Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Rajmund Miller ostrzega przed sprzedażą leków z pseudoefedryną

Rajmund Miller ostrzega przed sprzedażą leków z pseudoefedryną

Rajmund Miller w wystąpieniu podziękował instytucjom zajmującym się walką z narkomanią i skrytykował propozycję ułatwiającą dostęp do preparatów zawierających pseudoefedrynę. Opowiedział się za wprowadzeniem recept jako sposobu ograniczenia niekontrolowanej sprzedaży i odwołał się do danych o hospitalizacjach.

Najważniejsze ustalenia


Rajmund Miller dziękował instytucjom walczącym z narkomanią i z uznaniem odniósł się do deklaracji Ministerstwa dotyczących poprawy programu. Jednocześnie wyraził niezgodę z podejściem, które nie rozróżnia jednorazowego kontaktu z narkotykiem od stałego uzależnienia.

Dane o hospitalizacjach jako miara problemu


Powtórzył, że miarodajnym wskaźnikiem uzależnień są dane o hospitalizacjach - liczba hospitalizowanych nieznacznie się zmniejszyła, trzy czwarte przypadków dotyczyło substancji niezidentyfikowanych, a haszysz i marihuana odpowiadały za 3% hospitalizacji z powodu stałego zażywania.

Argumentacja medyczna i praktyczna


Jako lekarz laryngolog zwrócił uwagę, że leki z pseudoefedryną stosuje się przy infekcjach wirusowych trwających 5-7 dni i że mają one przeciwwskazania u osób z chorobami układu krążenia i zaburzeniami rytmu. Dlatego postuluje, by preparaty te były dostępne na receptę, co pozwoli lepiej kontrolować sprzedaż.

Obawy dotyczące mechanizmów sprzedaży


Wskazał ryzyko polegające na tym, że pojedyncze opakowania mogą być skupowane seryjnie przez uzależnionych lub sprzedawane w dużych ilościach przez nieuczciwe apteki - przypomniał przypadek apteki sprzedającej 90 tysięcy opakowań jako argument przeciwko swobodnej sprzedaży.

Stanowisko wobec ministerstwa i decyzji politycznej


Miller wyraził uznanie dla Ministerstwa i jego deklaracji pracy nad programem, ale zaznaczył, że osobiście opowiada się za receptami jako rozwiązaniem chroniącym społeczeństwo przed łatwym dostępem do środków przekształcalnych w amfetaminę. Podkreślił, że decyzja ostateczna należy do ministerstwa, lecz on będzie się upierał przy swoim stanowisku.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoki Sejmie. Ja chciałbym jednak podziękować instytucjom, które zajmują się walką z narkomanią i zapobieganiu narkomanii. Zakres Państwa działań jest tak szeroki i tak ogromny, jeżeli ktoś pochyli się nad sprawozdaniem, że mogą pozostać pewne fragmenty, które wymagają jeszcze dopracowania. Z uznaniem mówię o tym, że w podsumowaniu wnioskach Państwo o tym uczciwie piszecie. Z uznaniem usłyszałem z ust Pana Ministra, że Ministerstwo pochyla się nad poprawą tego, udoskonalaniem tego programu. Nie zgadzam się z Panem Posłem z tego względu, że nawet jeżeli to jest, czy zażywaliście Państwo narkotyki w ciągu 12 miesięcy, to mógłby to jednorazowy kontakt, o czym Pan Minister mówił. Czyli tam nie ma pytania o stałe zażywanie narkotyków. Proszę Państwa, bardzo deklaratywną oceną jest ilość hospitalizacji, bo mówimy o narkomanii jako procesie stałego uzależnienia. I tu również, jeżeli Państwo się powołujecie na dane, to chciałem przypomnieć, że takimi danymi, które mówią o tym, ile osób jest uzależnionych, są dane z hospitalizacji osób uzależnionych. Ja Państwu przypomnę, że ta liczba osób hospitalizowanych nieznacznie zmniejszyła się. Że trzy czwarte to byli ludzie, którzy mieli problemy z powodu zażycia substancji, które nie zostały zidentyfikowane. Że jeżeli chodzi o haszysz, to było to tylko 3% i marihuanę, to było tylko 3% osób hospitalizowanych, które miały problemy zdrowotne z powodu stałego zażywania tych środków. Również i amfetamina. Natomiast w jednym z Panem Ministrem pozwolę się wyjątkowo nie zgodzić, ponieważ uważam, że jednak preparaty, sprzedawanie pojedynczego opakowania nie załatwi nam sprawy. Dlatego, że przyjedzie 5 narkomanów do apteki, każdy kupi po jednym opakowaniu. Objedzie 100 aptek w mieście i proszę sobie policzyć, ile tych opakowań będą mieli dostępnych. To jest jedna wersja. Druga wersja to jednak nie wszyscy właściciele są kryształowo czyści. W związku z czym można sprzedać 50 opakowań, sprzedając opakowanie co którejś klient. Skoro była apteka, która sprzedała 90 tysięcy opakowań, bo się ktoś skusił na nielegalny zysk, to może się skusić również w taki sposób. Dlatego poza tym jestem lekarzem laryngologiem i uważam, że nie chodzi o to, czy ten lek może być zażywany, czy nie. Ale najczęściej, jak pan minister podkreślił, te leki zawierające pseudofedrynę są zażywane w infekcjach wirusowych, które trwają od 5 do 7 dni. I największym kłopotem jest niedrożność górnych dróg kaddochowych, a konkretnie nosa, czyli usuwają obrzęk błony śluzowej nosa. Proszę państwa, niewiele jest przeciwwskazań do stosowania miejscowych środków obkurczających. W związku z czym uważam, że na półce w aptekach stoi tyle środków, które można miejscowo stosować, że leki zawierające pseudofedrynę, która jednak jest przeciwwskazana u osób ze schorzeniami układu krążenia, zaburzeniami rytmu, z nadciśnieniem, mogą być stosowane na receptę. Ponieważ jeżeli po 5 dniach nie przechodzi infekcja, to pacjent pójdzie do lekarza rodzinnego i dostanie receptę na te preparaty, co pozwoli nam naprawdę w sposób bardzo dokładny kontrolować sprzedaż tych środków. Ja w tym temacie się będę upierał, dlatego że to rozwiązanie, które państwo proponujecie, zostawia jednak bardzo potężną furtkę, która może spowodować niekontrolowaną sprzedaż tych preparatów. I kładąc na szali interes społeczny i ograniczenie dostępu do preparatów amfetaminy i pomocność tego środka w infekcjach wirusowych, wybrałbym jednak sytuację, w której zabezpieczymy społeczeństwo przed dostępem do preparatu. Oczywiście decyzja będzie należała do ministerstwa, ale pozwolę sobie mieć takie własne prywatne zdanie. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu posłowi.