Artur Łącki: Inspekcja zniszczy drobnych pracodawców?
Poseł Artur Łącki w Sejmie 11 marca 2026 roku ostrzegał, że działania Państwowej Inspekcji Pracy mogą uderzyć w drobnych pracodawców i rolników zatrudniających pracowników sezonowych. Zwrócił uwagę, że gospodarka potrzebuje co roku milionów pracowników sezonowych, a zmiany w kontrolach uderzą przede wszystkim w mniejszych podmioty.
Najważniejsze tezy
Artur Łącki wskazał, że polskie rolnictwo i sektor sezonowy opierają się na umowach zlecenia, które są powszechne przy zbiorach szparagów i innych pracach sezonowych. Poseł argumentował, że Państwowa Inspekcja Pracy nie pójdzie po rolników ani po duże przedsiębiorstwa, tylko po małe firmy i drobnych pracodawców.
Kogo to dotyczy
Według Łąckiego ryzyko dotyczy zwłaszcza małych pracodawców zatrudniających po 2-4 osoby oraz rolników korzystających z pracowników sezonowych. Podkreślił, że duże firmy mają zasoby i prawników, a rolnicy są chronieni politycznie przez różne partie, co stawia drobnych przedsiębiorców w gorszej sytuacji.
Polityczny kontekst
W swojej wypowiedzi poseł wymienił partie i interesy polityczne, zauważając, że PSL, Koalicja Obywatelska i PiS chronią rolników. W debacie sejmowej padły stanowcze oceny dotyczące realnych skutków egzekucji prawa pracy wobec małych podmiotów.
Możliwe konsekwencje
Łącki przestrzega przed tym, że kontrola Inspekcji może „zniszczyć” drobnych przedsiębiorców, którzy nie będą mieli środków ani siły na spór prawny. W materiale poseł pyta też o praktyczną stronę wdrażania zmian - kto faktycznie poniesie ich koszty i konsekwencje.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
To jest taka izba, bo Pani Marszałek, Pani Minister, gospodarka polska potrzebuje co roku, chyba łatwo można powiedzieć, kilka milionów pracowników sezonowych. Duża rzesza tych pracowników sezonowych pracuje w rolnictwie. Potrzebna jest przy zbiorach, przysłowiowych szparagów i innych rzeczy. Tam są umowy zlecenia. Tam są umowy zlecenia. Wszystkie te umowy zlecenia można już teraz, bo przesłanka mówi o tym, że może ktoś tam inny to umowę zlecenie wykonywać. Tam rolnik sobie nie wyobraża, że z kimś podpisuje umowę i ktoś inny przyjdzie za niego robić muci ten, bo to silny chłop ma być i koniec. I teraz pytanie. Czy Państwowa Instytut Pracy pójdzie do rolników i będzie im zmieniała te umowy? Nie. Bo rolników wszyscy chronią. PSL, Koalicja Obywatelska, PiS, wszyscy. Czy pójdzie do dużych przedsiębiorców? Nie. Duży przedsiębiorca ma zatrudnionych różnych prawników i zniszczy tą Inspekcję Pracy w sądzie. Pójdzie do drobnego, tego, który zatrudnia 2 osoby, 3 osoby, 4 osoby i zniszczy tego przedsiębiorcę, bo on nie będzie miał ani pieniędzy, ani czasu, ani siły na użeranie się z Państwową Inspekcją Pracy. Dziękuję bardzo, panie pośle. Panie pośle. Może byście przestały trochę gadać, panie moje? Panie pośle, ja bardzo przepraszam, ale już czas dawno minął. Panie pośle. Wyciszyłam mikrofon.
---
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.