jestem pewien, nie zdecyduje się dzisiaj na to, aby podnieść egzaminacyjne opłaty ze 140 do 200 zł, żeby w ten sposób pokryć oczekiwania płacowe egzaminatorów. I rzeczywiście projektodawca dziś przerzuca odpowiedzialność za podnoszenie opłat egzaminacyjnych oraz stan ośrodków na samorządy, do czego prowadzi proponowany mechanizm dobrowolnych dotacji z budżetu województw. Większość przychodów WORD-ów pochodzi z przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy. Dlaczego więc, zamiast podnieść opłaty za tą działalność i urealnić je w stosunku do aktualnej sytuacji gospodarczej i kosztów prowadzenia ośrodków, proponuje się przerzucenie tych kosztów na samorządy? Co więcej, propozycja ta nie wiąże się ze wskazaniem źródła dodatkowych dochodów budżetu w województw, z których wspomniane dotacje miałyby być finansowane. Jest to niezgodne z artykułem 167 ust. 1 i 4 Konstytucji, które przewidują zapewnienie samorządom odpowiednich środków na realizowane zadania oraz dostosowanie tych środków w przypadku ich zmiany. Projektodawca pomija w uzasadnieniu skutki finansowe proponowanych zmian. Zamiast tego stwierdzając, że ustawa może mieć wpływ na finanse publiczne, ale, cytuję, z uwagi na zbyt wielką liczbę koniecznych do uwzględnienia czynników nie jest możliwe choćby w przybliżeniu określenie tego charakteru i wielkości wpływu. Takie rozwiązanie, jak wskazuje biuro legislacyjne Sejmu w swojej opinii do projektu, jest sprzeczne z artykułem 118 ust. 3 Konstytucji oraz artykułem 34 ust. 2 punkt 4 regulaminu Sejmu, a samo tłumaczenie braku przedstawienia skutków finansowych biuro określa jako trudne do zweryfikowania. Zgodnie z artykułem 1 ustawy wynagrodzenia egzaminatorów byłyby ustalane przez sejmiki wojewódzkie. Niesie to zagrożenie, że nierówne płace w skali kraju mogą skutkować brakami personelu w gorzej opłacanych ośrodkach oraz niejednolitym poziomem egzaminowania w zależności od tzw. zamożności województwa. Artykuł 1 zamraża też maksymalną wysokość opłat egzaminacyjnych na poziomie niedostosowanym do aktualnej sytuacji gospodarczej oraz wzrostu kosztów prowadzenia ośrodków. Projektodawca nie bierze pod uwagę tego, że w pierwotnym założeniu głównym dochodem WORD-ów miały być opłaty pobierane za przeprowadzenie egzaminów, nie zaś dotacje samorządowe. Jednocześnie trzeba zauważyć, że projekt zamraża ceny na poziomie, o którym minister jeszcze w lipcu tego roku w przytoczonym wywiadzie mówił. Ani ja, ani żaden członek tego rządu, czego jestem pewien, nie zdecyduje się dzisiaj na podniesienie do 200 zł. Dziś ta kompetencja jest przerzucana na samorządy. Jednakże zamrożenie maksymalnej wysokości opłat spowoduje, że mimo przekazania kompetencji ustalania ich wysokości do sejmików wojewódzkich, to nadal nie będzie można ich ustalić na takim poziomie, który pozwoliłby ośrodkom na samofinansowanie. Podsumowując, projekt ustawy, mimo że dotyka ważnej kwestii pogarszającej się sytuacji finansowej wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, robi to w sposób, który budzi znaczące wątpliwości. Proponowane rozwiązania zamiast naprawiać istniejące już problemy, zastępują je nowymi, po czym przekazują je w ręce województw. Projekt zyskał negatywne opinie od strony samorządowej, Związku Województw Rzeczpospolitej Polskiej i Związku Powiatów Polskich. Co więcej, projektodawca zdaje się mieć świadomość problematyczności tychże rozwiązań, o czym świadczy brak oceny ich skutków finansowych dla samorządów. W związku z tym projekt jest w aktualnej formie nie do zaakceptowania. Jeżeli tak to miałoby być, to może lepiej byłoby zamiast prawo jazdy państwowego zrobić prawo jazdy wojewódzkie, jeżeli województwa miałyby ponieść pełną odpowiedzialność za poziom egzaminowania. Tak było kiedyś w Stanach. Klub Koalicji Obywatelskiej będzie głosował przeciwko tej ustawie. Bardzo dziękuję.