Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Patryk Jaki krytykuje projekt o fotoradarach i wnioskuje odrzucenie

Patryk Jaki krytykuje projekt o fotoradarach i wnioskuje odrzucenie

Patryk Jaki przedstawił krytyczne stanowisko wobec projektu ustawy o fotoradarach i zgłosił wniosek o jego odrzucenie. Twierdził, że projekt otwiera furtkę do finansowania nowych fotoradarów zamiast przeznaczać środki na drogi i nazwał działania partyjne „cyrkiem” i „oszustwem”.

Najważniejsze ustalenia


Patryk Jaki przypomniał, że Solidarna Polska była autorem wcześniejszego projektu mającego na celu ograniczenie liczby fotoradarów, stworzenie specjalnego funduszu i racjonalizację ich lokalizacji. Podkreślił, że w obecnym projekcie te rozwiązania nie zostały uwzględnione, a zapisy umożliwiają przeznaczanie środków na nowe urządzenia.

Zarzuty proceduralne


Mówca zarzucił, że podkomisja i formalna konstrukcja projektu służyły raczej politycznej propagandzie niż merytorycznej debacie. Stwierdził, że większość postulatów wnioskodawców została odrzucona i że proces stał się „partyjnym czołgiem” zamiast miejscem kompromisu.

Dowody i statystyki


Jaki powołał się na statystyki policji wskazujące, że województwa z największą liczbą fotoradarów notują najwięcej wypadków. Przywołał też raporty Unii Europejskiej oraz raport NIK z 2011 r., które jego zdaniem pokazują brak korelacji między liczbą mandatów a poprawą bezpieczeństwa i wskazują na lokowanie urządzeń tam, gdzie łatwo można pozyskiwać wpływy.

Postulat i konsekwencje


Na koniec Patryk Jaki oraz Solidarna Polska zgłosili wniosek o odrzucenie projektu, wzywając do prawdziwej debaty nad skutecznością fotoradarów. Zwrócił uwagę na kwestię reglamentacji autostrad i bramek, które jego zdaniem ograniczają dostęp do bezpiecznych dróg i służą czerpaniu dochodów przez administrację rządową.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, Szanowni Goście. Po pierwsze Solidarna Polska jest autorem projektu, który wpłynął najwcześniej w sprawie fotoradarów i miał za zadanie po pierwsze ograniczenie ich ilości, po drugie stworzenie specjalnego funduszu, dzięki któremu można by było w sposób lepszy wykorzystywać środki, które pozyskujemy z fotoradarów. Po trzecie chcieliśmy poprawić efektywność geograficzną stawiania tych oto urządzeń i po czwarte żądaliśmy faktycznej i prawdziwej debaty na temat tego, czy te urządzenia poprawiają bezpieczeństwo. Cała ta formalna konstrukcja Platformy Obywatelskiej, stworzenie m.in. podkomisji miała na celu przekonanie wnioskodawców, czyli m.in. nas, do tego, że fotoradary poprawiają bezpieczeństwo. Niestety nic takiego się nie stało, ba, wytworzono jeden wielki cyrk propagandowy po to, żeby stworzyć taką przestrzeń do pozyskania pieniędzy na budowę nowych fotoradarów. I dlaczego tak się stało, o czym nie mówił żaden z moich szanownych przedmówców. Jeżeli przyjrzymy się szczegółowo do komisyjnego projektu ustawy, to zauważymy, że on de facto otwiera furtkę do przeznaczania tych środków na nowe fotoradary. Czyli państwo, ja pamiętam jak minister Nowak ponad pół roku temu mówił z tej oto mównicy, że obiecuję, że środki pozyskane z tej całej wielkiej przestrzeni nowych fotoradarów zostaną przeznaczone na budowę dróg, a nie na nowe fotoradary. Tymczasem, co dzisiaj widzimy, projekt ustawy, który mówi dokładnie co innego. Państwo zastosowaliście bardzo sprytny zabieg, bo dopisujecie do ustawy o drogach publicznych punkt mówiący o tym, że przeznaczycie środki na zadania inwestycyjne związane z poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale jednocześnie zostawiacie punkt pierwszy tej oto ustawy, artykuł 20d, który mówi, ustęp drugi, który mówi, cytuję, że środki przeznaczone w całości na finansowanie utrzymania i funkcjonowania infrastruktury oraz urządzeń drogowych. Jak rozumiem termin urządzeń drogowych w całości wyczerpuje definicję m.in. urządzeń stacjonarnych typu fotoradary. Gratuluję. Jest to fantastyczne oszustwo. Natomiast my, panie przewodniczący, na coś takiego na pewno się nie zgodzimy. To po pierwsze. A po drugie już co do samej dyskusji. Pan m.in. obiecywał, że ta podkomisja będzie po to, aby wypracować konsensus pomiędzy wszystkimi projektami ustaw, taki, który zadowoliłby większość osób, która interesowała się tym tematem, ale również opinię publiczną. Niestety, zamiast tego, podkomisja okazała się takim groteskowym, partyjnym cyrkiem, a nie miejscem, gdzie można było wypracować jakikolwiek kompromis. Przypominam, że większość wnioskodawców wnosiła m.in. o ograniczenie liczby fotoradarów, o stworzenie specjalnych funduszy, o racjonalizację geograficzną urządzeń, o badanie legalności ich działania. Z tego wszystkiego, panie przewodniczący, nie zostało nic. Wszystko wyrzuciliście do kosza. Stworzyliście tylko taką partyjną machinę, partyjny czołg, który przejechał przez te wszystkie projekty po to, żeby stworzyć furtkę do budowy nowych fotoradarów. I taka jest niestety bardzo przykra prawda z tego wszystkiego. I niestety, zmierzając już do jakiejś konstatacji, rząd dalej jest dumny z budowy fotoradarów, dalej twierdzi, że poprawiają bezpieczeństwo, a musimy przypomnieć kilka bardzo konkretnych faktów. Otóż według statystyk policji, w województwach, w których zamontowano największą liczbę fotoradarów, to znaczy w województwie śląskim, mazowieckim, dochodzi do największej ilości wypadków. Pierwszy dowód. Dowód numer dwa. Wszystkie raporty Unii Europejskiej wskazują jednoznacznie, że pomiędzy krajem, w których wystawia się największą liczbę mandatów z fotoradarów, a krajem, w których wystawia się najmniejszą, czyli Austrią a Włochami, nie ma żadnej różnicy, jeżeli chodzi o poprawę efektywności narzędzi bezpieczeństwa na drodze. To jest kolejny dowód, mówiący o tym, że fotoradary po prostu nie poprawiają bezpieczeństwa na drodze. Ba, jeżeli chodzi teraz o stawianie tych urządzeń, możemy sięgnąć już do gotowego raportu NIK-u z 2011 roku, który mówi jednoznacznie, że większość fotoradarów jest postawiona w miejscach, gdzie nie gdzie poprawiają bezpieczeństwo, ale gdzie w łatwy sposób można wyciągnąć pieniądze od kierowców. I na sam koniec najważniejszy chyba argument. Jeżeli Państwo chcecie naprawdę poprawić bezpieczeństwo na drogach i chcecie, żeby mniej ludzi ginęło na drogach, to proszę bardzo, wszystkie statystyki pokazują, że na autostradach 1% wypadków kończy się śmiertelnie. Dlatego zadaję pytanie, skoro chcecie poprawić bezpieczeństwo na drogach, to dlaczego reglamentujecie dostęp do autostrad? Dlaczego stawiacie tam bramki? Im więcej ludzi na autostradach, tym więcej ludzi żyje. I to są fakty. Ale wiecie, dlaczego wy tego nie robicie? Wy tego nie robicie dlatego, bo autostrady i bramki na autostradach, co dają? Dają pieniądze, kolejne pieniądze ministrowi Rostowskiemu. Dokładnie tak samo, jak te urządzenia stacjonarne i fotoradary. I w związku z tym, w związku z tą waszą wielką hipokryzją, Solidarna Polska zgłasza wniosek o odrzucenie tego projektu. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu posłowi.