Prezydent Karol Nawrocki - Broni polskiej wsi, podpis 10 ustaw
Prezydent Karol Nawrocki podpisał dziesięć ustaw, w tym inicjowaną przez siebie ustawę o obronie polskiej wsi, która wprowadza 10-letni zakaz wyprzedaży ziemi obcokrajowcom. W wystąpieniu podkreślił konieczność ochrony rolników wobec zagrożeń takich jak umowa Mercosur, napływ towarów z Ukrainy i wymogi zielonego ładu.
Najważniejsze decyzje
Prezydent poinformował o podpisie dziesięciu ustaw. Wśród nich kluczowa jest ustawa o obronie polskiej wsi, zapoczątkowana na czwartym dniu prezydentury podczas spotkania z rolnikami w Krąpieli. Nowe prawo zakazuje wyprzedaży polskiej ziemi obcokrajowcom na dziesięć lat.
Kontekst i zagrożenia
Wskazał na konkretne zagrożenia dla polskiego rolnictwa: skutki umowy Mercosur, niekontrolowany napływ towarów rolnych z Ukrainy oraz dodatkowe obciążenia wynikające z wymogów zielonego ładu. Podkreślił, że państwo musi stać po stronie rolników, bo od tego zależy bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Współpraca, krytyka, liczby
Prezydent podkreślił swoją konstruktywną postawę wobec rządu i wyliczył dotychczasowe decyzje: 167 podpisanych ustaw ogółem, 16 własnych inicjatyw ustawodawczych oraz odrzucone przez większość 15 z nich. Zaznaczył, że niektóre ustawy miały charakter techniczny, inne poprawiano po jego uwagach.
Inicjatywy społeczne i deregulacja
Wśród podpisanych ustaw wymienił zapomogi dla doktorantów, deregulację obowiązków administracyjnych banków spółdzielczych oraz możliwość zdalnego działania organów fundacji i stowarzyszeń. Zaznaczył, że tam gdzie prawo wymaga poprawy, proponuje konstruktywne rozwiązania.
Wezwanie do dialogu
Prezydent podkreślił, że jego działania mają na celu dobro obywateli i silną Polskę. Zachęcamy do subskrypcji, komentarzy i dyskusji pod materiałem - podzielcie się opinią o proponowanych zmianach i ochronie polskiej wsi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowni Państwo, za mną kolejne decyzje w sprawie ustaw przesłanych do Prezydenta Rzeczypospolitej w bieżącym procesie legislacyjnym. Tym razem zdecydowałem o podpisie pod dziesięcioma ustawami, które trafiły na moje biurko. Wśród nich znajduje się projekt szczególny – ustawa o obronie polskiej wsi. To projekt, który zainicjowałem już w czwartym dniu swojej prezydentury podczas spotkania z rolnikami w Krąpieli, w województwie zachodniopomorskim. Dzięki mojej inicjatywie ustawodawczej przy poparciu praktycznie całego parlamentu przyjęto rozwiązanie, które na dziesięć lat zakazuje wyprzedaży polskiej ziemi w obce ręce. Teraz to rozwiązanie staje się powszechnie obowiązującym prawem Rzeczypospolitej. Polska wieś jest dziś wystawiona na liczne i poważne zagrożenia. Z jednej strony uderzają w nią skutki umowy Merkosur. Z drugiej – niekontrolowany napływ towarów rolnych z Ukrainy. Do tego dochodzą wymogi tzw. zielonego ładu, który w wielu przypadkach nakłada na rolników kolejne nieuzasadnione ciężary. Będę tak jak do tej pory podejmował działania we współpracy ze środowiskami rolniczymi, które będą zapobiegać kryzysowi na polskiej wsi. W tych okolicznościach państwo polskie musi stać po stronie polskich rolników. Ta ustawa jest takim działaniem, jednak potrzebne będzie dalsze wsparcie i ochrona rolników, którzy są fundamentem naszego bezpieczeństwa żywnościowego. To pierwszy, ale ważny krok na tej drodze. Krok możliwy dzięki państwa decyzji z czerwca 2025 roku. Wspólnie bronimy polską wieś przed wyprzedażą polskiej ziemi. Szanowni Państwo, dzisiejsze decyzje oznaczają również, że łącznie podpisałem już 167 ustaw. Mówię o tym, ponieważ zapewne nie usłyszą państwo tego od premiera, ani od przedstawicieli rządu. Zamiast tego podejmowane znowu będą próby przykrywania własnej niekompetencji opowieścią o rzekomym blokowaniu prac rządu przez prezydenta. To opowieść fałszywa. To próba politycznej manipulacji. Narracja całkowicie sprzeczna z faktami. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że 167 podpisanych ustaw to dużo. Liczba jest spora, jednak musimy zdawać sobie sprawę, że wśród nich wiele ma charakter jedynie techniczny. Oczywiście są też takie, które zostały przyjęte po wcześniejszym wskazaniu przeze mnie błędów i odmowie podpisu. Po uwzględnieniu moich uwag zostały one podpisane. Gdy mówiłem, że będę zachęcał ten rząd do pracy, to miałem na myśli również takie działanie. Naprawienie przez rząd poprzednich swoich błędów dotyczy między innymi ustawy wygaszającej specjalne traktowanie Ukraińców w Polsce, ustawy wprowadzającej tarczę energetyczną, a także poprawionej, po moim wecie, ustawy o zapasach produktów naftowych i gazu. Gdybym wówczas nie powiedział jednoznacznego nie, w Polsce wciąż funkcjonowałby szereg specjalnych zasad dla Ukraińców. Mielibyśmy także wiatraki obok naszych domów, a preferencję miałoby utrzymywanie strategicznych zapasów energetycznych poza granicami naszego kraju. Dlatego chcę powiedzieć jasno, za moim wetem zawsze stoi konstruktywna propozycja. Lepsze prawo, prawo bliższe oczekiwaniom Polaków, niż to, które przygotował rząd. Co znamienne, wśród wszystkich 194 ustaw, które zostały mi przedłożone, zabrakło tych, które realizowałyby najważniejsze obietnice obecnej koalicji rządowej. Zabrakło ustaw realizujących głośno zapowiadane 100 konkretów, czy zobowiązań innych partii koalicyjnych. Nie pojawiły się projekty dotyczące wyższej kwoty wolnej od podatku, dopłat do wynajmu mieszkań dla młodych, akademików dla studentów za złotówkę, czy bonów stomatologicznych dla dzieci. W czasie, gdy rząd nie realizował swoich zobowiązań, ja przedstawiłem 16 inicjatyw ustawodawczych. Wśród nich znalazły się projekty obniżające ceny prądu dla rodzin i firm, podwyższające drugi próg podatkowy, obniżające podatki dla rodzin wychowujących dwójkę dzieci oraz zapewniające godną waloryzację emerytur dla seniorów. Rząd i większość parlamentarna powiedziały jednak jak dotąd weto dla 15 z 16 tych projektów, nie pracując nad nimi. To najlepiej pokazuje, z jaką sytuacją mamy dziś do czynienia. Rząd nie realizuje własnych obietnic, a jednocześnie blokuje rozwiązania, których oczekują Polacy. Mimo to moje podejście pozostaje konstruktywne. Dlatego złożyłem dziś podpis m.in. pod ustawą o zapomogach dla doktorantów. Ustawa ta, choć jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić, w przypadku tego rządu nie zapewnia środków finansowych, tworzy jednak instrument prawny umożliwiający wypłatę takich zapomóg z własnych środków uczelni. Skorzystają na tym młodsi polscy naukowcy, o których musimy dbać lepiej niż do tej pory. Podpisałem także ustawę deregulującą obowiązki administracyjne dla banków współdzielczych. Uproszczenie ich działania pozwoli im skuteczniej konkurować o klientów z globalnymi korporacjami i uwolni je od nadmiernego gąszczu administracyjnych wymogów. W ramach działań deregulacyjnych podpisałem również ustawę umożliwiającą zdalne działanie organów fundacji i stowarzyszeń. To ważne i potrzebne ułatwienie dla organizacji pozarządowych. Chcę powiedzieć jasno. Podpisuję się pod dobrym prawem, a tam gdzie prawo wymaga poprawy, staram się je zmieniać między innymi przedstawiając własne pozytywne propozycje, bo Polacy oczekują od rządzących poważnego traktowania zobowiązań wobec obywateli. Moim obowiązkiem jako prezydenta Rzeczypospolitej jest stać na straży interesów Polaków i budować silną Polskę. Tylko te cele przyświecają wszystkim moim decyzjom. Nie blokuję rządu tam, gdzie mogę to wręcz pomagać naprawiać jego własne błędy. Tu bowiem nie o politykę chodzi, a o dobro i pomyślność obywateli. Warto by wszyscy o tym pamiętali. Dziękuję bardzo.