Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Beata Małecka-Libera: KPO nie ma szans, zdrowie priorytetem

Beata Małecka-Libera: KPO nie ma szans, zdrowie priorytetem

Beata Małecka-Libera oceniła, że Krajowy Plan Odbudowy nie ma szans powodzenia i dedykowała swoje wystąpienie premierowi. Twierdziła, że plan marginalizuje zdrowie, które określiła jako część gospodarki i najważniejszą część gospodarki.

Ocena Krajowego Planu Odbudowy


Zarzuciła planowi błędną ocenę sytuacji - zdrowie zostało potraktowane jako niszowe. Krytykowała uproszczone propozycje ministerstwa sprowadzające działania do zwiększenia liczby łóżek i kształcenia nowych lekarzy, uznając to za niewystarczające.

Diagnoza stanu ochrony zdrowia


Jako lekarz wskazała na kryzys ochrony zdrowia i skutki epidemii: wysoką liczbę zakażeń i zgonów oraz wzrost procentowy śmiertelności w ostatnich latach. Ostrzegała przed „drugą epidemią” chorób przewlekłych wynikającą z odroczonej diagnostyki i leczenia, przerwanych operacji planowych oraz problemami po COVID-19 wymagającymi długotrwałej rehabilitacji i opieki psychiatrycznej.

Konsekwencje dla gospodarki i personelu medycznego


Zwróciła uwagę, że pogorszenie zdrowia społeczeństwa uderza w zdolność do realizacji inwestycji i odbudowy gospodarki - kto ma pracować przy drogach, mostach czy cyfryzacji, jeśli ludzie chorują. Podkreśliła wyczerpanie personelu medycznego, potrzebę wsparcia dla pracowników ochrony zdrowia oraz narastające czynniki ryzyka jak otyłość, alkohol, papierosy i smog.

Pieniądze i potrzeba strategii


Domagała się realnych środków i długofalowej strategii zdrowotnej przyjętej w konsensusie z personelem medycznym, samorządami i pacjentami. Krytykowała proponowaną alokację ("nie 18%") i pytała, dlaczego nie wykorzystano dodatkowej puli 100 milionów dostępnej jako pożyczka nieoprocentowana, wskazując na brak decyzji ze strony ministra finansów, ministra zdrowia i premiera. Skrytykowała też centralizację decyzji o zakupie sprzętu i zwróciła uwagę na niedobór kadry medycznej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Bardzo wnikliwie przysłuchiwałam się wypowiedzi Pana Ministra i chcę jasno powiedzieć, że swoje wystąpienie dedykuję bezpośrednio do Pana Premiera. Dlaczego? Ponieważ uważam, tak jak mój poprzednik, Pan Senator Borowski, że ten plan, Krajowy Plan Odbudowy nie ma szans powodzenia. Ale nie tylko dlatego, że Państwo jesteście nieudolni, ale również dlatego, że jest błąd w ocenie sytuacji. Państwo mówicie, że gospodarka, rozwój zielonej energii, mobilności, cyfryzacji, rolnictwo, no i zdrowie. I to jest ten błąd. Zdrowie to jest część gospodarki, najważniejsza część gospodarki. W tym planie, który Państwo pokazujecie, zdrowie jest niszowe. To, co Pan powiedział, Panie Ministrze, to powiedział Pan o trzech rzeczach. Epidemia przetestowała służbę zdrowia. I w związku z tym widzimy, że jest potrzeba zwiększenia łóżek szpitalnych i lekarzy. W związku z tym pieniądze pójdą na infrastrukturę i na studia, żeby kształcić lekarzy. Kolejny błąd. To się nie uda w ten sposób. Państwo kompletnie nie macie oceny sytuacji. Jak ona wygląda? Ja jestem lekarzem i zacznę od diagnozy. Co mamy w tej chwili? Mamy kryzys w ochronie zdrowia. Mamy epidemię. Mamy wielką walkę z potężnym przeciwnikiem, jakim jest wirus. Ale zarządzanie tą epidemią i to, co się dzieje w systemie ochrony zdrowia, spowodowało, że jesteśmy na pierwszym miejscu pod kątem zgonów na świecie. Przez ostatnie pięć lat wzrost procentowy śmiertelności jest najwyższy. Najwyższe na świecie. Czy Państwu to nie daje do myślenia? Codziennie odnotowujemy dziesiątki zakażeń, setki zgonów. Ale przecież to nie jest tylko dramat tych ludzi, którzy zachorowali na koronawirusa. To jest także dramat ich rodzin. To jest dramat całego społeczeństwa, który poprzez to nie może trafić do lekarza. To dlatego w tej chwili będziemy mieć drugą epidemię. Epidemię chorób przewlekłych. Tych wszystkich chorób, które w tej chwili są odroczone. Nie ma dostępu do badań wczesnych. Nie ma dostępu do leczenia nowotworowego. Przerwane operacje planowe. Przecież ci ludzie za kilka miesięcy będą absolutnie musieli wejść do systemu ochrony zdrowia i będą tak samo umierać. To jest ta zła ocena, ale to jest tylko część, bo jest epidemia i wszystko zwala się na to, że mamy w tej chwili zagrożenie epidemiczne i musimy to w jakiś sposób usprawiedliwić. Otóż nie, bo przez kilka lat wszystkie wskaźniki zdrowotne poszły w dół. Zwiększyła się ilość zachorowań na nowotwory. Zmniejszyła się, co dziwne, ilość zawałów w szpitalach o 25%. A wiecie Państwo dlaczego? Bo ci ludzie umarli w domu. Nie trafili do szpitala. Mało tego, mamy w tej chwili objawy dodatkowe powikłań po covidowych. Nowe zjawisko, nowe wyzwanie. Ludzie potrzebują rehabilitacji wielomiesięcznej. Są zaburzenia psychiczne. To są osoby, które nie będą mogły pracować. To są młode osoby. Więc jak ta gospodarka ma wejść w nowy program odbudowy? W jaki sposób Państwo sobie wyobrażacie, że będziemy budować te drogi, te mosty, tą cyfryzację? Kim? A oprócz tego, spójrzcie, co się dzieje z personelem medycznym. Przez rok czasu ci ludzie, wykończeni fizycznie i psychicznie, w ciągłym stresie, w napięciu i cały czas na froncie. Oni walczą. Ale czy mają wsparcie? Czy Państwo o nich myślicie? Czy tylko kadry to są studenci? Przecież to jest absurdalne podejście do sprawy. Mało tego, czynniki ryzyka, bo wszystkie współczynniki pokazujące zdrowotność społeczeństwa spadły. A czynniki ryzyka, co się z tym stało? Te dla odmiany poszły do góry. Otyłość, alkohol, papierosy, smog. Jaki będzie efekt tego? Co, zmniejszy się ilość zachorowań? Czy raczej chyba zwiększy? Więc to wszystko, o czym Państwo mówicie, to jest kompletnie oderwane od rzeczywistości. Po pierwsze, radykalna zmiana w systemie ochrony zdrowia. Po drugie, patrzenie na system nie poprzez łóżka, nie poprzez sprzęt, ale poprzez wyzwania i poprzez efekty, jakie musimy osiągnąć. A więc całe zdrowie publiczne. I to musicie wreszcie Państwo zrozumieć. Co trzeba zrobić? Pieniądze. Ale nie takie, jak Państwo proponujecie. Nie 18%. Ja rozumiem, że te pieniądze zostały rozdzielone na tą mobilność, na cyfryzację, na różne, równie ważne rzeczy. Ale jest druga pula. Jest 100 milionów do wzięcia przez pożyczkę nieoprocentowaną. Dlaczego Państwo tego nie bierzecie? I dlaczego te pieniądze nie idą raz na zawsze na ochronę zdrowia po to, żeby ją odbudować i zbudować? Minister finansów nie chce tych pieniędzy. Zgoda. Rozumiem, Pana ministra finansów. Ale gdzie jest minister zdrowia? Gdzie jest premier tego rządu, który odpowiada za tą całą, za całą sytuację związaną z zarządzaniem i epidemią? Druga ważna rzecz, oprócz pieniędzy. Strategia. Jaka to jest strategia? Ja zaraz powiem tu o kilku przykładach, jakie na Komisji Zdrowia usłyszeliśmy od ministra zdrowia. Strategia jest wtedy, kiedy pokazuje efekt, jaki chcemy osiągnąć. A więc zdrowotność społeczeństwa, bo o tym mówimy. Więc jeżeli ten efekt mamy osiągnąć, to musi być wieloletnia strategia, która w konsensusie zostaje przyjęta przez pracowników medycznych, przez samorządy, przez pacjentów i przez personel medyczny. Pal licho opozycję. Czy były takie rozmowy? Czy rozmawialiście Państwo z personelem medycznym, z lekarzami, z pielęgniarkami? Co widzą? Jakie potrzeby? Nie, bo Państwo wiecie wszystko lepiej. I tak właśnie na Komisji Zdrowia również wszystko było jasne i proste. Infrastruktura. Pierwszy z elementów. Oczywiście trzeba kupić kolejny sprzęt, rezonansy, odbudować szpitale. Cudne hasła. Tylko w jakim kierunku i jaki sprzęt jest najważniejszy? I dlaczego taki, a nie inny? I kto ma o tym decydować? Mapy zdrowotne, które kilka lat temu zostały zbudowane, żeby w regionie powiedzieć, jakie są potrzeby, teraz będą scentralizowane. Bo Pan Minister będzie wiedział najlepiej, co w Gzichowie Dolnym jest potrzebne do zakupu. Druga kwestia kadry, chyba najważniejsze. To, że mamy o połowę mniej personelu w ochronie zdrowia, w systemie całym, niż w Unii Europejskiej, to chyba jest wyzwanie. I to, że my zbudujemy dodatkowe studia i nabory na te studia, to za 10 lat będziemy mieć wykształconych lekarzy. Tak, to prawda. I bardzo dobrze. Szkólmy tych młodych ludzi, jeżeli chcą. Ale czy nie macie Państwo czasami takiego wrażenia, że wyszkolimy tych ludzi, a oni wyjadą? Dlaczego? Bo tu nie będą chcieli pracować, bo nie mają żadnej ścieżki rozwoju zawodowego, bo nie mają żadnych szans na to, żeby się tutaj szkolić, rozwijać i być cenionym lekarzem. A nie chodzi tylko o lekarzy. My musimy zbudować nowy system, gdzie będzie asystent lekarza, gdzie będą nowe zawody medyczne, gdzie będzie cała współpraca wspomagająca, najbardziej wykwalifikowany personel. A to wymaga pracy i pieniędzy. Więc jeżeli ja słyszę, że tylko będziemy dawać pieniądze na edukację, to ja się bardzo cieszę, tylko uważam, że w ten sposób ilość personelu w ochronie zdrowia się nie zwiększy. Kolejna rzecz, bardzo chwytliwa. Leki, wyroby farmaceutyczne, szczepionki, a więc otwieramy produkcję farmaceutyczną. Tak, od kilku lat słyszę, że krajowy rynek się tego domaga. Są projekty współpracy z Ministerstwa Rozwoju, z Ministerstwem Zdrowia. Tylko, że to trwa cały czas, kilka lat, nic z tego nie wynika. Jaka jest propozycja? 190 milionów na to, żeby zbudować polski rynek leków. No przecież to jest abstrakcja. To ktoś po prostu nie ma zielonego pojęcia o tym, ile trzeba pieniędzy na to, żeby tutaj w Polsce móc produkować nasze polskie cząsteczki i zrobić rynek niezależny, niezależny rynek leków krajowych. Żeby tak było, trzeba olbrzymich pieniędzy. Dla przykładu Włochy, miliard czterysta. A my 190 milionów i będziemy hasło mówić, że będziemy budować polski rynek farmaceutyczny. I jeszcze jeden przykład, który jest bardzo często powtarzany, szczególnie jeżeli chodzi o zdrowie. Innowacje, nowoczesność. Tak, piękne hasła. Tylko, że te innowacje, to przede wszystkim powinny być środki z nauki, a nie ze zdrowia. I kiedy słyszę na Komisji Zdrowia, że będą start-upy powstawały, to naprawdę, myślę sobie, że chyba naprawdę odlecieliśmy zupełnie od tego, co tu jest w rzeczywistości, jaką wojnę w tej chwili staczamy z chorobami i z problemami zdrowotnymi ludzi. Start-upy. Jakie start-upy? I na co te start-upy w tej chwili? I dla kogo? Przecież to są hasła tylko rzucane. Innowacja? Jaka innowacja? Został stworzony ABM, Agencja Badań Medycznych, która czerpie pieniądze także ze składek, naszych składek zdrowotnych, z Narodowego Funduszu Zdrowia. Agencja Badań Medycznych, która w tej chwili 0,3% z naszych składek bierze na to, żeby rozwijać badania kliniczne. A gdzie jest ustawa o badaniach klinicznych, się pytam. Przecież ta Agencja Badań nic innego nie robi, tylko bierze pieniądze i przekłada je na różnego rodzaju granty. Okej, ale co ma z tego w tej chwili chory obywatel? Mówi się również o tym, że trzeba przebudować innowacyjnie cały rozwój badań epidemicznych, powinna powstać inspekcja sanitarna, to gdzieś tam na boku, między wierszami. A właśnie to jest najważniejsze, bo na badaniach epidemiologicznych i na tym, że mamy w tej chwili problem, wyzwanie demograficzne, że mamy starzejące się społeczeństwo. Musimy oprzeć cały plan. I ten plan, plan krajowy, plan zdrowia, musi być najważniejszy. Najważniejszy. I dlatego też stawiam takie trzy punkty wyzwania, już kończę, te trzy punkty tylko chcę powiedzieć, które są moim przesłaniem, które składam je w imieniu wszystkich pracowników ochrony zdrowia i całego społeczeństwa, które zatrwożone jest w tej chwili tym, że stan zdrowia, zdrowotności naszych uległ tak znacznemu pogorszeniu. Po pierwsze, chcemy większych, znaczących pieniędzy, także z tej części pożyczkowej i jednoznacznego, strategicznego, wieloletniego i uzgodnionego planu, krajowego planu dla zdrowia. I zrozumcie Państwo wszyscy, że bez zdrowia, bez lekarzy, bez personelu to wszystko, co sobie tutaj zaplanujecie, się nie uda. Dziękuję. Dziękuję.