Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Jaros o opłacie przekształceniowej i przyszłości emerytur

Michał Jaros o opłacie przekształceniowej i przyszłości emerytur

Michał Jaros skrytykował pomysł opłaty przekształceniowej i oskarżył rząd o sięgnięcie do 162 miliardów zł oszczędności obywateli. Ostrzegał, że zmiany uderzą w niemal 16 milionów Polek i Polaków oraz obniżą przyszłe emerytury.

Najważniejsze zarzuty


Michał Jaros zarzucił rządowi, że opłata przekształceniowa to sposób na jednorazowe ratowanie rzekomo zrównoważonego budżetu - zdaniem mówcy rząd „zrabuje” część z 162 miliardów zgromadzonych przez obywateli.

Dane o wysokości przyszłych emerytur


W mowie Jaros przywołał prognozy ZUS i organizacji międzynarodowych - według ZUS stopa zastąpienia w 2018 roku miała wynosić około 56%, czyli ponad 5 pkt proc. mniej niż w 2013 roku. Raport OECD wskazywał, że osoby, które rozpoczęły pracę w 2016 roku, mogą otrzymać emeryturę na poziomie 31,6% - gorzej tylko w Meksyku. Z kolei raport Komisji Europejskiej z 2018 roku prognozuje spadek do około 23,5% w 2060 roku.

Krytyka nazewnictwa i polityczna ocena opłaty


Jaros pytał retorycznie, czy opłata przekształceniowa nie powinna raczej nosić nazwy "opłata pomocowa dla rządu" i dopytywał, jakie jeszcze nowe podatki rząd planuje wprowadzić.

Pytania o przyszłe pokolenia


Mówca podkreślił obawy o los dzieci i wnuków - przypomniał, że dziś na jednego emeryta przypadają trzy osoby pracujące, a w kolejnym pokoleniu będą to już tylko dwie, i pytał, dlaczego los przyszłych emerytów ma być zmarginalizowany.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Kilka dni temu pytałem o to jeszcze, jakie rząd PiS nałoży na Polaków podatki, kontrybucje i opłaty. Dziś prawie 16 milionom Polek i Polaków zrabujecie część ze 162 miliardów odłożonych przez nich pieniędzy. Tylko po to, żeby jednorazowo ratować swój pseudo zrównoważony budżet. Po pierwsze, dziś na jednego emeryta przypadają trzy osoby pracujące, a w następnym pokoleniu będą to jedynie dwie osoby pracujące. Po drugie, według ZUS w 2018 roku stopa zastąpienia będzie wynosiła około 56%, ponad 5 punktów procentowych mniej niż w 2013 roku. Po trzecie, według raportu OECD w Polsce wysokość przyszłej emerytury u osób, które rozpoczęły pracę w 2016 roku, będzie wynosić jedynie 31,6%. Gorzej będzie tylko w Meksyku. Raport Komisji Europejskiej z 2018 roku mówi, że w 2060 będzie to zaledwie 23,5%. Dlaczego wskazujecie przyszłych emerytów na głodowe emerytury? Dlaczego nie interesuje Was los naszych dzieci i wnuków? Czy opłata przekształceniowa nie powinna się nazywać opłatą pomocową dla PiS? Jakie jeszcze podatki zamieczacie wprowadzić? Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.