Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Giertych: Borowski nie jest męczennikiem PiS

Roman Giertych: Borowski nie jest męczennikiem PiS

Roman Giertych omawia przebieg postępowania sądowego wobec Adama Borowskiego i reakcję środowisk PiS oraz mediów.

Tłumaczy, że Borowski był zobowiązany do przeprosin w ramach warunkowego umorzenia, ich nie wykonał, sąd podjął decyzję o wykonaniu kary, a część polityków przedwcześnie ogłosiła go "męczennikiem". Krytykuje też nierzetelność przekazu TV Republika.

Zachęca do obejrzenia pełnej wypowiedzi, by usłyszeć wyjaśnienie procedury i jego ocenę politycznych reakcji.

Wypowiedź z 21-01-2026 r.

Roman Giertych - Konferencja prasowa


Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/roman-giertych

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, wczoraj Prawo i Sprawiedliwość doznało wielkiego wzmurzenia. Znaleźli powiem męczennika strasznego reżimu TUSK. Męczennikiem tym okazał się Adam Porowski, który poprzez TV Republika ogłosił, że idzie siedzieć za krytykę Kiertycha. Pan Błaszczak, Pan Mateusz Morawiecki, Pan Jaki, Pan Matecki, Pan Buda, no prawie wszyscy wyrażali swoją sojdawność i mówili Murę Zaborowską. Powiem teraz Państwu jaka jest prawda o tym postępowaniu. Pan Borowski parę lat temu wyłaskał w telewizji napluć na mnie w sprawie tak zwanego polności. Oczywiście jak każdego z tych opluwających, jednego pozywał, drugiego oskarżył o zniecłowienie, w jego przypadku to było tak mocne, że postanowiłem to już jako oskarżenie. Poszedł jako oskarżenie do sądu, długo żeśmy czekali, wreszcie Pan Borowski przyszedł na sprawę i powiedział, że mnie przeprosi. Powiedział do sądu, że mnie przeprosi, ja powiedziałem okej, czekaliśmy parę miesięcy, miał przeprosić na Facebooku, nie zrobił. No to sąd zapytał mnie, czy Pan Borowski przeprosi. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą. W związku z tym sąd wydał postanowienie o warunkowym umrożeniu postępowania, gdzie zobowiązał Pana Borowskiego do przeprosin. Jest taki tryb, że jak jest sprawa mniejszej wagi, to sąd może warunkowo umorzyć, zobowiązując oskarżonego do jakiejś strzemności. Pan Borowski tego nie zaskarżył, ja też nie zaskarżyłem, uznałem, że przeprosin nie wystarczy. Postanowienie stało się prowokacyjne, ale Pan Borowski nadal przepraszał. Po roku otrzymałem pytanie od sądu, czy może aktualne, czy Pan Borowski mnie przeprosił. Zgodnie z prawdą powiedziałem, że nie. W tej sytuacji przepis mówi, że jeżeli środek karny nie został wykonany przez oskarżonego w ramach warunkowego umrożenia postępowania, które jest wielkim dobrodziejstwem dla oskarżonego, bo nie jest zadyskazany, nie ma innych kar związanych z popełnieniem przestępstwa, no to sąd musi w takim momencie podjąć postępowanie i wydać jakiś wyrok już konkretny w danej sprawie. No i sąd, zdenerwowany trochę na Pana Borowskiego, wydał wyrok pół roku pozwolenia wolności w zawieszeniu numeru i nakazał, jako środek karty, przeprosić mnie po raz trzeci. Pan Borowski nie wykonał tego środka karnego. I po jakimś czasie sąd mnie co pytał, już kurator, bo Pan Borowski nie zaskadzał tego wyroku, to się upromocniło. I sąd mnie pyta po roku, czy Pan Borowski mnie przeprosił. Ja zgodnie z prawdą powiedziałem, że nie. No i sąd zarządził posiedzenie w sprawie zarządzenia wykonania kary, no bo jeżeli nie jest wykonany środek kary, to mijają podstawy do zawieszenia wyroku i wtedy musi być zarządzona wykonana kary. To było w zeszły czwartek, posiedzenie, sąd stwierdził swoją niewłaściwość i z Siódmieścia w Warszawie wysłał kwestie do rozstrzygnięcia przez sąd rejonowej dla woli. Taka jest historia Pana Borowskiego. No ale w co im? Ponieważ Pan Borowski nie był raz w sprawie środkowej, więc nie wiedział jak się skończyła, pewnie uznał, że sąd chce już aresztować, zatrzymać i osadzić, więc ogłosił się męczennikiem. Kochani pisowcy, przedwcześnie żeście kanalizowali Pana Borowskiego, jeszcze nie czas na jego męczeństwo. Przyjdzie moment, kiedy lochy, premiera Tuska będą czekały na Pana Borowskiego i tam będziemy go razem z innymi torturować we właściwy dla obecnego reżimu sposób. Ale jeszcze nie ta chwila, jeszcze ona nie nadeszła. Teraz jeszcze macie inne osoby do obrony, które w tych kazamatach tuszkowych zaświadają wielki bół przyjaciel Pana Borowskiego. Cierpi i płacze w aresztie śledczym. Jego broń. Pan Borowski to jest zbyt wcześnie ogłoszony męczennik. Aż swoją drogą TV Republika, która ogłosiła to, że został już odwieszony wyrok na Pana Borowskiego, jak zwykle okazała się totalnie nierzetelna i wszystkich tych posłów, którzy taką akcję murem za Borowskim zrobili, zrobiła na szaro. Można powiedzieć, że wyjaśnił palok. Także dziękuję Panu Sakiewiczowi za współpracę w ośmieszanym posłówpisu.

---