Daniel Obajtek - Paliwo drożeje o 2 zł. Kto zawinił?
Poseł Daniel Obajtek komentuje wzrost cen paliw, twierdząc, że już kilka dni wcześniej przewidział podwyżkę o 2 zł i wskazuje na brak stabilizacji ze strony rządu i zarządu Orlenu. Ostrzega przed narastającymi brakami paliw na stacjach i konsekwencjami dla rolników i kierowców.
Najważniejsze informacje
Obajtek podkreśla, że jego wcześniejsze prognozy dotyczące wzrostu cen sprawdziły się. Krytykuje obecną ekipę rządzącą i zarząd Orlenu za brak umiejętności stabilizowania cen paliw.
Porównanie z okresem prezesury
Poseł przypomina, że w czasie jego kierowania spółką ceny i kursy były wyższe, a mimo to według niego udało się utrzymywać mniejsze ceny i stabilizację. Wskazuje też na wypowiedź premiera Donalda Tuska o teoretycznej cenie 5,19 zł jako przykład rozmijania się z rzeczywistością.
Ryzyko braków i skutki społeczne
Obajtek ostrzega, że na stacjach coraz bardziej brakuje paliwa i że skutki tych problemów poniosą rolnicy i zwykli użytkownicy samochodów. Zwraca uwagę na ekonomiczne i praktyczne konsekwencje niestabilności rynku paliw.
Zobacz pełne wystąpienie, aby poznać szczegóły i komentarz posła Daniela Obajtka. Subskrybuj kanał i obejrzyj materiał do końca.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Parę dni temu mówiłem, że paliwo będzie o 2 złote droższe i zobaczcie, i macie paliwo o 2 złote droższe. Ta ekipa, ten rząd i ten zarząd Orlenu nie potrafi stabilizować cen, nie umieją tego robić. I zobaczcie, dziś barełka jest 110 dolarów, dolar 3,70, a za naszych czasów barełka była po 120 dolarów, dolar po 4,30 i potrafiliśmy stabilizować ceny i te ceny były mniejsze. A jeszcze jedno, a słowa pana premiera Donalda Tuska pamiętacie, że paliwo powinno być po 5,19 i to wtedy mówił, kiedy barełka była 120 dolarów, a dolar po 4,30. Proszę bardzo, działajcie panowie. I jeszcze jedna sprawa, coraz bardziej na stacjach brakuje paliwa i będzie brakować. Ja się nie dziwię ludziom, że wszyscy ruszają na stacje, bo nie ma stabilizacji, a na sam koniec będzie płacił za to rolnik i każdy użytkownik samochodu.