Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS: Koniec gadania - suwerenność lekowa wymaga działań

PiS: Koniec gadania - suwerenność lekowa wymaga działań

PiS komentuje 12 marca wyniki posiedzenia połączonych komisji Zdrowia i Obrony Narodowej dotyczącego suwerenności lekowej i bezpieczeństwa dostaw. Politycy PiS krytykują przekierowanie środków z KPO na elektromobilność i wzywają do powołania pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa lekowego.

Najważniejsze ustalenia


PiS podkreśla, że podczas posiedzenia komisji nie przedstawiono konkretnych programów wspierających produkcję leków i substancji czynnych (API) w Polsce. Politycy zwracają uwagę na brak koordynacji między resortami (Zdrowia, Obrony, Rozwoju, Technologii) oraz na sygnały o niewykorzystaniu dostępnych mechanizmów finansowania.

Kontekst międzynarodowy i finansowy


PiS porównuje działania rządu do praktyk innych państw: wskazano, że Węgry wykorzystują środki na rozwój produkcji leków, a Włochy i Niemcy przeznaczają znaczne kwoty na wzmocnienie produkcji API. Wypomniano również, że część środków z KPO (wspomniano o kwotach 140 miliardów i 140 milionów euro) została przekierowana na elektromobilność zamiast na wsparcie przemysłu farmaceutycznego.

Apel i propozycje


PiS wzywa premiera Donalda Tuska do powołania pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa lekowego, który skoordynowałby działania ministerstw. Partie podkreślają, że produkcja leków to element bezpieczeństwa narodowego porównywalny z obronnością i energetyką.

PiS (konferencje prasowe) — klatka z wystąpienia: PiS: Koniec gadania - suwerenność lekowa wymaga działań (12.03.2026)

Problemy operacyjne


W wystąpieniu zwrócono uwagę na konkretne ryzyka: braki podstawowych leków (np. soli fizjologicznej, leków przeciwpadaczkowych dla dzieci) oraz administracyjne bariery w dofinansowaniach, które utrudniają efektywne wykorzystanie linii produkcyjnych. PiS ostrzega, że brak działań naraża zdrowie i życie obywateli w sytuacjach kryzysowych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witamy Państwa na konferencji, na której chcemy poruszyć tematy związane z wczorajszym posiedzeniem Połączonych Komisji Komisji Zdrowia i Komisji Obrony Narodowej. Witam serdecznie moje koleżanki i kolegów parlamentarzystów, panią minister Katarzynę Sójkiew, panią minister Józefę Szczurek-Żelazko i pana posła Patryka Bichra. Szanowni Państwo, wczoraj odbyło się posiedzenie Połączonych Komisji, jak wspomniałem, Zdrowia i Obrony Narodowej, na której mieliśmy się pochylić nad problemem suwerenności lekowej Polski, nad problemem bezpieczeństwa lekowego Polski. Liczyliśmy na to, że na tej komisji usłyszymy konkretne rozwiązania i konkretne propozycje, w jaki sposób podnieść bezpieczeństwo lekowe naszego kraju. Zdajemy sobie wszyscy sprawę z tego, że dzisiaj, jeżeli mówimy o bezpieczeństwie lekowym, to nie tylko bezpieczeństwo lekowe obywateli, ale to też leki pola walki i to jest bezpieczeństwo, które dzisiaj stawiane jest na równi z bezpieczeństwem militarnym, energetycznym, czyli bardzo ważna rzecz dla nas wszystkich mieszkających w Polsce. Natomiast niestety po tej komisji jesteśmy rozczarowani, pewnie o tym powiedzą więcej Państwo posłowie. Ja chcę tylko powiedzieć, że ja osobiście usłyszałem jedną ważną informację, która wypłynęła z przedstawicieli Ministerstwa Obrony Narodowej, że produkcja leków w Polsce i podniesienie tej produkcji leków w Polsce to strategiczne rozwiązanie dla bezpieczeństwa lekowego Polski. Natomiast, Szanowni Państwo, z rozczarowaniem przyjęliśmy tą informację, że niestety, ale z programów, które mogłyby finansować rozwój tej produkcji w Polsce, nie korzystają firmy farmakologiczne, ale też farmaceutyczne, ale też usłyszeliśmy o tym, Szanowni Państwo, co o tym wiedzieliśmy wcześniej, że w ramach KPO prawie 140 miliardów euro zostało przekierowanych na elektromobilność. Ja chcę tylko powiedzieć, Szanowni Państwo, że takie kraje jak na przykład Węgry wykorzystują 1,3 miliarda euro na rozwój produkcji i odporności, na rozwój produkcji leków i API u siebie. Ale też są kraje, które wykorzystują o wiele więcej, bo na przykład Niemcy to już jest w tej chwili, na przykład Włosi to 7, prawie 8 miliardów euro na wzmocnienie produkcji substancji czynnych i leków u siebie we Włoszech. Stąd też, Szanowni Państwo, nasze wielkie rozczarowanie. Też niestety zauważyliśmy, że nie było na tym spotkaniu, na posiedzeniu Komisji ani Ministerstwa Technologii, ani też Ministerstwa Rozwoju, co te ministerstwa powinny pomyśleć o tym, w jaki sposób, czy też wskazać drogi finansowania rozwoju produkcji substancji czynnych i leków, również tych generycznych w Polsce. Stąd też, Szanowni Państwo, nasz wielki niepokój. Stąd też będziemy dzisiaj, ponawiamy po raz kolejny apel do premiera Donalda Tuska. Apel, który kierowaliśmy z zespołu, w którym pracujemy już ponad rok temu, o powołanie pełnomocnika rządu do spraw bezpieczeństwa lekowego Polski, który skoordynowałby pracę tych czterech resortów, o których wspomniałem, gdyż na dzisiaj te resorty to udzielne księstwa niewspółpracujące ze sobą. Natomiast o tym, co wydarzyło się na wczorajszej komisji i dlaczego jesteśmy tak zaniepokojeni tym, że nic się w Polsce nie dzieje, to moi koledzy. Szanowni Państwo, rzeczywiście wczoraj odbyło się połączone posiedzenie Komisji Zdrowia i Komisji Obrony Narodowej. Myśleliśmy, że otrzymamy informacje, szczegółowe informacje dotyczące właśnie możliwości rozwoju rynku farmaceutycznego na terenie naszego kraju. Wiemy, że Polska jest niestety, ale niewystarczalna w tym obszarze. Od kilku lat apelujemy do obecnego rządu, aby wspierać firmy farmaceutyczne, które chciałyby tutaj przynajmniej substancje czynne do leków produkować w naszym kraju, żebyśmy mogli niezależnie od dostaw z innych krajów, czy też z innych kontynentów. Najlepiej pokazała pandemia, kiedy zostały zerwane łańcuchy dostaw. Zaczęło brakować leków nie tylko w Polsce, ale również i w krajach Unii Europejskiej. Zaczęło się właśnie przejmowanie na przykład dostaw poprzez różne kraje. Konkurencja wchodziła w rachubę. Dlatego też rząd Prawa i Sprawiedliwości, przygotowując program Krajowy Plan Odbudowy po pandemii, między innymi zabezpieczył środki na wsparcie rozwoju przemysłu farmaceutycznego w Polsce. Jak się potem okazało, te środki obecna koalicja rządząca, koalicja 13 grudnia, przeznaczyła na rozwój elektromobilności w naszym kraju zamiast na wsparcie firm farmaceutycznych. To jest skandal, dlatego też monitorujemy do tego rządu, żeby w końcu się obudził. Bo bezpieczeństwo lekowe Polaków jest jednym z podstaw bezpieczeństwa w ogóle naszego kraju. W sytuacji zawirowań wojennych czy epidemii, pandemii światowej, czy jeszcze jakichś innych wydarzeń może się okazać, że Polska będzie pozbawiona dostaw podstawowych leków, które warunkują zdrowie i życie Polaków. Ten rząd oczywiście udaje, że coś tam robi. Natomiast już trzeci rok tych rządów, tego rządu Donalda Tuska i wczoraj na przykład dowiedzieliśmy się od pani minister zdrowia, jak wygląda obecna sytuacja, jak wyglądała rok, dwa lata temu. Natomiast żadnych konkretnych działań w kierunku poprawy tej sytuacji. Mało tego, obnażono również brak współpracy między resortami w tym zakresie. Okazuje się, że nie wie Ministerstwo Obrony Narodowej, co się dzieje w Ministerstwie Zdrowia albo Ministerstwo Zdrowia, jakie działania podejmowane są w Ministerstwie Rozwoju itd. To jest skandaliczne działanie tego rządu. Nie ma koordynacji. Niestety naraża zdrowie i życie Polaków. Co róż jesteśmy bombardowani od pacjentów polskich, od Polaków o braku jakichś leków na rynku. Ja nie tak dawno na przykład miałam sygnał, że brakuje leku przeciwpadaczkowego dla dzieci. Lek, który warunkuje życie nawet dzieciaków. No niestety na terenie naszego kraju był ogromny deficyt. Więc apelujemy jeszcze raz do Donalda Tuska, do Ministra Zdrowia, do pani Jolanty Sobierańskich-Grynda, do wszystkich decydentów. Obudźcie się, wspierajcie przemysł farmaceutyczny. Najwyższa pora w obliczu tych zawirowań globalnych, geopolitycznych, aby budować przemysł farmaceutyczny w naszym kraju. Abyśmy się uniezależnili od dostaw z innych krajów, czy też z innych kontynentów. Bardzo serdecznie dziękuję. Szanowni Państwo, krótko podejmując temat dzisiaj suwerenności lekowej państwa polskiego, musimy sobie zdać jedną sprawę, że jesteśmy absolutnie państwem, które jest uzależnione, jest zależne jeżeli chodzi o bezpieczeństwo lekowe od innych krajów. I to jest podstawowa wiedza, którą powinniśmy sobie uświadomić. Dwa lata temu, blisko dwa lata temu, pan przewodniczący zespołu parlamentarnego do spraw suwerenności lekowej, pan Tadeusz Chrzan, podejmował ten temat. Rozmawialiśmy wtedy i byliśmy bardzo zwodzeni na boczne tory, jeżeli chodzi o to, by sięgnąć po pieniądze, które były przeznaczone. Można było sięgnąć po 140 milionów euro na naszą budowę Polskiej Fabryki Leków. Odbyło się jedno posiedzenie, zdaje się. Drugie posiedzenie. Byliśmy zapewnieni o tym, że Ministerstwo Zdrowia pracuje z ówczesnym Ministerstwem Rozwoju nad tym, by właśnie te pieniądze zagospodarować, by po nie sięgnąć. Po czym miesiąc później dowiedzieliśmy się, że wcale takich planów nie ma i nastąpiła rezygnacja. Przez te dwa lata, szanowni państwo, podejmujemy temat. Również pan przewodniczący Tadeusz Chrzan podejmuje temat i regularnie spotykamy się w zespole do spraw suwerenności lekowej państwa polskiego. Natomiast wczorajszy przykład komisji był bardzo jasnym przykładem, że my cały czas gadamy. Ten rząd Donalda Tuska, rząd Platformy Obywatelskiej Koalicji Rządzącej gada. Natomiast dzisiaj trzeba przestać gadać, trzeba zacząć robić. Jeżeli zdamy sobie sprawę z tego, że jesteśmy absolutnie zależnym państwem, zależnym od innych państw na całym świecie, szczególnie od państw w rejonie Azji, żeby mieć podstawowe leki w sytuacji, która jest prawdopodobna, w sytuacji zbrojnej, w sytuacji, która już by odbyła się w czasie pandemii. Jeżeli zdamy sobie z tego sprawę, to wiemy, że już czasu nie ma na pogadanki, nie ma czasu na to, żeby sobie mówić, że potrzebujemy o tym rozmawiać, że potrzebujemy w tym temacie działać, tylko właśnie zacząć działać trzeba. Dlatego to jest nasz apel, żeby w końcu skończyły się rozmowy, by zaczęły się działania, by powołać takiego pełnomocnika, który będzie koordynatorem tych działań, by Ministerstwo Zdrowia, kolejne ministerstwa, kiedyś to było Ministerstwo Rozwoju, by zwyczajnie ten temat rozpocząć i kontynuować i bardzo poważnie podejść i również sięgać po pieniądze, które są możliwe, a nie wprowadzać w błąd, mydlić oczy, tak jak to było niestety ze środkami z KPO 140 milionów euro, które mogły właśnie trafić na produkcję polskich leków, zwyczajnie zostały przegapione, a w zasadzie odpuszczone, przeznaczono je na zupełnie inny cel. Także apelujemy, by poważnie w końcu zająć się tematem. Koniec gadania, trzeba zacząć robić, Szanowni Państwo. I moi drodzy Państwo, kontynuując ten temat, trzeba podkreślić jedną bardzo istotną kwestię. Wczoraj mieliśmy przykład na to, że żyjemy w kraju, który jest zdezorganizowany, chaotyczny i jest państwem, jak to można podkreślić wyraźnie, dokładnie było to wspominane państwem z tektury, z papieru. Moi drodzy Państwo, zaczęliśmy wczorajszą komisję od wniosku, żeby utajnić obrady, żebyśmy mogli porozmawiać z MON-em i z MSWiA o zapasach strategicznych leków, które są zgrupowane na okres wojenny. Oczywiście wniosek, moi drodzy Państwo, odpadł, ale jaka była argumentacja? Bo w polskim parlamencie nie ma sali przygotowanej do tego, żeby 60 osób mogło odbyć tajne posiedzenie. No moi drodzy Państwo, no to jest aberracja. Jeśli polski parlament nie potrafi przygotować tajnego posiedzenia dwóch połączonych komisji, to pokazuje w jakim bezładzie Pan Naczałek Czarzasty, w ogóle jak parlament dzisiaj pracuje. Drugi przykład o bezładu, bardzo proste. Tak ważne posiedzenie, posiedzenie, które mówi o istotnym elemencie na okres wojny, w okresie wojny hybrydowej, ale także nowoczesnych wojen i kiedy u bram mamy wojnę, kiedy konflikty rozlewają się na świecie, mamy destabilizację globalną, moi drodzy Państwo, Pani Minister znowu nie znajduje czasu, żeby się pojawić osobiście. Wysyła Panią Wiceminister, która ku naszemu zdziwieniu ogranicza się do odczytania papierowej wersji komunikatu, który dostajemy przed komisjami, a później, kiedy zadaliśmy pytania, Pani Minister nie odpowiada tego, rzuca odpowiedź na Wicedyrektora Departamentu do Spraw Leków. Trzecia aberracja, pokazująca słabość tego Państwa, to Naczelny Inspektor Farmaceutyczny, który był wczoraj, powiedział, moi drodzy Państwo, ale my już dawno skapitulowaliśmy, Polska już nie ma szans w ogóle nadgonić produkcji API, stawiajmy na generyki, te generyki to jest jedyna przyszłość polskiego koncernu farmaceutycznych. No Panie Inspektorze, z całym szacunkiem, nie. Polski biznes farmaceutyczny, firmy, które wcześniej wypowiadały, powiedział, że są gotowe produkować większą liczbę substancji czynnych, które są clou każdego leku, ale pod warunkiem, że państwo polskie, tak jak we Francji, partesy publiczno-prywatne skieruje środki na budowę fabryk. Wprowadzenie jednej substancji czynnej na rynek, to jest około 100 milionów złotych. My musimy ich produkować około 100, czyli to plus minus jest 10 miliardów złotych. Jeśli Włosi wydają 28 miliardów z KPO, to my jako naród, który jesteśmy dużym krajem Europy Środkowej, nie potrafimy wydać 10 miliardów złotych, kiedy to na obronność co roku nie jesteśmy w stanie zrealizować 20-30 miliardów wydatków. A przecież zrozummy, że produkcja leków to jest jakby produkcja amunicji. Bez leków, pola walki, żadne wojska medyczne, które powstały... Ostatnio pan Kosiniak-Kamysz się chwalił, że powołał komponent wojsk medycznych. A czym one będą leczyć? Gdzie one będą leczyć, jak nie będziemy mieć zaplecza? Jak nie dopłyną do nas dostawy z Chiny substancji czynnych? Jak zamkną się inne łańcuchy dostaw? Dlatego my proponujemy, że Polska staje się hubem produkcyjnym Europy Środkowej, a nawet szerzej Trójmorza, całego Międzymorza, gdzie moglibyśmy tutaj skrupować produkcję około 100 substancji czynnych. Na dzisiaj Węgry, mniejsze trzykrotnie, może nawet czterokrotnie o nas Węgry, produkują od nas więcej substancji czynnych. No to jest wstyd, to jest duży wstyd, a już patrząc na wielochorobowość Polaków, że Polacy się klasyfikują jako naród dużo bardziej zapadający na wielochorobość niż kraje zachodnie, to pokazuje, jakie powinna być tutaj produkcja leków substancji czynnych. Oczywiście generyki też, oczywiście leki biologiczne też, ale substancje czynne są też podstawą. Dwa lata temu mieliśmy problem, już kończąc, moi drodzy Państwo, nawet z produkcją soli fizjologicznej. Pani minister, panie minister potwierdza, sól fizjologiczna w szpitalu to jest podstawa podstaw. Nawet żeby przepłukać węflon czy inne najbardziej podstawowe elementy, wszędzie potrzeba soli fizjologicznej. My jej nie mieliśmy. Moi drodzy Państwo, w szpitale nie miały dostaw i pytałem się wczoraj, czy w ciągu tych dwóch lat zbudowano jakąś linię dodatkową, żebyśmy mieli polskie zabezpieczenie, takie banałe jak sole fizjologiczne. Nie otrzymaliśmy nawet na to odpowiedzi. W związku z tym naprawdę, wydajmy te pieniądze mądrze, ale nie tak jak w FENGU czy w Stepie, w tych programach, gdzie niby to mogły te koncerny startować o pieniądze i nikt prawie nie wystartował, bo były tak wyśrubowane normy, że nie mogli tego podjąć. A proszę sobie wyobrazić, to są dwie ostatnie rzeczy. Jeżeli dano nam na linię produkcyjną pieniądze z jednego z programów na dany lek, to jeśli ta linia produkcyjna skończyła produkcję w założoną leku na miesiąc, powiedzmy 10 dni produkowała, z 30, to później ta linia 20 dni stoi pusta, bo przepisy tego dofinansowania nie pozwalają na tej samej linii produkować innych leków. Ale nie z przyczyn technicznych, czy niemożności, czy kolizji substancji, czy tego, że się to nie da. Oczywiście, że się da. Tylko głupie przepisy administracyjne tego zabraniają. Więc marnujemy pieniądze publiczne, marnujemy potencjały firm farmaceutycznych, marnujemy ten potencjał głupimi zapisami.

---