Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław Kaczyński: Polska potrzebuje nowej, kompetentnej władzy

Jarosław Kaczyński: Polska potrzebuje nowej, kompetentnej władzy

Jarosław Kaczyński składa noworoczne życzenia i podkreśla, że prawdziwe szczęście wspólnoty zależy od jednej rzeczy - zmiany władzy na taką, która rządzi w polskim interesie.

W swoim wystąpieniu alarmuje o systemowym łamaniu prawa i załamaniu mechanizmów państwa prawa, co przekłada się na niepewność gospodarczą i osłabienie suwerenności.

Wzywa do budowy racjonalnego, sprawnego rządu przed wyborami w 2026 roku; zwraca uwagę na przypadki działania na korzyść interesów gospodarek zagranicznych zamiast Polski.

Wypowiedź z 12-01-2026 r.

Jarosław Kaczyński - Konferencja prasowa


Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/jaroslaw-kaczynski

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, ja przede wszystkim też muszę złożyć Państwu życzenia wszystkiego dobrego, wszelkiego szczęścia w tym rozpoczynającym się dopiero roku. Szczęścia, które jeśli chodzi o nas, jako wspólnotę, jako Polaków, powinno sprowadzać się do jednego. Musimy mieć nową władzę, taką, która umie rządzić, chce rządzić i rządzi w polskim interesie. Rządzi w interesie narodu polskiego. Oczywiście wybory te w terminie konstytucyjnym odbędą się w roku kolejnym. Oczywiście zawsze mogą różne rzeczy się zdarzyć, ale to jest najbardziej prawdopodobna data. Ale przynajmniej w tym roku dwudziestym szóstym powinniśmy się do tej sytuacji sukcesu. Szansy na zbudowanie w Polsce racjonalnego, dobrego, sprawnego rządu powinniśmy się zbliżyć. I tu proszę Państwa jest trochę różnych problemów, a mogę nawet powiedzieć troszkę różnych kłopotów. Jeśli Państwo pozwolą, to kilka słów na ten temat powiem. Bo mamy z jednej strony problem tego, co w naszym kraju się dzieje. W naszym kraju dzisiaj niszczone jest państwo, bo niszczy się praworządność, niszczy się już coś więcej niż praworządność. Prawo. No bo jeśli władza podejmuje decyzje, które już w ogóle nie mają żadnego związku z prawem, są całkowicie, jak to prawnicy mówią, kontralegem, przeciw prawu, no to wtedy przestaje działać ten mechanizm prawa. Mechanizm, który polega na tym, że tworzy się, co prawda w sposób sztuczny, bo to nie są jakieś prawa o charakterze fizycznym, czy nawet biologicznym, ale w sposób skuteczny mechanizm takich związków przyczynowych. Zrobimy to, to z tego będzie wynikało to. Zrobimy następny krok, to będzie z tego wynikało następny i ostatecznie jakiś efekt. W tej chwili to przestaje w Polsce działać. Przestaje wraz z załamywaniem się sądownictwa, wraz z pytaniami odnoszącymi się do tego, czy władza, ta wykonawcza władza, bo ona jest głównie w ręku rządu, jest gotowa przyjmować do wiadomości decyzje sądów, decyzje innych organów, czy jest gotowa działać w zgodzie z Konstytucją. Tutaj od razu powiem, że Konstytucję nieustannie łamie. Czy jest gotowa po prostu uznać, że nawet tam, gdzie jej się to nie podoba, nawet tam, gdzie, czy to wyrok sądu, czy decyzja administracyjna, czy nawet decyzja marszałka województwa, czy starosty, czy wójta jest zgodna z prawem, ale sprzeczna z jej intencjami, to Miłowsko jest ważna i musi być wykonana. Bo na tym polega właśnie państwo prawa, państwo praworządne. I to jest ten pierwszy mankament. On dzisiaj, to trzeba sobie jasno powiedzieć, nie jest przez społeczeństwo jakoś szczególnie dostrzegany. No choćby to przejęcie telewizji, całkowicie nielegalne, no można powiedzieć kryminalne, nastąpiło bez jakiegoś wielkiego oporu. Uczestniczyłem w tych wszystkich demonstracjach, okupacjach, no to było co najwyżej pod więzieniami, no co najwyżej kilkaset osób. A bywało, że mniej. Tych wydarzeń później było więcej, mnożyły się i też nie było jakiejś bardzo ostej reakcji. To jest tak, że po prostu w ciągu tych 36 już przeszło lat od załamania się PRL-u w Polsce wmawiano ludziom, że w gruncie rzeczy powinna rządzić jedna grupa, tak zwany establishment i wmawiano ludziom, że jeśli on rządzi, to znaczy, że jest dobrze, to znaczy, że tak powinno być. A jeżeli rządzi ktoś inny, to się zdarzało, my sami już mamy za sobą 10 lat rządzenia, no to wtedy w gruncie rzeczy jest źle, wszelkie reguły przestają obowiązywać, można organizować opozycję totalną, można wszystko niszczyć, można donosić na Polskę za granicą, w tym przede wszystkim do Instytucji Unii Europejskiej, można blokować nam pieniądze i to nawet poważne pieniądze, no krótko mówiąc, można robić właściwie wszystko, co się chce, żeby tylko tą władzę obalić. Czyli krótko mówiąc, mamy w Polsce potężne siły społeczne, tak to trzeba jednak określić, które po prostu demokrację nie akceptują, bo to jest po prostu odmowa akceptowania i demokracji, no ale i także praworządności i musimy w tej walce, która jest przed nami, zdać sobie z tego sprawę, zdać sobie z tego sprawę, że wielu ludzi uważa, jeśli chodzi o tę kwestię, że właściwie żadnego problemu nie ma. Z drugiej strony mamy skutki takiej polityki, oczywiście mówię tu o skutkach pośrednich, bo to nie jest tak bezpośrednio, że jak nie wiem, przejmą telewizję, to w związku z tym pogarsza się stan na giełdzie. Tak nie jest. Kto by tak uważał, popełniałby tutaj wielki błąd. Ale z drugiej strony ten mechanizm łamania prawa jest uderzeniem także w rynek, w transakcje finansowe, no bo wszędzie powstaje ten element niepewności i przeszkadza naszemu życiu gospodarczemu. Ale naszemu życiu gospodarczemu przede wszystkim przeszkadza całkowity brak kwalifikacji tych, którzy rządzą. Takim można powiedzieć radykalnym brak kwalifikacji. Żeby rządzić, to trzeba mieć odpowiednie i to naprawdę wysokie kwalifikacje. Ci ludzie, którzy rządzą dzisiaj, tych kwalifikacji nie mają. Ale jest jeszcze coś gorszego, bo kwalifikacje można zdobywać, można się uczyć. W praktyce lepiej, żeby ktoś, kto został ministrem, nie musiał się uczyć w praktyce, tylko już wiedział, co ma robić. Ale w praktyce też się może czegoś nauczyć. Ale tu przede wszystkim chodzi o tą dobrą wolę. O wolę, by służyć nie jakimś grupom, a tym bardziej nie podmiotom zewnętrznym, w tym państwom zewnętrznym, tylko właśnie Polsce. I z tym też jest w Polsce dzisiejszej ogromny kłopot. Weźmy, szanowni państwo, to, co w Polsce załatwiono Niemcom w ciągu ostatnich, już dzisiaj można powiedzieć, lat. Bo to już dwa lata minęło od 13 grudnia 1923 roku. Sprawa energii atomowej, CPK, odry, portów, teraz ostatnio szybkich kolei. To są tylko te najbardziej takie oczywiste przykłady tego, że działa się w sposób całkowicie świadomy na rzecz gospodarki niemieckiej. Ktoś powie, dlaczego na rzecz gospodarki niemieckiej? No bo jak CPK będzie silny, to ten Wielki Port Lotniczy w Berlinie będzie już dużo słabszy. Jeżeli polskie porty, a to można na liczbach wykazać, będą miały coraz większe przeładunki, to przeładunki Hamburga, czy Roztoku, jeszcze tym bardziej, będą spadały. I one spadały rzeczywiście. Jak u nas rosło, to tam spadało. No tylko tu mamy sprzeczność interesów, tylko że polska władza ma realizować polski interes, a nie niemiecki. Mamy też, proszę Państwa, zjawisko, które jest niesłychanie groźne, a które wbrew...

---