Joanna Borowiak: Projekt przepychany 'kolanem' zagraża zdrowiu
Joanna Borowiak (poseł) w Sejmie 11 marca 2026 krytycznie ocenia procedurę przyjęcia projektu ustawy, wskazując na brak wysłuchania publicznego i ryzyko dla pracowników oraz służby zdrowia. Posłanka zarzuca krótkie konsultacje, ignorowanie opinii Rady Dialogu Społecznego i Solidarności oraz dodatkowe obciążenia dla Państwowej Inspekcji Pracy.
Najważniejsze fakty
Joanna Borowiak ostro skomentowała procedurę prac nad projektem w Sejmie, zwracając uwagę na brak zgody na wysłuchanie publiczne oraz kuriozalnie krótki czas konsultacji - siedem dni. Posłanka podkreśliła, że opinie strony społecznej, w tym Rady Dialogu Społecznego i Solidarności, zostały pominięte.
Krytyka wobec instytucji i finansów
W swoim wystąpieniu Borowiak wskazała, że projekt nie wspiera Państwowej Inspekcji Pracy, skoro instytucji tej wcześniej odebrano 100 milionów złotych, a jednocześnie nałożono na inspektorów kolejne obowiązki.
Skutki dla pracowników i ochrony zdrowia
Posłanka pyta także o konsekwencje dla pracowników ochrony zdrowia: lekarzy, pielęgniarek i innych osób pracujących na kontraktach. Ostrzega, że zapisy ustawy mogą pogłębić już istniejącą zapaść w systemie ochrony zdrowia i negatywnie wpłynąć na dostępność usług medycznych.
Polityczny kontekst i pytania
Borowiak stawia pytanie o tempo prac nad projektem i motywacje polityczne prowadzące do jego „przepchnięcia”. W materiale padają jednoznaczne zarzuty dotyczące pomijania dialogu społecznego oraz konsekwencji legislacyjnych dla pracodawców i pracowników.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Bardzo dziękuję. Panie Marszałek, Wysoki Sejmie, tyle mówiliście o dialogu, o wsłuchiwaniu się w głos strony społecznej, o konsultacjach, a to wszystko fikcja. Brak zgody na wysłuchanie publiczne tak ważnego projektu niosącego bardzo poważne skutki dla pracowników i przedsiębiorców. Kuriozalny czas konsultacji, siedem dni i kompletne nieuwzględnienie głębokiego sprzeciwu strony społecznej, w tym Rady Dialogu Społecznego i Solidarności. Ale to nie o głos i opinię wam chodzi, a o przepchnięcie, zwykłe przepchnięcie tego projektu kolanem. Pytanie, dlaczego tak bardzo wam się spieszy? To nie jest wsparcie Państwowej Inspekcji Pracy, bo tej instytucji właśnie odebraliście 100 milionów złotych, a teraz nakładacie kolejne obowiązki na inspektorów. Ale ja mam pytanie. Co z lekarzami, pielęgniarkami, pracownikami służby zdrowia? Czy pytaliście ich o to, czy chcą zamienić pracę na kontraktach, na umowy o pracę? I czy macie świadomość, że zapisami zawartymi w tej ustawie jeszcze bardziej pogłębicie i tak głęboką już zapaść w ochronie zdrowia? Dziękuję.
---
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.