Michał Jaros krytykuje politykę gospodarczą rządu
Michał Jaros w wystąpieniu ostro skrytykował działania rządu wobec gospodarki i zaapelował o dymisje, jeśli nie będzie realnego wsparcia dla przedsiębiorców. Twierdził, że likwidacja spółek komandytowych, wprowadzenie podatku cukrowego i zamykanie biznesów prowadzą do dramatów właścicieli i pracowników.
- Jaros oskarżał rząd i ministrów o ignorowanie ludzkich dramatów oraz popełnianie błędów, za które zapłacą polscy podatnicy. Podkreślał, że polityka podatkowa i regulacyjna powoduje likwidację firm i utratę miejsc pracy.
- Wystąpienie zwracało uwagę na bezpośrednie konsekwencje dla przedsiębiorców - zamykanie biznesów i brak adekwatnego wsparcia uniemożliwiają utrzymanie firm i miejsc pracy. Wymienił spółki komandytowe i podatek cukrowy jako przykłady szkodliwych rozwiązań.
- Jaros wezwał premiera i ministrów do odwagi i honoru, by stanęli przed przedsiębiorcami i zaproponowali pomoc, a jeśli tego nie zrobią, by podali się do dymisji. Podsumował wystąpienie mocnym oskarżeniem o niszczenie polskiej gospodarki i słowem "Wstyd".
Zarzuty wobec rządu
- Jaros oskarżał rząd i ministrów o ignorowanie ludzkich dramatów oraz popełnianie błędów, za które zapłacą polscy podatnicy. Podkreślał, że polityka podatkowa i regulacyjna powoduje likwidację firm i utratę miejsc pracy.
Skutki dla przedsiębiorców
- Wystąpienie zwracało uwagę na bezpośrednie konsekwencje dla przedsiębiorców - zamykanie biznesów i brak adekwatnego wsparcia uniemożliwiają utrzymanie firm i miejsc pracy. Wymienił spółki komandytowe i podatek cukrowy jako przykłady szkodliwych rozwiązań.
Apel o odpowiedzialność i dymisje
- Jaros wezwał premiera i ministrów do odwagi i honoru, by stanęli przed przedsiębiorcami i zaproponowali pomoc, a jeśli tego nie zrobią, by podali się do dymisji. Podsumował wystąpienie mocnym oskarżeniem o niszczenie polskiej gospodarki i słowem "Wstyd".
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Jaros wzywa do odrzucenia projektu akcyzowego i krytykuje kary
Michał Jaros pyta o opóźnienia i platformę zamówień
Michał Jaros krytykuje opodatkowanie spółek komandytowych
Michał Jaros pyta o wycinkę drzew, wiatraki i kopertę prezesa
Michał Jaros krytykuje plany podwyższenia stawek VAT
Michał Jaros o finansach 2020: zarzuca rządowi fikcję danych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Borowiak
Joanna Borowiak rekomenduje Piotra Wawrzyka na Rzecznika
Aleksandra Gajewska
Aleksandra Gajewska: apel o zakaz zbliżania dla sprawców przemocy
Dobromir Sośnierz
Dobromir Sośnierz: Zamykanie gospodarki było błędem i chaosem pomocy
Konrad Frysztak
Konrad Frysztak krytykuje 'podział łupów' w projekcie ustawy
Rafał Adamczyk
Rafał Adamczyk: 'przeciąganie liny' przy zmianie ustawy
Robert Gontarz
Robert Gontarz ogłasza harmonogram dzisiejszych posiedzeń komisji
Transkrypcja
Szanowny panie marszałku, panie ministrze, wysoka izbo. Gospodarka głupcza, to warto by powiedzieć ministrom i premierom, a szczególnie premierom Morawieckiemu i premierowi Gowinowi. Bo oni ani tego nie chcą słyszeć, ani widzieć i spoglądać na ludzkie dramaty. Na dramaty przedsiębiorców i ich pracowników. Zamykacie ludziom biznesy, likwidujecie spółki komandytowe, wprowadzacie podatek cukrowy. Absurd goni absurd. Popłyniacie błędy. Ale się tym nie przejmujecie, bo przecież za te błędy wy nie zapłacicie. Bo przecież rząd sam się wyżywi. Za te błędy zapłacą polscy podatnicy. I to jest zły kierunek, który obraliście. Likwidując te biznesy narażacie ludzi na ich dramaty. Tak naprawdę likwidujecie ich biznesy. Panie marszałku, jeśli mógłbym jeszcze kontynuować. Ta sytuacja, która ma miejsce w Polsce jest sytuacją złą. Dlatego, że nie pozwalacie wolnym ludziom, wolnym Polkom i wolnym Polakom w wolności prowadzić ich biznesów. I zamiast tego, jak zamykacie ich biznesy, nie dajecie im żadnej szansy na to, żeby dostali wsparcie, na to, żeby utrzymali chociażby miejsca pracy, na to, żeby utrzymali swoje firmy. Tego nie robicie. I ja uważam, panie ministrze, że jeżeli nie macie honoru i odwagi stanąć w tej izbie. To ma myśli oczywiście pana premiera Gowina i premiera Morawieckiego. I stanąć naprzeciw tych przedsiębiorców ze wszystkich polskich miast. I powiedzieć im, że pomożemy wam, to naprawdę poddajcie się do dymisji. Bo niszczycie polski biznes, niszczycie polskich przedsiębiorców, niszczycie polską gospodarkę. Po prostu niszczycie Polskę. Wstyd.