Małgorzata Kidawa-Błońska krytykuje ministra za chaos przy wyborach
Małgorzata Kidawa-Błońska w wystąpieniu z 23 czerwca 2021 r. wniosła o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra. Skrytykowała jego działania przy organizacji wyborów prezydenckich w maju 2020 r., zarzucając bezprawie, niekompetencję i narażanie życia obywateli.
Mówiła, że minister wykazał się nieudolnością i doprowadził do chaosu wyborczego, konstytucyjnego i demokratycznego podczas pierwszej fali pandemii. Zarzuciła forsowanie wyborów mimo braku podstaw prawnych, problemy z kompletowaniem komisji wyborczych oraz narażanie zdrowia obywateli.
Podkreśliła, że rząd i premier wydali decyzje administracyjne dotyczące wyborów korespondencyjnych bez podstawy prawnej. Wskazała, że sąd i NIK stwierdziły brak legalności tych działań, a minister podejmował ustalenia z państwowymi podmiotami dotyczącymi druków kart pomimo ekspertyz wskazujących na bezprawność.
Zwróciła uwagę na niespełnione obietnice – rekompensaty za prąd nie zostały wypłacone, obiecywana linia produkcji szczepionek nie działa mimo wydanych 40 milionów zł, a deklaracje dotyczące Turowa nie przyniosły szybkiego przełomu. Oceniła te działania jako kosztowne i niezdolne do realizacji.
Podkreśliła, że demokracja wymaga odpowiedzialności, uczciwości i odwagi, i zapowiedziała stałą straż nad konstytucją. Krytykowała chowanie głowy w piasek, przerzucanie odpowiedzialności na premiera oraz brak przyznania się do błędów przez ministra, wskazując na konieczność rozliczeń za skutki podejmowanych decyzji.
Ocena działań ministra
Mówiła, że minister wykazał się nieudolnością i doprowadził do chaosu wyborczego, konstytucyjnego i demokratycznego podczas pierwszej fali pandemii. Zarzuciła forsowanie wyborów mimo braku podstaw prawnych, problemy z kompletowaniem komisji wyborczych oraz narażanie zdrowia obywateli.
Zarzuty dotyczące wyborów korespondencyjnych
Podkreśliła, że rząd i premier wydali decyzje administracyjne dotyczące wyborów korespondencyjnych bez podstawy prawnej. Wskazała, że sąd i NIK stwierdziły brak legalności tych działań, a minister podejmował ustalenia z państwowymi podmiotami dotyczącymi druków kart pomimo ekspertyz wskazujących na bezprawność.
Krytyka obietnic i kosztów
Zwróciła uwagę na niespełnione obietnice – rekompensaty za prąd nie zostały wypłacone, obiecywana linia produkcji szczepionek nie działa mimo wydanych 40 milionów zł, a deklaracje dotyczące Turowa nie przyniosły szybkiego przełomu. Oceniła te działania jako kosztowne i niezdolne do realizacji.
Apel o odpowiedzialność i obrona konstytucji
Podkreśliła, że demokracja wymaga odpowiedzialności, uczciwości i odwagi, i zapowiedziała stałą straż nad konstytucją. Krytykowała chowanie głowy w piasek, przerzucanie odpowiedzialności na premiera oraz brak przyznania się do błędów przez ministra, wskazując na konieczność rozliczeń za skutki podejmowanych decyzji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Małgorzata Kidawa-Błońska: Apel o testy i ochronę medyków
Małgorzata Kidawa-Błońska: Poprawki grożą finansom publicznym
Małgorzata Kidawa-Błońska: Życzenia wielkanocne i apel o dobro
Małgorzata Kidawa-Błońska: NATO nie może się podzielić
Małgorzata Kidawa-Błońska: Priorytety 50. posiedzenia Senatu
Małgorzata Kidawa-Błońska o porządku obrad 99. posiedzenia Sejmu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira pyta o los piątki dla zwierząt
Iwona Kozłowska
Iwona Kozłowska proponuje emeryturę dla koni służbowych
Dariusz Klimczak
Dariusz Klimczak o wydłużeniu kadencji związków podczas epidemii
Paweł Szramka
Paweł Szramka o ustawie dla zwierząt szczególnych i wdzięczności
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś: proponuje 30-letni termin na wzruszalność decyzji
Barbara Dolniak
Barbara Dolniak: Projekt ustawy wypełni lukę w zadośćuczynieniach
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Premierze, Wysoka Izbo. Pan Premier powiedział, że jest rok olimpijski i że taka rywalizacja. Gdyby była taka dyscyplina w łamaniu prawa i konstytucji, mielibyście zapewniony złoty medal. Nasz wniosek o wyrażenie potum nieufności to wyraz naszej oceny dotychczasowych działań ministra Jacka Sasina. Ministra wyjątkowego, o czym mówił Pan Przewodniczący, że rzeczywiście czegoś nie dotknie, to zepsuje. Ja nawet współczuję Panu Ministrowi, bo jak musi się źle czuć rano, wiedząc, że na pewno coś złego się wydarzy i coś zostanie w naszym kraju zbarnowane. Oceniając liczne grzechy Pana Ministra, oceniliśmy, że jednak jego udział w organizacji wyborów prezydenckich w maju 2020 roku był chyba największy. Nie dość, że wykazał się nieudolnością, to w trakcie pierwszej fali pandemii doprowadził do zupełnie niepotrzebnego chaosu wyborczego, konstytucyjnego i demokratycznego w naszym kraju. Nie wprowadzili Państwo stanu nadzwyczajnego ani wówczas, ani potem i na siłę parliście do wyboru, pomimo braku podstaw praw do takiego przeprowadzenia wyboru, problemem z kompletowaniem komisji wyborczych i przede wszystkim z narażaniem życia i zdrowia obywateli. Panie Ministrze, ludzie mówią między sobą, jest takie powiedzenie, to można znaleźć w internecie, obic i Sasin nigdy nie życzył dobrze, bo cała Polska wie, że czego się Pan dotknie, okazuje się niewypałem. Gwarantował Pan Polakom rekompensaty za prąd. Do tej pory jej nie ma. Ogłaszał Pan, że jedzie do Turowa z dobrą wiadomością. Teraz mówi Pan, że nie przewiduje bardzo szybkiego zawarcia porozumienia. W lutym obiecywał Pan Polakom, że ruszy Polska linia produkująca szczepionki na COVID. Mamy czerwiec, wydane 40 milionów złotych, rozlewni nie ma. I to Pan gwarantował, że wybory kopertowe zostały dobrze przygotowane i są zgodne z prawem. A potem sąd i NIK stwierdziły, że z legalnością nie miały nic wspólnego. I co teraz mówi Najwyższa Izba Kontroli? Zarzuca po raz pierwszy w historii naszego kraju premierowi, szefowi MSWiA, ministrowi aktywów państwowych i kaperem złamanie prawa. Oto szef polskiego rządu wydał dwie decyzje administracyjne dotyczące wyborów korespondencyjnych bez podstawy prawnej. To jest naprawdę poważny problem. A Panie Ministrze, to wszystko działo się pod Pańskim okiem. To Pan na podstawie bezprawnej decyzji premiera. Potwierdził to sąd. Podjął ustalenia z Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych i z Pocztą Polską dotyczące druków kart. I robił to Pan zupełnie świadomie, bo nawet ekspertyzy Departamentu Prawnego w KPRM jednoznacznie wskazywały na bezprawność tych działań. Wiedzieliście o tym, że to jest bezprawny, a jednak robiliście. Z raportu NIK wyławia się pokaz niekompetencji, chaosu i podejmowania ustnych decyzji. Czy wobec tych wszystkich faktów podtrzymuje Pan swoje decyzje za legalne? Schował Pan głowę w piasek. Nie pojawił się Pana Komisji. Bał się Pan odrzucać zarzuty. Panie Ministrze, jest Pan sławym człowiekiem, bo nawet w tej sytuacji próbował Pan zwalać odpowiedzialność na premiera. Jeżeli Pan zwala odpowiedzialność na premiera, to znaczy, że nie nadaje się Pan na ministra rządu, bo nie potrafi Pan wziąć sprawy na klatę i przyznać się do błędu. Powiedział Pan, że demokracja kosztuje. To prawda. Demokracja jest bezcenna. Dlatego dla jej ochrony potrzebna jest odpowiedzialność, potrzebna jest uczciwość, potrzebna jest odwaga i potrzebne jest działanie dla dobra wspólnego. A pańskie działania nie miały nic wspólnego z troską o dobro wspólne. Pańskie działania to koszty poniesione za nieudolność, bezprawie, które ani z demokracją, ani z prawidłowym procesem wyborczym nie mają nic wspólnego. Wydaliście miliony pieniędzy wtedy, kiedy Polacy musieli mierzyć się z wielnymi trudnościami. Odebraliście uprawnienia Państwowej Komisji Wyborczej. To także jest bezprawne. Słyszę ze strony posłów PiS-ów, że ten cały chaos, za ten cały chaos ma odpowiadać opozycja. Moje nazwisko jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Boicie się prawdy? Tak. Stałam na straży konstytucji. I zawsze będę to robić. I teraz powinniście dziękować, że do tych wyborów nie doszło kopertowych, bo mielibyśmy nielegalnie wybranego prezydenta. Pan minister rzeczywiście nie ma w życiu szczęścia i nie powinien być ministrem naszego rządu, bo nie stać nas na tak drogiego ministra