Wojciech Król ostro o finansowaniu i propagandzie telewizji publicznej
Wojciech Król w wystąpieniu z 8 czerwca 2017 roku skrytykował finansowanie telewizji publicznej, oskarżając ją o produkcję kłamstwa, zadłużanie spółki i rozdawnictwo stanowisk. Zwrócił się do premiera, sprzeciwiając się przymusowemu finansowaniu nadawcy, który jego zdaniem nie zasługuje na wsparcie widzów.
- Wojciech Król wskazał na spadającą oglądalność, zadłużanie spółki oraz rozdawnictwo stanowisk i nagród dla wiernych. Zarzucił telewizji publicznej produkcję kłamstwa na dużą skalę.
- Poseł podniósł argumenty przeciwko obowiązkowi finansowania nadawcy przez obywateli, pytając retorycznie, za co Polacy mają płacić, skoro nie chcą oglądać tej telewizji. Wyraził sprzeciw wobec finansowania tego, co określił jako propagandę partyjno-rządową.
- W wystąpieniu użył ironicznego przykładu, sugerując, by do ustawy dopisać obowiązek zgłaszania zakupu telewizora przez sklepy typu Media Markt jako dowód, że ktoś będzie oglądał telewizję publiczną, wskazując na absurd proponowanych rozwiązań dotyczących kontroli obywateli.
- Król podsumował, że telewizji publicznej "nie da się oglądać" i zaapelował, by nie każono Polakom finansować – jak to ujął – propagandy partyjno-rządowej. W swoim wystąpieniu zwracał się bezpośrednio do premiera, prezentując stanowczą krytykę działań wobec nadawcy.
Najważniejsze zarzuty
- Wojciech Król wskazał na spadającą oglądalność, zadłużanie spółki oraz rozdawnictwo stanowisk i nagród dla wiernych. Zarzucił telewizji publicznej produkcję kłamstwa na dużą skalę.
Krytyka finansowania publicznej telewizji
- Poseł podniósł argumenty przeciwko obowiązkowi finansowania nadawcy przez obywateli, pytając retorycznie, za co Polacy mają płacić, skoro nie chcą oglądać tej telewizji. Wyraził sprzeciw wobec finansowania tego, co określił jako propagandę partyjno-rządową.
Satyryczny przykład dotyczący rynku RTV
- W wystąpieniu użył ironicznego przykładu, sugerując, by do ustawy dopisać obowiązek zgłaszania zakupu telewizora przez sklepy typu Media Markt jako dowód, że ktoś będzie oglądał telewizję publiczną, wskazując na absurd proponowanych rozwiązań dotyczących kontroli obywateli.
Wniosek i stanowisko
- Król podsumował, że telewizji publicznej "nie da się oglądać" i zaapelował, by nie każono Polakom finansować – jak to ujął – propagandy partyjno-rządowej. W swoim wystąpieniu zwracał się bezpośrednio do premiera, prezentując stanowczą krytykę działań wobec nadawcy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Wojciech Król pyta o koszty likwidacji gimnazjów i media
Wojciech Król - ślubowanie z 12 listopada 2019 r.
Wojciech Król pyta o przekształcenie użytkowania wieczystego spółek
Wojciech Król: Projekt zamiast ubezpieczeń to zmiany kadrowe
Wojciech Król o ofiarach 1981 i pamięci Śląska
Wojciech Król krytykuje ustawę o ochronie granicy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Małgorzata Chmiel
Małgorzata Chmiel wzywa do zachowania stadniny w Starogardzie
Elżbieta Zielińska
Elżbieta Zielińska o Irenie Sendlerowej i poparciu uchwały
Jan Mosiński
Jan Mosiński krytykuje Nitrasa i chwali projekt ustawy
Marta Golbik
Marta Golbik krytykuje telewizję publiczną: propaganda i seriale
Elżbieta Zielińska
Elżbieta Zielińska popiera uchwałę, ubolewa nad pamięcią o powstaniu
Robert Kropiwnicki
Robert Kropiwnicki pyta o polecenia ws. aresztowań i tuszowania
Transkrypcja
Panie Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Premierze, spadająca oglądalność, zadłużanie spółki, rozdawnictwo, stanowisk i nagród dla wiernych pisiewiczów. I tak naprawdę produkcja kłamstwa na nieznaną dotąd skalę. Pytam się więc, Panie Premierze, za co Polacy mają płacić, jeśli nie chcą oglądać TV PiS? Telewizja publiczna pod rządami Jacka Kurskiego stała się fabryką kłamstwa, w której produkuje się kłamstwo na zlecenie nowogrodzkiej. Nie każcie więc Polakom zrzucać się na propagandę partyjno-rządową. Idąc waszym tokiem myślenia, bo lubicie zbierać informacje o Polakach, czy nie zastanawialiście się nad tym, aby do ustawy dopisać, aby sklepy typu Media Markt zgłaszały wam, jeżeli ktoś kupi telewizor. Bo jeśli kupił, to jest domniemanie, że będzie oglądał telewizję publiczną. Tylko, Panie Premierze, jest jeden problem. Telewizji publicznej nie da się oglądać. Dziękuję bardzo.