Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Włodzimierz Czarzasty: Nowe otwarcie w stosunkach polsko‑niemieckich

Włodzimierz Czarzasty: Nowe otwarcie w stosunkach polsko‑niemieckich

Włodzimierz Czarzasty relacjonuje przebieg wizyty i ocenia, że wszystkie drzwi, które powinny być otworzone, zostały otwarte. Podkreśla nowe otwarcie z okazji 35-lecia Paktu Polsko‑Niemieckiego i perspektywę zacieśnienia parlamentarnej współpracy.

Marszałek odnosi się również do kwestii międzynarodowych:


mówi o konieczności aktywności wobec sygnałów zza Atlantyku, o roli Stanów Zjednoczonych i o potrzebie obrony struktur NATO. Zwraca uwagę na potrzebę przejrzystej i silnej polityki bezpieczeństwa.

W sprawach krajowych Czarzasty informuje o terminowym przekazaniu budżetu, planowanych głosowaniach do Trybunału Konstytucyjnego i o zamiarze szybkiego ogłoszenia procedury naboru nowych sędziów. Podkreśla konieczność wybierania kandydatów odpowiedzialnych i kompetentnych.

Wypowiedź z 15-01-2026 r.

Włodzimierz Czarzasty - Konferencja prasowa


Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/wlodzimierz-czarzasty

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jak podsumuje Pan Marszałek i to dzisiejsza aktywność, i te wczorajsze? Generalnie ten wyjazd to sukces? Trudno mi mówić o swoim wyjeździe, ale uważam, że wszystkie drzwi, które powinny być otworzone, zostały otwarte. Uważam, że nowe otwarcie na 35-lecie Paktu Polsko-Niemieckiego zostało zrobione. Uważam, że wszystkie słowa zostały powiedziane. To, czego należy się spodziewać w tym roku? W tym roku należy się spodziewać spotkania szefów parlamentów trzech parlamentów, francuskiego, niemieckiego i polskiego, bo jest 35-lecie Trójkąta Weimarskiego. To, czego trzeba się spodziewać, to wspólna debata w tym samym czasie parlamentu niemieckiego i polskiego na temat przyszłości stosunków polsko-niemieckich oraz podsumowania traktatu polsko-niemieckiego. Może wspólnego oświadczenia. To, czego trzeba się spodziewać, to potencjalnie powołania formy parlamentarnej, współpracy takiej, jaką mamy my z Ukrainą, a Niemcy z Francją, między Polską a Niemcami. To najwyższa forma współpracy parlamentarnej. Dobre rozmowy z panem prezydentem, dobre rozmowy z szefową parlamentu, dobre rozmowy z panem ministrem Pistoriusem, które dotyczyły części rzeczy, o których nie jestem upoważniony, żeby przekazywać te sprawy, ale jemu byłem. Więc myślę, że to dobry czas. Jak pan marszałek interpretuje, bo wspomniał podczas wykładu, że prezydent Trump jest ciekawym zjawiskiem w kontekście Grenlandii. Ciekawe zjawisko. Jak pan marszałek interpretuje? Proszę państwa, nie za bardzo sobie wyobrażamy w tej chwili, jako członkowie Unii Europejskiej, jako członkowie Paktu NATO, że jeden członek NATO będzie atakował albo zawłaszczał tereny innego członka NATO. W związku z tym to jest ciekawa historia. Ja wiem, że w polityce międzynarodowej i w ogóle w polityce trzeba mieć cierpliwość. W związku z tym od słów do czynów jeszcze jest kawałek drogi. No ale trzeba mówić, co się na ten temat myśli. Trzeba mówić, to by się stało źle, gdybyśmy się w rodzinie kłócili. I trzeba to jasno mówić. Pan prezydent Trump myślę, że jest w tej chwili na etapie ustalania swojej polityki ostatecznej w stosunku do Unii Europejskiej i państw europejskich. Im bardziej będziemy aktywni w tej sprawie i pokazywali to, czego chcemy, to czego żądamy, to co jest dla nas najważniejsze, to wydaje mi się, że w tej sprawie, w tej polityce trzeba być aktywni. I to wczoraj i przedwczoraj robiłem. No i tak to jest z tym panem prezydentem Trumpem. Trzeba pamiętać, że Stany Zjednoczone są naszym najważniejszym partnerem poza NATO, a Stany Zjednoczone skoro są kluczowym partnerem w NATO. Ale jeżeli ktoś to podważa, jeżeli pan prezydent Trump czasami daje sygnały takie, że może to NATO to się już dalej w takim kształcie nie będzie utrzymywało, no to trzeba walczyć o te struktury, bo walczymy o swoje bezpieczeństwo. To co Władysław Kosiniak-Kamysz robi to jest bardzo ważne. Jeżeli doprowadziłby do podpisania porozumienia w tym roku między Polską a Niemcami, porozumienia, które by miały taką klauzulę podobną do artykułu 5 w NATO między naszymi państwami, to uważam, że to jest dobra robota i właściwy kierunek. Umacnianie Polski w ramach Unii Europejskiej i umacnianie Unii Europejskiej poprzez Polskę. Z polityki wewnętrznej prezydent nie może zawytować ustawy budżetowej, ale już są takie sygnały, że prawdopodobnie do Trybunału Konstytucyjnego wyśle. Stąd też jakie to może rodzić konsekwencje, biorąc pod uwagę, że nie ma tej większości, która jest potrzebna, by Trybunał orzekał. No i z drugiej strony jaka będzie odpowiedź w kontekście powołania członków Trybunału zgłaszanych przez koalicję w Hongkongu. Najpierw budżet. Najważniejszym elementem w budżecie to, że dzisiaj środa, że wczoraj zgodnie z harmonogramem budżet powinien być przekazany do pana prezydenta. Ja wyjeżdżając w poniedziałek podpisałem to przekazanie do pana prezydenta, budżet trafił. Więc terminowo sprawa jest zamknięta. Co to znaczy? To znaczy, że budżet będzie obowiązywał, nawet jeżeli nie zostanie podpisany i nawet jeżeli pójdzie do Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym ja nie za bardzo, prawdę powiedziawszy, widzę jakiekolwiek poważne zagrożenia, poza tym, że pan prezydent coś powie, coś określi i zgłosi jakieś pretensje. Do pretensji pana prezydenta, choć ich nie rozumiem, jestem przyzwyczajony. W związku z tym sprawę budżetu uważam na tym etapie pozytywnie dla Polski załatwioną. Uwagi pana prezydenta szanuję, ale nie za bardzo się nimi przejmuję, powiem szczerze. To jest ta sprawa, jeżeli chodzi o Trybunał Konstytucyjny. Jeżeli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, to pierwsza rzecz, która się wydarzy, to będziemy głosowali te dwie osoby, które do Trybunału Konstytucyjnego w tej chwili są zgłoszone. Z tego co pamiętam, to jest wpisane do porządku obrad najbliższego parlamentu, czyli w przyszłym tygodniu. Te dwie kandydatury zostaną przygłosowane. W momencie, kiedy ta procedura zostanie zamknięta, to następnym projektem będzie ogłoszenie procedury naboru w tej chwili już chyba sześciu członków Trybunału Konstytucyjnego i zgodnie z decyzją koalicji to zrobię. Kiedy de facto mogliby o tym powiedzieć? To jest kwestia terminarza. W polityce kwestia terminów to jest taka sytuacja, że należy od tego uciekać. Bo jak Panu powiem, że to będzie w pierwszym tygodniu lutego, będzie rozpiczcany ten konkurs, który powinien się zakończyć, powiedzmy, że damy 30 dni na to, żeby zgłaszać kandydatury. To będzie pierwszy tydzień wtedy marca, potem to musi wejść na Sejm. Jak Panu powiem 7 marca, to będziecie i słusznie Państwo mnie z tej daty rozliczać. W związku z tym wolę powiedzieć, rozpoczynamy procedurę i nie będziemy znakami w sprawie tej procedury. Po prostu muszę usiąść, wziąć specjalistów z Departamentu Prawnego i rozpisać tak, żeby to wszystko było zgodnie z przepisami. Nie będzie żadnej tajemnicy, ale trzeba raczej się spodziewać, że będzie to szybko niż późno. Będą kandydaci głośnieni też przez silewisko sędziowskie? Trybunale Konstytucyjne? Nie wiem, jaki będzie tryb wybierania przez poszczególne formacje i zgłaszania przez poszczególne formacje tych kandydatów. Jedyna rzecz, co do której mam nadzieję i jestem pewien, to to, że to będą ludzie odpowiedzialni, odpowiednio wykształceni i po prostu rozsądni. To jest podstawowe kryterium. I tak będzie. Powracając do wątku Pana Prezydenta, jak Pan Marszałek widzi możliwość współpracy i dalszej pracy z Prezydentem, który z jednej strony wysyła swoje ustawy do Sejmu, a z drugiej strony praktycznie każdą wytłuje? Proszę Pana, po pierwsze nie wysyła znowu tak dużo tych ustaw, dlatego że Pan Prezydent chciałby, żeby mówić o tym, że jest tam niesłychanie pracowity i co tydzień wysyła ustawy. Nie, to jest nieprawda. Po pierwsze nie wysyła ich dużo. Po drugie wiele z tych ustaw jest niechlujnie przygotowanych. Tuż przed wyjazdem podpisałem, odesłaliśmy do uzupełnienia dwie ustawy Panu Prezydentowi. Przyszły uzupełnienia, które okazały się absolutnie irracjonalne i nieuzupełnione. W związku z tym odesłałem Panu Prezydentowi do uzupełnienia te ustawy podobnie. W związku z tym nie jest tak, że jest tam zespół wybitnych specjalistów, którzy po prostu przygotowują ustawy bez skazy. Nie mam o to pretensji, tylko chcę to jasno powiedzieć. Pan Prezydent będzie wetował ustawy, dlatego że przyjął taką linię polityczną i tutaj ważna sprawa. To nie jest linia polityczna związana z nazwiskiem Włodzimierza Czarzastego, bo usiłuję się w tej chwili zrobić taką narrację. Mówię o środowiskach prawicowych, opisie o Panu Nawrockim, że to jest tak, że przyszedł zły Czarzasty i w związku z tym muszę wszystko wetować, bo to jest zły człowiek. Po pierwsze, nie skierowałem do zamrażarki żadnej ustawy Pana Prezydenta. Odsyłam mu tylko jak nieźle wykonana robota, żeby ją poprawił. Natomiast Pan Prezydent, zanim pojawiła się moja skromna osoba, zawetował już 15 ustaw. W związku z tym proszę popatrzeć na to w ten sposób. Szymon Hołownia był raczej otwarty na stosunki z Panem Prezydentem i mimo tego zawetował przy Panu Szymonie Hołowni 15 ustaw, czyli o czym to świadczy. Jest linia polityczna Prezydenta, żeby wszystko zrobić, żeby temu rządowi bez względu na to, czy...

---