Wojciech Król: Połączenie referendum z wyborami samorządowymi szkodzi
Wojciech Król w wystąpieniu z 5 czerwca 2018 r. sprzeciwił się łączeniu wyborów samorządowych z referendum ogólnokrajowym, uznając to za zagrożenie dla demokracji lokalnej i porządku wyborczego. Opowiedział się za przyjęciem propozycji posłów Nowoczesnej, które mają zakazać łączenia tych głosowań.
Wojciech Król podkreślił, że wybory samorządowe to "święto demokracji lokalnej" - to w nich mieszkańcy decydują o parkach, skwerach, placach zabaw i kształcie przestrzeni publicznej. Połączenie z referendum ogólnokrajowym - jego zdaniem - zburzy wartość wyborów lokalnych i osłabi rolę ruchów miejskich i stowarzyszeń.
Mówił, że ustawa o referendum wymienia wyraźnie, które wybory można łączyć z referendum - Sejm i Senat, wybory prezydenckie i do Parlamentu Europejskiego - i że brak wpisania wyborów samorządowych nie jest przypadkiem. Wskazał, iż projekt posłów Nowoczesnej rozwiązuje ten problem, wprost zakazując łączenia referendum z wyborami samorządowymi.
Król alarmował o kosztach i organizacji - zakup dodatkowych urn oceniał na około 30 milionów złotych, wskazywał na konieczność pracy dwóch komisji wyborczych w jednym lokalu i ryzyko, że lokale w małych miejscowościach będą za ciasne. Zwrócił też uwagę, że w niektórych przypadkach obecność dwóch komisji może prowadzić do wymuszonego udziału w referendum lub pomyłek przy oddawaniu głosów.
Podkreślił, że krajowe przekazy referendalne mogą zagłuszyć lokalne kampanie samorządowe, osłabiając świadomość wyborców co do pytań referendalnych i znajomości kandydatów. Dodał, że różne zasady głosowania (możliwość głosowania za granicą w referendum, a nie w wyborach samorządowych) oraz mnogość kart - radni gmin, powiatów, sejmików, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci plus pytania referendalne - zwiększą chaos i ryzyko spadku frekwencji.
Wojciech Król uznał propozycje posłów Nowoczesnej za zasadne i konieczne i wezwał do dalszej pracy nad projektem zakazującym łączenia referendum z wyborami samorządowymi.
Najważniejsze argumenty
Wojciech Król podkreślił, że wybory samorządowe to "święto demokracji lokalnej" - to w nich mieszkańcy decydują o parkach, skwerach, placach zabaw i kształcie przestrzeni publicznej. Połączenie z referendum ogólnokrajowym - jego zdaniem - zburzy wartość wyborów lokalnych i osłabi rolę ruchów miejskich i stowarzyszeń.
Argumenty prawne
Mówił, że ustawa o referendum wymienia wyraźnie, które wybory można łączyć z referendum - Sejm i Senat, wybory prezydenckie i do Parlamentu Europejskiego - i że brak wpisania wyborów samorządowych nie jest przypadkiem. Wskazał, iż projekt posłów Nowoczesnej rozwiązuje ten problem, wprost zakazując łączenia referendum z wyborami samorządowymi.
Koszty i logistyczne utrudnienia
Król alarmował o kosztach i organizacji - zakup dodatkowych urn oceniał na około 30 milionów złotych, wskazywał na konieczność pracy dwóch komisji wyborczych w jednym lokalu i ryzyko, że lokale w małych miejscowościach będą za ciasne. Zwrócił też uwagę, że w niektórych przypadkach obecność dwóch komisji może prowadzić do wymuszonego udziału w referendum lub pomyłek przy oddawaniu głosów.
Skutki dla kampanii i frekwencji
Podkreślił, że krajowe przekazy referendalne mogą zagłuszyć lokalne kampanie samorządowe, osłabiając świadomość wyborców co do pytań referendalnych i znajomości kandydatów. Dodał, że różne zasady głosowania (możliwość głosowania za granicą w referendum, a nie w wyborach samorządowych) oraz mnogość kart - radni gmin, powiatów, sejmików, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci plus pytania referendalne - zwiększą chaos i ryzyko spadku frekwencji.
Rekomendacja
Wojciech Król uznał propozycje posłów Nowoczesnej za zasadne i konieczne i wezwał do dalszej pracy nad projektem zakazującym łączenia referendum z wyborami samorządowymi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Wojciech Król ostrzega przed utratą niezależności RIO
Wojciech Król pyta o dochody komorników i kompetencje ministra
Wojciech Król: TVP ośmieszyła się - propaganda gorsza niż w PRL
Wojciech Król oskarża PiS o zniszczenie telewizji publicznej
Wojciech Król wzywa przewodniczącego Krajowej Rady do odpowiedzi
Wojciech Król: Projekt uderzy w komorników i wierzycieli
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Halicki
Andrzej Halicki pyta o ePUAP, profil zaufany i usługi centralne
Paweł Bańkowski
Paweł Bańkowski pyta o łączenie referendum z wyborami samorządowymi
Krzysztof Kubów
Krzysztof Kubów o nowelizacji ustawy o identyfikacji elektronicznej
Genowefa Tokarska
Genowefa Tokarska popiera pełne wdrożenie dyrektywy UE
Edward Siarka
Edward Siarka przedstawił zmiany regulaminu Sejmu o reprywatyzacji
Arkadiusz Czartoryski
Arkadiusz Czartoryski o medalu Stulecia Odzyskanej Niepodległości
Transkrypcja
Zabierze pan poseł Wojciech Król. Panie Marszałku, postulaty dotyczące połączenia wyborów samorządowych z planowanym referendum konstytucyjnym godzi w demokrację lokalną. Tą najmniejszą, ale tak naprawdę tę najważniejszą. Wybory samorządowe, tak jak wspominał pan poseł Marek Sowa, to święto demokracji, tej demokracji lokalnej. Wszystkich ruchów miejskich, stowarzyszeń, wszystkich tych, dla których samorząd jest najważniejszy, dla których społeczność lokalna i życie społeczności lokalnej jest najważniejsze. Połączenie wyborów do jednostek samorządu terytorialnego z referendum ogólnokrajowym to zburzenie pewnej wartości wyborów lokalnych. To właśnie w tych wyborach samorządowych decydujemy o tym, kto przez najbliższe lata będzie miał wpływ na to, czy w naszej okolicy powstanie park, skwer, plac zabaw, czy ta przestrzeń zostanie zabetonowana. Właśnie te wybory samorządowe dla ludzi, dla Polaków są tymi najważniejszymi. Opowiadając się za przyjęciem zmian proponowanych przez Nowoczesną, wskazać należy, że takie rozwiązanie, za jakim postuluje prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, jest niedopuszczalne z kilku względów. Po pierwsze ustawa o referendum ogólnokrajowym wprost wskazuje, które wybory mogą zostać połączone z referendum ogólnokrajowym. Jako takie wymienia wybory do Sejmu i Senatu, wybory prezydenckie i do Parlamentu Europejskiego, ale milczy na temat wyborów samorządowych. Nie jest to przypadek. Ustawodawca wcale nie zapomniał o wyborach do jednostek samorządu terytorialnego, ale uznał za niedopuszczalne, aby referendum ogólnokrajowe łączyć z wyborami samorządowymi. Propozycja posłów nowoczesnej w tym projekcie ustawy rozwiązuje te problemy w przyszłości, wprost zakazując łączenia referendum ogólnokrajowego z wyborami samorządowymi. Po drugie koszty. Prawo i Sprawiedliwość podczas niedawnego protestu osób niepełnosprawnych mówiła o tym, że nie ma pieniędzy w budżecie, by spełniać te oczekiwania osób z niepełnosprawnością. Tutaj w tym konkretnym przypadku lekką ręką jednorazowo konsumowane są duże pieniądze. Zakup chociażby dodatkowych urn do głosowania szacowany jest na kwotę około 30 milionów złotych, bo przecież nie będzie możliwym wrzucenie kart z wyborów do jednostek samorządu terytorialnego do jednej urny z kartami z referendum. Dodam, że ten koszt zakupu urn może okazać się w przyszłości zupełnie nieprzydatnym. Idąc dalej, w jednym lokalu obecne będą dwie komisje wyborcze, ale czy ktoś się zastanowił, czy one się pomieszczą w mniejszych miejscowościach, lokale bywają niewielkie. W lokalach, w których będą obradować z kolei dwie komisje, może dochodzić do pewnego wymuszania wzięcia udziału w referendum i odwrotnie należy zadać sobie pytanie, na ile świadomy to będzie wówczas wybór, a na ile podyktowany pewnym przypadkiem, obecnością kolejnej karty do głosowania w tym samym lokalu wyborczym. Z kolei tam, gdzie komisje będą obradować w dwóch lokalach, może nastąpić znaczny spadek frekwencji i pomyłek, w których obwodowych komisjach odbywa się referendum, a w których wybory do jednostek samorządu terytorialnego. Kolejna istotna kwestia w głosowaniu samorządowym, wyborcy przypisani są do miejsca zamieszkania, nie mogą głosować za granicą, przeciwnie w referendum. Kolejna kwestia to towarzysząca wyborom kampania wyborcza. Ogólnokrajowe przekazy będą mieszać się z tymi lokalnymi, ale także ten lokalny przekaz, najważniejszy, może zostać osłabiony przez te kampanie centralne, co w efekcie zmniejszy świadomość wyborców, tak do pytań referendalnych, jak i do znajomości poszczególnych kandydatów w wyborach samorządowych. A przypomnieć należy, że w wyborach do jednostek samorządu terytorialnego wybierać będziemy radnych gmin, radnych powiatowych, radnych sejmików, wójtów, burmistrzów, prezydentów. Mnogość kart i wyborów jest już duża, a dodatkowo obciążona dodatkową kartą składającą się z kilku, bądź może z kilkunastu pytań, wprowadzi dodatkowy chaos. Myślę, że te propozycje złożone przez posłów nowoczesnych są jak najbardziej zasadne i konieczne, dlatego proponujemy, aby dalej pracować nad tym projektem. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo. W imieniu... Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.