Zbigniew Ziejewski: Opóźnienia w odpisach blokują transport
Zbigniew Ziejewski mówił o opóźnieniach w wydawaniu odpisów z licencji wspólnotowej dla przewoźników i wezwał właściwego ministra do zajęcia się sprawą. Zwrócił uwagę, że długie oczekiwanie na odpis (miesiąc, a często ponad dwa miesiące) uniemożliwia przedsiębiorcom uzyskiwanie przychodów i ogranicza potencjał sektora transportowego.
Polityk przypomniał, że polski rynek towarowych usług transportu, spedycji i logistyki jest wart 118 miliardów złotych. Przytoczył dane Eurostatu, że polskie firmy przewiozły blisko 270 milionów ton ładunków, co stanowiło 23% ładunków unijnego transportu drogowego.
Ziejewski opisał procedurę: przedsiębiorca musi mieć zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego wydawane przez starostę, prezydenta miasta lub Głównego Inspektora Transportu Drogowego, a GITD wydaje licencję wspólnotową i odpis z tej licencji do każdego pojazdu. Podkreślił, że czas oczekiwania na odpis wynosi zazwyczaj miesiąc, a może wydłużyć się do ponad dwóch miesięcy, zwłaszcza gdy GITD pracuje zdalnie.
Mówca wskazał, że przez czas oczekiwania pojazd nie może generować przychodów, podczas gdy właściciel ponosi koszty ubezpieczenia, podatku od środków transportowych i opłaty leasingowe. Zwrócił też uwagę, że wydłużone oczekiwanie ogranicza wpływy do budżetu państwa z podatków i danin.
Ziejewski ocenił, że w dobie cyfryzacji usprawnienie procedury jest możliwe i leży w interesie firm oraz budżetu. Jako przykład podał, że u zachodnich sąsiadów proces trwa średnio dwa tygodnie. Na koniec zaapelował do właściwego ministra o zainteresowanie się sprawą.
Skala rynku transportowego
Polityk przypomniał, że polski rynek towarowych usług transportu, spedycji i logistyki jest wart 118 miliardów złotych. Przytoczył dane Eurostatu, że polskie firmy przewiozły blisko 270 milionów ton ładunków, co stanowiło 23% ładunków unijnego transportu drogowego.
Problemy administracyjne przy rejestracji pojazdów
Ziejewski opisał procedurę: przedsiębiorca musi mieć zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego wydawane przez starostę, prezydenta miasta lub Głównego Inspektora Transportu Drogowego, a GITD wydaje licencję wspólnotową i odpis z tej licencji do każdego pojazdu. Podkreślił, że czas oczekiwania na odpis wynosi zazwyczaj miesiąc, a może wydłużyć się do ponad dwóch miesięcy, zwłaszcza gdy GITD pracuje zdalnie.
Skutki finansowe dla przewoźników i budżetu
Mówca wskazał, że przez czas oczekiwania pojazd nie może generować przychodów, podczas gdy właściciel ponosi koszty ubezpieczenia, podatku od środków transportowych i opłaty leasingowe. Zwrócił też uwagę, że wydłużone oczekiwanie ogranicza wpływy do budżetu państwa z podatków i danin.
Wnioski i apel o usprawnienie procedury
Ziejewski ocenił, że w dobie cyfryzacji usprawnienie procedury jest możliwe i leży w interesie firm oraz budżetu. Jako przykład podał, że u zachodnich sąsiadów proces trwa średnio dwa tygodnie. Na koniec zaapelował do właściwego ministra o zainteresowanie się sprawą.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Zbigniew Ziejewski ostrzega, że moratorium na SOI zabije drobiarstwo
Zbigniew Ziejewski o konsolidacji cukrownictwa i roli Skarbu Państwa
Zbigniew Ziejewski alarmuje o niebezpiecznej kładce w Morągu
Zbigniew Ziejewski o terminalach w Braniewie i losie 1200 osób
Zbigniew Ziejewski pyta o 400 mln dla rolników
Zbigniew Ziejewski alarmuje o drastycznych podwyżkach ciepła
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Wojciech Zubowski
Wojciech Zubowski o rozwiązaniu umów intra EU-BIT
Teresa Pamuła
Teresa Pamuła pyta o dostępność żłobków dla młodych matek
Marek Rutka
Marek Rutka alarmuje o kryzysie psychiatrii dziecięcej
Adam Gawęda
Adam Gawęda: Komisja rekomenduje Janczyka, odrzuca Borowskiego
Mieczysław Kasprzak
Mieczysław Kasprzak o efektach polityki społecznej
Teresa Wargocka
Teresa Wargocka oskarża o kłamstwo i broni programów prorodzinnych
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Polski rynek towarowych usług transportu, spedycji, logistyki wart jest 118 miliardów złotych. W tej branży Polska jest bezkonkurencyjna w Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu polskie firmy przywiozły blisko 270 milionów ton ładunków, co stanowiło 23% ładunków unijnego transportu drogowego. Na tak duży rozwój branży transportowej w Polsce wpływ miała m.in. liberalizacja przepisów unijnych. Niestety część przewoźników zgłasza, mimo że to nasze krajowe przepisy w sposób niezrozumiały potrafią przykrzyć prowadzenie działalności gospodarczej. Jeśli przedsiębiorca chce wykonywać przewozy międzynarodowe, musi mieć zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Takie zezwolenie uzyskuje się u starosty lub prezydenta miasta, właściwego dla zamieszkania lub też Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Główny Inspektorat Transportu Drogowego po zweryfikowaniu dokumentów wydaje licencję wspólnotową dotyczącą międzynarodowego zarobkowego przewozu rzeczy oraz wpis z licencji wspólnotowej. Problem pojawia się w przypadku rejestracji kolejnych samochodów ciężarowych. Do każdego pojazdu potrzebny jest wypis ze wspomnianej licencji, wystawiany również przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Czas oczekiwania na rzekomy wypis wynosi miesiąc, jednak może on się wydłużyć do dwóch miesięcy. Jeśli dodamy do tego fakt, że od blisko dwóch lat Główny Inspektorat Transportu Drogowego pracuje w formie zdalnej, realny czas na uzyskiwanie odpisu może przekoczyć dwa miesiące. W związku z tym przewoźnik pomimo posiadania samochodu w wyjątkowych przypadkach przez ponad dwa miesiące nie może uzyskiwać zysku. W tym czasie przewoźnik nie jest w stanie uzyskać złotówki dochodu, a zmuszony jest do pokrycia wszelkich kosztów związanych z prowadzeniem tego typu działalności. Właściciel auta musi w tym czasie opłacić chociażby ubezpieczenie auta, podatek od środków transportowych i niejednokrotnie opłaty leasingowe auta. Tak uciążliwy proces otrzymywania odpisu od licencji tylko ogranicza potencjał całego sektora transportowego. W dobie XXI wieku, w dobie świetnie funkcjonującego profilu zaufanego usprawnienie całej procedury jest możliwe. I ponadto jest w interesie zarówno firm transportowych, jak i budżetu państwa. Bowiem w ciągu wspomnianych dwóch miesięcy oczekiwania na odpis samochód ten mógłby już pracować dla przewoźnika. A co z tym idzie? Generować wpływy do budżetu państwa z tytułu podatku innych danin. Proces ten jest jak najbardziej możliwy do zoptymalizowania, czego przykładem są nasi zachodni sąsiedzi. W Niemczech proces otrzymywania licencji trwa średnio dwa tygodnie. Proszę właściwego ministra o zainteresowanie się tą sprawą. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.