Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Krząkała pyta o podwyżki i alternatywę dla schetynówek

Marek Krząkała pyta o podwyżki i alternatywę dla schetynówek

Marek Krząkała w wystąpieniu z 12 lipca 2017 r. pyta, dlaczego rząd nie korzysta ze sprawdzonego programu schetynówek i zarzuca, że planowane podwyżki mogą wynikać z problemów budżetowych. Wątpi, czy celem jest wyłącznie poprawa stanu dróg, czy raczej nieudolność rządu.

Główne pytanie


- Zwraca uwagę na program schetynówek, który jego zdaniem świetnie działał w samorządach i nie skutkował dodatkowymi podatkami, i pyta, dlaczego rząd z niego nie korzysta.

Wskazane skutki podwyżek


- Wymienia możliwe konsekwencje planowanych podwyżek: wzrost cen paliwa, wzrost cen wody, gazu i energii, planowany podatek węglowy, podwyżki cen leków w związku ze zmianą ustawy "apteka dla aptekarzy" oraz planowany wzrost cen przeglądu pojazdów o 25% od stycznia 2018 roku.

Apel o szczerość wobec społeczeństwa


- Pyta, czy nie byłoby uczciwiej przyznać Polakom, że budżet się nie dopina i trzeba podnosić podatki, zamiast przedstawiać działania jako wyłącznie dbanie o drogi.

Adresat wystąpienia


- Wystąpienie kierowane jest do marszałka, ministra i Wysokiej Izby; na końcu zwraca się bezpośrednio do Pana Mirosława Panku.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny panie marszałku, panie ministro, Wysoka Izbo. Bardzo proszę. Dziękuję bardzo. Rząd chce zadbać o stan naszych dróg i to jest oczywiście cel słuszny, chwalebny w imię szeroko pojętego bezpieczeństwa. Ale pytanie mam następujące. Dlaczego rząd nie korzysta ze sprawdzonego programu schetynówek? Programu, który świetnie działał w samorządach, a przede wszystkim nie skutkował żadnym dodatkowym podatkiem. Dlatego czy nie byłoby uczciwiej powiedzieć Polakom, budżet się nie dopina, nie radzimy sobie, przeliczyliśmy się, brak nam pieniędzy, więc musimy podnosić podatki. To by przede wszystkim tłumaczyło planowany wzrost cen za paliwo, ale i również kolejne planowane podwyżki, czyli wzrost cen wody, gazu, energii, planowany podatek węglowy, wzrost cen leków w związku ze zmianą ustawy wprowadzającą zasadę apteka dla aptekarzy, czy planowany wzrost cen przeglądu pojazdów o 25% od stycznia 2018 roku. Pytam więc, jaka jest prawdziwa przyczyna podwyżek? Czy nie lepiej mówić Polakom prawdę, czyli rzeczywiście chodzi o dbałość o drogi, czy po prostu jest to nieudolność rządu? Pan Mirosław Panku.