Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bolesław Piecha: krytyka ministra za selektywną pamięć

Bolesław Piecha: krytyka ministra za selektywną pamięć

Bolesław Piecha w trybie sprostowania odniósł się do doniesień prasowych i wystąpienia ministra, zarzucając mu selektywną pamięć i odchodzenie od meritum. Piecha odmówił komentowania artykułów typu 'nie przyjęli, szpitale nie leczą', podkreślając jednocześnie, że ocenić trzeba ostatni rok rządów, nie wydarzenia sprzed 2007 roku.

Najważniejsze zarzuty


- Piecha zarzucił ministrowi pamięć selektywną: minister pamięta wydarzenia sprzed 2007 roku, ale nie pamięta tego, co działo się później. Podkreślił, że on sam nie twierdził, iż nakłady były wystarczające i że „wszystko było cacy”.

Reakcja na doniesienia prasowe


- Piecha oświadczył, że nie będzie odnosił się do przeglądu prasy ani do artykułów sugerujących nieetyczne zachowania. Zaznaczył, że jeśli ktoś ma dowody na nieetyczne postępowanie, powinien zgłosić je do właściwych organów, a nie epatować izby i telewizji pomówieniami.

Ocena stylu debaty


- Zakwestionował styl wystąpienia ministra, wskazując na argumentację ad personam i zastosowanie tzw. erestykę. Z krytyką odniósł się do odwracania uwagi od meritum i zakończył stwierdzeniem, że po tej odpowiedzi "Polacy mają się czego bać".

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo proszę, w trybie sprostowaniu. Dziękuję bardzo, w trybie sprostowaniu. Oczywiście, ja nie chciałbym nawiązywać do przeglądu prasy, panie ministrze, to są artykuły z ostatniego miesiąca na pana temat, typu nie przyjęli, szpitale nie leczą, Arwukowicz nadal uważa, że wszystko gra i tak dalej, i tak dalej. Ja nie będę się do tego odnosił. Muszę się odnosić tylko do dwóch spraw. Panie ministrze, ja wiem, że pan ma jakąś dziwną, nakręcił się pan tutaj na tej mównicy strasznie, ma pan jakąś dziwną pamięć. Przecież pan wszystko pamięta, co się działo przed 2007 rokiem, natomiast nic nie pamięta pan, co się działo po. A my oceniamy pana ostatni rok rządów. Trzeba sięgnąć pamięcią nie do 2003, 2000, tylko do 2011 roku. Ja wcale nie mówiłem, że nakłady były wystarczające, że wszystko było cacy. I nie insynuowałem również panu bardzo dziwnych zachowań, chociaż z tych materiałów prasowych takie insynuacje mogłyby padać. Jeżeli chce pan insynuować jakieś zachowania nieetyczne, proszę to zgłosić do właściwych organów, a nie epatować telewizji i wysokiej izby takimi pomówieniami. Bo to jest nieeleganckie i niegrzeczne. Poza tym sądzę, że zastosował pan starą erestykę. Ad personam, a nie do meritum. Meritum po prostu pana nie obchodzi. I naprawdę po tej dzisiejszej pana odpowiedzi myślę, że Polacy mają się czego bać. Dziękuję. Dziękuję bardzo.