Patryk Jaki o walce z pijanymi kierowcami: konfiskata aut
Patryk Jaki mówił w Sejmie o walce z pijanymi kierowcami i przedstawił propozycje zaostrzenia kar w nowelizacji kodeksu karnego zaproponowanej przez Solidarną Polskę. Zajął stanowisko za konfiskatą samochodów przy stężeniu alkoholu powyżej jednego promila, obowiązkową publikacją wizerunków sprawców oraz objęciem regulacji także prowadzeniem pod wpływem narkotyków.
W 2012 roku na polskich drogach odnotowano 336 555 wypadków, w których zginęło 3 520 osób, a 45 094 zostały ranne. Policja zatrzymała 169 323 pijanych kierowców; wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców było 4 467 (12%), a śmierć w tych zdarzeniach poniosło 584 osoby (16%). Mówca podkreślił, że Polska jest liderem tej niechlubnej statystyki w Unii Europejskiej.
W praktyce karami dla pijanych kierowców są głównie grzywny około 1 000 zł, około 40% orzeczeń trafia w zawieszenie, a jedynie 1% to kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Przywołał badania OBOP, z których wynika, że ponad połowa badanych nie uznaje przepadku prawa jazdy za karę odstraszającą. Zwrócił też uwagę na społeczne przyzwolenie i przykłady, gdy zabrane prawo jazdy nie powstrzymuje sprawców przed dalszą jazdą.
W projekcie zgłoszonym przez Solidarną Polskę zaproponowano konfiskatę samochodów pijanym kierowcom przy stężeniu powyżej jednego promila oraz obowiązkowe publikowanie wizerunków sprawców jako element prewencyjny. Projekt obejmuje też osoby prowadzące pod wpływem narkotyków. Mówca argumentował, że próg jednego promila jest wystarczająco miarodajny, by stwierdzić świadome popełnienie przestępstwa.
Przywołał przykład spadku liczby skazanych pijanych kierowców z niemal 180 tys. w 2006 r. do 140 tys. w 2007 r. po wprowadzeniu sądów 24‑godzinnych, co ma świadczyć o skuteczności państwa i nieuchronności kary. Jako dramatyczne przykłady wskazał powtarzające się przypadki recydywy oraz wypadek spowodowany przez kierującą pod wpływem narkotyków, w którym zginęły dzieci.
Najważniejsze liczby
W 2012 roku na polskich drogach odnotowano 336 555 wypadków, w których zginęło 3 520 osób, a 45 094 zostały ranne. Policja zatrzymała 169 323 pijanych kierowców; wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców było 4 467 (12%), a śmierć w tych zdarzeniach poniosło 584 osoby (16%). Mówca podkreślił, że Polska jest liderem tej niechlubnej statystyki w Unii Europejskiej.
Ocena stosowanych kar
W praktyce karami dla pijanych kierowców są głównie grzywny około 1 000 zł, około 40% orzeczeń trafia w zawieszenie, a jedynie 1% to kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Przywołał badania OBOP, z których wynika, że ponad połowa badanych nie uznaje przepadku prawa jazdy za karę odstraszającą. Zwrócił też uwagę na społeczne przyzwolenie i przykłady, gdy zabrane prawo jazdy nie powstrzymuje sprawców przed dalszą jazdą.
Proponowane rozwiązania
W projekcie zgłoszonym przez Solidarną Polskę zaproponowano konfiskatę samochodów pijanym kierowcom przy stężeniu powyżej jednego promila oraz obowiązkowe publikowanie wizerunków sprawców jako element prewencyjny. Projekt obejmuje też osoby prowadzące pod wpływem narkotyków. Mówca argumentował, że próg jednego promila jest wystarczająco miarodajny, by stwierdzić świadome popełnienie przestępstwa.
Przykłady i skuteczność państwa
Przywołał przykład spadku liczby skazanych pijanych kierowców z niemal 180 tys. w 2006 r. do 140 tys. w 2007 r. po wprowadzeniu sądów 24‑godzinnych, co ma świadczyć o skuteczności państwa i nieuchronności kary. Jako dramatyczne przykłady wskazał powtarzające się przypadki recydywy oraz wypadek spowodowany przez kierującą pod wpływem narkotyków, w którym zginęły dzieci.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Patryk Jaki tłumaczy wybór jednego systemu informacji prawnej
Patryk Jaki żąda 5-minutowej przerwy i krytykuje ministra
Patryk Jaki krytykuje likwidację kopalń i pakiet klimatyczny
Patryk Jaki krytykuje retorykę rządu i 25% wykonania dróg
Patryk Jaki krytykuje opóźnienia w rozbudowie dróg
Patryk Jaki: Bilans finansowy Polski w UE - kto zyskuje?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Franciszek Stefaniuk
Franciszek Stefaniuk stwierdza, że poseł Dera się nie zmienił
Piotr Zgorzelski
Piotr Zgorzelski apeluje o przywrócenie sądów i poparcie projektu
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska krytycznie o projekcie druku 1174
Piotr Zgorzelski
Piotr Zgorzelski pyta o analizy likwidacji sądów
Bogdan Rzońca
Bogdan Rzońca pyta o likwidację sądów w małych miastach
Józefa Hrynkiewicz
Józefa Hrynkiewicz krytykuje sprawozdanie o ochronie dzieci
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Pani Marszałek, Wysoki Sejm, dzisiaj za sprawą nowelizacji kodeksu karnego zaproponowanego przez Solidarną Polskę zajmiemy się problemem niezwykle istotnym Wysoka Izba. Problemem, który jest w naszej ocenie warty bardzo poważnej debaty, ponieważ pijani kierowcy, o których będziemy za chwilę mówić, są powodem dramatów tysięcy polskich rodzin. Pijani kierowcy to prawdziwa plaga, szczególnie w naszym kraju. I żeby nie być gołosłownym, podeprę się faktami, statystykami policji. Proszę bardzo, troszeczkę liczb. W 2012 roku mieliśmy na drogach 336 555 wypadków. W tych wypadkach zginęło 3520 osób. Rannych na polskich drogach 45094. Z czego pijanych kierowców 169 323 osoby złapane. Wypadków z udziałem nieszczęśwych kierowców liczba również zatrważająca. 4467, czyli aż 12% wypadków odbywało się z udziałem nieszczęśwych kierowców. Śmierć w wyniku wypadków z udziałem osób nieszczęśwych poniosło 584 osoby, czyli aż 16% ogółu osób biorących udział w tych wydarzeniach. Co warto podkreślić, Wysoka Izbo? Jesteśmy liderami tej niechlubnej statystyki w całej Unii Europejskiej. Czyli jak pokazały liczby, problem jest niezwykle poważny, niezwykle istotny. I trzeba coś z nim wreszcie zrobić. Warto się na chwilę też pochylić nad tym, jakie są orzekane kary, czyli jakie stosuje się w związku z tym środki prewencyjne. Kiedy przyjrzymy się praktyce, zobaczymy, że dla pijanych kierowców są to głównie kary grzywne w wysokości około 1000 zł. Około 40% kar orzekanych jest w zawieszeniu, a zaledwie tylko 1% kar to kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Warto przy tej okazji sięgnąć Wysoka Izbo do badań OBOP-u, które pokazują, że ponad połowa badanych osób przepadek prawa jazdy nie uważa za karę odstraszającą, nie uważa za karę dotkliwą. Do tego problemu trzeba dodać dość powszechne, niestety w Polsce, duże przyzwolenie społeczne na prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu. Nasze doświadczenie, niestety bardzo bolesne, pokazuje, że zabieranie prawa jazdy nie jest problemem dla wielu pijanych kierowców. Okazuje się, że dla nich jest to tylko formalna czynność, zabranie papierka, po czym dalej można wsiąść do samochodu i popełnić to przestępstwo. Przykład można znaleźć niedaleko w Warszawie około 3 miesięcy temu. Jedynego dnia nasz obywatel został złapany po pijanemu, zabrano mu prawo jazdy. Drugiego dnia znów po pijanemu wsiadł za kierownicę bez prawa jazdy i spowodował wypadek. Takich sytuacji można by było, niestety, podkreślam jeszcze raz, przytaczać bardzo dużo. Czyli mamy poważny problem. 200 tysięcy wysoka izbo, około 200 tysięcy pijanych kierowców, pijanych kierowców, którzy zostali złapani w wyniku działań policji. W związku z tym należałoby sobie zadać pytanie, jaka jest prawdziwa ilość osób jeżdżących pod wpływem alkoholu. I w ciemno można powiedzieć, że jest to liczba znacząco wyższa niż 200 tysięcy. 200 tysięcy rocznie pijanych kierowców wsiada za kółko i stwarza potencjalne zagrożenie. Jedno jest pewne wysoka izbo. Mamy plagę pijanych kierowców, mamy bardzo poważny problem. I musimy sobie zadać pytanie, czy polskie państwo wobec tego problemu musi być bezradne. Czy polskie państwo nie może czegoś z tą sprawą zrobić. I tutaj chciałbym pokazać, że nie musi tak być. Polskie państwo nie musi być bezradne. Podam przykład. W 2006 roku złapano i skazano niemalże 180 tysięcy pijanych kierowców. W roku 2007, po wprowadzeniu już słynnych sądów 24-godzinnych, okazało się, że ta liczba spadła drastycznie do 140 tysięcy. 40 tysięcy mniej przypadków. Dlatego okazuje się, że państwo może być skuteczne. Okazuje się, że państwo może coś w tej sprawie zrobić. Okazuje się, że aktywność państwa i nieuchronność kary ma niezwykle istotny wpływ na ostateczny efekt w postaci zmniejszenia ilości pijanych kierowców na drogach. Mamy problem, szukamy rozwiązania. Co dzisiaj za sprawą tego projektu ustawy proponuje państwu w Wysokiej Izbie Solidarna Polska? Proponujemy, aby zabierać samochody pijanym kierowcom. Zabierać samochody pijanym kierowcom, ale już od razu uprzedzę pytania, wątpliwości, które się przy tej okazji pojawiają. To znaczy, czy jesteśmy pewni, czy ta osoba rzeczywiście była pijana, czy była tak pijana, żeby stosować aż tak wydawałoby się drastyczny środek karny. Dlatego również na to pytanie mamy odpowiedź. Proponujemy jeden promil. Po jednym promilu zabierajmy samochody. Ponieważ nikt mi nie wmówi, że osoba, która ma ponad jeden promil alkoholu we krwi, to jest osoba, która przypadkowo poprzez jabłka, innego rodzaju płyny do płukania ust albo winogrona znalazła się w stanie, który wskazuje na nietrzeźwość. Nie, nic z tego, Wysoka Izbo. Jeden procent promila to dla nas bezpieczna granica, za pomocą której jesteśmy w stanie stwierdzić każdorazowo, że osoba, która wsiadała za kierownicę, świadomie popełniała przestępstwo, świadomie stwarzała zagrożenie na drodze, świadomie może, bądź powodowała wypadki również śmiertelne. Czyli jeden promil. Jednocześnie proponujemy, czyli to jest jeden z tych elementów nieuchronności kary, obligatoryjne publikowanie wizerunku sprawców, które w naszym przekonaniu również będzie miało znaczący charakter prewencyjny, odstraszający. Jednocześnie chcemy zaznaczyć, że ten projekt dostawy dotyczy narkotyków. Osób, które prowadzą samochody również pod wpływem narkotyków. I tutaj doświadczenia nasze są przykre, bo jeżeli już mówię Państwu o ostatnim czasie, to również około trzech miesięcy temu słyszeliście Państwo niedaleko, około 100 km od miejsca, gdzie teraz odbywa się ta debata. Kobieta pod wpływem narkotyków zabiła dwójkę dzieci za kółkiem samochodu na przejściu dla pieszych, które wybierały się do szkoły. To są realne problemy, od których nie możemy uciekać. Wysoka Izba. Co jeszcze niezwykle istotne. My nie chcemy nikogo wsadzać od razu do więzienia. Właśnie musimy się zastanowić nad tym, czy dzisiaj pijani kierowcy, którzy na przykład działają w warunkach recydywy i za drugim razem, jeżeli są złapani również na jeździe po PNM, co będzie skuteczniejszym i lepszym dla polskiego państwa środkiem odstraszającym. Czy posadzenie takiej osoby do więzienia na wiele lat, czy może zabranie mu samochodu, czyli zabranie narzędzia popełniania przestępstwa. Czy nie jest to rozwiązanie tańsze i skuteczniejsze dla polskiego państwa? Czy to właśnie nie jest ta aktywność polskiego państwa? Ta aktywność, która pokazuje, że polskie państwo nie musi być w tej sprawie bezradne. To są Wysoka Izbo pytania, które musimy sobie dzisiaj zadać. I zmierzając już do konstatacji, chciałbym powiedzieć, Wysoka Izbo, że jeżeli zgodzilibyśmy się kontynuować pracę nad tym projektem, czyli skierować go do komisji, jesteśmy w stanie poszukać kompromisu w tych rozwiązaniach i zgodzić się na przykład na przepadek samochodu w warunkach recydywy. Dobrze. To może być dla nas element ewentualnego kompromisu. Warto też podkreślić, że to nie są rozwiązania, które wymyśliliśmy sobie z kapelusza. Te rozwiązania działają w innych państwach. Na przykład dzisiaj już, bez warunków recydywy, we Francji, kiedy osoba prowadząca samochód ma ponad 0,8 promila alkoholu we krwi, stosuje się konflikaty samochodu. Istnieje możliwość konflikaty samochodu we Francji, na którą się tak często powołujemy. Ale takich przypadków jest znacząco więcej. Dlatego jeszcze raz podkreślam, możemy poszukać kompromis w tej sprawie. Ale jedno jest pewne, Wysoka Izbo. Polskie państwo nie może dalej bezradnie przyglądać się fali, pladze pijanych kierowców. Pijanych kierowców, którzy zabijają tak dużą ilość Polaków rocznie. I jeżeli nic nie zrobimy, Wysoka Izbo, to nie liczmy, że problem sam się rozwiąże. Polska, jak mówiłem, jest liderem tych wszystkich, niechlubnym liderem tych wszystkich statystyk. I albo aktywność polskiego państwa, albo nasza praca, Wysoka Izbo, albo dalej czekajmy, aż pijani kierowcy będą zabijali, będą wsiadali za kółko i będą mordowali. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo pani pośle.