Jadwiga Wiśniewska - Skrajna lewica ma krew na rękach
Poseł Jadwiga Wiśniewska w wystąpieniu w parlamencie ostrzega przed wzrostem przemocy politycznej ze strony skrajnie lewicowych organizacji. Przywołuje zabójstwo studenta we Lijonie jako przestrogę dla Europy i podkreśla, że zjawisko to nie omija Polski.
Zdaniem posłanki
Jadwiga Wiśniewska mówi o bestialskim mordzie studenta, który zginął, stojąc w obronie kobiet sprzeciwiających się przemocy ze strony migrantów. Posłanka wskazuje ten przypadek jako symptom bardziej ogólnego problemu przemocy politycznej wywodzącej się ze skrajnej lewicy.
Raporty i skala problemu
Wiśniewska powołuje się na raporty organizacji zwalczających terroryzm, które według niej wykazują, że lewicowy ekstremizm w Europie jest realny, systemowy i narastający. Ostrzega, że odczłowieczanie przeciwnika staje się akceptowaną praktyką w radykalnych środowiskach.
Sytuacja w Polsce
Posłanka zwraca uwagę, że w Polsce również obserwuje się ataki lewackich bojówek na działaczy katolickich, narodowych i prawicowych. Wyraża przekonanie, że przemoc ta jest efektem cichej akceptacji ze strony politycznego mainstreamu i apeluje o przerwanie zmowy milczenia.
Zobacz pełne wystąpienie, by poznać ocenę posłanki i rozważyć konsekwencje dla bezpieczeństwa publicznego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Kolejna mówczyni, pani Jadwiga Wiśniewska. Dziękuję bardzo, panie przewodniczący. Szanowni państwo, to, co lewicowe bojówki urządziły sobie na ulicach Lijonu, jest przestrogą dla Europy. Student został bestialsko zamordowany tylko za to, że stanął w obronie kobiet sprzeciwiających się przemocy ze strony migrantów. Skrajna lewica ma krew na rękach. To nie jest odosobniony przypadek. Raporty organizacji zwalczających terroryzm jasno wskazują, że lewicowy ekstremizm w Europie to realny, systemowy i narastający problem. Dla skrajnej lewicy powszechne jest odczłowieczanie przeciwnika, jeśli tylko uzna się go za nacjonalistę lub faszystę. W tej chorej logice można go zabić. Także w Polsce mamy do czynienia z tym problemem. Lewackie bojówki atakują działaczy katolickich, narodowych, prawicowych. Trzeba jasno powiedzieć, lewicowa przemoc nie wzięła się znikąd. To efekt cichej akceptacji politycznego mainstreamu. Europa musi się obudzić i zakończyć tę zmowę milczenia.