Marlena Maląg: Europejski semestr nie może dyscyplinować narodów
Marlena Maląg wystąpiła 10 marca 2026 r. w Parlamencie Europejskim w debacie o Europejskim semestrze na rzecz koordynacji polityki gospodarczej. Ostrzegała przed przekształcaniem mechanizmu koordynacji w narzędzie politycznej presji i warunkowania funduszy.
Marlena Maląg krytycznie oceniła obecny kierunek zmian w Europejskim semestrze. Zwróciła uwagę, że instrument, który miał służyć koordynacji i stabilności finansów publicznych, zaczyna pełnić funkcję dyscyplinowania państw członkowskich.
Poseł podkreśliła, że presja z Brukseli sięga dziś obszarów tradycyjnie należących do kompetencji państw narodowych: polityki społecznej, rynku pracy i mieszkalnictwa. Wskazała też na nowe praktyki warunkowania funduszy europejskich wdrażaniem reform zgodnych z rekomendacjami Komisji.
W swojej wypowiedzi Maląg odniosła się do poczucia obywateli, którzy deklarują poparcie dla UE, ale oczekują poszanowania suwerenności i tożsamości narodowej. Ostrzegła przed ryzykiem tworzenia „równych i równiejszych” w Unii, gdzie niektóre państwa mogą być traktowane inaczej.
Poseł apelowała o przywrócenie roli Europejskiego semestru jako narzędzia koordynacji gospodarczej, a nie instrumentu narzucania polityk. Jej stanowisko kieruje uwagę na spór o granice kompetencji Komisji i prawo państw do samostanowienia w obszarach społecznych i gospodarczych.
Główne tezy
Marlena Maląg krytycznie oceniła obecny kierunek zmian w Europejskim semestrze. Zwróciła uwagę, że instrument, który miał służyć koordynacji i stabilności finansów publicznych, zaczyna pełnić funkcję dyscyplinowania państw członkowskich.
Zasięg zarzutów
Poseł podkreśliła, że presja z Brukseli sięga dziś obszarów tradycyjnie należących do kompetencji państw narodowych: polityki społecznej, rynku pracy i mieszkalnictwa. Wskazała też na nowe praktyki warunkowania funduszy europejskich wdrażaniem reform zgodnych z rekomendacjami Komisji.
Kontekst polityczny
W swojej wypowiedzi Maląg odniosła się do poczucia obywateli, którzy deklarują poparcie dla UE, ale oczekują poszanowania suwerenności i tożsamości narodowej. Ostrzegła przed ryzykiem tworzenia „równych i równiejszych” w Unii, gdzie niektóre państwa mogą być traktowane inaczej.
Konsekwencje i postulaty
Poseł apelowała o przywrócenie roli Europejskiego semestru jako narzędzia koordynacji gospodarczej, a nie instrumentu narzucania polityk. Jej stanowisko kieruje uwagę na spór o granice kompetencji Komisji i prawo państw do samostanowienia w obszarach społecznych i gospodarczych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marlena Maląg: Tarcza ratowała miejsca pracy i gospodarkę
Marlena Maląg informuje o naborze wniosków 500+ od 1 lutego
Marlena Maląg krytykuje chaos w Sejmie i wątpi w expose premiera
Marlena Maląg: Rynek pracy 2022 — stabilizacja i nowe wyzwania
Marlena Maląg o Krajowym Planie Odbudowy i wsparciu dla rodzin
Marlena Maląg o Solidarnościowym Korpusie Wsparcia Seniorów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Centrum
Centrum: Konfederacja napisała bubel - kary za sprzedaż bitcoina
Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus: Mieszkanie to prawo, nie towar
Centrum
Centrum: żądamy jawności majątku ministra Żurka
Daniel Obajtek
Daniel Obajtek: Zawiesić ETS, by obniżyć ceny energii
Michał Szczerba
Michał Szczerba: UE i Kanada - szansa dla przemysłu obronnego
VideoParlament
Senat: Feminizm, równość i wyzwania dla infrastruktury
Transkrypcja
Szanowni Państwo, kiedy rozmawiam z ludźmi w moim kraju, mówią wprost – jesteśmy za Europą, ale za Europą, która szanuje suwerenność, tożsamość, samostanowienie narodów. Ludzie pytają wprost, dlaczego biurokraci z Brukseli mają decydować za nich. I mają rację. SMS Europejski miał być czymś rozsądnym, narzędziem koordynacji gospodarczej, nadzorem nad finansami publicznymi, mechanizmem, który pomaga utrzymać stabilność. I to jest jego sens. Ale dziś widzimy coś innego. Zamiast prostego narzędzia gospodarczej współpracy, dziś rośnie mechanizm politycznej presji. Presji, która sięga coraz dalej – do polityki społecznej, do rynku pracy, do mieszkalnictwa, do decyzji, które zawsze należały do państw narodowych. A teraz się pojawia jeszcze jeden krok – warunkowanie funduszy europejskich od wdrażania reform wskazanych przez Komisję. Narzucanie polityki niezgodnie z interesem narodowym, ale spójnej z brukselską agendą. I to jest moment, w którym już nie jest to koordynacja. To jest dyscyplinowanie. Wskazywanie brukselskim palcem, kto i co ma zrobić w Polsce, na Węgrzech, na Słowacji i wielu innych krajach. Europejczycy to widzą i tego nie akceptują. Widzę też coś jeszcze innego, że w Europie znów pojawiają się równi i równiejsi. Że jedni mogą więcej, a inni muszą słuchać. Europa nie powstała jako projekt centralnego zarządzania. Powstała jako wspólnota wolnych narodów. Dziękuję bardzo.
---
---