Rajmund Miller: Apel o naprawę błędów w ustawie
Rajmund Miller odniósł się do dyskusji w Sejmie na temat poprawki do ustawy i stwierdził, że Sejm powinien zadośćuczynić poszkodowanym z powodu niedopatrzeń legislacyjnych. Zwrócił uwagę na skalę skutku finansowego — 240 tysięcy rocznie dla 600 osób — i podkreślił konieczność naprawy błędów.
- Rajmund Miller podkreślił, że choć skutek finansowy dla 600 osób może nie być duży, jako Sejm należy zadośćuczynić tym ludziom i naprawić popełnione błędy w ustawie. Podziękował klubom, które pochyliły się nad sprawą.
- Mówca odrzucił bezpośrednie porównywanie obecnych przypadków z represjami sprzed 1989 roku, wskazując na różnice skali i charakteru prześladowań. W przemówieniu padły odniesienia do pojęcia "wilczy bilet" i przykładów represji historycznych.
- Rajmund Miller zauważył, że zmiana ekip rządzących wiąże się z rotacją osób na stanowiskach i że takie fakty nie są unikalne dla jednego okresu. Zaznaczył, że poglądy polityczne nie powinny decydować o karierze urzędników, choć tak się często dzieje.
- Mówca wyraził nadzieję na mądrość Sejmu i liczył, że szerokie grono decydentów od lewej do prawej strony zapobiegnie sytuacjom, które mogłyby być odbierane jako represyjne. Podkreślił znaczenie precyzyjnego określenia, co jest represją, a co normalną praktyką polityczną.
Najważniejsze stanowisko
- Rajmund Miller podkreślił, że choć skutek finansowy dla 600 osób może nie być duży, jako Sejm należy zadośćuczynić tym ludziom i naprawić popełnione błędy w ustawie. Podziękował klubom, które pochyliły się nad sprawą.
Ocena porównań historycznych
- Mówca odrzucił bezpośrednie porównywanie obecnych przypadków z represjami sprzed 1989 roku, wskazując na różnice skali i charakteru prześladowań. W przemówieniu padły odniesienia do pojęcia "wilczy bilet" i przykładów represji historycznych.
Zmiany kadr i konsekwencje polityczne
- Rajmund Miller zauważył, że zmiana ekip rządzących wiąże się z rotacją osób na stanowiskach i że takie fakty nie są unikalne dla jednego okresu. Zaznaczył, że poglądy polityczne nie powinny decydować o karierze urzędników, choć tak się często dzieje.
Zaufanie do instytucji i apel o rozsądek
- Mówca wyraził nadzieję na mądrość Sejmu i liczył, że szerokie grono decydentów od lewej do prawej strony zapobiegnie sytuacjom, które mogłyby być odbierane jako represyjne. Podkreślił znaczenie precyzyjnego określenia, co jest represją, a co normalną praktyką polityczną.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Rajmund Miller: 'Leks Kaczyński' to ustawa ze wszech miar zła
Rajmund Miller o asystentach medycznych i zastrzeżeniach do projektu
Rajmund Miller krytykuje zmiany w ustawie o zdrowiu publicznym
Rajmund Miller o receptach refundowanych dla osób 75+
Rajmund Miller: Stan opieki zdrowotnej w kompletnej zapaści
Rajmund Miller krytykuje przygotowanie rządu do drugiej fali
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Romanek
Andrzej Romanek pyta rząd o uwłaszczenie działkowców
Krzysztof Popiołek
Krzysztof Popiołek popiera projekt ws. ulg mieszkaniowych
Zofia Czernow
Zofia Czernow proponuje wydłużenie terminów Krajowego Rejestru
Jacek Brzezinka
Jacek Brzezinka o zmianach w podatku od spadków i darowizn
Artur Ostrowski
Artur Ostrowski domaga się zmiany prawa wyborczego po incydencie
Wojciech Zubowski
Wojciech Zubowski o projekcie obywatelskim ws. ogrodów działkowych
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, ta dyskusja była bardzo ciekawa. Myślę, że ostatnie punkty nie dotyczyły de facto tego, o czym mówiliśmy. One nie dotyczyły w ogóle ustawy, o której rozmawialiśmy. Natomiast uważam tak, że mimo tego, że skutek finansowy dla tych 600 osób może nie będzie zbyt duży, bo to jest 240 tysięcy rocznie na 600 osób, więc było również takie pytanie, ale jako Sejm powinniśmy zadośćuczynić tym ludziom, czyli niedopatrzenia, czyli błędy w tej ustawie, które były popełnione, należy naprawić. I tu ja dziękuję naprawdę wszystkim klubom, które się pochyliły nad tym. Do Pani Poseł Bańkowskiej, z całym szacunkiem, Pani Poseł, myślę, że nie ma takiej obawy o tym, co Pani mówi. Owszem, mogą się zgłaszać ludzie z takimi propozycjami, ale myślę, że nie możemy porównywać, nie mamy uprawnień do tego, żeby porównywać sposób represji w tamtych czasach do tego, co się zdarzyło po 1989 roku. Ja wiem, że Pani tego nie miała na myśli. Jednakże, proszę zwrócić uwagę na to, tam ludzie dostawali wilczy bilet. Ja już nie mówię o prześladowaniach, o więzieniach, rozstrzelaniach, torturach. To się zmieniało z latami, to było coraz mniej nasilone, prawda? Natomiast nie było sytuacji, że po 1989 roku działacze PZPR-u czy osoby funkcyjne dostawały wilczy bilet. Proszę zwrócić uwagę, że podobny wniosek moglibyśmy wysuć do każdej ekipy rządzącej, bowiem każda zmiana ekipy, która dochodzi do władzy, ale każda zmiana ekipy wiąże się z tym, że zmienia się osoby na pewnych stanowiskach. I to jest norma nie tylko u nas, ale chyba szkoda, że ona dotyczy urzędników często, osób kompetentnych. Tak nie powinno mieć i poglądy polityczne nie powinny mieć tutaj znaczenia, ale taka jest dzisiaj rzeczywistość. Ja myślę, że podstawą tego, o czym Pani Poseł mówiła, powinno być określenie tego, co jest represją, a co nie jest represją. Jeżeli nie wprowadzimy do tego, a nie mamy podstaw, żeby wprowadzić, że jest to sposób represji, że są to represje, które wtedy obejmowało to ludzi w całym kraju. Oni dostawali wilczy bilet. Oni nie mogli się nigdzie zatrudnić, w związku z czym jest to nieporównywalne. Oczywiście takie niebezpieczeństwo istnieje, ale zawsze myślę i liczę na mądrość Sejmu, nawet jeżeli nas tutaj nie będzie, że jednak ta cała grupa, która decyduje o życiu społecznym w tym kraju, politycznym, czyli od lewej do prawej strony, nie dopuści do tego typu sytuacji. Jeszcze raz dziękuję Panu Marszałkowi. Dziękuję bardzo.