Marek Krząkała krytykuje nowelizację ustawy o służbie zagranicznej
Marek Krząkała skrytykował projekt ustawy o służbie zagranicznej i zapowiedział sprzeciw klubu Koalicja Obywatelska. Ocenił, że nowelizacja degraduje zawód dyplomatyczny, sprzyja upolitycznieniu kadr i była procedowana w pośpiechu.
Zwrócił uwagę, że projekt był procedowany bez konsultacji i bez wysłuchania publicznego, z zastosowaniem nocnego trybu prac sejmowych. Skrytykował tłumaczenia ministra ws. pracy w warunkach pandemii i wskazał na niedbałość legislacyjną.
Wskazał, że nowela zawiera wiele poprawek, które m.in. zrównują status dyplomaty zawodowego z pracownikami bez przygotowania i doświadczenia oraz umożliwiają nadawanie stopni absolwentom Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Podkreślił też problem wygaszania stosunku pracy po 65. roku życia, co uznał za dyskryminujące i sprzeczne z kodeksem pracy.
Zaznaczył, że nowe rozwiązania - stworzenie stanowiska szefa służby zagranicznej z niskimi wymaganiami oraz konwent decydujący o ambasadorach - prowadzą do koncentracji decyzji kadrowych i upartyjnienia. Krytykował brak precyzyjnych kryteriów nowych stopni dyplomatycznych oraz system kar za brak lojalności.
Ostrzegł, że ustawa zamiast wzmacniać polską dyplomację, może ją osłabić i spowodować marginalizację kraju na forum międzynarodowym, łącząc rządy z zarzutami naruszenia praworządności. Jako klub Koalicja Obywatelska zapowiedział, że nie może przyjąć nowelizacji i będzie głosował przeciw.
Krytyka procedury
Zwrócił uwagę, że projekt był procedowany bez konsultacji i bez wysłuchania publicznego, z zastosowaniem nocnego trybu prac sejmowych. Skrytykował tłumaczenia ministra ws. pracy w warunkach pandemii i wskazał na niedbałość legislacyjną.
Zarzuty wobec treści ustawy
Wskazał, że nowela zawiera wiele poprawek, które m.in. zrównują status dyplomaty zawodowego z pracownikami bez przygotowania i doświadczenia oraz umożliwiają nadawanie stopni absolwentom Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Podkreślił też problem wygaszania stosunku pracy po 65. roku życia, co uznał za dyskryminujące i sprzeczne z kodeksem pracy.
Polityka kadrowa i upolitycznienie
Zaznaczył, że nowe rozwiązania - stworzenie stanowiska szefa służby zagranicznej z niskimi wymaganiami oraz konwent decydujący o ambasadorach - prowadzą do koncentracji decyzji kadrowych i upartyjnienia. Krytykował brak precyzyjnych kryteriów nowych stopni dyplomatycznych oraz system kar za brak lojalności.
Konsekwencje dla pozycji międzynarodowej i stanowisko polityczne
Ostrzegł, że ustawa zamiast wzmacniać polską dyplomację, może ją osłabić i spowodować marginalizację kraju na forum międzynarodowym, łącząc rządy z zarzutami naruszenia praworządności. Jako klub Koalicja Obywatelska zapowiedział, że nie może przyjąć nowelizacji i będzie głosował przeciw.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Krząkała o protokole podatkowym z Indiami i ratyfikacji
Marek Krząkała krytykuje nowelizację ustawy o służbie zagranicznej
Marek Krząkała dziękuje za zgodne procedowanie ustawy
Marek Krząkała pyta o podwyżki i alternatywę dla schetynówek
Marek Krząkała pyta o skutki zmian w art. 325 k.p.k.
Marek Krząkała o wypowiedzeniu umów o ochronie inwestycji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Kazimierz Plocke
Kazimierz Plocke pyta o rolę rolników w holdingu spożywczym
Monika Falej
Monika Falej pyta o sprzeczność polityki wobec OZE
Marek Biernacki
Marek Biernacki o konieczności zmian w prawie ratowników wodnych
Małgorzata Tracz
Małgorzata Tracz pyta, kiedy rząd zniesie zasadę 10H?
Czesław Siekierski
Czesław Siekierski pyta o wpływ ustawy na budżet i konkurencyjność
Jan Szopiński
Jan Szopiński pyta o dzierżawy gruntów bez przetargu
Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Gdy pojawiła się informacja, że projekt ustawy o służbie zagranicznej ponownie trafia pod obrady Sejmu, mieliśmy nadzieję, że rząd dokonał refleksji i wyciągnie wnioski ze wszystkich krytycznych uwag, które treść tej ustawy próbowały ratować. Niestety tak się nie stało. Paradoksem jest, że nowelizujemy ustawę, która jeszcze nie zdążyła wyjść w życie, a już zawiera kilkadziesiąt poprawek. Mści się na rządzie fakt, że w styczniu ustawa była procedowana bez konsultacji, bez wysłuchania publicznego, bez głębszej refleksji nad tak istotną materią, jaką jest służba zagraniczna. I mimo tłumaczeń pana ministra Wawrzyka na wczorajszym posiedzeniu komisji, którego cenię i szanuję, że mamy pandemię i pracujemy w trudnych warunkach, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z nieuzasadnionym pośpiechem i, delikatnie mówiąc, niedbałością legislacyjną. To rząd wprowadził w naszym Sejmie nocny tryb procedowania, pomijając konsultacje czy wysłuchanie publiczne. Robiliście tak z ustawami o Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym czy Krajowej Radzie Sądownictwa. Te siłowe rozwiązania kiedyś się na rządzie zemszczą, bo łatwo jest coś zniszczyć, ale o wiele trudniej jest odbudować przyzwoitą jakość legislacyjną i jakość naszego parlamentu. Odnosząc się szczegółowo do projektu ustawy, na uwagę zasługuje fakt, że uwzględniliście zastrzeżenia odnoszące się do praw kobiet wychowujących małe dzieci i okres macierzyństwa czy urlopu rodzicielskiego nie stanowi czasowej niemożności wykonywania obowiązków służbowych w placówce zagranicznej. Doprecyzowaliście definicję członka rodziny i umożliwiacie nadanie stopnia dyplomatycznego również osobom, które ukończyły Krajową Szkołę Administracji Publicznej. Niestety, na tym dobre rozwiązania się kończą. Ustawa o służbie zagranicznej jest zła z kilku powodów. Przede wszystkim zdegradowano status dyplomaty zawodowego, zrównując go ze statusem pracowników bez przygotowania i doświadczenia zawodowego. Osoby wysyłane do pracy na placówki zagraniczne będą miały niezweryfikowane kompetencje, które zostaną wskazane po linii partyjnej. To niedopuszczalne obniżenie poziomu merytorycznego. Równie niedopuszczalne jest, że wygaszacie stosunek pracy osobom, które ukończyły 65. rok życia. Pozbywacie się doświadczonych dyplomatów i dyskryminujecie ich ze względu na wiek. Jest to rozwiązanie niekonstytucyjne i sprzeczne z kodeksem pracy. W Krajowym Planie Odbudowy przesłanym do Brukseli rząd informuje o trudnościach na rynku pracy i zapowiada stworzenie zachęt dla osób, które chcą pracować dłużej. No to jak to jest? Ludzie starsi mogą pracować wszędzie, tylko nie w służbie zagranicznej? Na jakość pracy na pewno nie wpływa wiek, co w przeszłości udowodnił pan minister Władysław Bartoszewski. Degradujecie status ambasadora, stwarzając możliwość powołania na tę funkcję osób bez względu na spełnienie warunków, sprowadzając jego merytoryczne przygotowanie do zgodności z linią partii. Mało tego, zwalniacie go z wszelkiej odpowiedzialności, bo zakierowanie placówką odpowiedzialność prawną i dyscyplinarną ponosi jego zastępca. To upolitycznienie i upartyjnienie służby zagranicznej jest głównym zarzutem wobec tej ustawy, bo ona zamiast wzmacniać, demoluje i niszczy polską dyplomację. Tworzycie nowe stanowisko szefa służby zagranicznej, przez co kompetencje dyrektora generalnego zostaną mocno ograniczone. Taka osoba nie musi być zawodowym dyplomatą i wystarczy jej ledwo trzyletnie doświadczenie kierownicze. A przecież będzie ona decydowała o nadawaniu stopni dyplomatycznych i przebiegu kariery zawodowej. To błąd, że polityka kadrowa będzie skupiona w jednym ręku. Tworzycie nowe stopnie dyplomatyczne, ale nie precyzujecie, jakie kryteria będą obowiązywać poza żądaniem pełnej dyspozycyjności i wprowadzeniem systemu kar za brak lojalności. Powołujecie do życia konwent, by ten decydował o wyborze kandydatów na stanowisko ambasadora. Ten sztuczny twór nie spowoduje, że nasz kraj będą reprezentować ludzie wybitni, znający sztukę dyplomacji. Wystarczy, że będą wierni waszej partii. I to jest istota problemu. Zawłaszczenie wszelkich możliwych struktur państwa. Na to nie może być zgody. Zdewastowaliście wymiar sprawiedliwości i praworządność. A teraz zabieracie się za służbę zagraniczną. Zamiast wzmacniać pozycję i wzorunek Polski, spychacie ją na margines Unii Europejskiej. A wasze rządy będą kojarzone z trzęciem postępowania z artykułu 7 i naruszeniem zasady praworządności. Jeżeli ktoś liczył na poprawę naszej polityki zagranicznej poprzez tą ustawę, to niestety jest w błędzie. A szkoda. Jako klub Koalicja Obywatelska nie możemy przyjąć tej nowelizacji i będziemy głosowali przeciw. Dziękuję. Dziękuję bardzo.