Krzysztof Śmiszek: Kryzys konstytucyjny po odwołaniu wyborów
Krzysztof Śmiszek mówił o odwołaniu wyborów 10 maja i ocenił, że kraj znajduje się w najgłębszym kryzysie konstytucyjnym, instytucjonalnym i prawnym od 30 lat. Wezwał do dialogu i konsensusu przy okrągłym stole oraz do przygotowania wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą.
Śmiszek podkreślił, że odwołanie wyborów pozbawiło obywateli decyzji i naruszyło fundament demokracji. Zaznaczył, że wybory mogą być przeniesione za zgodą społeczną i jasną debatą, ale nie drogą „odzierania” ich ze znaczenia.
Mówił o „bagnecie prawnym” i krytykował brawurę, butę, kłamstwo oraz arogancję, które zdaniem mówcy doprowadziły do kryzysu. Wskazał, że chaos uderza także w urząd prezydenta i dobre imię Rzeczypospolitej.
Lewica, według Śmiszka, proponuje okrągły stół wszystkich stron i wspólne wypracowanie nowych przepisów. Podkreślił, że warunkiem naprawy jest szacunek do konstytucji i przygotowanie wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą.
Mówca zwrócił uwagę na rosnące bezrobocie, upadki firm, kryzys branż i desperację obywateli oraz na niedoinwestowaną służbę zdrowia. Przypomniał, że karta do głosowania nie zapłaci rachunków, ale daje prawo wpływu na władzę.
Śmiszek zapowiedział złożenie poprawek i wystąpił z wnioskiem o skierowanie druku do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, apelując o odpowiedzialność, przyzwoitość i wspólne wypracowanie prawa, które wszyscy zaakceptują.
Najważniejsze ustalenia
Śmiszek podkreślił, że odwołanie wyborów pozbawiło obywateli decyzji i naruszyło fundament demokracji. Zaznaczył, że wybory mogą być przeniesione za zgodą społeczną i jasną debatą, ale nie drogą „odzierania” ich ze znaczenia.
Ocena postępowania władz
Mówił o „bagnecie prawnym” i krytykował brawurę, butę, kłamstwo oraz arogancję, które zdaniem mówcy doprowadziły do kryzysu. Wskazał, że chaos uderza także w urząd prezydenta i dobre imię Rzeczypospolitej.
Propozycja rozwiązania
Lewica, według Śmiszka, proponuje okrągły stół wszystkich stron i wspólne wypracowanie nowych przepisów. Podkreślił, że warunkiem naprawy jest szacunek do konstytucji i przygotowanie wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą.
Skutki społeczne i gospodarcze
Mówca zwrócił uwagę na rosnące bezrobocie, upadki firm, kryzys branż i desperację obywateli oraz na niedoinwestowaną służbę zdrowia. Przypomniał, że karta do głosowania nie zapłaci rachunków, ale daje prawo wpływu na władzę.
Wezwanie proceduralne
Śmiszek zapowiedział złożenie poprawek i wystąpił z wnioskiem o skierowanie druku do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, apelując o odpowiedzialność, przyzwoitość i wspólne wypracowanie prawa, które wszyscy zaakceptują.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Śmiszek - ślubowanie z 13.11.2023
Krzysztof Śmiszek popiera Marcina Wiącka i krytykuje blokadę RPO
Krzysztof Śmiszek pyta o brak programów antyprzemocowych w gminach
Krzysztof Śmiszek proponuje Zuzannę Rudzińską-Bluszcz na RPO
Krzysztof Śmiszek wzywa do zatrzymania zwrotów ziem kościołowi
Krzysztof Śmiszek wzywa do likwidacji Izby Dyscyplinarnej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Łukasz Schreiber
Łukasz Schreiber broni projektu ws. wyborów i wsparcia dla firm
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś prosi o minutę ciszy dla Władysława Andersa
Krzysztof Sobolewski
Krzysztof Sobolewski prosi o minutę ciszy dla Piłsudskiego
Kamila Gasiuk-Pihowicz
Kamila Gasiuk-Pihowicz o chaosie wyborczym i braku konsultacji
Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk pyta o eliminację sędziów z komisji wyborczych
Arkadiusz Marchewka
Arkadiusz Marchewka ostro o wyborach: 'Bałagan, chaos i cyrk'
Artykuły
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, zanim przejdę do oceny tego projektu ustawy, my parlamentarzyści, choć nie ukrywam, że to powinna być praca wykonana przez większość rządzącą, jesteśmy winni społeczeństwu suwerenowi objaśnienia sytuacji, w której jesteśmy. A jesteśmy w najgłębszym kryzysie konstytucyjnym, instytucjonalnym i prawnym od 30 lat. Nigdy w najnowszej historii nie było takiej sytuacji, bez względu na to, kto rządził, jakie miał poglądy polityczne, nikt nie dokonał zamachu na największą świętość demokracji, jaką są wybory. Nigdy nikomu nie przyszło do głowy, żeby to święto demokracji odrzeć ze znaczenia i je po prostu odwołać. Bez żadnego trybu, bez oparcia w obowiązującym prawie. Od dwóch dni wszyscy się zastanawiamy, kto odwołał te wybory, co wydarzyło się 10 maja. I oczywiście możemy przyjmować różne prawne fikcje o wyborach ogłoszonych, ale nie odbytych. Możemy wczytywać stanowiska różnych instytucji. Jedno pozostanie z nami już na zawsze. Ktoś pozbawił nas decyzji. Ktoś nam zabrał wolność i ktoś zdecydował za nas. I nie chodzi o to, że wybory w czasie pandemii to wyzwanie i ryzyko. Każdy obywatel zrozumiałby decyzję i z zadowoleniem przyjąłby jasne, czytelne decyzje, poparte rzetelną, ponadpolityczną debatą o przełożeniu wyborów na bezpieczny czas. Taka decyzja zyskałaby szacunek, bo wynikałaby z cnoty, jaką państwo kierować się powinno w swoich decyzjach. Tą cnotą jest troska. Tego zabrakło. Nie zabrakło za to brawury, nie zabrakło buty, kłamstwa i arogancji. Aż nadto mieliśmy politycznej ignorancji, bezczelności i tego, co się stało już tradycją tej Izby, przepychania ustrojowych ustaw kolanem. 10 maja doszliśmy do ściany. Dalej już się nie da. Brak wyborów musi być dla nas wszystkich budzikiem i musi nas wybudzić z tego koszmaru. W niedzielę widzieliśmy klęskę partii rządzącej. Ale ten chaos i bagno prawne, w którym wszyscy jesteśmy, to także bagno, w którym pogrąża się Urząd Prezydenta, Rzeczpospolita i jej dobre imię. Lewica zaproponowała wyjście z tego impasu. Usiądźmy wszyscy przy okrągłym stole. Wszyscy. Zróbmy wszyscy jeden krok do tyłu, żeby móc zrobić dwa kroki do przodu. Tylko konsensus w tej sprawie może naprawić polityczny chaos. Przy okrągłym stole koalicja rządząca i opozycja może wspólnie wypracować rozwiązania, które będą społecznie akceptowalne, które odbudują zaufanie do państwa. Jako Lewica będziemy pracować nad wszystkimi projektami, które mają uporządkować sytuację prawną związaną z wyborami. Ale warunkiem jest szacunek do konstytucji i wybory przygotowane i przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą. Zakończmy ten chocholitaniec. Zakończmy te polityczne igrzyska śmierci. Na horyzoncie jest coś znacznie większego niż mój czy twój interes polityczny. Tym interesem jest prawo każdego obywatela do posiadania wpływu na władzę. Tym interesem jest demokracja. Zakończmy te przepychanki. Niech zwycięży najlepszy, ale zróbmy to zgodnie z procedurami, których w tej Izbie od dawna się nie szanuje. W godny sposób. W sposób, który nie będzie nikomu dawał podstawy do kwestionowania wyniku i osiągniętego mandatu. Nie ma nic gorszego w życiu społecznym niż władza, która się nie szanuje i władza, która nie pozwala się szanować. Bo problemów mamy całe mnóstwo. Rosnące bezrobocie, upadki firm, kolejne branże pogrążone w kryzysie, zdesperowani ludzie wychodzący na ulicę w obronie swojej godności. Wciąż szalejąca epidemia, pochłaniająca ofiary. Niedoinwestowana służba zdrowia, która żebrze odatki na portalach społecznościowych. Kilka tygodni temu z tej mównicy sejmowej powiedziałem, że kartą wyborczą się nie najemy. Karta wyborcza nie zapłaci ani rachunku za gaz, czy za prąd. Ale karta wyborcza wrzucona do urny z wiarą, że przyszłość może być lepsza. Że władza wyłoniona dzięki tej karcie będzie kierowała się troską, empatią i zrozumieniem jest bezcenna. Że władza wybrana dzięki tej karcie jest władzą prawowitą, bez grzechu oszustwa i buty. Dziś przed nami wszystkimi wielki test. Lewica proponuje poprawki do tej ustawy. Złożymy je do pani marszałek z wiarą, że większość je uwzględni w myśl demokratycznej zasady, że większość rządzi, ale szanuje prawa mniejszości. Sprawmy, aby obywatele znów byli dumni z tej izby, która pomimo ostrych sporów i walki politycznej będzie umiała w obliczu kryzysu potrafić się ze sobą porozumieć. Nieodbyte wybory 10 maja zostaną już na zawsze traumą narodową. Ale przyjdzie na rozliczenia czas. Przyjdzie na rozliczenia tych wszystkich, którzy wydali miliony z publicznych pieniędzy i które wyrzucili w błoto. Dziś wyjdźmy z tej izby z poczuciem, że zrobiliśmy krok, który choć na chwilę scali naszą narodową wspólnotę. I na koniec jeszcze raz apeluję do waszej przyzwoitości. Odpowiedzialności za państwo i do zdrowego rozsądku. Pani marszałek, panie premierze, posłowie i posłanki koalicji rządzącej. Macie większość. Możecie docisnąć całą opozycję łokciem, a ustawę przepchnąć kolanem. Ale możecie też wykonać krok do tyłu. Usiądź z nami do stołu i wypracować konsensus w sprawie wyborów, których wynik zaakceptują wszyscy. W przeciwnym wypadku, ktokolwiek zwycięży w tych wyborach prezydenckich, przegramy wszyscy. Jeden dzień zwłoki zmieni niewiele. Nowe prawo wypracowane wspólnie, za które ręka w rękę zagłosuje 460 posłów, 100 senatorów, to byłoby zwycięstwo nas wszystkich. Zwycięstwo demokracji i zwycięstwo Polski. Lewica wybiera Polskę. Teraz wybór należy do was. Albo Polska, albo partyjny interes. Składam wniosek o skierowanie druku do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie pośle. Dziękuję.