Waldemar Żurek: Prawo zamiast tarczy stało się narzędziem
Waldemar Żurek przedstawił projekt ustawy mający na celu przywrócenie niezależnego i bezstronnego sądu oraz naprawę skutków działań z lat 2018-2025.
W wystąpieniu wskazał mechanizmy demontażu praworządności:
neo-KRS, neosędziów, zmiany w Sądzie Najwyższym i arbitralne powoływania prezesów sądów, które przyniosły realne straty finansowe i prawne.
Projekty powstały w dialogu środowiskowym i z udziałem ekspertów oraz biorą pod uwagę wytyczne Komisji Weneckiej; mają przywrócić zaufanie i zapewnić sądową kontrolę skutków ustaw.
Wypowiedź z 21-01-2026 r.
Waldemar Żurek - Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025
https://videoparlament.pl/poslowie/waldemar-zurek
W wystąpieniu wskazał mechanizmy demontażu praworządności:
neo-KRS, neosędziów, zmiany w Sądzie Najwyższym i arbitralne powoływania prezesów sądów, które przyniosły realne straty finansowe i prawne.
Projekty powstały w dialogu środowiskowym i z udziałem ekspertów oraz biorą pod uwagę wytyczne Komisji Weneckiej; mają przywrócić zaufanie i zapewnić sądową kontrolę skutków ustaw.
Wypowiedź z 21-01-2026 r.
Waldemar Żurek - Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025
Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/waldemar-zurek
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Waldemar Żurek: Zapowiedź twardej odbudowy praworządności
Waldemar Żurek: Komisja bada polskie wątki afery Epsteina
Waldemar Żurek - Domniemanie niewinności, neosędziowie i chaos w sądach
Waldemar Żurek - Prezydent może łamać konstytucję? Ostrzeżenie
Waldemar Żurek - konferencja prasowa Ministra Sprawiedliwości
Waldemar Żurek: Ustawa Kamilka działa, zawiniły zaniedbania
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Dariusz Joński
Dariusz Joński: Ochrona ceramiki i stali przy umowach UE-Indie
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski: Ustawa o psychologach nie działa
Jolanta Piotrowska
Jolanta Piotrowska: Komisja rekomenduje ustawę o psychologach
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: Wstrzymać sprzedaż państwowej ziemi na 20 lat
PiS
PiS: Bezprawne wtargnięcie do KRS
Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk: Kapitulacja wobec Merkosuru, oskarża PiS
Artykuły
Artykuł
Dworczyk: prokuratura skierowała akt oskarżenia. Co mu zarzuca?
Artykuł
Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego. Krytyka Żurka
Artykuł
Nawrocki wetuje SAFE - Kaczyński chwali, rządzący atakują
Artykuł
Prywatna skrzynka a sprawy państwa - Żurek o akcie oskarżenia wobec Dworczyka
Artykuł
Afera Epsteina: Prokuratura wszczęła śledztwo w polskim wątku
Transkrypcja
Proszę teraz pana ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o przedstawienie uzasadnienia projektu ustawy. Bardzo proszę, panie ministrze. Kto będzie głupoty gadał, panie pośle, Dajczak? Nieskąd. Proszę dać szansę. Zobaczy pan, będzie ciekawie. Nie... Więcej wiary. Bardzo proszę, panie ministrze. Panie marszałku, Wysoka Izbo. Mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie dwa projekty ustaw przygotowywanych przez rząd służących przywróceniu praworządności w wymiarze sprawiedliwości. W pierwszej kolejności będę teraz przedstawiał projekt ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa oraz uregulowaniu skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025. Szanowni państwo, stanęliśmy przed zadaniem dokonania bilansu okresu, który w polskiej historii demokracji zapisze się jako czas bezprecedensowej próby dla fundamentów państwa prawa. Analizując wydarzenia, które nastąpiły po końcu 2015 roku nie sposób uciec od terminologii medycznej czy technicznej. Mówimy bowiem o destrukcji strukturalnej, która nie była dziełem przypadku, ale efektem metodycznych działań prawnych i faktycznych. Moim celem nie jest wyliczenie zmian legislacyjnych, ale naświetlenie mechanizmu, w którym prawo zamiast być tarczą dla obywatela stało się narzędziem demontażu niezależności sądownictwa. Możemy wyróżnić cztery filary, które podano najbardziej niszczycielskiej presji. Trybunał Konstytucyjny – proces, który rozpoczął się od paraliżu decyzyjnego, a zakończył na przekształceniu organu stojącego na straży konstytucji w instytucję legitymizującą niekonstytucyjne działania władzy wykonawczej. Krajowa Rada Sądownictwa – przerwanie kadencji członków Rady konstytucyjnej kadencji zwykłą ustawą. Zmiana sposobu ich wyboru doprowadziły do upolitycznienia organu mającego stać na straży niezależności sądów. Neo KRS stał się grzechem pierworodnym, który zainfekował cały system powołań sędziowskich. Sąd najwyższy wreszcie. Próby czystek personalnych pod pozorem obniżenia wieku emerytalnego oraz utworzenie nowych izb o wątpliwym statusie prawnym. Izba dyscyplinarna, izba kontroli, nadzwyczajny izb spraw publicznych w całości składający się z tzw. neosędziów doprowadziły do głębokiego rozłamu wewnątrz sądu i bezprecedensowego kryzysu. Mamy szereg orzeczeń sądów europejskich, polskich, legalnych sędziów Sądu Najwyższego, które wskazują, że tzw. neosędziowie w Sądzie Najwyższym nie tworzą sądu. Z tego tytułu Polska wypłaciła już ogromne odszkodowania. Ponad 5,5 mln zł płacą polscy podatnicy za działanie neosędziów w Sądzie Najwyższym. Zaraz powiem, ile czeka nas jeszcze odszkodowań, jeżeli nie zmienimy tego prawa. Polska straciła z funduszy unijnych prawie 3 mld zł. To są środki utracone bezpowrotnie. Zaniszczenie praworządności. Te pieniądze moglibyśmy wykorzystać na służbę zdrowia, na edukację. Wreszcie sądy powszechne. Zmiany w ustawie Prawo o Ustroju Sądów Powszechnych, które oddały ministrowi sprawiedliwości niemal arbitralną władzę nad powoływaniem prezesów sądów. Oraz zmiany wykluczające samorządy sędziowskie z podejmowania najważniejszych decyzji organizacyjnych w sądach na rzecz stworzenia kolegiów, które składały się tylko z prezesów sądów danego okręgu, wyznaczonych przez ministra sprawiedliwości. A także wprowadzenie systemu represji dyscyplinarnych wobec sędziów stosujących prawo europejskie, które jest także naszym prawem. Działania te wywołały skutki, których naprawa zajmie lata. Po pierwsze nastąpiło pogłębienie dysfunkcji. Czas trwania postępowań wydłużył się, a chaos kompetencyjny doprowadził do stanu niepewności prawnej dla każdego obywatela. Dramatycznie obniżono autorytet władzy sądowniczej, próbując w publicznym dyskursie doprowadzić sędziów do roli urzędników zależnych od woli politycznej. Widzieliście państwo kilka orzeczy, które zapadały ostatnio w polskich sądach. Sprawa z Poznania. Długotrwały proces w sprawie karnej uchylony przez niewłaściwe obsadzenie sądu w sprawie o zabójstwo. Mieliśmy wreszcie sprawę rozwodową, gdzie sąd nie uznaje rozstrzygnięcia z uwagi na to, że neosędzia rozstrzygał tę sprawę. Chaos, jaki zgotowało nam Prawo i Sprawiedliwość się pogłębia. Ale dam państwu przykład. Sprawa Frankowiczów, którzy toczą bój sądowy z korporacją bankową o niedozwolone klauzule umowne, wygrywają w dwóch instancjach przed legalnymi sędziami. W sądzie najwyższym skład z neosędziów nie uznaje orzeczeń sądów europejskich i kasuje tę sprawę. Długoletni spór wygrana z korporacją staje się iluzją. To państwa dzieło. Mówię do posłów Prawa i Sprawiedliwości. Wy uchwalaliście te ustawy. Wreszcie musimy otwarcie powiedzieć o wymiarze międzynarodowym. Polska z lidera przemian demokratycznych stała się przedmiotem licznych procedur naruszeniowych przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz negatywnych wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Podważanie zaufania do polskiego wymiaru sprawiedliwości to nie tylko kwestia prestiżu, ale realne zagrożenie dla współpracy sądowej w Europie, ale głównie bezpieczeństwa prawnego Polaków. Prace legislacyjne. Oba projekty ustaw, ta ustawa, która jest taką ustawą matką, jakby ją nazywamy, ustawa praworządnościowa, zostały opracowane w wyniku dialogu środowiskowego ze środowiskiem sędziów, jak i wszystkimi środowiskami prawniczymi. Podkreślenia wymaga, że projekt ten bazuje na współpracy ekspertów z Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, której zasiadają wybitni przedstawiciele świata nauki, będący również praktykami zajmującymi się problematyką funkcjonowania sądownictwa. Projekty są zgodne z kierunkowymi wytycznymi międzynarodowych organów eksperckich. W szczególności proponowane rozwiązania uwzględniają stanowiska wyrażone w opinii Komisji Weneckiej, w tym opinii z dnia 14 października 2024 roku. Spotkałem się osobiście w ubiegłym tygodniu z przedstawicielami Komisji Weneckiej, którzy byli w Polsce, i omawialiśmy te zagadnienia. W opinii tej Komisja Wenecka nie przedstawia jednak konkretnego rozwiązania, jakie należy zastosować, ale zarysowuje warunki, które należy spełnić, które ma przyjąć polski ustawodawca. To są propozycje. Projekt ustawy, który Państwu dzisiaj przedstawiam, spełnia te warunki. Zgodnie z wymaganiami zakreślonymi przez Komisję Wenecką, projekt zapewnia także sądową kontrolę prawidłowości skutków ustawy w odniesieniu do poszczególnych osób. Projektowana ustawa prowadzi do wykonania zaleceń wynikających z wyroku pilotażowego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 23 listopada 2023 roku w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce. Proszę Państwa, dzisiaj w Europejskim Trybunale Praw Człowieka mamy zamrożone ponad 1100 spraw, które zarzucają, że w Polskim Sądzie Najwyższym zasiadają osoby nieuprawnione, nie tworzą sądu. Z tego tytułu wypłaciliśmy już realnie 5,5 mln, ale za każdą przegraną sprawę w Europejskim Trybunale płacimy 10 tys. euro. To jest minimalna kwota. Wtedy, kiedy nie ma ugody. Kto to płaci? Polscy podatnicy z naszego budżetu. Przemrużcie sobie Państwo przez 1100 spraw oczekujących. Ale na tym nie koniec, bo jak zobaczycie wokandy w Sądzie Najwyższym, to każdego dnia togi ubierają neosędziowie. Za każde ich wyjście na salę rozpraw polski podatnik będzie płacił. Nie panowie posłowi, którzy teraz krzyczą.
---
---