Tomasz Lenz oskarża Marszałka o tuszowanie głosowań
Tomasz Lenz w wystąpieniu w Sejmie skrytykował Marszałka Kuchcińskiego za rzekome ukrywanie nagrań i brak reakcji prokuratury w sprawie podwójnego głosowania posłanki Zwiercan. Domagał się wyjaśnień i twierdził, że takie działania przekształcają Sejm w atrapę.
Tomasz Lenz pytał, gdzie są zabezpieczone nagrania z głosowania posłanki Zwiercan, sugerując, że materiały zostały ukryte „w szufladzie”. Przypominał, że wcześniej inny marszałek skierował podobną sprawę do prokuratury, w której zapadł wyrok, i zarzucał brak działań ze strony obecnego przewodniczącego izby.
Mówił o przeniesieniu obrad 16 grudnia 2016 roku do sali kolumnowej po wypowiedzi posła Szczerby, wskazując, że wtedy zamknięto drzwi przed innymi klubami i że istnieją dokumenty oraz nagrania potwierdzające niejasności z obecnością i głosowaniami. Wspomniał też, że minister podpisał listę obecności dzień po posiedzeniu.
Lenz zarzucił, że naciski, jakim ulega marszałek, powodują, iż parlament stał się atrapą i że posłowie spotykają się zbyt rzadko, „raz w miesiącu”. Krytykował też zachowanie posłów z sali, wzywał do opanowania emocji i odnosił się do reakcji posła Suskiego oraz roli prezesa Kaczyńskiego.
W swoim wystąpieniu Tomasz Lenz wielokrotnie wzywał do zaangażowania prokuratury i do wyjaśnienia dokumentów oraz nagrań dotyczących głosowań. Podkreślał, że brak reakcji organów i kierownictwa izby podważa praworządność i porządek obrad.
Zarzuty wobec Marszałka
Tomasz Lenz pytał, gdzie są zabezpieczone nagrania z głosowania posłanki Zwiercan, sugerując, że materiały zostały ukryte „w szufladzie”. Przypominał, że wcześniej inny marszałek skierował podobną sprawę do prokuratury, w której zapadł wyrok, i zarzucał brak działań ze strony obecnego przewodniczącego izby.
Przeniesienie obrad do sali kolumnowej
Mówił o przeniesieniu obrad 16 grudnia 2016 roku do sali kolumnowej po wypowiedzi posła Szczerby, wskazując, że wtedy zamknięto drzwi przed innymi klubami i że istnieją dokumenty oraz nagrania potwierdzające niejasności z obecnością i głosowaniami. Wspomniał też, że minister podpisał listę obecności dzień po posiedzeniu.
Ocena funkcjonowania parlamentu
Lenz zarzucił, że naciski, jakim ulega marszałek, powodują, iż parlament stał się atrapą i że posłowie spotykają się zbyt rzadko, „raz w miesiącu”. Krytykował też zachowanie posłów z sali, wzywał do opanowania emocji i odnosił się do reakcji posła Suskiego oraz roli prezesa Kaczyńskiego.
Żądanie wyjaśnień i rola prokuratury
W swoim wystąpieniu Tomasz Lenz wielokrotnie wzywał do zaangażowania prokuratury i do wyjaśnienia dokumentów oraz nagrań dotyczących głosowań. Podkreślał, że brak reakcji organów i kierownictwa izby podważa praworządność i porządek obrad.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Lenz ostro o Terleckim: 'monstrum' w prezydium Sejmu
Tomasz Lenz: Ostrzeżenie przed ograniczeniem kontroli nad służbami
Tomasz Lenz apeluje o więcej psychologów i szkoleń dla służb
Tomasz Lenz wzywa do jednomyślnej oceny: To było ludobójstwo
Tomasz Lenz o przyszłości Partnerstwa Wschodniego
Tomasz Lenz żąda ogłoszenia wyników głosowania
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Anita Czerwińska
Anita Czerwińska pyta o termin wypłaty rent socjalnych
Andrzej Kryj
Andrzej Kryj popiera ustawę o wsparciu osób niepełnosprawnych
Agnieszka Ścigaj
Agnieszka Ścigaj: Ustawa to krok, ale to nie rozwiązuje problemu
Rajmund Miller
Rajmund Miller o opóźnieniach we wprowadzaniu e-zwolnień
Jacek Świat
Jacek Świat apeluje o przyjęcie ustawy wspierającej niepełnosprawnych
Małgorzata Zwiercan
Małgorzata Zwiercan popiera projekt dla osób niepełnosprawnych
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, dobrze, że Państwo mówią o prokuratorze, to super, to od tego właśnie zacznę może, jeżeli Państwo chcą prokuratura na mnie wysyłać. Pan poseł na mnie wysyła prokuraturę? Tak? Pan? Pan Suski? Tak, bo właśnie to jest wasz styl rządzenia. A ja mam pytanie do Marszałka Kuchcińskiego. Pamięta pan? Panie Marszałku, ja mówię do panów parlamentarzystów, którzy krzyczą do mnie, że wysyłał na mnie prokuraturę. Ja nie słyszałem, ale oczywiście bardzo proszę nie pokrzykiwać z sali. Dziękuję bardzo. Bardzo proszę. Więc mam pytanie do pana Marszałka Kuchcińskiego. Przypomnę mu ważny dzień w tej izbie, kiedy to pani posłanka Zwiercan zagłosowała na dwie ręce, używając automatu do głosowania jak fortepianu, głosując zresztą, zachcąc, nie chcąc, tatę pana premiera, pana posła Morawieckiego. No tak się złożyło. Nie miało na to wpływu. Podobno zabezpieczono nagrania. Panie Marszałku, gdzie pan imię? W szufladzie? U siebie? W biurku? Gdzie one są? Prokuratura się do dzisiaj tym nie zajmuje. Nie ma! W czarnej dziurze, panie Marszałku. Przypomnę, że pan Marszałek Borowski swego czasu, gdy zahałali się tak posłowie SLD, był pierwszą osobą, która skierował sprawę do prokuratury. Jak pan wie, w tej sprawie zapadł wyrok. Pan nie robi w tej sprawie nic. Pan mówi, że dba pan o praworządność, o porządek w tym sejmie, gdzie się głosuje na dwie ręce? A dlaczego tak się dzieje? Bo posłanka Zwiercan zagłosowała z PiS-em. Złamała prawo, żeby móc przegłosować kolejną osobę do ciała, które i tak jest wybrane niezgodnie z Konstytucją. I pan to wszystko po prostu aprobuje. I pan tym kieruje. Tym działaniem przestępczym. Panie Marszałku, ja pana znam nie od dzisiaj. Pan jest przyzwoitym, porządnym człowiekiem. Co się z panem stało? Szanowni państwo, pan poseł Suski niech się uspokoi, bo wiem, że go zawsze lekko ponosi, ale trochę spokojnie. Panie Marszałku, był pan pierwszą osobą w historii polskiego Sejmu, pierwszym marszałkiem, który nie poradził sobie w czasie obrad z tego powodu, że jeden z posłów wypowiedział nic tak naprawdę nieznaczące słowa. Panie Marszałku, kochamy. A powiedział to pan poseł Szczerba. I wydawać się mogło, no cóż się takiego może dalej dziać na sali obrad, kiedy pan poseł Szczerba wypowiada takie słowa. W konsekwencji tych słów, w braku umiejętności zapanowania nad swoimi emocjami, w braku umiejętności zapanowania nad izbą. I wykorzystaniem regulaminu Sejmu doprowadził pan do tego, że 16 grudnia 2016 roku po raz pierwszy w historii przeniesiono obrady Sejmu do sali kolumnowej. Ba! Przeniesiono po raz pierwszy, zamykając drzwi przed resztą klubów parlamentarnych. O tym mówię. Prawda? Nie mogliśmy tam wejść. Pan Marszałek przeniósł obrady do sali kolumnowej. Przypomnę panu Suskiemu, że są dokumenty potwierdzające, kto głosował, a kto nie głosował w tej sali kolumnowej. Są też nagrania potwierdzające, że są posłowie, którzy niby głosowali. Czy pan może uspokoić pana Suska? Staram się. Albo mu dać Melisę, albo mu uspokoić. To niech się pan postara, panie Marszłoku. Bardzo poproszę. Tak? Więc przypomnę, że jest nagranie, w którym minister Ziobro, minister sprawiedliwości podpisuje się na liście obecności dzień po posiedzeniu w sali kolumnowej. A w dokumentach jest potwierdzone, że głosował w tym głosowaniu. Przestępstwo, prokuratura. Co w tej sprawie pan robi? Doprowadził pan do tego, że parlament jest atrapą. To nawet nie jest parlament PRL-u. Tam takie rzeczy się nie działy. Naciski, jakim pan ulega swojemu prezesowi Kaczyńskiemu, powodują, że zamienił właśnie pan Sejm w atrapę. Spotykamy się tak naprawdę raz w miesiącu, tu parlamentarzyści. Dziwi to opinię publiczną, podchodzi do tego krytycznie. Dlaczego parlamentarzyści nie pracują? Dlaczego spotykają się tak rzadko i spotykają się raz w miesiącu? Nie, pani poseł, ja pani powiem, dlaczego spotykamy się raz w miesiącu. Żeby w telewizji, w mediach publicznych nie pokazywać krytycznych opinii o PiSie. Bardzo dziękuję. Bo wy się tego po prostu boicie. Dziękuję bardzo. Teraz w imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna pan poseł Jerzy Mejszta, by cię bardzo proszę.