Arkadiusz Sikora - Postuluje likwidację CBA i naprawę państwa
Arkadiusz Sikora, poseł Klubu Lewicy, przedstawił stanowisko wobec projektu ustawy o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sikora argumentuje, że CBA była wielokrotnie wykorzystywana do celów politycznych i dlatego konieczna jest zmiana systemu walki z korupcją.
Główne stanowisko: Sikora wskazuje, że Polska potrzebuje skutecznej walki z korupcją, jednak nie kosztem zasad państwa, prawa i zaufania obywateli. Poseł podkreśla, że instytucja CBA coraz częściej stawała się narzędziem politycznych sporów, co osłabia zaufanie publiczne.
Przykłady nadużyć: W wystąpieniu przypomniano aferę gruntową z 2007 roku oraz sprawę dotyczącą rzekomego majątku Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich. Sikora powołuje się na przypadki prowokacji operacyjnych, fałszywe dowody i selektywne ujawnienia, które jego zdaniem dowodzą nadużywania uprawnień przez CBA.
Propozycja i konsekwencje: Poseł argumentuje, że problem leży nie tylko w pojedynczych błędach, lecz w konstrukcji instytucji - szerokie uprawnienia operacyjne przy ograniczonej kontroli demokratycznej. Klub Lewicy zadeklarował poparcie dla wniosku o likwidację CBA i zapowiada głosowanie za, traktując to jako próbę naprawy systemu walki z korupcją.
Obejrzyj pełne wystąpienie, aby poznać szczegółowe argumenty i ocenić proponowane zmiany.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Panie Ministrze, Szanowni Państwo, w imieniu Klubu Lewicy chciałbym przedstawić stanowisko w sprawie projektu ustawy nr 1884-2257 o koordynacji oraz likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Szanowni Państwo, rozmawiamy o przyszłości jednej z najbardziej kontrowersyjnych instytucji w państwie polskim, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Instytucji, która miała być symbolem walki z korupcją, a przez lata stała się symbolem sporów o nadużywanie służb specjalnych do celów politycznych. Chcę powiedzieć jasno, Polska potrzebuje skutecznej walki z korupcją, ale nie może to być walka prowadzona kosztem zasad państwa, prawa i zaufania obywateli. Historia CBA pokazuje niestety, że ta instytucja zbyt często była wciągana w bieżącą walkę polityczną. Najbardziej znanymi przykładami są tutaj afera gruntowa z 2007 roku. Operacja CBA prowadzona pod kierownictwem ówczesnego szefa biura, Mariusza Kamińskiego, miała ona ujawnić rzekomą korupcję przy odrolnieniu gruntów. Zamiast jednak doprowadzić do jednoznacznego ujawnienia przestępstwa, sprawa zakończyła się ogromnym kryzysem politycznym i poważnymi zarzutami wobec samej operacji. Była to klasyczna prowokacja służb specjalnych, która nie tyle wykrywała przestępstwo, ile próbowała je stworzyć. W efekcie doszło do upadku rządu, przedterminowych wyborów i wieloletniego sporu o to, czy służby specjalne nie zostały wykorzystane jako narzędzie walki politycznej. Innym głośnym przykładem była sprawa dotycząca rzekomego majątku byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żony Jolanty Kwaśniewskiej. Przez lata pojawiały się publiczne sugestie, że CBA prowadziło działania dotyczące domniemanej nieruchomości w Kazimierzu Wielkim. Tworzono fałszywe dowody, składano fałszywe zeznania oraz fałszywe oskarżenia. Agent Tomek, jak sam przyznał, działał pod presją, pisał nieprawdę w notatkach. Publicznie przeprosił za to Aleksandra i Jolantę Kwaśniewskich, a pamiętne słowa, które miał zrealizować, czyli dojechać Kwaśniewskich, pamiętamy do dzisiaj. Szanowni Państwo, to nie były oczywiście odosobnione przypadki. Wielokrotnie pojawiały się zarzuty dotyczące stosowania prowokacji operacyjnych, które balansowały na granicy prawa. W demokratycznym państwie służby mogą stosować działania operacyjne, ale nie mogą kreować sytuacji przestępczych tylko po to, aby później ogłosić swój sukces. Pojawiały się również oskarżenia o naginanie faktów i selektywne przedstawianie informacji opinii publicznej, spektakularne zatrzymania transmitowane przez media, konferencje prasowe sugerujące winę przed wyrokami sądów. To wszystko budowało obraz służby, która częściej działała w logice politycznego, spektaklu niespokojnej, profesjonalnej pracy śledczej. I wreszcie najpoważniejszy zarzut, który powraca w debacie publicznej od lat, to wykorzystywanie CBA do realizacji celów politycznych środowiska Prawa i Sprawiedliwości. W państwie demokratycznym służby specjalne muszą być absolutnie apolityczne. Nie mogą działać na rzecz żadnej partii politycznej, żadnego rządu ani żadnego środowiska politycznego. Muszą działać wyłącznie w interesie państwa i w granicach państwa. Problem nie polega na pojedynczych błędach. Problem polega na samej konstrukcji tej instytucji. CBA zostało wyposażone w bardzo szerokie uprawnienia operacyjne, przy jednocześnie ograniczonej kontroli demokratycznej. Taki model zawsze niesie ryzyko nadużyć. Szczególnie w kraju silnej polaryzacji politycznej, a takiej mamy obecnie w Polsce. Dlatego likwidacja CBA nie jest aktem politycznej zemsty. Jest próbą naprawienia systemu. Polska potrzebuje skutecznej walki z korupcją, ale potrzebuje jej w sposób przejrzysty, profesjonalny i wolny od politycznych wpływów. Dlatego właśnie nadszedł czas, aby zamknąć rozdział pod nazwą Centralne Biuro Antykorupcyjne i zbudować system walki z korupcją, który będzie naprawdę służył państwu, a nie polityce. Klub Lewicy będzie popierał wniosek i będziemy głosowali za. Dziękuję.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.