Jan Klawiter przedstawia projekt: Prawo do urodzenia dzieci z in vitro
Jan Klawiter przedstawił projekt ustawy mający zapewnić dzieciom poczętym metodą in vitro prawo do urodzenia oraz wyeliminować praktyki selekcji. Zaznaczył, że celem jest także przywrócenie porządku prawnego i spójności przepisów z ochroną dziecka poczętego.
- Projekt ma dwa główne cele: zagwarantować dzieciom poczętym in vitro prawo do urodzenia oraz wyeliminować praktyki selekcji, przywracając relację między decyzją o poczęciu a odpowiedzialnością za rozwój dziecka.
- Mówca argumentował, że polskie prawo wielokrotnie odnosi się do dziecka poczętego, wskazując m.in. na artykuł 157a Kodeksu Karnego, i że nie można unieważniać tych praw tylko po to, by ułatwić działalność klinik i laboratoriów in vitro.
- W przemówieniu powołano się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 roku oraz na uchwałę Sejmu z 21 lipca 2006 roku, które m.in. podkreślają ochronę życia w fazie prenatalnej i potępiają instrumentalne wykorzystanie embrionów.
- Autor projektu podkreślił, że nowelizacja nie rozstrzyga moralnej debaty o in vitro, lecz ma na celu prawne zabezpieczenie życia poczętego pozaustrojowo. Wskazał też gotowość uwzględnienia technicznych uwag, np. dotyczących czasu przechowywania zarodków, o ile nie będą one podważać zasadniczego celu - prawa każdego poczętego dziecka do rozwoju i urodzenia.
Główne cele projektu
- Projekt ma dwa główne cele: zagwarantować dzieciom poczętym in vitro prawo do urodzenia oraz wyeliminować praktyki selekcji, przywracając relację między decyzją o poczęciu a odpowiedzialnością za rozwój dziecka.
Argumenty prawne
- Mówca argumentował, że polskie prawo wielokrotnie odnosi się do dziecka poczętego, wskazując m.in. na artykuł 157a Kodeksu Karnego, i że nie można unieważniać tych praw tylko po to, by ułatwić działalność klinik i laboratoriów in vitro.
Odniesienia do orzeczeń i uchwał
- W przemówieniu powołano się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 roku oraz na uchwałę Sejmu z 21 lipca 2006 roku, które m.in. podkreślają ochronę życia w fazie prenatalnej i potępiają instrumentalne wykorzystanie embrionów.
Proponowane korekty i zastrzeżenia proceduralne
- Autor projektu podkreślił, że nowelizacja nie rozstrzyga moralnej debaty o in vitro, lecz ma na celu prawne zabezpieczenie życia poczętego pozaustrojowo. Wskazał też gotowość uwzględnienia technicznych uwag, np. dotyczących czasu przechowywania zarodków, o ile nie będą one podważać zasadniczego celu - prawa każdego poczętego dziecka do rozwoju i urodzenia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jan Klawiter pyta o wsparcie kogeneracji po zmianach w ustawie
Jan Klawiter pyta o powoływanie prezesa PAG i lokalizację siedziby
Jan Klawiter żąda ścigania propagatorów komunizmu
Jan Klawiter krytykuje projekt ustawy o mniejszości śląskiej
Jan Klawiter apeluje o niezależny rejestr NOP i kontrolę szczepionek
Jan Klawiter: Przywrócić autorytet Trybunału, bronić suwerenności
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Borowiak
Joanna Borowiak wskazuje: szkoła wymaga naprawy po 8 latach PO-PSL
Tomasz Szymański
Tomasz Szymański: Apel o sumienie w debacie o przerywaniu ciąży
Beata Szydło
Beata Szydło broni majątku Skarbu Państwa przed prywatyzacją
Tadeusz Woźniak
Tadeusz Woźniak: Aborcja to największa wojna w dziejach ludzkości
Antoni Duda
Antoni Duda ostro o liberalnym projekcie ws. aborcji
Michał Kamiński
Michał Kamiński przeciw ustawie, broni in vitro i chwali rząd
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, projekt ustawy, którą dziś mam honor zaprezentować, ma dwa proste cele. Zagwarantować dzieciom poczętym in vitro prawo do urodzenia, wyeliminować praktyki selekcji, przywrócić relację między decyzją o poczęciu życia, a odpowiedzialnością za jego rozwój. Ta odpowiedzialność jest tym większa, że w przypadku praktyki in vitro nie ma poczęć przypadkowych, nieplanowanych i niezamierzonych. Każde dziecko powoływane tą drogą do życia ma prawo się rozwijać i urodzić. Ich poczęcie nie może być traktowane jako środek do celu, którym będzie urodzenie tylko niektórych. Człowiek nigdy nie może być środkiem do osiągania celu, ponieważ sam jest celem naszej solidarności i odpowiedzialności. I cel drugi. Przywrócenie porządku prawnego w Rzeczypospolitej. Polskie prawo w wielu aktach prawnych mówi o dziecku poczętym. W artykule 157a Kodeksu Karnego obejmuje ochroną nie tylko jego życie, ale i zdrowie. Nie można jego praw unieważnić tylko po to, aby ułatwić działalność klinik, laboratoriów in vitro. Proponowana ustawa koryguje akty prawne dotyczące in vitro, przywracając ich spójność z prawami dziecka poczętego potwierdzonymi gdzie indziej. Dlatego właśnie nosi ten szczególny tytuł. Nie ustanawia praw nowych. Przywraca dzieciom poczętym, znajdującym się w pewnej szczególnej sytuacji, jaką jest fakt pozaustrojowego poczęcia, należne im prawa potwierdzane przez Rzeczypospolitą. Proponowana nowelizacja nie zajmuje się kwestią moralnej debaty na temat etycznej właściwości praktyki in vitro. To ważna kwestia i wymaga poważnej debaty. Ale z punktu widzenia prawa, a więc bezpośrednich obowiązków państwa, najistotniejsze znaczenie ma zasadniczy efekt in vitro. Życie każdego poczętego tą drogą dziecka musi być chronione. O tym, że polskie prawodawstwo dotyczące ochrony życia wymaga uspójnienia, mówił bardzo jasno jeden z autorytetów prawnych w Rzeczpospolitej. Profesor Andrzej Coll mówił, że prawo musi reagować na rzeczywistość. Jeżeli dostrzegamy, że są obszary, w których ochrona kodeksowa nie jest pełna i to w stosunku do osób tak bezbronnych, to proponujemy zmiany. I nie jest to reakcja na jedno czy drugie tragiczne wydarzenie, bo tak kodeksu karnego zmieniać nie można. Tylko na całokształt sytuacji, do których dochodzi od lat. Profesor nie tylko o tym mówił, ale i proponował stosowne zmiany w imieniu Komisji Kodyfikacyjnej i jeszcze w okresie poprzedniej Koalicji Sejmu. Oby dziś owczesne postulaty zostały zrealizowane. O potrzebie poważnego traktowania praw dzieci poczętych pozaustrojowo najdobitniej przypomniał jednak Sejm Rzeczypospolitej we wspaniałej uchwale z 21 lipca 2006 roku. W sprawie finansowania badań nad ludzkimi embrionami i zarodkowymi komórkami macierzystymi w Unii Europejskiej. Nie zasiadałem wtedy w Izbie, więc nie mogłem za nią głosować, ale poparli ją w tamtym czasie pani premier Beata Szydło, pani premier Ewa Kopacz, premier Jarosław Kaczyński i marszałek Grzegorz Schetyna. Poparują ponad 80% posłów naszej Izby. Zacytuję fragmenty tego aktu wyrażającego autentyczny, moralny konsensus narodu. Instrumentalne wykorzystanie ciała ludzkiego i niszczenie życia poczętego jest drastycznym naruszeniem praw człowieka. Nie można go usprawiedliwić żadnymi okolicznościami i należy tych praktyk zaniechać, niezależnie od intencji, dla których są podejmowane. Niszczenie ludzkich embrionów jest niezgodne z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego interpretującego artykuł 38 Konstytucji, narusza 157a paragraf kodeksu karnego przewidujący prawnokarną ochronę zdrowia dziecka poczętego, a także jest niedopuszczalne w świetle artykułu 45 ust. 2 i 3 kodeksu etyki lekarskiej. Niestety w późniejszych latach lekcewając te normy prawne nad kwestią in vitro debatowano tak, jakby osoby, których normy te dotyczą najbardziej, to jest dzieci poczętych pozaustrojowo, nie miały żadnych praw już potwierdzonych przez państwo polskie. Dziś pora byśmy razem powtórzyli to, co wspólnie potrafiliśmy powiedzieć 10 lat temu. Projekt ustawy, który dziś przedstawiam, spotkał się z niechęcią tych, którzy na in vitro patrzą jak na technologię, a nie na sytuację, w której zaczyna żyć człowiek. Oczywiście każdy techniczny argument potraktujemy w pracach poważnie. Jeżeli podnoszono, że dopuszczalny czas przechowywania zarodka przed jego implantacją jest o 24 godziny za krótki, nie ma przeszkód, żeby go w tym lub nawet nieco większym wymiarze prolongować. To nie jest istotą problemu. Istotą jest to, żeby każde poczęte tą drogą dziecko miało prawo dalej się rozwijać, żeby żadne nie było niszczone albo bezterminowo zamrażane bez żadnej realnej nadziei na rozwój. Na koniec, co dziś nabiera sensu szczególnego, chcę przypomnieć pomnikowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 roku, jasno stwierdzające, że prawo do życia podlega ochronie, w tym również w fazie prenatalnej. A życie w demokratycznym państwie prawa musi pozostawać pod ochroną konstytucyjną w każdym stadium jego rozwoju. Właśnie o to chodzi. Dziś czas to orzeczenie wykonać. Czeka już na to prawie 20 lat. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, proszę o skierowanie projektu przedstawianej ustawy do dalszych prac Izby. Dziękuję Pani.