Wojciech Saługa pyta: Czy wiemy, co naprawdę jemy?
Wojciech Saługa mówi o bezpieczeństwie żywności i pyta, czy konsumenci wiedzą, co jedzą. Opowiada się za ukierunkowaniem legislacji "od pola do stołu", by eliminować dopuszczone do obrotu produkty potencjalnie szkodliwe.
- Mówca zwraca uwagę, że kupując towar oczekujemy jego odpowiedniej jakości i nieszkodliwości dla zdrowia, a tymczasem pojawiają się analizy i publikacje wskazujące na obecność substancji szkodliwych.
- W wystąpieniu padają konkretne odniesienia do kontrowersji wokół oleju palmowego i przykładowo wspomniana jest wędlina, której nie zjadłby nawet kot - to podkreślenie obaw o jakość niektórych wyrobów.
- Saługa postuluje potrzebę ukierunkowania prawa tak, by od etapu produkcji po produkt finalny konsumenci mieli pewność, że to, co kupują, nie szkodzi zdrowiu - proponuje podejście "od pola do stołu".
- Mówca wskazuje na paradoks, że produkty określane przez niektórych naukowców lub innych ministrów jako szkodliwe nadal są dopuszczone do obrotu, co wymaga wyjaśnienia i ewentualnych zmian w regulacjach.
Wątpliwości dotyczące jakości żywności
- Mówca zwraca uwagę, że kupując towar oczekujemy jego odpowiedniej jakości i nieszkodliwości dla zdrowia, a tymczasem pojawiają się analizy i publikacje wskazujące na obecność substancji szkodliwych.
Przykłady niepokojących produktów
- W wystąpieniu padają konkretne odniesienia do kontrowersji wokół oleju palmowego i przykładowo wspomniana jest wędlina, której nie zjadłby nawet kot - to podkreślenie obaw o jakość niektórych wyrobów.
Postulat zmian legislacyjnych
- Saługa postuluje potrzebę ukierunkowania prawa tak, by od etapu produkcji po produkt finalny konsumenci mieli pewność, że to, co kupują, nie szkodzi zdrowiu - proponuje podejście "od pola do stołu".
Dopuszczenie do obrotu a opinie naukowe
- Mówca wskazuje na paradoks, że produkty określane przez niektórych naukowców lub innych ministrów jako szkodliwe nadal są dopuszczone do obrotu, co wymaga wyjaśnienia i ewentualnych zmian w regulacjach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Wojciech Saługa oskarża rząd: Mamicie, kłamiecie, oszukujecie
Wojciech Saługa o listach zastawnych i progu 50%
Wojciech Saługa: Rząd w chaosie, gdzie jest węgiel po 996 zł?
Wojciech Saługa: estoński CIT to polskie 'piekiełko regulacyjne'
Wojciech Saługa apeluje o dopisanie zamkniętych branż do ustawy
Wojciech Saługa pyta o status gruntów dla fabryki Zery
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krzysztof Szulowski
Krzysztof Szulowski dziękuje posłom i wspiera akredytacje laboratoriów
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski domaga się wyjaśnień: kto zyska na ustawie?
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń: Obniżenie rangi pełnomocnika ds. równego traktowania
Stefan Krajewski
Stefan Krajewski o termomodernizacji bloków i OZE
Aleksander Miszalski
Aleksander Miszalski o nowelizacji prawa geologicznego i górniczego
Konrad Frysztak
Konrad Frysztak o planach przeniesienia Polskiej Grupy Zbrojeniowej
Transkrypcja
Dziękuję panie marszałku, panie ministrze. Idząc do sklepu, kupując towar, zakładamy zawsze, że ten towar jest odpowiedniej jakości, że on jest nieszkodliwy dla nas, czyli że jest zdrowy. Ale też czytając różne publikacje, różne analizy, też słyszymy, że nie zawsze tak jest, że w tych towarach są substancje szkodliwe. Ostatnio dużo się mówiło o oleju palmowym. Też symboliczne jest kupienie wędliny takiej, co kot przyswojowy nie zje. Czyli tak naprawdę, panie ministrze, czy my wiemy, co jemy i czy to, jak kupujemy, możemy się czuć bezpiecznie. Czy to, co jemy, jest bezpieczne, czy daje nam energię do życia, czy też szkodzi zdrowiu. Bo jednocześnie słyszymy, że to jest szkodliwe, to jest szkodliwe, to jest szkodliwe, a jednocześnie jest dopuszczone do obrotu. Czy w tym kierunku nie trzeba też tej legislacji ukierunkować, żeby właśnie, tak jak tu było, mówię, od pola do stoła, żeby naprawdę już jak to, co kupujemy, żebym wiedzieli, że nam nie szkodzi, żebyśmy nie było dopuszczonych towarów, o których inny minister, inny naukowiec powie, że są szkodliwe dla zdrowia. Dziękuję.