Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ewa Matecka krytykuje pejoratywne tytuły w sprawozdaniu KRRiT

Ewa Matecka krytykuje pejoratywne tytuły w sprawozdaniu KRRiT

W wystąpieniu senator Ewa Matecka z KO pytała, dlaczego w tytułach sprawozdania stosowane są pejoratywne określenia zamiast neutralnych, analitycznych sformułowań. Zarzuciła, że taki język narusza standardy dokumentu organu konstytucyjnego i może kierunkować odbiorcę.

Zarzut wobec tytułów


Ewa Matecka wskazała, że umieszczanie pejoratywnych określeń w tytułach stawia tezę na samym początku i skłania czytelnika do popierania określonego stanowiska. Podkreśliła, że tytuły powinny wynikać z przeprowadzonej analizy, a nie zawierać wstępne osądy.

Standardy dokumentu konstytucyjnego


Senatorka argumentowała, że dokument przedstawiany jako materiał organu konstytucyjnego powinien spełniać określone standardy rzetelności i bezstronności. Według niej obecne sformułowania sprawiają, że dokument traci cechy obiektywnego sprawozdania.

Odpowiedź KRRiT i perspektywa dziennikarska


W dyskusji padła też odpowiedź przedstawiciela Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który bronił pracowników rady, wskazując na ich doświadczenie dziennikarskie i umiejętność pisania tekstów informacyjnych. Zwrócono uwagę, że natychmiastowe przekazywanie istotnych informacji jest też elementem praktyk dziennikarskich stosowanych przez urzędników.

Kontekst i konsekwencje


Spór dotyczy nie tylko języka używanego w tytułach, lecz także standardów komunikacji publicznej instytucji. Pojawiają się pytania o to, jak łączyć rolę informacyjną z obowiązkiem bezstronności w dokumentach instytucjonalnych oraz jakie kryteria powinny obowiązywać przy formułowaniu tytułów sprawozdań.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Jednak pani przewodnicząca nie odpowiedziała na moje pytanie. Zadaję je wobec tego może bardziej czytelnie. Proszę powiedzieć dlaczego w tytułach zawartych w informacji o podstawowych problemach zamieszczacie państwo już w tytułach pejoratywne określenia zamiast ewentualnie starać się zawrzeć takie określenia, które są wynikiem przeprowadzonej analizy w danym tytule. W konkluzji tego artykułu to oznacza, że państwo stawiacie już pewną tezę na samym początku, która ma skłonić nas do popierania państwa stanowiska czy dywagacji zawiartych w tym sprawozdaniu. To jest wyraźne ukierunkowanie osoby, która czyta, która śledzi to sprawozdanie. Dlatego powiedziałam, że ten dokument, który ma być dokumentem organu konstytucyjnego nie ma tych cech dokumentu i nie spełnia wszystkich standardów. Mówiłam o tych standardach, których niestety wy w tym sprawozdaniu nie dochowaliście. Dziękuję bardzo. Więcej pytań nie będę miała. Dobrze, szanowna pani senator. Ja chciałabym powiedzieć, czy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma dość specyficzną i właściwie bardzo interesującą pozycję, bo łączy świat urzędników ze światem dziennikarzy. Wielu z pracowników Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, także ja do nich należę, mamy przeszłość dziennikarską, mamy duże doświadczenie w pisaniu różnego rodzaju tekstów. Trudno zarzucić nam, że te teksty czy tytuły nie mają waloru informacyjnego i zawierają nieobiektywne informacje. Ja się nie zgadzam z taką informacją. Liczę na to, że ci, którzy czytają, są w stanie wyciągnąć odpowiednie wnioski. Natomiast zasadą dziennikarstwa jest to, co powiedziałam wcześniej. Tego też na wielu szkoleniach uczyłam urzędników, żeby tak pisać, aby szybko przekazać istotną informację.