Adam Szłapka obala kłamstwa o Programie Polska Zbrojna
Adam Szłapka na konferencji po posiedzeniu Rady Ministrów omówił dwa projekty ustaw i odniósł się do dezinformacji wokół programu Polska Zbrojna. Poseł wyjaśnił, dlaczego program SAFE/SEIF wzmacnia polski przemysł i bezpieczeństwo oraz skrytykował polityczne manipulacje.
Najważniejsze informacje
Adam Szłapka przedstawił zmiany w kodeksie postępowania karnego dotyczące rozpatrywania zażaleń na decyzje prokuratora oraz projekt umożliwiający wykorzystanie środków uwolnionych z gwarancji finansowych Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2020. Poseł podkreślił, że proponowane rozwiązania zwiększą ochronę obywatela i płynność finansową rolników.
Zmiany w procedurze karnej
Poseł omówił, że obecnie zażalenia trafiają do prokuratora wyższego szczebla, a projekt przewiduje, by rozpatrywał je sąd rejonowy właściwy dla miejsca prowadzenia postępowania. Zdaniem Szłapki to rozwiązanie lepsze dla osób trzecich, którym odmówiono dopuszczenia pełnomocnika.
Program Polska Zbrojna i dezinformacja
Szłapka odniósł się szczegółowo do ataków informacyjnych polityków opozycji i mediów. Wyjaśnił, że program Polska Zbrojna opiera się na instrumencie SAFE/SEIF przygotowanym w UE, ma na celu modernizację armii oraz rozwój przemysłu obronnego, a większość produkcji ma być realizowana w Polsce. Poseł nazwał twierdzenia o „niemieckiej chwilówce” i rzekomych nielegalnych podstawach projektem dezinformacyjnym.
Kontekst polityczny i harmonogram
Adam Szłapka przypomniał, że prace nad instrumentem rozpoczęły się podczas polskiej prezydencji, a dokument był procedowany od A do Z przy udziale instytucji krajowych. Zapowiedział, że prace nad umową z Komisją Europejską trwają i że pierwsze środki powinny pojawić się w Polsce w kwietniu, co umożliwi podpisywanie kontraktów na realizację programu.
Konsekwencje debaty publicznej
Poseł skrytykował retorykę polityków, która - jego zdaniem - przygotowuje opinię publiczną pod narracje antyeuropejskie i zagrożenie polexitu. W materiale Szłapka wskazuje na rozróżnienie między konstruktywną krytyką a dezinformacją, która szkodzi bezpieczeństwu i gospodarce.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry Państwu, witam bardzo serdecznie na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów. Dziś na posiedzeniu w porządku obrad dwa punkty, które za chwilę omówię tradycyjnie, później kilka słów o walce z dezinformacją i nie tylko, i potem jestem oczywiście dostępny do Państwa pytań. Pierwszy projekt ustawy o zmianie ustawy kodeks postępowania karnego oraz ustawy kodeks karny skarbowy. To jest ustawa, która zmienia sposób rozpatrywania zażaleń na decyzję prokuratora w śledztwie. Dzisiaj jest tak, że jeżeli prokurator odmówi dopuszczenia pełnomocnika, np. adwokata, osobie niebędącej stroną postępowania, zażalenie trafia do prokuratora wyższego szczebla. W przepisach projektowanych i przyjętych przez Radę Ministrów jest tak, że zażalenie będzie rozpatrywał sąd rejonowy właściwy dla miejsca prowadzenia postępowania. Czyli z punktu widzenia obywatela jest to rozwiązanie, które będzie po prostu obywatela dużo bardziej chroniło. Druga ustawa ma bardzo długą nazwę. Ja ją w skrócie przeczytam. Projekt ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu obszarów wiejskich. To jest ustawa, która umożliwia wykorzystanie środków uwolnionych z gwarancji finansowych z programu rozwoju obszarów wiejskich na lata 2014-2020 po zakończeniu okresu kwalifikowalności. Generalnie chodzi o to, żeby te środki nie przepadły. Nie tłumacząc dalej na prostym przykładzie, jeżeli rolnik dzięki tej ustawie będzie... rolnik dzięki gwarancji tych środków będzie mógł uzyskać preferencyjny kredyt obrotowy, a dodatkowo dzięki dopłacie odsetek obniżyć koszty jego obsługi. Generalnie z punktu widzenia rolnika to jest szansa na większą płynność. To tyle jeśli chodzi o ustawy omawiane w czasie posiedzenia Rady Ministrów. I przechodzimy tradycyjnie do spraw związanych z walką z dezinformacją. Zaczynamy od naszego cotygodniowego gościa, pana ministra Błaszczaka, który, nie bójmy się tego słowa, bredzi o niemieckim kredycie SEIF i o jakichś nielegalnych podstawach. Po pierwsze, jeszcze raz, panie ministrze, program Polska Zbrojna to jest program modernizacji polskiej armii, zwiększania bezpieczeństwa i rozwoju polskiego przemysłu obronnego. W tej części, która będzie realizowana przez Polskę, prawie 90% będzie produkowane w Polsce. I niech pan, pańskie antyniebieckie fobie realizuje gdzieś indziej. I wszystko jest zgodnie z procedurami, mówiliśmy o tym wielokrotnie. To jeśli chodzi o Błaszczaka. Mamy kolejny tweet, najprawdopodobniej pana posła Fogla, ale podpisany jest pod nazwiskiem pana prezesa Kaczyńskiego. Program Polska Zbrojnia i wykorzystanie programu SEIF, europejskiego programu SEIF, który został przygotowany przez Polskę, to jest program, który wzmacnia naszą suwerenność. Po pierwsze, dzięki temu, że nasza armia będzie lepiej wyposażona w sprzęt, a po drugie, polski przemysł będzie miał większe możliwości. Więc to, co napisano na Twitterze pana Jarosława Kaczyńskiego, jest kolejną dezinformacją. Pan Czarnek, program SEIF nie jest chwilówką. Niech pan, bo tutaj pan pisze, że Karol Nawrocki zawetował tak zwaną niemiecką chwilówkę. To jest oczywista bzdura, wprowadzanie do opinii publicznej w błąd. Ta retoryka, którą stosuje przede wszystkim pan Czarnek, ale chwilę wcześniej mieliśmy do czynienia z twittem Jarosława Kaczyńskiego i pana Błaszczaka, wprost jest przygotowywaniem opinii publicznej pod całą propagandę związaną z polexitem. Dokładnie to samo mieliśmy w 2015 i 2016 roku w Wielkiej Brytanii. Warto o tym pamiętać, bo to jest dokładnie taka sama retoryka. Na tym może kończymy ten fragment, taki związany z czystą dezinformacją. Tutaj mamy fragment związany z manipulacjami, szaleństwem i tego typu różnymi działaniami. Mamy kilka pasków, można przeczytać z TV Republika. Cały czas mowa o jakiejś niemieckiej pożyczce Der Seife, o atakowaniu prezydenta Polski, zresztą przy przypisywaniu jakichś dziwnych cech panu premierowi Kosiniakowi Kamyszowi. Na kolejnym slajdzie mamy kolejne jakieś, bardzo umiłowała TV Republika język niemiecki. Gratulujemy, ale to już jest od noc. Nawet tego trudno zaliczyć do dezinformacji, można zaliczyć do szaleństwa. Komentuje się samo. Pewnie to są ci sami paskowi, którzy pracowali kiedyś w TVP. I kolejny przykład. Tu mamy taką czystą dezinformację fake newsa, ale to też już trudno zaliczyć do takiego klasycznej, klasycznych informacji, które wcześniej podawał pan były minister, to w ogóle też jest osobna sprawa, pan były minister Buda, bo wcześniej wydawało się, że to co pisze wynika raczej z jego niekompetencji. A tu już wynika wyraźnie z absolutnej głupoty, bo to jest sekunda wystarczy komukolwiek, żeby sprawdzić, że to jest fake news, że to jest dezinformacja, a on jednak w to brnie, kompromitując się, no bo jednak ten jego post zrobił chyba milion zasięgu i nie sądzę, żeby ktoś uważał, że to jest rzecz poważna. No to zaliczam to oczywiście do dezinformacji, ale takiej dezinformacji kompromitującej i nie mówiącej niczego dobrego. O panu pośle Budzie już znany jest nie tylko z niekompetencji, ale także po prostu ze zwykłego, najpodlejszego oszustwa. Bardzo proszę, pytania, zaczynamy, proszę bardzo. Julia Burkowska, Telewizja w Polsce 24. Ja mam pytanie o to, o co pan premier Tusk chwalił pana premiera Kosiniaka-Kamysza. Chodzi dokładnie o obejście wraz z Unią Europejską weta prezydenta, no i całej funkcji, jaką prezydent pełni w sprawie ESA. Czy możemy prosić o jakiś komentarz? Program Polska Zbrojna, który chcemy i będziemy realizować, jest programem modernizacji polskiej armii, wyposażenia polskiej armii, zwiększania polskiego bezpieczeństwa, ale przede wszystkim takiego turbo przyspieszenia dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, a tym samym takiej dźwigni rozwojowej dla całej gospodarki. Podstawą programu Polska Zbrojna jest instrument finansowy program SAFE, wypracowany przez Unię Europejską, zaproponowany przez Polskę, już zaczęliśmy pracę nad nim w 2024 roku i został przeprowadzony w całości od A do Z w czasie polskiej prezydencji. Od położenia aktu legislacyjnego na stole do przegłosowania przez Radę Unii Europejskiej, zresztą Radę, którą ja prowadziłem i ja osobiście podpisywałem cały ten projekt. I żeby była jasność, od samego początku do w zasadzie stycznia 2026 roku nikt nie miał żadnych wątpliwości, że to jest dobry projekt, który ma szansę doprowadzenia do gigantycznego skoku rozwojowego polskiego przemysłu i zwiększenia bezpieczeństwa polskiej armii. Pamiętam tłumaczenie, na czym polega ten projekt w czasie także polskiej prezydencji na Komisji Sejmowej do spraw Unii Europejskiej. Ówczesny poseł, pan poseł Marcin Przydacz pozytywnie się wypowiadał, wielu posłów Prawa i Sprawiedliwości pozytywnie się wypowiadało o tym projekcie. Także pan Błaszczak, poseł Błaszczak się o tym wypowiadał. Na wszystkich etapach także Kancelaria Prezydenta czy Biuro Bezpieczeństwa Narodowego było o tym projekcie informowane. W polskim systemie prawnym jest tak, że co do zasady duże projekty łatwiej się przeprowadza, kiedy są przygotowane w formie ustawy i taką też decyzję podjęliśmy, chociaż nie było to prawnie w stu procentach wymagane. Da się ten program przeprowadzić bez ustawy, dzięki uchwale rządu i dzięki podejmowaniu decyzji przez odpowiednie ministerstwa. Da się to zrobić. Łatwiej i prościej byłoby, gdyby była przeprowadzona i podpisana w tym zakresie ustawa, także dlatego, że proces legislacyjny, kiedy podpisuje się i przygotowuje ustawy, wymaga współdziałania bardzo wielu instytucji ze sobą. Rządu, Sejmu i Prezydenta. Wtedy wszystkie te instytucje są na pokładzie i po prostu proces przygotowania tego typu rozwiązań idzie prościej. Ze względów czysto politycznych na ostatnim etapie Jarosław Kaczyński zdecydował, że Prawo i Sprawiedliwość chce sabotować ten projekt. Postawili pana prezydenta Nawrockiego w związku z tym w bardzo trudnej sytuacji, de facto pod ścianą i sprawili, że był zmuszony do tego, żeby podjąć moim zdaniem niesamodzielną decyzję o zaawetowaniu tego projektu. Nie zmienia to faktu, że program Polska Zbrojna będzie realizowany zgodnie z obowiązujące w Polsce prawie, także m.in. na podstawie ustawy o obronie ojczyzny, która została przyjęta jednogłośnie w poprzedniej kadencji Sejmu. Także nie ma tutaj mowy o żadnym obejściu. Jest mowa tylko i wyłącznie o wyłączeniu się pana prezydenta i polityków PiSu z tego wielkiego programu modernizacji polskiej armii i wzmacniania polskiego bezpieczeństwa. Proszę bardzo, kolejne pytanie. Paweł Zieliński, TVP Info. Ja mam trzy pytania. Pierwsze odnośnie do programu Polska Zbrojna. Czy i kiedy poznamy jego szczegóły? Drugie odnośnie do listu, który prezydent wysłał do premiera. Czy będzie jakaś oficjalna odpowiedź, jeśli tak, to jaka? Czy oficjalną odpowiedzią było to, co mówił premier przed posiedzeniem? I z jakim stanowiskiem Polska jedzie w osobie pana premiera na szczyt do Brukseli? Dziękuję. To są trzy. Jeśli chodzi o program Polska Zbrojna, no to uchwała rządu jest znana. Co do zasady założenia tego programu też są znane. Wiele informacji na ten temat zostało publicznie też powiedziane w czasie konferencji, dużej konferencji, w której uczestniczyli ministrowie, generałowie. Był pan premier, pan premier Kosiniak-Kamysz, także minister infrastruktury, minister spraw wewnętrznych i administracji, szef sztabu generalnego. Także te informacje były przygotowane. Teraz jesteśmy na etapie przygotowania i podpisania umowy już bezpośrednio z Komisją Europejską i myślę, że w kwietniu powinny być pierwsze środki wprowadzane do Polski i podpisywane kontrakty z firmami, które mają już cały ten program realizować. Jeśli chodzi o list pana prezydenta, to jest to propozycja takiego, można powiedzieć, punkty do polskiego stanowiska. Ja myślę, że w tej sprawie bardzo precyzyjnie wyraził się pan premier przed posiedzeniem Rady Ministrów. Politycy Prawa i Sprawiedliwości w czasie, kiedy mieli wszelkie możliwe narzędzia, żeby kształtować różnego rodzaju polityki europejskiej, byli bardzo, można powiedzieć, agresywnie antyeuropejscy w czasie konferencji prasowych i de facto wykazywali się pełną kapitulacją, jeśli chodziło o walkę o polski interes. Czasem przyjmowali pewne rozwiązania jako swoje. Zielony Ład jest dobrym przykładem, którym się chwalił zarówno Jarosław Kaczyński, jak i inni politycy Prawa i Sprawiedliwości, czy kwestie migracyjne. W tej sprawie, o której pisze pan prezydent, od samego początku, od powstania rządu Donalda Tuska my bardzo konsekwentnie realizujemy politykę, która ma zmienić podejście Unii Europejskiej w tych sprawach. Po pierwsze, tania i dostępna energia. I w tym zakresie np. odnawialne źródła energii mają fundamentalne znaczenie. Słyszymy, co mówią politycy, m.in. Czarnek, Prawa i Sprawiedliwości o odnawialnych źródłach energii. Tak, żeby Polska i Europa była konkurencyjna, musimy inwestować w odnawialne źródła energii. To po pierwsze. Po drugie, Europa musi być konkurencyjna. W związku z tym musi następować deregulacja. Budujemy, pracujemy nad tym w Polsce, ale też np. dwa pakiety Omnibus to były takie dokładnie kierunki zmian, jakie Polska postuluje, po to, żeby zmniejszać obciążenia regulacyjne. I po trzecie, żeby Europa była konkurencyjna, potrzebujemy inwestować w polski przemysł, w europejski przemysł de facto, tzn. unikać tego, żeby przemysł się wyprowadzał i o tym jest program SAFE. Czyli, żeby realizować te postulaty, o których dzisiaj krzyczą politycy Prawa i Sprawiedliwości, a de facto w tej sprawie nic nie robili wcześniej, my podejmujemy bardzo konkretne działania. Inwestycje w OZE, deregulacja i też przekonywanie naszych partnerów o tym, że kwestie związane z ETS-em trzeba w sposób fundamentalny zmieniać, w taki sposób, żeby energia w Europie była po prostu tańsza i bardziej dostępna. Między innymi to będzie przedmiotem dyskusji najbliższej Rady Europejskiej, ale oczywiście Rada Europejska przyjmuje konkluzję, a nie...