Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Zdzisław Gawlik krytykuje dematerializację akcji na okaziciela

Zdzisław Gawlik krytykuje dematerializację akcji na okaziciela

Zdzisław Gawlik w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska przedstawił stanowisko w sprawie zmian do ustawy o zmianie kodeksu spółek handlowych. Odrzucił obligatoryjną dematerializację akcji na okaziciela jako niewystarczającą i szkodliwą dla anonimowości uczestników obrotu.

Najważniejsze zastrzeżenia


Dematerializacja przewidziana w projekcie oznacza de facto wyeliminowanie akcji na okaziciela, co zdaniem mówcy nie rozwiąże problemów nadużyć. Wskazał na niekonsekwencję legislacyjną — jeśli papiery na okaziciela są problemem, należałoby rozwiązać problem kompleksowo, bo inne papiery wartościowe na okaziciela nadal mogą być kreowane (art. 921 pkt 6).

Konsekwencje dla anonimowości i form prowadzenia działalności


Wyeliminowanie akcji na okaziciela pozbawi uczestników anonimowości w obrocie, co częścią zrównuje spółkę akcyjną ze spółką z o.o. Zwrócił uwagę, że anonimowość występowała historycznie i w innych systemach prawnych, a swoboda kontraktowania (art. 353^1) może umożliwiać obejścia tej regulacji.

Wątpliwości praktyczne dotyczące bezpieczeństwa obrotu


Gawlik argumentował, że dematerializacja niekoniecznie poprawi bezpieczeństwo obrotu i nie wyeliminuje nadużyć. Pytał, kto odpowie za błędy w rejestrach prowadzonych przez podmioty kwalifikowane oraz za skutki wynikające z innych obowiązujących przepisów.

Odwołanie do tradycji prawnej


W wystąpieniu podkreślił przywiązanie do rozwiązań wypracowanych w 1934 roku i wyraził preferencję dla historycznych konstrukcji prawnych nad proponowanymi zmianami XXI wieku.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska chciałem przedstawić stanowisko w przedmiocie zmian do ustawy o zmianie kodeksu spółek handlowych. Oczywiście mówimy tu o porządku legislacyjnym, o szacunku dla obywateli, dla adresatów prawa powszechnie obowiązującego, a jedna po drugiej zajmujemy się ustawami, które nowalizują ten sam akt prawny, który jest podstawą funkcjonowania wielu przedsiębiorców. Wydaje się, że jest to przynajmniej zastanawiające, dlaczego tak się dzieje i nie można tego procesu legislacyjnego uporządkować. Ale chciałem się odnieść wprost do projektowanego aktu prawnego, który tak faktycznie oznacza ta dematerializacja, której przedmiotem tej nowalizacji oznacza faktycznie likwidację akcji na okaziciela w spółce akcyjnej i w spółce komadytowo-akcyjnej. Wprawdzie ustawodawca terminu likwidacja nie używa, ale dematerializacja wszystkich akcji obligatoryjna, obowiązkowa będzie oznaczała, że ten typ akcji na okaziciela zostanie wyeliminowany. Czyli ten systemowy, istniejący w polskim systemie podział od 1934 roku przestanie istnieć. Projektodawca w uzasadnieniu mówi, że problemem dla ustawodawca, dla państwa jest wykorzystywanie tych akcji na okaziciela jako próby, podstawy do prania brudnych pieniędzy czy innych nadużyć. I tutaj jak gdyby jest pewna niekonsekwencja, no bo jeżeli zakładamy, że papier wartościowy na okaziciela ma być przyczyną jakichś nadużyć, no to powinniśmy zastanowić się nad tym, czy inne postacie papierów wartościowych na okaziciela powinny w polskim systemie prawa istnieć. A takie, jak wiemy, na podstawie artykułu 921 ze znaczkiem 6 mogą być kreowane, bo w 1990 roku wprowadzają do systemu prawa polskiego papiery wartościowe na nowo, otworzono możliwość ich kreowania. Przyjęty system w sposób nieograniczony umożliwia kreowanie również tego typu papierów wartościowych. Jeżeli problemem jest papier wartościowy na okaziciela, to trzeba było w sposób kompleksowy ten problem załatwić, a nie tylko eliminować z polskiego systemu akcję na okaziciela. Zatem dematerializacja przewidziana w tej ustawie nie załatwi, nie usunie wszystkich bolączek, które były przyczyną projektowanego aktu prawnego. Te ryzyka powstawania tych nadużyć i tak będą istniały. Jeżeli ktokolwiek wykorzystywał papier wartościowy na okaziciela w takich niecnych celach, o jakich się mówi, to będzie dalej to czynił. Zresztą w samym uzasadnieniu państwo piszecie, że problem konstrukcji prawa papieru wartościowego na okaziciela jest problemem. Czyli jeżeli widzicie, że jest problemem jakimś tam, to trzeba go załatwić, a nie robić problem tylko w tym jednym wycikowym zakresie. Oczywiście pojawia się kolejna sprawa, a mianowicie jeżeli chodzi o kwestie ograniczenia prowadzenia form działalności gospodarczej. Bo ja rozumiem dzisiaj, że jeżeli ktoś chce pozostać anonimowy w obrocie, dlatego wybiera takie uczestnictwo w spółce. Wyeliminowanie tej akcji na okaziciela sprawia, że ta anonimowość zniknie. I państwo piszecie w uzasadnieniu, że nie ma uzasadnienia dla gwarantowania anonimowości akcjonariuszy spółki akcyjnej zamkniętej, gdy takiej gwarancji nie ma wspólnik z o.o. No po to ktoś wybiera spółkę akcyjną, po to wypiera papiery wartościowe na okaziciela, żeby taką anonimowość miał. Jeżeli państwo odbieracie mu takie prawo, to w zasadzie tak po części zrównujemy obie te spółki. A anonimowość w obrocie występowała w okresie międzywojennym, występuje także w innych systemach prawnych, intensywnie we Francji. A chcę powiedzieć, że nawet jeżeli tutaj robimy blokadę, jest to blokada zudna, bo ta anonimowość może występować poprzez wykorzystywanie konstrukcji swobody kontraktowania, który wyrazem od 1 października 1990 roku jest przepis artykułu 353 z zaznaczkiem 1. Czyli ta próba wprowadzenia tamy na nim się zda. Zatem nie przekonuje również podnoszona w uzasadnieniu kwestia bezpieczeństwa obrotu jako przyczyna dematerializacji. Nie wydaje się, żeby sam posiadacz papieru wartościowego na okaziciela w sposób należyty nie potrafił zadbać o swoje interesy, o swoje bezpieczeństwo. I nie jest prawdą również, żeby w jakikolwiek sposób ta dematerializacja papieru na okaziciela ułatwiała, uproszczała obrót. Zresztą piszecie państwo, że zaletą dematerializacji ma być fakt powierzenia prowadzenia rejestrów rachunków podmiotom kwalifikowanym, podlegającym działalności nadzoru państwowego. Rodzi się pytanie, kto odpowie za błędy, bo w tych rejestrach zdarzają się błędy. Kto odpowie za błędy? Kto odpowie za skutki innych przepisów, które obowiązują w naszym systemie? Rozwodzicie się państwo nad uzasadnieniem artykułu 169 Kodeksu Cywilnego. Czyli kończąc, można odwoływać się do XIX-wieczności, jak to przedstawiciele rządu mówili, że opieranie się przeciwko tematu realizacji jest myśleniem XIX-wiecznym. Naprawdę wolę myśleć XIX-wiecznie i szanować te rozwiązania wypracowane w 1934 roku, które były mistrzem jurydycznym, niż odwoływać się do jakiegoś pomysłu na XXI wiekowe zmiany w prawie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.