Jagna Marczułajtis-Walczak o odszkodowaniach dla rolników
Jagna Marczułajtis-Walczak uczestniczyła w debacie dotyczącej odszkodowań dla rolników poszkodowanych przez dziki oraz eksportu polskich jabłek do Singapuru. W wystąpieniu poruszono zasady pomocy de minimis, przewidywane kwoty wsparcia oraz procedury wypłat dla poszkodowanych gospodarstw.
W pytaniu skierowanym do ministra rolnictwa przypomniano, że rząd przyjął nowelizację rozporządzenia umożliwiającą udzielenie pomocy de minimis producentom rolnym w strefach z ograniczeniami. Wskazano proponowaną stawkę 850 zł na hektar oraz liczbę gospodarstw objętych szacunkami komisji – 1284 gospodarstwa, przy czym szkody ocenione przez komisje były około dziesięć razy wyższe niż wyceny dokonane przez myśliwych.
Podkreślono, że pomoc ma być udzielana z rezerw Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i w ramach środków ministerstwa rolnictwa jako instrument de minimis. Wskazano także na wypłaty za dziki w strefie żółtej na poziomie 150 lub 137 zł oraz pokrycie kosztów utylizacji i badań laboratoryjnych.
W wypowiedzi przypomniano, że ograniczenia w polowaniach wynikają z programu biosekuracyjnego i mają na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń. Zaznaczono, że minister środowiska polecił lasom państwowym wykonanie odstrzału zastępczego i że behawioryści z OIE wskazują, iż depopulacja nie jest jednoznacznym rozwiązaniem, bo wirus może pojawić się ponownie z zewnątrz.
W materiale zwrócono uwagę na rosnący zakres szkód i zgłaszanie rolników z innych regionów poza Podlaskiem. Omówiono wysiłki administracji lokalnej i komisji powołanych przez ośrodek doradztwa rolniczego w celu oszacowania strat i przyspieszenia procedur odszkodowawczych.
Szczegóły propozycji
W pytaniu skierowanym do ministra rolnictwa przypomniano, że rząd przyjął nowelizację rozporządzenia umożliwiającą udzielenie pomocy de minimis producentom rolnym w strefach z ograniczeniami. Wskazano proponowaną stawkę 850 zł na hektar oraz liczbę gospodarstw objętych szacunkami komisji – 1284 gospodarstwa, przy czym szkody ocenione przez komisje były około dziesięć razy wyższe niż wyceny dokonane przez myśliwych.
Mechanizm finansowania
Podkreślono, że pomoc ma być udzielana z rezerw Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i w ramach środków ministerstwa rolnictwa jako instrument de minimis. Wskazano także na wypłaty za dziki w strefie żółtej na poziomie 150 lub 137 zł oraz pokrycie kosztów utylizacji i badań laboratoryjnych.
Ograniczenia sanitarne i działania zaradcze
W wypowiedzi przypomniano, że ograniczenia w polowaniach wynikają z programu biosekuracyjnego i mają na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń. Zaznaczono, że minister środowiska polecił lasom państwowym wykonanie odstrzału zastępczego i że behawioryści z OIE wskazują, iż depopulacja nie jest jednoznacznym rozwiązaniem, bo wirus może pojawić się ponownie z zewnątrz.
Skala problemu i konsekwencje regionalne
W materiale zwrócono uwagę na rosnący zakres szkód i zgłaszanie rolników z innych regionów poza Podlaskiem. Omówiono wysiłki administracji lokalnej i komisji powołanych przez ośrodek doradztwa rolniczego w celu oszacowania strat i przyspieszenia procedur odszkodowawczych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jagna Marczułajtis-Walczak pyta o sądeczankę i krytykuje politykę dróg
Jagna Marczułajtis-Walczak: postuluje zamrożenie cen prądu na 2024
Jagna Marczułajtis-Walczak piętnuje kłamstwa PiS wobec niepełnosprawnych
Jagna Marczułajtis-Walczak o nowelizacji usług turystycznych
Jagna Marczułajtis-Walczak pyta o barierę urodynamiczną
Jagna Marczułajtis-Walczak krytykuje projekt dla niepełnosprawnych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Iwona Kozłowska
Iwona Kozłowska: Klub zapowiada odrzucenie poprawek Senatu
Adam Rybakowicz
Adam Rybakowicz o liberalizacji zasad rejestracji środków ochrony roślin
Beata Mazurek
Beata Mazurek pyta o przyszłość węgla na Lubelszczyźnie
Anna Paluch
Anna Paluch pyta o skutki polityki klimatycznej dla gospodarki
Tomasz Szymański
Tomasz Szymański o poprawkach do ustawy o komisjach lekarskich
Jan Rzymełka
Jan Rzymełka kwestionuje politykę klimatyczno-energetyczną
Transkrypcja
Przystępujemy do kolejnego pytania, które złożyły panie posłanki Dorota Niedziela i jak namarczyła IT z Walczak z Platformy Obywatelskiej. A pytanie zostało postawione w sprawie odszkodowań dla rolników, którzy ponieśli straty w związku ze szkodami wyrządzonymi przez dziki oraz eksportu polskich jabłek do Singapuru. Pytanie kierowane jest do minister rolnictwa, a w jego imieniu odpowiadać będzie podsekretarz stanu w tym resorcie, pan Tadeusz Nalewajk. Jako pierwsza pytać będzie pani poseł Dorota Niedziela. Bardzo proszę. Panie marszałku, panie ministrze, wysoka izbo. Rada ministrów przyjęła nowelizację rozporządzenia w sprawie realizacji zadań Armiru umożliwiających udzielenie pomocy de minimis producentom rolnym, którzy w tym roku ponieśli szkody wyrządzone przez dziki w uprawach rolnych położonych na obszarach chronionych oraz na obszarach objętych ograniczeniami w województwie podlaskim. W związku z powyższym chcę zapytać pana ministra, jakie zasady i warunki będzie musiał spełniać podszkodowany rolnik, jakiej wysokości pomocy może oczekiwać, jakiej ilości wniosków spodziewa się ministerstwo oraz czy będą zapomniane odpowiednie środki umożliwiające uzyskanie odszkodowania wszystkim rolnikom, którzy będą uprewnieni do tego odszkodowania. Dziękuję pani poseł i pan minister Tadeusz Nalewaj. Panie marszałku, Wysoka Izbo, pani poseł, więc rozumiejąc trudną sytuację rolników, szczególnie w województwie podlaskim, w części w strefie z ograniczeniami, w strefie ochronnej, oczywiście niezawinionej, bo to nie jest przyczyna rolnika, że aż afrykański pomór świn znalazł się na naszym terenie, minister rolnictwa zaproponował po prostu w ramach własnych środków, w ramach rezerwy, które posiada Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, element, instrument, który może być wprowadzony w tym przypadku tak zwanej pomocy de minimis. Wysokość zaproponowana, jeżeli chodzi o wielkość na hektar, jest to 850 zł, ale chcę powiedzieć, jaki jest kontekst rzeczy. Z tego, co mam informację, koła owieckie funkcjonujące na tych terenie, na tych dwóch strefach, czerwonej i żółtej, czyli z ograniczeniami ochronnej, wyceniły szkody na 750 tysięcy. Natomiast komisje powołane i za co chciałem marszałkowi, wojewodzie i podlaskiem ośrodkowi doradztwa rolniczego podziękować i izbę rolniczej, powołali komisję i w ramach, tak jakby oceniali szkody wyrządzone przez klęski żywiołowe, ocenili te szkody według tych komisji powołanych przez podlaskę ośrodek doradztwa rolniczego, gdzie powiedziałem, byli przedstawiciele wojewody, marszałka, izb rolniczych i samorządów. I te szkody się okazały 10 razy większe niż wycenione przez myśliwych. I ilość tych szkód było w 1284 gospodarstwach. I wielokrotnie się z tymi rolnikami spotykaliśmy w Ministerstwie Środowiska, no bo jeżeli chodzi o szkody łowieckie, to organem naczelnym jest zgodnie z artykułem 6 ustawy o łowieckie Minister Środowiska. Natomiast my, mówię o resorcie rolnictwa, mogliśmy zadziałać, mówiąc wprost, w tym rejonie, gdzie jest afrykański pomór świn, gdzie są ograniczenia związku, a ograniczenia, szanowni państwo, wysoka izbo, jaka jest idea? Ograniczenia, które są na tych dwóch strefach, wynikają z tego, że Polska jako kraj na granicy Schengen wdrożyła program biosekuracyjny wynikający z przepisów unijnych, oczywiście i naszych własnych, żeby jak w największym stopniu nie dopuścić do rozprzestrzenia się wirusa. A żeby nie dopuścić do rozprzestrzenia się wirusa, były, mówię w czasie przeszłym, pewne ograniczenia, jeżeli chodzi o polowania. Dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji. Wczoraj było spotkanie w Ministerstwie Środowiska z ministrem Otawskim i jeszcze z wojewodą podlaskim. Dzisiaj notabene z tego, co mi wojewoda przysłał list, ten konflikt się rozszerza, bo zaczynają przyjeżdżać rolnicy z innych terenów, nie tylko z Podlasia, jeśli chodzi o wysokość szkód powieckich. I tak jak powiedziałem, my działamy w tym terenie. Dzisiaj jest naprawdę w bardzo dużym stopniu ograniczone te zakazy i nakazy w tych dwóch strefach, łącznie z tym, że chcemy również płacić za dziki upolowane na strefie żółtej, czyli w strefie tzw. ochronnej. Bo przypominam wysokiej izbie, że my za dziki płacimy 150 lub 137 zł, czyli każdy i plus z ustawy, z rezerwy na bezpieczeństwo, na zwalczanie chorób zakaźnych. Płacimy również za utylyzację ewentualną lub oczywiście za badania. To są te kwestie. Jeśli chodzi o odstrzał dzików, to powiem tak, że ilość dzików na tym terenie i na Podlasiu i nie tylko nie wzięła się tylko i wyłącznie z tego, że wynik afrykański pomór świń, bo za 2011 i 2012 rok odstrzał przez myśliwych był wykonany w 50%. Także ta eskalacja wynika nie tylko z samego wejścia do nas, afrykańskiego pomór świń, ale również z tego, że ten odstrzał nie był wykonywany. Dzisiaj, wczoraj minister środowiska polecił lasom państwowym wykonanie zastępstwa, odstrzelania zastępców to się nazywa. Tylko jest jedna możliwość dzisiaj władcza, minister środowiska w stosunku do nadleśnic, żeby zrobić wykonawstwo zastępcze, czyli odstrzał przymusowy, dostały 11 kół łowieckich w tym terenie. Czyli nie ma tego elementu, że jest zbytnie zagęszczenie na kilometr kwadratowy tego dzika na danym terenie, bo behawioryści, czyli ci, którzy przyjeżdżali do nas z OIE, z Organizacji Światowej Zdrowia Zwierząt, zalecali, że... Wprost jest powiedziane, że depopulacja, czyli nawet wybicie tego dzika nie jest panaceumna, nie rozprzeczniaje się tego wirusa, ponieważ życie nie jest na pustki i wejdzie po prostu dzik zarazony z Białorusi. A z tego, co mi powiedział wojewoda wczoraj, wojewoda rozmawia tam z gubernatorem, chyba jak dobrze pamiętam ich, nie polują oni w stronę naszą, tylko od naszej granicy w tamtą stronę i granica jest monitorowana. I te dziki praktycznie, w przypadku dwa świnie, są skoncentrowane w tych rejonach, w tych naprawdę, czyli udaje nam się, jeżeli chodzi o punktu epizyjotycznego, trzymać, przepraszam za takie ufumowanie, tego wirusa w bardzo ograniczonym terenie, bo oczywiście chodzi tu o kwestie handlowe, żeby, dogadujemy się również z innymi krajami, żeby utworzyć tak zwano zonę, czyli rejon, z którego nie byłybyś pozyskiwane strzoda chlebna, czyli świnie i żeby mogły być sprzedane na zagranicę. Na dzień dzisiejszy mamy do dyspozycji z wyliczeń tychże komisji podlaskiego środka doradztwa rolniczego, z hektarów, które są przekazane w ramach tychże opinii, około 3 miliony 200 tysięcy złotych. Na dzień wczorajszy rolnicy złożyli do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Ministra, która przyjmuje wnioski, na zasadzie oświadczeń się podaje, oczywiście numer identyfikacyjny gospodarstwa ewidencyjny, około 70 wniosków. Bo jest taka sytuacja taka, że jeżeli rolnik dostał już odszkodowanie, to jest oczywiście odliczane w ramach tego jednego chytara. Dziękuję panie ministrze. Bo jest to rekordensata, jak sama nazwa mówi. Dziękuję bardzo. Dziękuję. I pytanie kolejne, które złożyli posłowie Elżbieta Kruki-Maci. Jeszcze dodatkowe pytanie, panie marszałku, jeśli można. A, przepraszam bardzo. Pytanie dodatkowe, które złożyć ma i złożyć za chwilę pani poseł, jak na marcu IT z Walczaka, więc jeszcze obecność pana ministra Nalewajka będzie nieodzął. Bardzo proszę. Dziękuję panie marszałku. No rzeczywiście ten problem z dzikami jest ogromny i to nie tylko dotyczy rolników, ale też wokół dużych miast. Chociażby w Krakowie też spotykamy się z tym problemem, że te dziki podchodzą do granic miast i też można je bardzo łatwo spotkać przy osiedlach. Ale to chyba będzie osobny temat na osobne pytanie, panie ministrze. Ja skorzystając z okazji dzisiaj jeszcze chciałabym zapytać o problem dotyczący eksportu polskich jabłek do Singapuru. Bardzo proszę, panie ministrze, o przedstawienie informacji na ten temat. Jak wygląda ta dostawa właśnie polskich jabłek do Singapuru? Bo te doniesienia są bardzo niepokojące. Chciałybyśmy się dowiedzieć, jak to naprawdę wygląda. Dziękuję. Dziękuję. I ponownie pan minister. Dziękuję bardzo. Więc pani poseł Wysoka Izbo, jeśli chodzi o Singapur, eksport jabłek polskich na Singapur nie wymaga zaopatrzenia partii w żadne świadectwo fitosanitarne. Jest tylko potrzebne tak zwane zezwolenie importowe, czyli importy we własnym kraju. Tu była, powiem inaczej, nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi na dzień dzisiejszy, eksportu jabłek do Singapuru. Była pewna nieścisłość wypowiedzi mojej osobiście na kongresie eksporterów. Mówię i zostało to sprostowane na drugi dzień. Nie ma żadnego problemu. Tam pojawiła się taka notka tylko w naszych przekazach prasowych, że tam chodziło o jakość jabłek, ale dosłownie nie jakość, tylko singapulcycy lubią podobno małe jabłka i słodkie. I tu była kwestia importer, eksporter tylko tego kwestii, a nie było żadnych spraw, jeśli chodzi o jabłka, że są złej jakości. Także nie ma żadnego problemu. Oświadczam w wysokiej izbie z tej mównicy, jeśli chodzi o eksport polskich jabłek do Singapuru. Poszło dzisiaj, na dzień dzisiejszy 120 ton. Importerzy są zadowoleni i konsumenci podobno też, zgodnie z informacją od pana ambasadora. Proszę? Są małe i słodkie? Podobno lubią małe i słodkie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.