Grzegorz Braun o eurokołchozowych normach i wolności kierowców
Grzegorz Braun mówił, że Zjednoczona Urzę Prawica, implementując „eurokołchozowe totalniackie normy”, czyni z kierowców prześladowaną mniejszość. Zadeklarował, że woli, by polskie prawo gwarantowało wolność kierowców zamiast podporządkowywania ich zewnętrznym normom.
Grzegorz Braun argumentuje, że proponowane regulacje mają charakter narzucający i określa je jako "eurokołchozowe" oraz "totalniackie". Wypowiedź zawierała ostrą krytykę zmian i obrazowe sformułowania, takie jak „ratuj się kto może”, by podkreślić rzekome zagrożenie dla kierowców.
W swoim wystąpieniu sugerował ironicznie, że kierowcy mogliby ubiegać się o status mniejszości, co dawałoby im nowe prawa i możliwość odwołań do „eurokołchozowych trybunałów”. Jednocześnie zaznaczył, że to rozwiązanie nie odpowiadałoby mu jako realna droga.
Braun podkreślił, że preferuje sytuację, w której to polskie prawo stanowi o wolnościach obywateli. Wskazał na potrzebę gwarancji "wolności Tomku w swoim domku" także „w swoim samochodzie, w swoim garażu i na polskiej drodze”, przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że wolność nie oznacza „jazdy pod prąd”.
Wypowiedź utrzymana była w ostrym, krytycznym i momentami ironicznym tonie. Użycie mocnych określeń takich jak "totalniacy" miało podkreślić sprzeciw wobec narzucanych norm i mobilizować do obrony wolności kierowców.
Główne zarzuty wobec norm
Grzegorz Braun argumentuje, że proponowane regulacje mają charakter narzucający i określa je jako "eurokołchozowe" oraz "totalniackie". Wypowiedź zawierała ostrą krytykę zmian i obrazowe sformułowania, takie jak „ratuj się kto może”, by podkreślić rzekome zagrożenie dla kierowców.
Propozycja statusu mniejszości
W swoim wystąpieniu sugerował ironicznie, że kierowcy mogliby ubiegać się o status mniejszości, co dawałoby im nowe prawa i możliwość odwołań do „eurokołchozowych trybunałów”. Jednocześnie zaznaczył, że to rozwiązanie nie odpowiadałoby mu jako realna droga.
Postulat suwerenności prawa i wolności
Braun podkreślił, że preferuje sytuację, w której to polskie prawo stanowi o wolnościach obywateli. Wskazał na potrzebę gwarancji "wolności Tomku w swoim domku" także „w swoim samochodzie, w swoim garażu i na polskiej drodze”, przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że wolność nie oznacza „jazdy pod prąd”.
Retoryka i ton wystąpienia
Wypowiedź utrzymana była w ostrym, krytycznym i momentami ironicznym tonie. Użycie mocnych określeń takich jak "totalniacy" miało podkreślić sprzeciw wobec narzucanych norm i mobilizować do obrony wolności kierowców.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Grzegorz Braun krytykuje działania prezydenta wobec Ukrainy
Grzegorz Braun ostrzega przed przymusem szczepień w służbach mundurowych
Grzegorz Braun: Fałszywa pandemia i krytyka wsparcia dla show-biznesu
Grzegorz Braun pyta o 'szprycowanie' i wzywa do rozliczeń
Grzegorz Braun sprzeciwia się europrokuratorom
Grzegorz Braun: 'Budżet klęski' i krytyka fałszywej pandemii
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Tomasz Nowak
Tomasz Nowak krytykuje rząd za brak działań ws. KPO i ETS
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński o błędach wobec Rosji i decyzjach energetycznych
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń pyta o dostępność egzaminów i nieuprawnione potwierdzenia
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń krytykuje zmiany w Prawie pocztowym
Zdzisław Wolski
Zdzisław Wolski o wynagrodzeniach rodzin zastępczych i rejestrze
Piotr Król
Piotr Król broni Poczty Polskiej i krytykuje obchodzenie prawa
Artykuły
Transkrypcja
Szczęść Boże wszystkim kierowcom, posiadaczom pojazdów rozmaitych marek i ratuj się kto może, kiedy Zjednoczona Urzę Prawica, implementując eurokołchozowe totalniackie normy, czyni z kierowców prześladowaną mniejszość. I może to jest ścieżka wyjścia z tego tunelu grozy. Może zamiast walczyć z tymi eurokołchozowymi wiatrakami należy wystarać się o status mniejszości dla kierowców i wtedy zaczną przysługiwać nam wreszcie jakieś prawa i wtedy będziemy mieli my pałkę na was totalniacy, będziemy się odwoływać do eurokołchozowych trybunałów w każdej sprawie. No nie, oczywiście tego byśmy nie chcieli. Chcielibyśmy, żeby to w Polsce prawo stanowiło, że jesteśmy ludźmi wolnymi, że wolność Tomku w swoim domku i wolność Tomku w swoim samochodzie, w swoim garażu i na polskiej drodze. Ale wolność to nie jazda pod prąd, panie pośle.