Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konrad Berkowicz ostro o maseczkach i błędach w budżecie

Konrad Berkowicz ostro o maseczkach i błędach w budżecie

Konrad Berkowicz wyjaśnił, dlaczego nie nosi maseczki i skrytykował zasady dotyczące limitów na sali sejmowej. W swoim wystąpieniu ostro ocenił oba projekty budżetów i politykę podatkową rządu, argumentując, że obniżka podatków to zysk dla obywateli, a nie koszt.

Brak maseczki na sali


Konrad Berkowicz przedstawił otrzymaną decyzję pisemną dotyczącą obowiązku noszenia maseczek przy przekroczeniu limitu 150 osób i zaznaczył, że obecny limit wynosi 55 osób. Zaznaczył, że sam policzył liczbę posłów na sali i było ich 19, a porównał sytuację do restauracji, gdzie według niego ryzyko zakażenia jest wyższe i gdzie również ludzie często nie noszą maseczek.

Ocena projektów budżetowych


W wystąpieniu podkreślił, że oba projekty budżetów są zdaniem mówcy złe i „ufundowane na błędnych zasadach”. Zwrócił uwagę, że w szczegółach projektów „tkwi wiele diabłów”, ale nie trzeba sięgać do detali, by ocenić ich zasadniczą wadę.

Podatki jako zysk, nie koszt


Berkowicz skrytykował język używany przez przedstawicieli rządu, wskazując, że obniżka podatków jest przedstawiana jako koszt, podczas gdy powinna być traktowana jako zysk obywateli. Ostrzegł, że dopóki takie myślenie nie ulegnie zmianie, podatki będą rosnąć; przypomniał też, że „już mamy 35 nowych podatków prowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość i kolejne niedługo wejdą w życie”.

Przywołanie wypowiedzi i konsekwencje


Mówca przywołał słowa ministra, który miał nazwać źródło zasad „marksistowskim” i zaznaczył, że ten minister został zdymisjonowany. Powtórzył też, że podobne opinie padły wcześniej z ust premiera na wiecu, a brak zmiany myślenia kosztuje obywateli i w efekcie może doprowadzić do utraty poparcia dla władz.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, ja właśnie wyjaśnię może na początku, dlaczego nie jestem w maseczce. Dlaczego Pan naraża innych parlamentarzystów na ewentualne zarażenie, tak? To chce Pan wyjaśnić. Otóż decyzja, na którą Pan Marszałek Terlecki i Pani się powołuje, poprosiliśmy o tę decyzję w formie pisemnej wczoraj i ją dostaliśmy. Brzmi, prezydent Sejmu podejmuje jednomyślą decyzję, aby posłowie obecni na sali obrad Sejmu mieli założone maseczki przy możliwości przekroczenia limitu 150 osób na sali. W przypadku nierespektowania na oszczędzenia maseczek nastąpi powrót do limitu 150 posłów proporcjonalnie do wielkości klubów i koła. Limit dzisiaj wynosi 55 osób, a nie 150, więc warunki nie są wystarczające. Co więcej, policzyłem przed chwilą posłów na sali, jest w tym momencie na sali posłów 19. Zwrócę przy okazji uwagę, że zgodnie z rozporządzeniem w restauracjach siedząc przy stoliku można być bez maseczki, a w restauracjach jest znacznie większe zagęszczenie niż tutaj i ludzie siedząc w restauracji są bardziej narażeni niż Państwo tutaj. Więc jest to egoistyczne stawianie wyżej swojego zdrowia nad zdrowie przeciętnego obywatela albo hipokryzja, bo w restauracji Państwo też nie używają maseczek. Natomiast dzisiaj rozmawiamy o budżetach poprzednim i następnym i jak się przyjrzymy projektom tych budżetów, to w szczegółach tych projektów tkwi wiele diabłów, ale nie trzeba patrzeć na szczegóły, żeby zobaczyć, że te budżety obydwa są złe, bo są ufundowane na błędnych zasadach. A jakie to są zasady? To wyłania się nie tylko właśnie w tych szczegółach, ale wyłania się w słowach używanych przez ludzi, którzy ten budżet projektowali. Otóż premier Morawiecki rozważając obniżkę jednego z podatków mówił o tym, że ten podatek, obniżka tego podatku kosztowałaby tyle i tyle miliardów. Dla premiera Morawieckiego obniżka podatków to jest koszt, a nie zysk. A przecież obniżka podatków to jest zysk ludzi, którzy ciężko zarobione pieniądze nie będą musieli płacić w tak wysokiej kwocie do budżetu. Dopóki nie zmienicie myślenia, dopóki nie zrozumiecie, że obniżka podatków i ograniczenie budżetu to jest zysk ludzi, a nie koszt, dopóty będzie źle. Dopóty będą rosnąć podatki. Już mamy 35 nowych podatków prowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość i kolejne niedługo wejdą w życie. Te zasady, o których mówię, o tych zasadach wprost powiedział minister Ardanowski, który m.in. w związku z tym został zdymisjonowany. A powiedział on tak, nazywając po imieniu źródło tych zasad. PiS, partia, której zawierzyłem, partia, która wydawała się prawicowa, kieruje się zasadami marksistowskimi. Ale nie tylko zdymisjonowany minister Ardanowski, ale i premier Morawiecki ponad rok temu powiedział na jednym z wieców tak. Możemy sobie to przecież szczerze powiedzieć. Ta myśl, robotnicza myśl socjalistyczna jest głęboko w filozofii Prawa i Sprawiedliwości obecna. Zmieńcie wreszcie myślenie, bo one kosztuje wiele każdego Polaka. I jak w końcu Polacy stracą wszystko, to wtedy zmienią was. Szkoda, że będzie ta dobra decyzja tyle ich kosztować. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.