Kancelaria Prezydenta - postulat likwidacji ETS przed Radą UE
Kancelaria Prezydenta przedstawiła dziś stanowisko na nadchodzącą Radę Europejską: żąda likwidacji systemu ETS i proponuje pięć konkretnych rozwiązań ochronnych. Podsekretarz stanu Karol Rabenda i doradca społeczny Wanda Bug wyjaśnili ekonomiczne i strategiczne powody tej propozycji.
Najważniejsze ustalenia
Kancelaria Prezydenta podkreśla, że ETS znacząco obciąża polski przemysł i gospodarstwa domowe. Polska płaci obecnie rocznie około 35 mld zł, a po likwidacji darmowych uprawnień obciążenie może wzrosnąć do około 48 mld zł. W ocenie przedstawicieli prezydenta system ETS przyczynia się do relokacji produkcji poza Unię Europejską i osłabienia konkurencyjności europejskiego przemysłu.
Propozycje prezydenta
Jeżeli likwidacja ETS nie uzyska poparcia, Kancelaria proponuje pięć alternatyw: wprowadzenie opłaty zastępczej trafiającej do budżetów państw członkowskich, limit cenowy CO2 w mechanizmie stabilizacji rynku, ograniczenie spekulacji finansowych na uprawnieniach, utrzymanie bezpłatnych uprawnień dla przemysłu energochłonnego oraz rezygnację z rozszerzenia systemu w ramach ETS-2 obejmującego ogrzewnictwo i transport.
Kontekst i konsekwencje
Przedstawiciele Kancelarii wskazują na globalne przesunięcia produkcji: spadek udziału UE w produkcji przemysłowej i znaczny wzrost udziału Chin. Argumentują, że bez zdecydowanych działań Unia i Polska mogą liczyć się z dalszą dezindustrializacją, wyższymi rachunkami i uzależnieniem od importu gotowych produktów.
Wezwanie do działania
Kancelaria Prezydenta przekazała dziś proponowane stanowisko rządowi i oczekuje działań na szczeblu europejskim podczas najbliższej Rady Europejskiej. Zachęcamy do obejrzenia wystąpienia i dyskusji nad przedstawionymi propozycjami.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie na konferencji prasowej w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Są z nami podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, pan Karol Rabenda i doradca społeczny Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pani Wanda Bug. Jako pierwszego zabranie głosu uprzejmie proszę pana ministra Karola Rabenda. Dzień dobry, szanowni Państwo, dziękuję za obecność. Chcieliśmy przedstawić stanowisko pana Prezydenta przed zbliżającą się Radą Europejską odnośnie reformy i zmian w systemie ETS. Stanowisko pana Prezydenta zaprezentowane już dzisiaj rano jest jasne i stanowcze. Unia Europejska powinna rozpocząć drogę do wychodzenia z ETS-u. ETS jest głównym powodem tego, że nie tylko mamy drogie rachunki, ale większość przemysłu i gospodarki wycofuje się nie tylko z Polski, ale również z Europy. Jeśli chodzi o ETS, żebyśmy mieli obraz tego, o czym rozmawiamy. Polska rocznie wydaje na ETS 35 mld zł, a po likwidacji darmowych uprawnień będzie to kwota około 48 mld zł. Przez kilka tygodni ostatnio rozmawialiśmy o programie SAFE. Dla porównania, SAFE to są 4 lata wydatków polskich na ETS. Jeśli chcemy sobie zobrazować sytuację polskiego przemysłu, europejskiego przemysłu, to musimy sobie zadać pytanie, co jest powodem. A tym powodem jest właśnie system ETS-u. Jeśli zobaczymy, gdzie ten przemysł się przenosi, widzimy podstawowe problemy. Emisja w Unii Europejskiej przez ostatnie 20 lat spadła o 35%, ale jeśli chodzi o bilans światowy, to ona wzrosła. Mamy dla porównania gospodarkę chińską, która sama swoim rozwojem spowodowała wzrost o 110% samej emisji. Istotna jest ta druga dana, produkcja przemysłowa. 20 lat temu Unia Europejska, udział Unii Europejskiej w produkcji przemysłowej to było około 20%, dzisiaj jest to 17%. Mamy realny spadek tej produkcji, co rzutuje na pozycję ekonomiczną Europy. Z drugiej strony mamy Chiny, które z 9% 20 lat temu udział w produkcji przemysłowej podniosły do 28%. To jest najlepszy dowód i obrazek tego, jak funkcjonuje ETS. On nie zmniejsza produkcji przemysłowej, on ją wypycha w inne regiony świata. Wszyscy obserwujemy pewnie doniesienia różnego rodzaju o rozwoju gospodarczym Chin. Po prostu on jest wypychany, przemysł jest wypychany z Europy do Chin i do innych części świata. Jeśli chodzi o stanowisko pana prezydenta, jest to stanowisko, które można to nazwać pewną instrukcją dla Donalda Tuska, dla przedstawicieli polskiego rządu, jak mamy realizować polskie interesy gospodarcze. I tutaj nie ma miejsca na półśrodki, tu nie ma miejsca na niuanse, bo od rozwiązania tego problemu zależy to, czy Polacy będą płacić niższe rachunki, czy będą miejsca pracy i czy polska gospodarka będzie mogła się rozwijać. To oczywiście dotyczy w szerszej perspektywie całej Unii Europejskiej. W Unii Europejskiej od wielu tygodni, miesięcy trwa dyskusja o tym, jak zniwelować skutki, negatywne skutki ETS-u na gospodarki unijne. Pan prezydent stoi na stanowisku, że tutaj nie ma miejsca na półśrodki. Tu powinniśmy zacząć od przyczyny, czyli od likwidacji ETS-u. Jedna jeszcze ważna kwestia. Wiele się mówi o tym, że przez dekarbonizację, przez ETS, przez zieloną transformację energetyczną Unia Europejska uniezależnia się od surowców kopalnych, od importu. To prawda, ale częściowo prawda, bo musimy zdać sobie sprawę, że dobijając europejski przemysł Unia Europejska, w tym też Polska, uzależnia się w inny sposób od innego rodzaju produktów, od produktów gotowych. Jeśli ta polityka będzie kontynuowana, przemysł Unii Europejskiej nie będzie mógł się rozwijać, Polska i inne kraje strefy europejskiej będzie musiała importować po prostu wszystko. Tu bez zdecydowanych stanowczych działań na poziomie europejskim nie będzie zmiany pozytywnej, Unia Europejska i jej gospodarka będą się degradować. Dzisiaj przekażemy to stanowisko stronie rządowej. Myślę, że to się wydarzy w najbliższych godzinach. Także ja już oddaję głos pani doradcy Bóg. Dziękuję bardzo panie ministrze. To jeszcze kolejny slajd. Szanowni państwo, moją rolą dzisiaj jest wyjaśnienie państwu, jakie są alternatywne propozycje pana prezydenta zaproponowane premierowi Tuskowi przed nadchodzącą Radą Europejską w trybie ustawy o współpracy Rady Ministrów z Prezydentem oraz Sejmem i Senatem. W sytuacji, gdyby nie udało się sformułować większości do likwidacji ETS-u mamy pięć konkretnych propozycji. Nie są to propozycje, które mają charakter kosmetyczny i pozorny, bo na takie po 20 latach funkcjonowania ETS-u i danych, które przedstawił państwu pan minister Rabenda już dzisiaj nie ma czasu. Pierwszym z nich jest wprowadzenie opłaty zastępczej. Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że przedsiębiorcy kupują uprawnienia do emisji na giełdzie. Jest to zwykły instrument finansowy, kupują go na rynku pierwotnym bądź instytucji finansowych na rynku wtórnym. Polska jest płatnikiem netto. Oznacza to, że polscy przedsiębiorcy płacą więcej za uprawnienia do emisji niż finalnie trafia do naszego budżetu. Proponujemy, aby instrument finansowy, którego wysokość jest niczym nieograniczona i którego zmienność jest absolutnie niekontrolowalna, zastąpić czy też umożliwić naszym przedsiębiorcom, a także przedsiębiorcom europejskim wnoszenie tzw. opłaty zastępczej do budżetów poszczególnych państw członkowskich. Opłata zastępcza miałaby być nie wyższa niż koszt najniższego systemu ETS na świecie. Pan minister o tym nie powiedział, ale myślę, że warto wspomnieć, że system ETS w Unii Europejskiej jest najdroższym systemem na całym świecie. Dziesięciokrotnie droższym średnio od systemu chińskiego i o ponad połowę droższym od systemu kalifornijskiego. Drugą propozycją jest wprowadzenie limitu cenowego CO2 w systemie market stability reserve. I teraz Państwu wyjaśnię, na czym to polega. Jest to mechanizm, który ma stabilizować cenę. Wprowadzony w 2015 roku do systemu ETS, który polega mniej więcej na tym, że jeżeli jest za dużo uprawnień na rynku i cena jest zbyt niska, to te uprawnienia są z tego rynku ściągane. Jeżeli jest za mało uprawnień i cena jest zbyt wysoka, wtedy są uwalniane dodatkowe uprawnienia. Niestety ten mechanizm działa fatalnie. Dlaczego? Dlatego, że jest powiązany z wolumenem uprawnień na rynku, a nie faktycznymi wzrostami cen. Czyli to tak, jakbyśmy mieli termostat, który działa w taki sposób, że reaguje na to, ile mamy paliwa w piecu, a nie na to, jaka jest temperatura w pokoju. Proponujemy, żeby zrobić z systemu MSR dobrze funkcjonujący termostat. W sytuacji, kiedy cena EU ETS przekroczy 10 euro za tonę do emisji, dodatkowe uprawnienia powinny być uwalniane na rynek. Trzeci filar to koniec spekulacji. Od samego początku system ETS został zaprojektowany jako instrument finansowy. Często słyszycie państwo o tym, że ETS to parapodatek. Jest to adekwatna definicja, czy adekwatne sformułowanie, dlatego że on de facto wszystkie cechy podatku ma. Jednak w 2005 roku, kiedy przyjmowano tę regulację, nie byliśmy w stanie, Unia Europejska nie była w stanie, sformułować jednomyślności. W związku z tym zaproponowano obejście przepisów związanych z wprowadzeniem nowego podatku do Unii Europejskiej poprzez sformowanie go jako instrumentu finansowego. Co to oznacza? Oznacza to, że dzisiaj gro tych, którzy zarabiają na uprawnieniach, to są instytucje finansowe, które tymi uprawnieniami handlują na poczet przyszłych zysków. Proponujemy wykluczenie instytucji finansowych, które w żaden sposób nie przyczyniają się do dekarbonizacji, a tylko obławiają się już nie tylko na portfelach gospodarstw domowych, ale też na przemyśle i naszej przyszłości. Czwartym rozwiązaniem to są bezpłatne uprawnienia, ograniczenie ich wycofywania się. Szanowni Państwo, przemysł energochłonny to nie jest przemysł, który tylko płaci za energię wraz z kosztami ETS-u. Przemysł energochłonny też zobowiązany jest do umarzania emisji, które wytwarza. Dotychczas przemysł energochłonny miał możliwość korzystania z tzw. bezpłatnych uprawnień, jednak teraz Komisja uznała, że skoro wprowadzono podatek graniczny SIBAM, no to możemy te bezpłatne uprawnienia wycofać. Problem jednak polega na tym, że SIBAM nie działa, że nie obejmuje całego łańcucha dostaw, jest bardzo łatwo można go obejść. Wycofanie bezpłatnych uprawnień to, jak powiedział Pan Minister, dodatkowe kilkanaście miliardów złotych naszego przemysłu każdorocznie, które będzie on musiał ponosić. Proponujemy rezygnację z wycofywania bezpłatnych uprawnień. Ostatnim filarem, i to już nie jest opcjonalne, w przeciwieństwie do wcześniejszych propozycji, jest rezygnacja z systemu ETS-2. W roku 2028 wszystkie państwa członkowskie powinny wprowadzić dodatkowy mechanizm, który obejmować będzie ogrzewnictwo indywidualne i transport. Jest to system najgorszy ze wszystkich w zasadzie wprowadzonych w ramach Zielonego Ładu, który będzie ogromnie bolesny dla polskiej gospodarki i dla polskich odbiorców. Szanowni Państwo, jesteśmy w takim momencie historii, który oceniony zostanie jako wielka dezindustrializacja Europy. To, co powiedział Pan Minister, ogromny spadek wartości przemysłowej, prawie o połowę spadek produkcji chemicznej, z 28% globalnie do 14%, ogromny spadek produkcji stali. W roku 2005, kiedy wprowadzaliśmy system ETS, produkcja stali roczna Unii Europejskiej to było 180 mln ton. Dzisiaj jest to 126 mln ton. W przypadku Chin ta liczba wzrosła, jak możecie się domyślać, z 360 kilku do ponad 900, a to tylko w imię ograniczenia emisji z 4 mld ton rocznie na 2,4, w sytuacji, kiedy całość emisji rocznych wzrosła o ponad 9 mld. W związku z tym uważamy, że jest to najwyższy czas, aby wprowadzić zmiany, które nie będą zmianami fasadowymi, które nie będą zmianami pozornymi, bo jesteśmy na granicy upadku europejskiego przemysłu. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, teraz raz dla Państwa, jeżeli macie jakieś pytania, to bardzo proszę. A jeżeli nie ma pytań, to bardzo dziękuję za przyjęcie zaproszenia na dzisiejszą konferencję prasową. Życzę Państwu miłego dnia.