Roman Giertych: Amerykański koszmar i odrzucenie faktów
Roman Giertych komentuje nagłą falę zdarzeń w USA - zabójstwo dokonane przez agenta służb i reakcje najwyższych przedstawicieli władzy.
W nagraniu podkreśla, że najmocniej niepokoi go odrzucenie świadectwa własnych oczu i usprawiedliwianie przemocy przez polityków, co traktuje jako krok w stronę faszyzacji i ograniczania wolności.
W materiale odnosi sprawę amerykańską do polskich doświadczeń, wyciąga wnioski i apeluje o uwagę przed konsekwencjami takich narracji; zachęca do obejrzenia całego wystąpienia.
Wypowiedź z 10-01-2026 r.
Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/roman-giertych
W nagraniu podkreśla, że najmocniej niepokoi go odrzucenie świadectwa własnych oczu i usprawiedliwianie przemocy przez polityków, co traktuje jako krok w stronę faszyzacji i ograniczania wolności.
W materiale odnosi sprawę amerykańską do polskich doświadczeń, wyciąga wnioski i apeluje o uwagę przed konsekwencjami takich narracji; zachęca do obejrzenia całego wystąpienia.
Wypowiedź z 10-01-2026 r.
Roman Giertych - Konferencja prasowa
Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/roman-giertych
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Roman Giertych: Zarzuca fałszerstwa i odwrócone protokoły
Roman Giertych: Jak PiS okradał Polaków — Fundusz Sprawiedliwości
Roman Giertych apeluje do Prezydenta Nawrocyka o przeliczenie głosów
Roman Giertych: Nawrocki oskarżony o powiązania z Zonda
ROMAN GIERTYCH: ZAMACH STANU
Roman Giertych zapowiada: nie odpuszczą sprawy fałszerstw wyborczych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Senat RP
Senat RP: Parlament Młodych RP - Przyszłość polskiego rolnictwa
PiS
PiS: Niekompetencja w resorcie energii zagraża Polsce
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Węgiel to polskie bezpieczeństwo energetyczne
PiS
P. Jaki: Ostrzega przed rozmontowaniem państwa i likwidacją kopalń
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Mercosur to trudny wybór dla Polski
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki na Jasnej Górze: dziękował i apelował o jedność
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Dzisiaj parę słów o tym, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych. W moim przekonaniu mamy do czynienia z koszmarem, który powoli buduje sytuację zbliżoną do takiego przygotowywania systemu totalitarnym. Mówię oczywiście o historii z tym zabójstwem dokonanym przez agenta, który jest zatrudniony w służbie ścigającej imigrantów. I ten fakt, który w każdych służbach się zdarza. Jakiś morderca, psychopata, człowiek o pewnego rodzaju upośledzeniu umysłowym i czasem dowodzi do zbrodni. Mieliśmy parę dni temu zbrodnię w polskiej policji. I to jest oczywiście problem, natomiast najważniejszy to jest kwestia reakcji państwa na taką sytuację. W tej historii to, co jest dla mnie najsłupniejsze, oczywiście obok tragedii tej kobiety i jej rodziny, jest to, że prezydent Stanów Zjednoczonych, wiceprezydent, tysiące popleczników MAGA, jednoznacznie wspiera narrację, że to było uprawnione działanie agenta służby państwowej. Rzeczywistość tego zabójstwa wyglądała tak. Kobieta, która uczestniczyła w jakichś protestach, próbowała wykręcić samochodem, podjechali do niej agenci służby migracyjnej, dwóch wyszło i jeden z nich kazał jej wysiąść z samochodu. Ona się nie posłuchała, cofnęła samochód lekko i skręciła koła tak, żeby ominąć tego agenta, który stanął trochę zawadzając. Ten agent wyciągnął broń, najpierw strzelił na wprost przez szybę przednią, a potem oddał samochód w wyniku tego strzału, ruszył, ona prawdopodobnie konwulsyjnie przycisnęła gaz i dostała dwa strzały z boku, strzał przez boczną szybę otwartą, przez boczne okno. W rezultacie ona zmarła. Agent rzucił jeszcze wulgarne wobec niej określenie i w sumie poszedł. Najpierw taką wersję powtarzał prezydent Trump, że mieliśmy do czynienia z próbą terrorystycznego ataku na agenta, że on jest w szpitalu, bo uszedł żyć. To wszystko oczywiście jest nieprawda, bo całe zdarzenie było filmowane z kilku ujęć. I sytuacja, w której ludzie widzą coś takiego. Wyobraźmy sobie w Polsce. Policjant zatrzymuje rolnika, który jedzie na Merkosów. Rolnik próbuje go wymienić, policjant wyjmuje broń i strzela mu najpierw przez szybę, potem jeszcze oddaje dwa strzały z boku. Na to wychodzi minister Kierwiński, mówi super, super zrobił, tak? Nie posłuchał, żeby stanąć, w związku z czym trzeba było go odstrzelić. Groziło naszemu agentowi to, że jakby skręcił w inną stronę, to mógłby potraktować ten samochód jako broń i mogło coś się stać. Teoretycznie każdy samochód może być bronią, bo każdym samochodem możemy w tłum wjechać, co nie oznacza, że zapobiegając tej sytuacji policja może na was strzelać. Orwell w książce rok 1984 napisał takie zdanie, które sobie wypisałem. Partia żądała, aby odrzucić świadectwo własnych oczu i uszu. Taki był jej podstawowy, najważniejszy rozkaz. I to, co w Ameryce się dzieje, najbardziej takiego, bym powiedział, przerażającego, koszmarnego dla mnie, to jest właśnie to, że mamy do czynienia z odrzuceniem świadectwa oczu i uszu, odrzuceniem tego, co wszyscy widzą, co wszyscy mogą obserwować na filmikach i powtarzaniem narracji partyjnej. Oczywiście nikt nie każe się zgadzać z poglądami tej kobiety, że ona była przeciwniczką tych działań antyemigracyjnych. Nikt nie każe wspierać migracji, ja też nie wspieram nielegalnej, nigdy nie wspierałem, tak naprawdę, budowania nielegalnego przekroczenia granic czy nielegalnej migracji, chyba, że mówimy o ofiarach wojn, czyli takich związków humanitarnych, absolutnie. Ale jeżeli chodzi o migrację ekonomiczną, to w tej sprawie są różne zdań. Natomiast jeżeli pozwalamy na to, żeby policja czy inne służby zabijały tych, którzy mają inne zdanie, bo tak, jest coś nie tak. Zresztą muszę powiedzieć, że sam prowadzę jedną sprawę, która trochę mi, oczywiście nie ta skala, ale przypomnę, co zdarzyło. Mianowicie słynna historia, jak policja złamała rękę dziewczynie, która protestowała przeciwko zamykaniu działaczy, które protestowały w ramach strajku kobiet. W wyniku tego złamania dostała, czytamy ową de facto rękę i do dziś policjant nie jest skazany, ani nawet zarzutów nie ma. Co świadczy też o tym, jak bardzo pisowskie myślenie przeżarło polską prokuraturę, przeżarło to bardzo głęboko, tak bym powiedział. Przez lata całe i z budową, nie tylko za czasów Ziobry, ale i za czasów Sermy, ta budowa de facto pisowskie myślenie w prokuraturze, to myślenie trwa. Ale oczywiście skala tego w przypadku i ocenia tego jest zupełnie inna. Nie ma kojarzenia, ale nie ma analogii wprost. To, co się zdarzyło w Stanach Zjednoczonych, to było po prostu coś przerażającego. I mamy polskich polityków, jak pana posła Tarczyńskiego, który pisze na swoim portalu Twitteru good job do agencji i oceniając tę sytuację, czyli dobrą robocą wykonał agent, który zamordował niewinną kobietę. Strasznie to jest. Naprawdę zbliżamy się do takiego przełomu psychologicznego, który tym ludziom odmaga zarówno w Stanach, jak i w Polsce. Pozwala na wszystkie brutalności pod warunkiem, że dotyczą ich przeciwników i na wszystko pozwala swoim ludziom pod warunkiem, że służą tej innej partii ideologicznie. Myślę, że w Polsce i teraz w tych midtermach, które będą w Stanach w listopadzie, to będzie wybór cywilizacyjny, absolutnie cywilizacyjny. Czy jesteśmy gotowi na faszyzację, komunizację, to są dwa oblicza tego samego populizmu naszych społeczeństw, czy jednak mamy w sobie świadomość, że najpierw pozbawieni są wolności ci, którzy demonstrują życia, wolności, zdrowia, a potem wszyscy inni, bo totalitaryzm się nigdy nie zatrzymuje. On ma swoje koła samochowe, tak jak widzieliśmy, to wędla szukać, w jednym z długiem reżimu Czafej za czym Maduro. Totalitaryzm, jeżeli nie zostanie przerwany zewnętrznie albo wybuchem rewolucji wewnętrznej, ma te cechy nakręcające się i prędzej czy później dotyczy każdego człowieka. Koszmarna sytuacja. Pewnie są adwokaci w Polsce, którzy bronią tego agenta, mówią tak, obrona konieczna. Trzy strzały, obrona konieczna, dwa z boku, obrona konieczna. Proszę Państwa, nie ma czegoś takiego w polskim kraju karnym. U nas taki człowiek siedział od razu i wyszedł po dwudziestu lat. Tam sobie chodzi do pracy. Taki system zbudowali sobie Amerykanie, wybierając niewłaściwy go człowiek. Mamy szczęście, że w Polsce wybory powszechne rezydenta nie przekładają się na to, że rządzi policjant.
---
---